Spectre (2015) reż. Sam Mendes
A to nie wiadomo oficjalnie, że Waltz to Blofeld? Uśmiech

Odpowiedz
Nie:
KLIK

Odpowiedz
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Kurde, dobrze to wygląda.

Odpowiedz
Super, że nie ma żadnej muzyki. Chyba, że to tylko w clipie, a w filmie będzie w tym fragmencie?

Odpowiedz
Lepsza scena akcji niż wszystkie ze Skyfall razem wzięte.

Odpowiedz
(27-10-2015, 23:28)simek napisał(a): Super, że nie ma żadnej muzyki. Chyba, że to tylko w clipie, a w filmie będzie w tym fragmencie?

Nie będzie. Clipy to albo w 100% sceny z filmu, albo trochę przycięte sceny, ale czegoś takiego jak wycięcie muzyki się przy nich nie stosuje.

Film ruszył po (być może) kolejny miliard dla Bonda
http://www.hollywoodreporter.com/news/box-office-spectre-opens-spectacular-834831

Ciekawe ile uda mu się zarobić. Reklama słabsza, konkurencja większa. Myślę, że w USA nie ma szans zbliżyć się do Skyfall, psując 20-letnią passę Bonda, który każdym kolejnym filmem przebijał poprzedni. Poza USA dzięki UK i Chinom, nawet jeżeli OO7 straci trochę na popularności w innych krajach, zwiąż powinien zarobić ponad $800 mln.

Odpowiedz
Też uważam, że wynik worlwide będzie ogólnie świetny, ale nie przebije Skyfall, który zarobił sporo więcej niż się spodziewano i w ogóle według mnie był dosyć wyjątkowy jak na Bonda - mnóstwo się o nim mówiło, premiera to było wydarzenie, a piosenkę Adele wałkowało każde radio (przynajmniej u nas) a teraz to nawet ja, kinoman i fan Bonda zapytany dwa tygodnie temu kiedy jest premiera, to powiedziałbym, że pewnie gdzieś pod koniec listopada :p o piosence Smitha nawet nie wspominam, mam zamiar ją usłyszeć ostatni raz podczas czołówki.

Odpowiedz
(28-10-2015, 08:13)Gieferg napisał(a): Lepsza scena akcji niż wszystkie ze Skyfall razem wzięte.

Wiesz Gieferg, ze to już jest nudne? Jak zdarta płyta w dodatku przycinająca się w najgorszym momencie najnudniejszego kawałku. Aż do porzygania.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
Tego, że to jest lepsza scena akcji niż wszystkie ze Skyfall razem wzięte, wcześniej nie mówiłem, bo dopiero teraz ją zobaczyłem, także wypad do Spychowa, Danuśka.

Odpowiedz
Wrzucam na szybko via reddit, komentarz popremierowy:

Plot is awful and predictable. One of the worst car 'chase' scenes of any bond film. The Bond girls add nothing (one of them is literally in it for 10 minutes), nor does Andrew Scott, nor does 'generic henchman #203'. The script seems all over the place and doesn't let you get settled before you move to another pointless set-piece.

W sumie dobrze się to wpisuje w moje niewygórowane oczekiwania, aczkolwiek liczyłem, że chociaż tego pościgu nie spartolą:/

Odpowiedz
W sumie zgodnie z oczekiwaniami.

Cytat: (one of them is literally in it for 10 minutes)

Czyli jak w KAŻDYM Bondzie z Craigiem, nie wiem jak w innych.

Odpowiedz
Relacja ze zdjęć w Meksyku polskiej statystki: link

Cytat:Po każdej próbie w korytarzu zrobionym dla pościgu od razu pojawiały się nowe twarze. Twarze, które koniecznie chciały dotknąć lub być dotknięte przez Daniela Craiga i przez milisekundę pojawić się w oku kamery. Nic nie dawało tłumaczenie, że stary, masz maskę, nie będzie cię widać. Nawet po kilkunastu upomnieniach i błaganiu ludzi, aby się rozsunęli, efektów nie było. Koniec końców, w żadnej praktycznie scenie z tłumu nie zagrał Daniel Craig, tylko jego dubler, a droga przejścia była za każdym razem inna, żeby uniknąć zacieśniania się ludzi i ułatwić przejście. Podobno Craig bardzo się tym zirytował.
Zawsze mnie rozwalają te kulisy produkcji: 9 dni zdjęciowych, 4 minuty w filmie, 20 mln$ od władz Meksyku za pozytywne sportretowanie kraju Duży uśmiech

Odpowiedz
(28-10-2015, 10:16)Juby napisał(a):
(27-10-2015, 23:28)simek napisał(a): Super, że nie ma żadnej muzyki. Chyba, że to tylko w clipie, a w filmie będzie w tym fragmencie?

Nie będzie. Clipy to albo w 100% sceny z filmu, albo trochę przycięte sceny, ale czegoś takiego jak wycięcie muzyki się przy nich nie stosuje.

Film ruszył po (być może) kolejny miliard dla Bonda
http://www.hollywoodreporter.com/news/box-office-spectre-opens-spectacular-834831

Ciekawe ile uda mu się zarobić. Reklama słabsza, konkurencja większa. Myślę, że w USA nie ma szans zbliżyć się do Skyfall, psując 20-letnią passę Bonda, który każdym kolejnym filmem przebijał poprzedni. Poza USA dzięki UK i Chinom, nawet jeżeli OO7 straci trochę na popularności w innych krajach, zwiąż powinien zarobić ponad $800 mln.

Miliard pewnie pyknie ale poprzednika nie przebije, a już na pewno nie w USA. Reklama jednak zrobi swoje.

Odpowiedz
OK, właśnie wróciłem, będzie krótko bo idę spać, potem ewentualnie coś dopiszę.

- generalnie jest jakoś o punkcik lepiej niż w przypadku Skyfall, pod tym względem że jest większa prostota fabularna a całość jest bardziej, hm, spójna, nie sprawia wrażenia zlepku kilku różnych filmów. Czyli mamy kicz i suchary niczym z epoki Moore'a plus gritty nolanizmy, no ale powiedzmy że jakoś się to klei. Co nie znaczy że scenariusz jest dobry, oj nie.

- sceny akcji - najlepszą jest ta w pociągu linkowana jakoś tu niedawno, chociaż zostaje zjebana dennym sucharem w końcówce. Scena otwierająca to żenada wyglądająca jak jakiś odrzut z ostatniej części Fast & Furious (nie licząc sympatycznego długiego ujęcia na początku), Rzym został spieprzony nadmiarem sucharów i "zabawy konwencją", Austria w sumie spoko ale tylko tyle.

- obsada - Bond taki sam jak w Skyfall. Seydoux to słodziak, ale postać napisana kijowo - najpierw mamy Kurylenko 2.0, a potem
. Wątek ekipy londyńskiej to odpowiednik wątku pomagierów Hunta z ostatniego MI - pretekstowe i modne najwyraźniej ostatnio w blockbusterach
W każdym razie po to to tylko wrzucili by zagospodarować znane nazwiska, a znane nazwiska miały wywalone i sobie jadą na autopilotach. O dziwo najlepiej wypada Waltz, IMO najlepsza jego rola od czasu IB, facet się dobrze bawił na planie i to widać, ale na szczęście nie szarżuje. Co do napisania postaci jako takiej - powiązanie z Bondem denne i na siłę, ale fajnie i dowcipnie IMO zagrali z twistem (każdy wie jakim), znacznie lepiej niż Star Trek ostatni w podobnej sytuacji. Po ujęciu z wejściem myślałem że z krzesła spadnę ze śmiechu, niestety to był jedyny humorystyczny motyw który w jakikolwiek sposób mnie w tym filmie rozbawił. Niestety jego wątek skończył się takim kliszosucharem, że taki np. mental chyba na apopleksję padnie kiedy to zobaczy. Henchman ujdzie, generyczny ale daje radę, choć suchar w scenie jego śmierci słaaaaaaby.

- Za dużo sucharów i nawiązań wrzucanych z subtelnością młota, Skyfall wydaje się być szczytem finezji przy akcjach które tu momentami odchodzą.

- Ostatnia scena Moriarty'ego wydaje mi się być w miarę zabawnym nawiązaniem do Szerloka (dach), choć może nadinterpretuję.

- W sumie spoko "powroty" prawie wszystkich jako powiązanie całego craigowskiego podcyklu, mimo tego że durne to i szyte pieruńsko grubymi nićmi, a "fizyczne" cameo tylko jedno i skandalicznie krótkie. A no i jeszcze White, on akurat godnie wypadł.

- Czołówka zajebista, ale niestety psuta przez Najgorszą Piosenkę W Cyklu, której po dwóch tygodniach katowania co 15 minut w radiu w robocie już po prostu słuchać nie mogę.

Ocena - jakieś 5+, może 6, na następną część mam wywalone tym bardziej że bardzo wyraźnie można przewidzieć jej punkt wyjścia już po zakończeniu tej - i będzie to punkt wyjścia baaaardzo słaby.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
1,2 - nie potrafię wyczuć w sumie co Cię nudzi a co nie, ogólnie są ze trzy "większe" sceny akcji, które są mniej więcej równo rozłożone, plus pociąg, plus jakieś tam okazjonalne krótkie szczelanie. trudno wyczuć, ale raczej na cuda bym się nie nastawiał.

3 - Tyle dobrego że nie jest MEGA debilnie, może tylko lekko w przypadku tego całego metaplotu który niby ma łączyć całą serię oraz postać Waltza z Bondem, no ale poza tym to jest bardziej tradycyjny Bond w sensie konstrukcji fabuły czyli lokalizacja - wskazówka - kolejny quest prowadzący do kolejnej lokalizacji, zapętlić. Plus londyński zapychacz no ale o tym już pisałem wyżej.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
Przeczytałem twoją recenzję, bo zauważyłem spoiler tagi, więc uznałem, że ewentualne spoilery zakryłeś.
Myliłem się.

Pora opuścić temat.

Odpowiedz
Pomagier czarnego charakteru ginie? No way!

Odpowiedz
Wiedziałeś, w której konkretnie scenie zginie? Jeśli nie to jest spoiler, so shut the fuck up.

Odpowiedz
Dla mnie to bez różnicy w której scenie, bo mam na to wywalone. Ty najwyraźniej też skoro koniecznie musiałeś przeczytać recenzję na forum. Po co? I tak pójdziesz do kina Uśmiech

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Skyfall (2012) reż. Sam Mendes Kaczor 1,313 220,896 17-09-2024, 09:36
Ostatni post: Corn



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości