THE SHIELD [FX]
Jedna rzecz jest trochę irytująca, ale to już zdążyłem się przyzwyczaić w sumie.
Ilości trupów są mocno wyśrubowane :)
Jedna strzelanina, druga, porachunki mafijne, seryjny morderca co ukatrupił 20 osób...
Jeszcze mi kilka odcinków zostało do końca 1 sezonu a truposzczaków jest pewnie tyle co w Warszawie w ciągu dekady :D

Polska to piękny i bezpieczny kraj!!!
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Skończyłem pierwszy sezon no i...
Końcówka zachwiała moją wiarę w "zajebistość tego arcydzieła". No ale to pierwszy sezon, zakładam, że nie wiedzieli czy to chwyci czy nie, dopiero się rozkręcali, więc wybaczam na razie.
Nie mniej jednak. Stacja XIII - "Swiat gliniarzy" upada po raz pierwszy :D
(copyright by Crov)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Ty jesteś trochę starszy ode mnie, więc pewnie finał sezonu drugiego nie wywoła u Ciebie takiego zdziwienia, jak u mnie. Chodzi mi o piosenkę, której tam użyto. Dla "mojego" pokolenia to było bardzo dziwne :D Ale sama scena wybitna.
.

Odpowiedz
No do finału 2 sezonu to mi jeszcze trochę brakuje. Konkretnie brakuje mi cały 2 sezon :)
Pożyjemy zobaczymy.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Patrząc na Twoje tempo i fakt, że teraz trochę wolnego, to pewnie kwestia tygodnia :D
.

Odpowiedz
Owszem. Muszę przyznać, że mnie wciągnęło jak mi się ostatnio rzadko zdarza. A jak już się zdarzy to siedzę po nocach i oglądam :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Kurczę, piosenkę dobrze pamiętam, tylko nie bardzo widzę co też może dziwić w jej użyciu? Bo jest kojarzona z 9/11?

Odpowiedz
Oh boy. Jest sam początek drugiego sezonu a ja mam powoli dość.
On tak będzie unikał przez 7 sezonów odpowiedzialności mimo, ze wszystko wskazuje na niego i powinni go dawno zamknąć.
Jeśli scenarzystom zdarza się pomóc bohaterowi to ja to mogę kupić. Ale w pewnych granicach.

Szczerze to dużo bardziej ciekawsze są te wątki poboczne. Ten Dutch, ta czarna pani detektyw, tych dwoje krawężników...
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Oszukali Cię! Miało być arcydzieło, a jest Majorek!

Odpowiedz
Przypomnij Doktorze, co to tam się odwaliło w finale pierwszego sezonu. Jak przez mglę pamiętam policjanta brużdzącego Mackeyowi et consortes. Mniej więcej trafiłem czy mieszam?

Vic oczywiście uniknie odpowiedzialności, nie ma po co oglądać. :)

Ps. Finałowy odcinek The Shield to skończone arcydzieło, nieznacznie tylko ustępujące Everyone's Waiting. To nie jest zaproszenie do dyskusji.

Ps2. Nie wiedziałem, że w The Shield gra Andre z Outkast. Niezłe zaskoczenie.

Odpowiedz
(21-12-2023, 20:48)Norton napisał(a): Przypomnij Doktorze, co to tam się odwaliło w finale pierwszego sezonu. Jak przez mglę pamiętam policjanta brużdzącego Mackeyowi et consortes. Mniej więcej trafiłem czy mieszam?
No ten cały Gilroy nie byle jaka szycha w policji, który miał za uszami brudów na jakieś 500 lat i znał masę ciemnych sprawek 'Łysego", bo go krył latami został aresztowany. Były brawa na komisariacie i tort i balony. Case closed :)

(21-12-2023, 20:48)Norton napisał(a): Vic oczywiście uniknie odpowiedzialności, nie ma po co oglądać. :)
To nie o to chodzi czy mu się uda czy nie. Po prostu gość co pół godziny odjebuje takie akcje i ma takiego farta, albo pomoc scenarzystów, że w normalnym życiu byłby martwy myślę w połowie 3 odcinka. No może dotrwałby do czwartego.

Fajny serial fantasy i chętnie jeszcze pooglądam.

To że mnie oszukaliście to pół biedy, ale że być może będę się musiał zgodzić z Delirectem to już gruba przesada!
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Z każdym kolejnym sezonem jest wykładniczo coraz więcej fantasy, więc zgoda ze mną, że the shield nie jest żadnym arcydziełem, tylko głupawym serialem rozrywkowym jest de facto już przesądzona. Oszukali Cię. Oszukali.

Odpowiedz
(21-12-2023, 21:43)Dr Strangelove napisał(a): To że mnie oszukaliście to pół biedy

Oszukaliśmy? Ktoś tu niby wspominał, że The Shield względem realizmu zdarzeń dorównuje The Wire, czy jak? Większość filmów i seriali wymaga zawieszenia niewiary. Jasne - można być zblazowanym zrzędą i do wszystkiego podchodzić z suwmiarką, słownikiem i encyklopedią, ale wtedy mało co sprawi człowiekowi radość. W The Shield wszystko inne wynagradza motywy w stylu "zabili go i uciekł", takoż łatwiej przymknąć oko na zbiegi okoliczności i tego typu pierdoły. Ostrzegam - Vic jeszcze sporo razy uniknie konswekwencji. Skutki pewnych zdarzeń okażą się natomiast tragiczne, a scena-katalizator, swoisty "początek" efektu kuli śnieżnej, już niedługo przed tobą. Twardy chłopak jesteś, wytrzymasz do końca.

Odpowiedz
Wytrzyma do końca, ale czy przeżyje?

Odpowiedz
(21-12-2023, 16:01)Paszczak napisał(a): Kurczę, piosenkę dobrze pamiętam, tylko nie bardzo widzę co też może dziwić w jej użyciu? Bo jest kojarzona z 9/11?

Nie, chodzi o to:

.

Odpowiedz
The Shield działa na innym poziomie niż realizm pracy policji. W zasadzie od sezonu 3 już nieprzerwanie idzie taka jazda bez trzymanki, że szkoda gadać. Forest Whitaker gra rolę życia. Sezony 5-7 to chyba najlepsze 3 sezony w historii tv puszczone jednym ciągiem.

Odpowiedz
(21-12-2023, 22:39)Norton napisał(a):   Jasne - można być zblazowanym zrzędą i do wszystkiego podchodzić z suwmiarką, słownikiem i encyklopedią, ale wtedy mało co sprawi człowiekowi radość.
Nie wiem czy jest sens odpowiadać na takie kuriozalne (bez urazy) zarzuty tym bardziej że i tak zostaniemy przy swoim :)
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Wszyscy czekamy z przejęciem na chwilę, w której dowiesz się, czy jest sens. :)

Kontynuując pitolenie: z dwóch niekwestionowanych arcydzieł telewizji, tj. The Wire i The Shield, zawsze nieco wyżej stawiałem to drugie. Wygrywa natężeniem emocji. Ozymandias słusznie nazywany jest jednym z najlepszych odcinków seriali w ogóle, ale mało kto w spomina, że w Świecie Gliniarzy (hehe) takich Ozków jest kilka. The Wire, przy całym swoim realizmie i ogólnej wspaniałości, w odbiorze "jest" czesto zimne, wykalkulowane, jakby pisane przez robota.

Odpowiedz
Bo The Wire to niemalże rozprawa doktorska z socjologii upchnięta w ramy serialowe, a The Shield to głupawy, niewymagający zbyt wiele od widza kryminalny rollercoaster do pośmiania przy czipsach, piwie i buchach. Przy czym zastrzegam, że w swojej klasie "robi robotę" i ogląda się super, lecz nazywanie go arcydziełem to lekka przesada.

Odpowiedz
A nie może być arcydziełem w swojej klasie?


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości