Ale zgadzam się, że coś ostatnio za dużo meskich full-frontali w filmach widziałem.
08-11-2018, 19:38
|
Suspiria
|
|
Ale ten szlafrok jest bardzo see-through ;) Plus w finale jest akurat sporo nagości .
Ale zgadzam się, że coś ostatnio za dużo meskich full-frontali w filmach widziałem. 08-11-2018, 19:38
O ile pamiętam to się rozbiera w całości tuż przed finałem :P Jesteś pewien, że w finale jeszcze przed nie zsuwa z siebie tego szlafroka (przez który i tak wszystko widać)? :P
Co do pytania Lawrenca, zbieram się ciągle do nadrobienia wywiadów z Guadagnino bo podobno tłumaczy wiele kwestii w tym dlaczego Swinton gra każdą z tych postaci, ma to podobno jakiś sens. W przypadku pytania zgadzam się raczej z przedmówcą. Jedyna alternatywa jaką widzę to 08-11-2018, 19:39
Uwaga, rozwiewam najbardziej nurtującą kwestię w Suspirii: nie, Dakota ani na moment nie zsuwa z siebie szlafroku.
08-11-2018, 22:16
Cienkie jak dupa węża. Przez cały, zbyt długi, film ma się uczucie, że ogląda się "Wiedzmy" dla dorosłych.
Oryginał miał m.in. 3 zalety (mimo że zramolal znacznie): piękne bohaterkę, zdjecia i muzykę. Tego jest pozbawiony rimejk. Pozostaje szarość, odrapanie i trochę dosadniejszych scen gore. 4/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 24-03-2019, 15:44
Z tym akurat zgodzić się nie mogę. Przede wszystkim Dakota wygląda tutaj zdecydowanie lepiej niż w trylogii Greya, także jeżeli chodzi o grę. I mnie się podoba, że nowa Suspiria audiowizualnie jest odwróceniem oryginału. Mnie się te szare zdjęcia podobają. A finalna podwójna orgia toż to piękne zdjęcia połączone z piękną muzyką i wokalem Thoma Yorke'a
Ale ja po prostu uwielbiam ten film i chyba nawet wolę go od oryginału. 04-04-2019, 15:20
Ona jest wg. brzydka i aseksualna więc tym bardziej w zestawieniu z aktorką z tamtej wersji wypada blado :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 05-04-2019, 00:37 ![]() Nie chce mi się rozpisywać, więc będzie krótko: daję 6/10 za zdjęcia, klimat panujący w akademii, Tildę, Dakotę, wiadomą scenę z Olgą, muzykę i sny / wizje. Powiedziałbym, że pierwsza połowa jest wręcz bardzo dobra ale potem coś się psuje i ostatecznie to jednak kupa pretensji i kiczu, z rozbuchanym, nieuzasadnionym metrażem i idiotyczną sekwencją finałową. Jeśli ludzie śmiali się na Hereditary, to tutaj musieli wręcz płakać ze śmiechu. 26-07-2019, 14:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-07-2019, 14:10 przez Mierzwiak.)
Suspiria (1977) - niestety, ale ten film bardzo brzydko się zestarzał. po 40 latach, kultowa przecież Suspiria nie ma juz niestety nic ciekawego do zaoferowania - zamiast straszyć, może tylko już śmieszyć. od zupełnej katastrofy ratuje to szkaradło tylko genialna muzyka, na czele z głownym motywem przewodnim, który i tak jest trochę zbyt często powtarzany. fabuła szczątkowa, ktora można streścic jednym zdaniem - w szkole baletu so czarownice. szale kiczu i głupoty przelewa scena z morderca walczącym z prostym zamkiem. warstwa wizualna pstrokato-kolorowo-jarmarkowa, co szczerze mówiąc nie wiem czemu służy, bo potęguje tylko poczucie obcowania ze sztuka niższego szczebla.
29-10-2020, 14:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2020, 14:40 przez Bartholomew.) (29-10-2020, 14:37)Bartholomew napisał(a): Suspiria (1977) - niestety, ale ten film bardzo brzydko się zestarzał. po 40 latach, kultowa przecież Suspiria nie ma juz niestety nic ciekawego do zaoferowania - zamiast straszyć, może tylko już śmieszyć. od zupełnej katastrofy ratuje to szkaradło tylko genialna muzyka, na czele z głownym motywem przewodnim, który i tak jest trochę zbyt często powtarzany. fabuła szczątkowa, ktora można streścic jednym zdaniem - w szkole baletu so czarownice. szale kiczu i głupoty przelewa scena z morderca walczącym z prostym zamkiem. warstwa wizualna pstrokato-kolorowo-jarmarkowa, co szczerze mówiąc nie wiem czemu służy, bo potęguje tylko poczucie obcowania ze sztuka niższego szczebla. Dziwne, ja oglądałem parę lat temu i bardzo mi przypadł do gustu ten creepy klimat, a to, że film jest stary i europejski tylko wzmocniło odczucie.
Polski już nie ma.
29-10-2020, 15:23
Mialem podobne zdanie co Bartholomew po pierwszym seansie kilka lat temu, ale jakoś w ubiegłym roku zrobiłem sobie powtórkę i cóż, chwyciło. Klimat, barwy, soundtrack, Jessica, baśniowe tropy - uwielbiam. Wszystkie wymienione wyżej wady - na czele z wizualną "pstrokacizną" - uważam za największe zalety. :) Najlepszy film Argento, minimalnie przed "Phenomeną"
A już w ogóle zyskuje w zestawieniu z tym potworkiem od Guadagnino.
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/ https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/ 29-10-2020, 15:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-10-2020, 15:38 przez nawrocki.)
Ostatecznie daje 3/10 za Jessice, soundtrack i umiejscowienie akcji w Niemczech - jeśli jeszcze gdzies mialyby istniec czarownice, to tylko tam :)
Remake zalicze niebawem, bo lezy mi styl Guadagnino a oryginal powtórzę w takim razie za pare lat, bo lubie zmieniac zdanie :)
Youniverse
29-10-2020, 15:45
Suspiria (1977) - o filmie wiedziałem tyle, że robił to Dario Argento i że to jakiś kamień milowy we włoskim horrorze. Fabuła obecnie przewidywalna i można się domyślić, co jest nie tak z miejscem akcji, ale nie przeszkadzało mi to i ciekawiło mnie jak to się wszystko zakończy. Zwłaszcza, że Ptak o kryształowym upierzeniu też miał zaskakujący twist. Przede wszystkim - jak ten film świetnie sfilmowano! Kadry, oświetlenie, kolor! Argento ma rękę do wizualiów, co już udowodnił wspomnianym Ptakiem o kryształowym upierzeniu:
Film jest skąpany w takiej ilość żywego koloru udowadniając tym samym, że dobry horror nie musi być szaro-bury i ciemny. W sumie zestarzały się dwa efekty specjalne - pies gryzący ślepca będący ewidentną pacynką (która nie wygląda jak pies w filmie) oraz zabawkowy nietoperz. I niektórych może razić ewidentny dubbing zagranicznych aktorów. Z całego halloweenowego maratonu chyba ten film najbardziej mi się podobał. 9/10 01-11-2021, 14:53
To teraz kolejne części. Przy czym Dwójka jest znacznie slabsza. A Trójka ponoć beznadziejna. Ta przede mną.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 01-11-2021, 18:43
Najlepsze co ten film ma do zaoferowania to muzyka, a konkretniej motyw przewodni, który jest po prostu wytworem geniuszu.
01-11-2021, 18:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-11-2021, 19:00 przez Derelict Machine.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |