22-03-2013, 00:44 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-03-2013, 12:16 przez Bucho.)
|
Star Trek
|
|
Nie do konca, bo Alice do modelki daleko, to zuch dziewoja z mega dobrym cycem i klasyczna, ksztaltna pierdziocha - absolutne przeciwienstwo wychudzonych raszpl from hollywood. Co najwazniejsze, to calkiem niezla aktorka, choc do Blunt i Hall jej daleko.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
A mi się zwiastun podoba. Jest tak samo patetyczny jak zwiastun do jedynki, czyli film ma szansę być tak samo dobry ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
22-03-2013, 10:44
Liczyłem że w dwójce będą Klingoni no ale widać nie można mieć wszystkiego. Po tym co do tej pory widziałem jestem dużo bardziej podjarany niż przed jedynką, do której obejrzenia w kinie dopiero wynik na RT mnie przekonał.
22-03-2013, 21:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-03-2013, 21:55 przez Gieferg.)
Trailer efekciarski, ale w sumie ani przez chwilę nie czułem, że mam do czynienia ze Star Trekiem. A jako, że za Star Trekiem nie przepadam to niby dobrze. Z drugiej strony dobrze, że Abrams idzie do Star Wars, gdyż chyba rzeczywiście Kirk i Spock to nie jego bajka.
23-03-2013, 15:31
Na okładce Empire czuć, na reszcie zdjęć raczej nie. Jako, że nie jestem Trekkie nie będę marudził jeśli dostanę po prostu dobry film SF (w tym momencie Lindelof zaśmiał się złowieszczo w swoim basenie).
24-03-2013, 22:16
Mass Effect a nie Star Trek. Nie podoba mi się, w jakim kierunku zmierza ten film, ale z drugiej strony - byłem też sceptycznie nastawiony do jedynki. Po M:I3, Super 8 i Star Treku DżejDżej ma u mnie spory kredyt zaufania.
25-03-2013, 09:57
Ale z ciebie plebs. :P Rozrywkowego tu szukałeś? To co jest w nim tak unikatowe to to, że się stara nie dogadzać fanom Gwiezdnych wojen tylko właśnie wspomnianego arcydzieła Kubricka. Wise miał ambicje którą trudno mi nie docenić. Kolejne Treki poszły raczej w przygodę, dobrze zrobioną przygodę i ci winno trafić w gusta ale co z tego skoro żaden kolejny się po prostu nie umywa do Motion Picture bo brakło w nich tej unikatowej, jedynej w swojej rodzaju wizji. :D
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10 The Insider - 8/10 Dredd - 6/10 Total Recall ( 2012 ) - 5/10 G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10 03-04-2013, 12:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2013, 12:17 przez Joe Chip.)
Juby - Star Trek TMP, bodaj najlepszemu filmowi w serii dajesz 5/10? Serio? SERIO?
03-04-2013, 12:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2013, 12:33 przez Gieferg.)
Serio (to o 3 mniej niż Skyfall).
Jakoś poza Obcym i SW nie trawię kina sci-fi lat 70-tych. Także Bliskie spotkania trzeciego stopnia Spielberga mnie wynudziły i mają u mnie tylko 6/10 (ani ten film ani Star Trek nie trafią do mojej trzydziestki w plebiscycie). 03-04-2013, 12:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2013, 12:41 przez Juby.)
"Przestarzałe" czyt. robione lata temu przestarzałymi metodami (brak CGI i chyba nawet motion control). Zresztą o efektach to ja się wypowiadałem w pozytywnym sensie (tak jak Blade Runner, ST zawiera bardzo niewiele ujęć, które wyglądały dla mnie słabo a oglądałem film 34 lata po premierze) więc nie wiem czemu się czepiasz.
03-04-2013, 12:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2013, 12:46 przez Juby.)
Bo dziwnie to napisałeś. Określenie "przestarzały" zawsze ma dla mnie negatywny wydźwięk, zwłaszcza jak ktoś go używa w kontekście efektów właśnie.
03-04-2013, 12:47 (03-04-2013, 12:09)Juby napisał(a): Kilka jego elementów mnie pozytywnie zaskoczyło: przestarzałe efekty specjalne były dla mnie całkowicie zjadliwe (aż ponownie zachciałem po raz pierwszy obejrzeć oryginalne Star Wars w wersji z 1977 roku)... Nie wiem gdzie widzisz dziwność w tym co napisałem, ale żeby nie było niedomówień usunąłem słowo "przestarzałe" w tym zdaniu. 03-04-2013, 12:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2013, 12:53 przez Juby.) (03-04-2013, 12:09)Juby napisał(a): Sądziłem, że tworząc go na fali popularności Gwiezdnych Wojen, twórcy zrobią film rozrywkowy, a rozrywkowym on na pewno nie jest. Może dlatego, że nie był tworzony na bazie popularności SW, tylko serialu :) Owszem, sukces Lucasa dał zielone światło i przychylność producentów, ale podbój wielkiego ekranu planowano jeszcze zanim George zabłysnął.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 03-04-2013, 14:51 (03-04-2013, 12:28)Gieferg napisał(a): Juby - Star Trek TMP, bodaj najlepszemu filmowi w serii dajesz 5/10? Serio? SERIO? Ja bym dał chyba niżej. Lubię seriale z uniwersum Star Treka (zwłaszcza "Deep Space Nine") ale filmy, nie licząc tego od Abramsa, zawsze stanowiły dla mnie gorszą część tej franczyzy. TOS to fajny, kolorowy, przygodowy serial osadzony w realiach space opery. Mocno kiczowaty i tandetny... ale ogląda się to nadzwyczaj przyjemnie, ze względu na to że nie traktuje się tego nad wyraz poważnie. No i oczywiście bardzo sympatyczni bohaterowie z triem Kirk-Spock-Bones na czele (reszta załogi jest mocno drugoplanowa) mocno się wybijają. A filmy? TMP jest całkowitym przeciwieństwem serialu. Jest dosyć mrocznie, statycznie i... niezwykle nudno. Mam wrażenie że twórcy zapomnieli że robią Star Treka i postanowili że przedstawią swoją wersję "Odysei Kosmicznej". I jeżeli ich celem było stworzenie filmu jeszcze nudniejszego od produkcji Kubricka to w 100% im się to udało. TAM SIĘ NIC NIE DZIEJE! Ba, mam wrażenie że powstał podobny odcinek serialu który był ciekawszy niż to. Drugim problemem są bohaterowie. Pamiętacie wiecznie uśmiechniętego Kirka? Ciekawego ludzkości Spocka? No cóż... w tym filmie sprawiają wrażenie cierpiących na depresję. Jedynie Bones wydaje się być sobą. Nie mam pojęcia jak z tak charyzmatycznego bohatera jak Kirk można było zrobić tak ciepłą kluchę. Chyba jedyne co dobrego pamiętam z tego filmu to całkiem niezłe efekty oraz muzykę. Kolejne produkcje z Kirkiem bardziej uderzały w przygodowy ton, ale to dalej nie było to czego bym oczekiwał po kinowych Star Trekach. Kultu postaci Khana nie czaję, gościu pojawił się w jednym odcinku serialu a potem w filmie i nic tak właściwie nie zrobił. Kolejne filmy także niczym specjalnym się nie wyróżniają, chociaż są bardziej strawne niż TMP (zwłaszcza wewnętrzna trylogia). Filmy z Picardem z kolei ciepią na coś zupełnie odwrotnego. Kiedy poprzednie produkcje miały za mało wspólnego z serialem, tak te to są właściwie kolejne odcinki. Serio. Jak oglądam film kinowy to jednak chcę mieć poczucie że oglądam film kinowy. Jeszcze gdyby scenariusze były ciekawe... ale niestety jest jest jeszcze gorzej niż w przypadku filmów z poprzednią załogą. Na osobną wzmiankę zasługuje jednak "Star Trek: Nemesis". Akurat przy tym filmie twórcy zaczęli kombinować w dobrym kierunku. Film nie odchodzi aż tak bardzo klimatycznie od serialu (w tym przypadku "The Next Generation"), ale z drugiej strony sprawia poczucie kinowej produkcji a nie dłuższego odcinka z większym budżetem. Oczywiście sama w sobie produkcja nie powala, ale wg mnie jest dosyć niesłusznie gnojona przez wszystkich. Prawdę mówiąc, z tej starej 10 ten film ogląda mi się najlepiej. No i dochodzimy do kontrowersyjnego Star Treka Abramsa. Walę prosto z mostu- moim zdaniem jest to najlepszy kinowy Star Trek, a także jedna z najlepszych rzeczy jaka ta franczyza na świat wydała. W moim odczuciu produkcja Abramsa oddaje całkiem nieźle przygodowy klimat oryginalnego serialu, a także dużo dodaje od siebie. Ogólnie bardzo podoba mi się koncept alternatywnego uniwersum, zamiast całkowitego rebootu serii. Co do oskarżeń że Abrams zrobił ze Star Treka Gwiezdne Wojny to: 1. Można to zarzucić każdemu przygodowemu SF w kosmosie. 2. Akurat Lucas w młodości był wielbicielem TOSa. Na nowy film czekam... ale nazwisko scenarzysty powściąga mnie od wielkiego podjarania. Po LOSTach i Prometeuszu ten człowiek jest dla mnie skreślony. 03-04-2013, 19:34
Drugi gimbus. :D
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10 The Insider - 8/10 Dredd - 6/10 Total Recall ( 2012 ) - 5/10 G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10 03-04-2013, 21:22 (03-04-2013, 19:34)Grievous napisał(a): Mam wrażenie że twórcy zapomnieli że robią Star Treka i postanowili że przedstawią swoją wersję "Odysei Kosmicznej". I jeżeli ich celem było stworzenie filmu jeszcze nudniejszego od produkcji Kubricka to w 100% im się to udało. TAM SIĘ NIC NIE DZIEJE! W Odysei dzieje się jeszcze mniej i nie sądzę aby ST był nudniejszy od filmu Kubricka (udało mi się go obejrzeć na raz, do 2001 zbierałem się trzykrotnie). (03-04-2013, 21:22)Joe Chip napisał(a): Drugi gimbus. :D Nie używaj słów, których znaczenia najwyraźniej nie znasz. 04-04-2013, 09:42 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Star Trek: The Motion Picture (reż. Robert Wise) | Corn | 90 | 47,330 |
24-12-2024, 14:42 Ostatni post: Mefisto |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
![[Obrazek: empretrek.jpg]](http://media.comicbookmovie.com/images/uploads/empretrek.jpg)
![[Obrazek: 69724.jpg]](http://media.comicbookmovie.com/images/users/uploads/10300/69724.jpg)
![[Obrazek: 69723.jpg]](http://media.comicbookmovie.com/images/users/uploads/10300/69723.jpg)
![[Obrazek: stid-img-22.jpg]](http://media.comicbookmovie.com/images/uploads/stid-img-22.jpg)

Spoiler![[Obrazek: tumblr_m5i7n7ny3U1r9laud.gif]](http://media.tumblr.com/tumblr_m5i7n7ny3U1r9laud.gif)





