Ankieta: Który prequel ma najgorszy scenariusz?
Dennis the Phantom Menace
Attack of the Killer Tomatoes
Revenge of the Shit
[Wyniki ankiety]
 
 





Star Wars: Prequel Trilogy (I-III)
Jak to Ewoki nic nie mówiły? Przecież mówiły tylko po swojemu.

I naprawdę można się licytować nad umiejętnościami Anakina. Ale nie mam zamiaru, gdyż wtedy wyszedłbym na ostatecznego hipokrytę, zważywszy na moją krytykę Rey. Zresztą na upartego jednak Anakina można tam jakoś wybronić. Chociażby wiemy, że to nie był jego pierwszy wyścig itd.

A argumenty, że w Gwiezdnych wojnach ma być brudno i elegancko to jest w ogóle coś ciekawego. Tylko pozwolę sobie przypomnieć jak wyglądało Miasto w Chmurach na Bespinie. Plus prequele miały zawsze pokazać zmierzch niegdyś potężnej i pięknej Starej Republiki. To niby jak miała wygląda? Dwa stragany na krzyż? Oto miała się toczyć cała walka?

Plus tylko przypominam, że The Phantom Menace też rządziło w Box Office. I The Force Awakens nie jest bardzo dobrym filmem, a nieudolną kopią bardzo dobrego filmu.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Aż nie mogę uwierzyć, że to napisał Lawrence! Duży uśmiech

Ze wszystkim się zgadzam, bardzo mądre słowa.

Odpowiedz
Rey to an razie nikt z pustyni, zobaczymy jak rozwiną jej postać i kim ostatecznie się okaże. Poza tym skąd wiesz, że Anakin umie latać? Bo wygrał wyścig pod racerów? Wcześniej rozwalając się kilka razy. A dwie sceny później pytał pilota na statku co to są stateczniki.
No i jest zasadnicza różnica - o Anakinie wiedzieliśmy, że jest potężny, bo widzieliśmy kim się stał. O Rey nie wiemy nic, oprócz tego, że moc jest w niej silna i, że umie o siebie zadbać. Oceniać tą postać będziemy mogli dopiero po kolejnych filmach.

Wszyscy też rozumieją Wookie i inne rasy i nikt nie robi z tego problemu. Chewie ryczy, a Han, Luke i reszta go rozumieją. Finn go nie rozumie, ale za to potrafi się dogadać z BB-8. Niekonsekwencja całego świata, a nie jednego filmu.

Odpowiedz
Cytat:Plus tylko przypominam, że The Phantom Menace też rządziło w Box Office. I The Force Awakens nie jest bardzo dobrym filmem, a nieudolną kopią bardzo dobrego filmu.
Powiedz to ludziom, którzy - sądząc po box office - dostali to czego chcieli. Gwiezdnych Wojen ze znanymi bohaterami i wyczuwalnym klimatem starej sagi.
TFA właśnie przekroczyło 1,5 mld dolarów. Pobicie JW to kwestia czasu. Zagrożony jest Titanic, a może i Avatar jeżeli rynek Chiński dopisze. Ludzie chodzą po kilka razy. Faktycznie, chujowy ten film Oczko

Odpowiedz
(04-01-2016, 00:17)Arahan napisał(a): Poza tym skąd wiesz, że Anakin umie latać? Bo wygrał wyścig pod racerów? A dwie sceny później pytał pilota na statku co to są stateczniki.
No i jest zasadnicza różnica - o Anakinie wiedzieliśmy, że jest potężny, bo widzieliśmy kim się stał. O Rey nie wiemy nic, oprócz tego, że moc jest w niej silna i, że umie o siebie zadbać.

Bo mówił, że umie i że jest w tym dobry? Bo już brał udział w wyścigach? Bo robi za pomocnika/mechanika w sklepie z częściami do statków?
A te dwie sceny później pytał "Co to jest?" bo nie znał tego statku. Gdy pilot mu powiedział, że to stateczniki poziomu, od razu wykminił, które to stateczniki pionu (bardzo szybko się uczył).

O Anakinie wiedzieliśmy, że jest potężny, bo Qui-Gon to wyczuł i sprawdził, pokazały też to jego późniejsze testy w siedzibie Jedi.

(04-01-2016, 00:17)Arahan napisał(a): Wszyscy też rozumieją Wookie i inne rasy i nikt nie robi z tego problemu. Chewie ryczy, a Han, Luke i reszta go rozumieją. Finn go nie rozumie, ale za to potrafi się dogadać z BB-8. Niekonsekwencja całego świata, a nie jednego filmu.

Rozumienie języka zwierząt to co innego. Droidów nie rozumiał NIKT w tej sadze, Luke i Anakin zawsze mieli przy sobie translator (np. na X-Wingu). Rey i Poe (w jednej scenie) to jedyne postacie, które rozumieją nie-język, a pikanie BB-8. No i skąd Rey znałaby ten język? To uproszczenie scenariuszowe jednego filmu, nie niekonsekwencja całego świata.

(04-01-2016, 00:20)Arahan napisał(a): Powiedz to ludziom, którzy - sądząc po box office - dostali to czego chcieli. Gwiezdnych Wojen ze znanymi bohaterami i wyczuwalnym klimatem starej sagi.
TFA właśnie przekroczyło 1,5 mld dolarów. Pobicie JW to kwestia czasu. Zagrożony jest Titanic, a może i Avatar jeżeli rynek Chiński dopisze. Ludzie chodzą po kilka razy. Faktycznie, chujowy ten film Oczko

jakość filmu =/= wynik finansowy. Transformers 3 też było świetnym filmem, bo osiągnęło spektakularny sukces (wówczas 4 najbardziej dochodowy film)?

Odpowiedz
Tylko popatrz na oceny TF3, a na oceny TFA. W tym przypadku jakość filmu idzie w parze z wynikiem finansowym.

Odpowiedz


XD

Odpowiedz
- Zabiją Cię jeśli zginiesz - śmiechłem Duży uśmiech

Odpowiedz
(04-01-2016, 00:28)Arahan napisał(a): Tylko popatrz na oceny TF3, a na oceny TFA. W tym przypadku jakość filmu idzie w parze z wynikiem finansowym.

Piszesz, że sukces finansowy świadczy o świetności filmu. Teraz twierdzisz, że mam spojrzeć na oceny. Zdecyduj się.

TPM miało mieszane recenzje, a nie zgadniesz - tak jak TFA było miażdżącym sukcesem w BO, który ustąpił tylko jednemu filmowi Camerona.

Sukces TFA to zasługa świetnej kampanii reklamowej i idealnie wybranej dacie premiery (święta, wolne dni w środku tygodnia), nawet gdyby film miał 60% na RT i słabsze oceny widzów, wciąż zarobiłby ogromne pieniądze.

Odpowiedz
Ale czemu nie można oceniać Rey po jednym filmie? To co nie mogę oceniać Frodo wyłącznie po "Drużynie Pierścienia", czy Harry'ego Pottera po "Kamieniu Filozoficznym". Tym sam teraz oceniasz Anakina z perspektywy jednego filmu.
Plus sam bym jednak zwiększył wiek Anakina, gdyż on może być problemem, patrząc co robi. Ale z rozmowy przy stole (w sumie całkiem fajnej) jasno wynika, że Anakin ścigał się już wcześniej. Wszak matka mówi mu, że się strasznie o niego boi, kiedy to robi.
I nawet jeżeli to jest głupie, że taki dzieciak potrafi wygrać taki wyścig, to przynajmniej z tej perspektywy nie jest też takie nielogiczne, że umie pilotować myśliwiec. Przy czym też nie jestem fanem tej bitwy kosmicznej, ale mimo to w poczynaniach Anakina jest więcej ze szczęścia, fucka, połączonego na początku z automatycznym pilotem itd. Może i głupie, ale jednak jakieś uzasadnienie jest.
A uzasadnieniem dla genialności Rey, sztuki szermierki, doskonałych umiejętności pilotażu jest fakt, że zajmuje się złomem, potrafi dokopać jakimś miejscowym żulom i nie trzeba ją trzymać za rękę.

Anakin chyba się nie pytał, czym są stateczniki, tylko chyba ogólnie pilot mu objaśniał, gdyż był ciekawy. Plus chyba nie każdy statek musi być taki sam w obsłudze.

Co do droidów to nie jest to niekonsekwencja wszystkich filmów, tylko jednego co The Force Awakens się nazywa. Zauważ, że w innych jeżeli chodzi o R2-D2 to albo tłumaczy go C-3PO (robot tłumacz dah), albo za pomocą komputera pokładowego.
Toż przecież nawet sondę Imperium tylko C-3PO, a więc inny droid jest w stanie zrozumieć.

I byłbym też ostrożny z ocenianiem czegoś przez pryzmat masy. Ludzie masowo na świecie jedzą w McDonald'sach co nie znaczy, że to najlepsza jadłodajnia. I nie zapominajmy jakie wyniki w Box-Office mają Transformery Michaela Baya. Uśmiech
Plus z tego co wiem, to chyba "The Empire Strikes Back" zarobiło najmniej w Box Office. Cóż najwidoczniej to najsłabsza część Gwiezdnych wojen Oczko
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
(04-01-2016, 00:31)Juby napisał(a): Sukces TFA to zasługa świetnej kampanii reklamowej i idealnie wybranej dacie premiery (święta, wolne dni w środku tygodnia), nawet gdyby film miał 60% na RT i słabsze oceny widzów, wciąż zarobiłby ogromne pieniądze.

sukces the force awaknes to zasługa bardzo dobrego filmu od ponad 30 lat osadzonego w świecie gwiezdnych wojen Uśmiech



nie no, zemsta sithów też dawała radę

Odpowiedz
Ktoś jest jeszcze na Ziemi, kto nie zauważył, jakim infantylnym guanem jest TPM? I nie zauważył jak żenujący jest Darth Maul?

Własciwie... co w tym filmie jest dobrego?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Muzyka. No dobra, nie liczy się, bo ona nie jest "dobra", jest wspaniała!

Jeśli sukces kasowy tych filmów miałby się jakość do ich jakości, to TESB byłoby najsłabszym i najmniej lubianym epizodem oryginalnej trylogii, a TPM byłoby lepsze i bardziej lubiane od wszystkich filmów SW poza oryginałem i TFA. Tak więc wiecie... Język

Odpowiedz
Juby, zapytam znowu:

CHCE CI SIĘ?

Uważasz że warto tracić czas na rozmowę z ludźmi, którzy nawet nie potrafią obronić The Force Awakens i muszą uciekać się do tak fascynujących argumentów jak procent widzów którym się podobało (what?), $$$$$$ oraz "oglądałeś dupą"? Jaki film tacy widzowie chciałoby się rzec, ale cholera, TFA nie było aż tak prymitywne...

Odpowiedz
Phil, ja od zawsze pisałem, jak bardzo - mimo ewidentnych problemów; to nie jest ślepa miłość - lubię prequele, nie ma w tym co piszę niczego nowego, więc bądź tak miły i się oddeleguj.

Poza tym jest różnica między "robieniem dobrze fanom" a reduktywnym plagiatem / remake'iem. Tyle w tym temacie.

Odpowiedz
Ale czego tutaj bronić? TFA ma lepsze dialogi, ciekawszych bohaterów (w tym prawdziwy czarny charakter, a nie bossa kończącego level), fajną chemię pomiędzy aktorami, wizualnie także bardziej cieszy oko, a historia, mimo iż odtwórcza, mnie zaangażowała.

Poza muzyką, nie potrafię wskazać żadnej innej rzeczy w TPM, która przewyższa TFA. A podejrzewam, że i tak bardziej lubię ten film niż większość tutaj zgromadzonych.

Odpowiedz
Ja na NT w kinie byłem po kilka razy na każdym filmie mimo że widzę te ogromne minusy. Zawsze to SW i zawsze coś w nich znajdę dla siebie.
Ale dopieprzanie TFA tylko dlatego że trafił w gusta ludzi/fanów? To chyba jeden z celów kręcenia filmów, no nie?

Popadacie ze skrajności w skrajność - wywyższacie NT bo TFA Was zawiódł? A ktoś się spodziewał filmu na poziomie Imperium? Ja na pewno nie.
Zostawmy już sprawę plagiatu (jest ewidentny ale nie przeszkodziło mi to w cieszeniu się filmem) i czekajmy na EVIII. Jeśli tam będzie podobnie, to już nie ma zmiłuj.

Odpowiedz
Nie rozumiem. To znaczy w dobrym tonie jest pisać, że film Abramsa jest lepszy od epizodów I-III razem wziętych (widziałem niejedną taką opinię, również na tym forum) ale już czegoś odwrotnego napisać nie można? Odnosimy prequele do oryginalnej trylogii, oceniamy je między sobą, ale już do TFA ani TFA do nich odnosić nie można bo...? Ostatni raz kiedy sprawdzałem, to wciąż było Star Wars, tak jak pozostała szóstka, więc w czym - poza brakiem umiejętności zniesienia krytyki TFA - tkwi wasz problem?

Patrząc na ilość rzeczy które lubię w prequelach, scen do których lubię wracać i to, który film / filmy miałbym bardziej ochotę obejrzeć w tym momencie kiedy to piszę, TFA z dwiema scenami na krzyż (ucieczka Sokołem + walka na miecze) i paroma pojedynczymi momentami jest na totalnie straconej pozycji. Trudno mi o lepszy wyznacznik tego, który film oferuje więcej i hmm, skupiam się na sobie i na tym co te filmy dla mnie znaczą, bez potrzeby napisania komuś, że oglądał Mroczne widmo dupą skoro nie dostrzega jego zalet.

Odpowiedz
Cytat:Popadacie ze skrajności w skrajność - wywyższacie NT bo TFA Was zawiódł? A ktoś się spodziewał filmu na poziomie Imperium? Ja na pewno nie.

Jak dla mnie to jest film na poziomie Imperium (czyli "no, niezłe, choć miejscami przynudza") tyle, że oceniam punkt niżej za zbytnią odtwórczość w stosunku do New Hope. Zemsta Sithów i tak jest lepsza od nich wszystkich Język

Odpowiedz
Zemsta Sithów to by była dobra jakby ją Lynch robił Język.
Albo Fincher Uśmiech

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Star Wars: The Rise of Skywalker (2019) reż. J.J. Abrams szopman 2,559 442,530 09-07-2026, 00:15
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Episode VIII - The Last Jedi (2017) reż. Rian Johnson Juby 2,715 322,961 08-07-2026, 10:34
Ostatni post: shamar
  Star Wars: Episode VII - The Force Awakens (2015) reż. J.J. Abrams Veers 3,871 536,664 07-07-2026, 21:08
Ostatni post: Corn
  Star Wars (temat ogólny) Megaloceros_____ 2,396 341,035 12-06-2026, 13:15
Ostatni post: slepy51
  Star Wars: Episode II - Attack of the Clones (2002) reż. George Lucas Mierzwiak 140 35,525 21-01-2026, 21:19
Ostatni post: Bucho
  Star Wars: Starfighter (2027) reż. Shawn Levy Spoilerowo 22 1,112 22-09-2025, 09:00
Ostatni post: Scheckley
  Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith (2005) reż. George Lucas Tyler Durden 643 84,083 24-08-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Star Wars: Episode I - The Phantom Menace (1999) reż. George Lucas Corn 312 79,899 05-05-2025, 18:18
Ostatni post: Mefisto
  Star Wars: Skeleton Crew (Disney+, 2024) Pelivaron 7 1,372 14-01-2025, 01:23
Ostatni post: slepy51
  Rogue One: A Star Wars Story (2016) reż. Gareth Edwards [SPOILERY] Juby 1,494 246,816 06-01-2025, 16:13
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości