Imperium kontratakuje - zdecydowanie najlepsza, najmroczniejsza część Gwiezdnej Sagi plus walka z maszynami AT-AT, no i oczywiście słynne wyznanie Lorda Vadera. Przyznam, że widziałem tą część, jako pierwszą, dopiero później pozostałe.
Nowa Nadzieja - Wielkie postacie, wielka historia, wielkie efekty specjalne (choć teraz, po tych 30 latach nie specjalnie to widać) i mitologia w tle. Postacie, które lubię, to Stary Obi-Wan Kenobi, cudownie przedstawiony przez Aleca Guinnessa i Han Solo, pierwsza poważna rola Harrisona Forda.
Powrót Jedi - Bitwa pod Gwiazdą Śmierci, efekty specjalne, muzyka, doskonałe aktorstwo, sprawne zamknięcie wszystkich wątków, których było nie-mało, a taka sztuka nie zawsze sie udaje (vide: "Powrót Króla")
Zemsta Sithów - Ten film jest zbyt naszpikowany efektami specjalnymi i niestety, to za nie wziął się Lucas zapominając o cale reszcie. Jedyne, co mi się w tym film podobało, to scena Rozkazu 66 oraz narodziny Imperium. A, i jeszcze jeden plus: Jar-Jar w ogóle sie nie odzywa :P
Atak klonów - Lucas miał parę ciekawych pomysłów, ale kompletnie ich nie wykorzystał, a całość niestety ogranicza się tylko do efektów oraz kampanii reklamowej nowej serii figurek.
Mroczne widmo - Ten film jest tak plastikowy, tak sztuczny, tak nieprzemyślany, tak przepakowanymi efektami, że nie jestem wstanie go zaakceptować.
A tak swoją drogą, to "Wojny klonów" też były dobre.
Nowa Nadzieja - Wielkie postacie, wielka historia, wielkie efekty specjalne (choć teraz, po tych 30 latach nie specjalnie to widać) i mitologia w tle. Postacie, które lubię, to Stary Obi-Wan Kenobi, cudownie przedstawiony przez Aleca Guinnessa i Han Solo, pierwsza poważna rola Harrisona Forda.
Powrót Jedi - Bitwa pod Gwiazdą Śmierci, efekty specjalne, muzyka, doskonałe aktorstwo, sprawne zamknięcie wszystkich wątków, których było nie-mało, a taka sztuka nie zawsze sie udaje (vide: "Powrót Króla")
Zemsta Sithów - Ten film jest zbyt naszpikowany efektami specjalnymi i niestety, to za nie wziął się Lucas zapominając o cale reszcie. Jedyne, co mi się w tym film podobało, to scena Rozkazu 66 oraz narodziny Imperium. A, i jeszcze jeden plus: Jar-Jar w ogóle sie nie odzywa :P
Atak klonów - Lucas miał parę ciekawych pomysłów, ale kompletnie ich nie wykorzystał, a całość niestety ogranicza się tylko do efektów oraz kampanii reklamowej nowej serii figurek.
Mroczne widmo - Ten film jest tak plastikowy, tak sztuczny, tak nieprzemyślany, tak przepakowanymi efektami, że nie jestem wstanie go zaakceptować.
A tak swoją drogą, to "Wojny klonów" też były dobre.
07-02-2008, 16:59






