TWARZĄ W TWARZ
#41
Coś temat przygasł, więc:
http://www.film.org.pl/prace/twarza_w_twarz.html
Odcinek nr 2!
PS. Sam wiem, że tekst nie dorównuje części pierwszej, więc mi tego nie piszcie <rotfl>
"It's alive!"

Odpowiedz
#42
Dwie sprawy odnośnie odcinka drugiego:

1. Za szybko starałeś się chyba "przeskoczyć" całą akcję - dlatego za mało tu humoru, a tekst wygląda w 90% jak zwykłe streszczenie. Gdzie podziały się złośliwości? ;) Nie wiem, może to wynik pośpiechu, może czegoś innego (może odcinek nawet ci się spodobał ;) ), ale jest za mało wrednie jak na mój gust.

2. Właśnie przez ten pośpiech, przeskakiwanie od sceny do sceny, panuje totalny chaos. Po prostu nawałnica nazwisk i ksywek, której ja - nieoglądający serialu - nie ogarnąłem. Zgubiłem się gdzieś w połowie i do końca już nie wiedziałem o co chodzi. A wolniej trzeba, tak jak w serialu robić retrospekcję sprzed 15 sekund ;) (co zresztą daje gigantycznie pole do wyśmiania pomysłu, np. poprzez powtórzenie tego co pisałeś dwa zdania wcześniej - ale tu też niewykorzystany potencjał...).

Pisz dalej, nie z przymusu, tylko jak akurat będziesz miał ochotę - teksty nie muszą być aktualizowane regularnie. Przed pisaniem wypij piwo czy dwa na rozluźnienie, włącz tryb "mean son-of-a-bitch" i wtedy dawaj na całego. :)

P.S. W drugim odcinku piszesz zbyt krótkimi zdaniami. Dlatego wygląda to na pośpiech czy brak weny. Tak mi się teraz rzuciło w oczy. ;)

P.S.2 - i chyba ostatni. Może to tylko moje wrażenie, ale uważam że rozdzielenie tekstu na wyraźne paragrafy (czyli zbudowanie go np. tak jak zbudowałem tego posta) ułatwiłoby czytanie. Bo takie morze liter, bez akapitów, wyjątkowo trudno ogarnąć.

Odpowiedz
#43
z tym morzem liter od dawna walczę, bo sie to zwyczajnie źle czyta, nawet jeśli "estetycznie" wygląda 8)

szczerze mówiąc, ja się zgubiłem po kilkunastu wersach. Wojskowy dość rozumnie podszedł do odcinka drugiego i nie będe powtarzał za nim 8)

Odpowiedz
#44
desjudi napisał(a):z tym morzem liter od dawna walczę, bo sie to zwyczajnie źle czyta, nawet jeśli estetycznie wygląda 8)

Źle wygląda, kłóci się z zasadami poprawnej typografii, użytecznością, czytelnością, estetyką, Biblią i kodeksem Haysa.

Ale po co cokolwiek zmieniać?;)

Odpowiedz
#45
Cytat:No właśnie, zdjęcie! Jakim cudem policja posiada doskonałej jakości zdjęcie Knappa? Mogliby mieć takie zdjęcie tylko wówczas, gdyby Knapp był wcześniej notowany, ale w takim przypadku policja wiedziałaby, że to Knapp, a nie "Ważka" po operacji. Ah, co za napięcie, co za scenariusz, co za bezsens!

Sorry, że tak pierwszy post i od razu z pretensjami, ale o ile mnie pamięć nie myli, to dzielni policjanci dysponowali nagraniami z lotniska, na których bardzo ładnie widać Knappa, więc już jedno źródło z którego mogą mieć jego wyraźne zdjęcie jest, a drugie to moim zdaniem to, że skoro mają jego nazwisko i jeszcze prowadzi on jakąś firmę to nie jest kimś zupełnie anonimowym i mogli załatwić skądś portrecik.
Pozatym to tekst bardzo fajny i o dziwo bardziej podoba mi się analiza drugiego odcinka(może dlatego, że więcej rzeczy do wyśmiania było). Sam oglądam ten serial tylko po to, żeby pośmiać się z twórców, ale dzięki Twojej analizie DUX dzieło to wydaje się być gniotem wszech czasów(takim co się błyszczy, ale śmierdzi)

Odpowiedz
#46
Właśnie - też mi się wydaje, że to akurat zostało jakoś wyjaśnione z tym zdjęciem.

Cytat:"Ważka" oglądając retrospekcję dodaje dwa do dwóch i już nie kocha Marty, bo go narysowała.

Bomba :twisted: .

Odpowiedz
#47
Dziękuję za opinie na temat opisu drugiego odcinka najlepszego serialu wszechczasów! Co do "za szybkiego przeskakiwania akcji" - nie traktuję moich opisów jako dokładne streszczenie odcinka dla tych, którzy nie oglądają go wcale. Nie będę zagłębiał się w niuanse fabuły, tylko będę leciał po łebkach i pisał tylko o tym, co możliwe do wyśmiania ;). Wiem, że w opisie drugiego odcinka mało jest złośliwości, bo i mniej niż poprzednio było miejsc do wyśmiania, a nie piszę do serwisu "Pudelek", żebym miał na siłę przyczepiać się do każdej sceny, dialogu i akcji. Tak krawiec kraje, jak mu materii staje ;). Co do Waszego Military gubienia się w akcji, zawsze możesz obejrzeć wszystkie odcinki w necie. Domyślam się, że po moich opisach nikomu się nie będzie chciało wysłać SMSa za 6 czy 9zł żeby obejrzeć archiwalne odcinki, ale to już nie mój problem. Ja wydałem 9zł żeby móc opisać dla Was 2 i 3 (w toku) odcinek (bo tych nie miałem nagranych z TV), więc i Wy się poświęćcie, zamiast wytykać, że nie dość dokładnie tłumaczę akcję. Bo jak za dokładnie wytłumaczę, to znów będa przytyki, że przynudzam ;). No i odnośnie zdjęcia Knappa "z lotniska". Moim zdadniem, zdjęcie Knappa pokazywane w TV, jest zbyt dobrej jakości i wygląda na pozowane do obiektywu, więc wątpię, żeby pochodziło z kamery z lotniska. A jeśli Knapp prowadzi firmę, czyli jest zarejestrowany, płaci ZUS itd. to chyba policja wpadłąby na pomysł, że to NIE jest "Ważka", który dopiero WCZORAJ wrócił do kraju z nową twarzą i raczej nie miał czasu na zarejestrowanie firmy ;). Ale mogę się mylić - prostujcie!
"It's alive!"

Odpowiedz
#48
W 3, albo 4 odcinku(nie wiem dokładnie bo mi się wszystko miesza przez te retrospekcje :D ) już po śmierci Knappa kiedy policja zastanawia się właśnie nad tym czy to rzeczywiście "Ważka" jest jakaś dyskusja o tym, że o Knappie mają informacje(możliwe nawet że z interpolu, ale nie pamiętam dokładnie), że robił bankomaty i zastanawiają się czy "Ważka" nie zmienił fachu. W sumie wychodzi na to, że Knapp - przestępca, nie złapany, nie wiadomo co się z nim dzieje, no i wracał ze szwajcarii razem z panią chirurg, która go narysowała. "Ważka" - przestępca, z którym nie wiadomo co dzieje się od dwóch lat. Więc czemu nie mogłaby to być ta sama osoba?? Ważka ucieka, zmienia nazwisko, twarz, robi ciemne interesy w szwajcarii i wracam razem z ukochaną do kraju, taka jest według mnie wersja policji i nie widzę w niej żadnego braku logiki(to że jest nieprawdziwa to już odkryje sama policja w 4 odcinku). Podsumowując, to akurat ten szpikulec nie trafił w czuły punkt scenariusza...

Odpowiedz
#49
Tekst zajebiaszczy :D , ale zdaje mi się, że znalazłem w niej małego buga a tyczy się:

Cytat:czemu Marta miałaby mieć w walizce ubrania Wiktora, skoro on w założeniu wyjeżdżał sam, w samolocie o jej walizce nie rozmawiali, a nawet jakby i miała w walizce te męskie gacie, to mogła policji powiedzieć, że to po tacie

Marta wyraźnie powiedziała mu w samolocie "Zapakowałam swoje rzeczy do twojej walizki".
Pomimo tego to jest nadal głupie, bo po cholerę Ważka brał taaaką walizkę, skoro wziął ze sobą tylko spodnie i bluzkę?... ;d. A z niej też idiotka, gdyby wzięła swoją własną walizkę, to u diabła, nie musiałaby się martwić, co Panowie "Ajm Sorry" Policjanci w nie znajdą...
Ogólnie cały serial głupi jak nie wiem co; i tak mnie zastanawia, co oni.. epps. Marta zmieniła mu na twarzy? Pofarbowała mu włosy na czarno, usunęła bliznę photoshopem... ale co z tego? Twardy Ważka nawet nie drygnął, jak przez cały film zresztą :D.

Odpowiedz
#50
DUX napisał(a):Bo jak za dokładnie wytłumaczę, to znów będa przytyki, że przynudzam ;)

No cóż, w pierwszym odcinku tłumaczyłeś i się nie nudził raczej nikt...

Niechaj link poniższy będzie Ci światłem przewodnim, albowiem to jest wzór wzorów w pisaniu streszczeń cienkich seriali. :) (Pewnie każdy już zna, ale warto przypomnieć, zresztą to dowód że można pisać dokładnie i nie będzie to nudziło ;) ).

http://radkowiecki.is.evil.pl/spis2.html

Odpowiedz
#51
Do SIMKA:
Skoro aż INTERPOL (bo chyba faktycznie interpol) ma informacje na temat Knappa i jest on tak bardzo poszukiwany, to chyba ów Interpol powinien wiedzieć coś więcej na temat Knappa i o jego przeszłości. Jeżeli bowiem Knapp to Ważka z nową twarzą, to jak długo może prowadzić swoją działalność przestępczą, skoro potrzebował dwóch lat (które właśnie minęły) na zmianę twarzy? Wyszedł ze szpitala, wyrobił sobie lewe dokumenty (niby na Knappa) i na drugi dzień stał się poszukiwanym przez Interpol złodziejem kart bankomatowych? A nawet jeśli, to Interpol nie sprawdza dokładnie KTO ZACZ i jaką ma przeszłość? Jeżeli Knapp byłby jedynie nową, wymyśloną tożsamością Ważki, to czy miałby jakąś przeszłość w papierach administracyjnych? Pesel, ubezpieczenie, pierwsza komunia, historia działalności przestępczej (jako Knapp). A jeżeli takiej przeszłości by nie miał, to czy Interpol nie zacząłby czegoś podejrzewać? Podejrzewać, że Knapp to jakaś ściema? Za to polska policja - co jest kolejną bzdurą - rozsyła listy gończe po całym kraju, za gościem (Knapp), do którego Marta jedynie odezwała się na lotnisku. To już nie łatwiej - skoro policja widziała, że Ważka leci razem z Martą - było zatrzymać i dokładnie sprawdzić wszystkich mężczyzn z tego lotu? Nie, lepiej wysłać oddział komandosów, którzy w trzecim odcinku zaczną bez ostrzeżenia strzelać do Knappa, który jest ścigany za to, że Marta się do niego odezwała na lotnisku i nijak nie poświadczyla, że on to Ważka.

Do ARMYego:
Tu faktycznie popełniłem chyba błąd. Jakoś nie usłyszałem tego dialogu. Postaram się to jakoś poprawić jak znajdę chwilę czasu. Dzięki za uważne czytanie i poprawkę ;)

Do MILITARY'ego:
Jak tylko wykroję z doby jeszcze kilka godzin, to streszczenia postaram się robić zarówno drobiazgowe jak i zabawne i wciągające. Tymczasem moja doba - tak jak doba innych ludzi - ma tylko 24 godziny i nie znajduję czasu na większe zagłębianie się w temat ;). Jak czegoś nie rozumiecie, zapraszam do oglądania serialu w TVN lub na stronie serialu. Ja tu nie jestem od opowiadania serialu scena po scenie, tylko od wyśmiewania jego bezsensownych scen i wątków.
"It's alive!"

Odpowiedz
#52
ok, historia z Knappem-Ważką rzeczywiście nieprawdopodobna. Ja tylko zwracałem uwagę na to, że zdjęcie mieli skąd wziąść, no ale z tego wynika, że powinni mieć jeszcze dokładniejsze informacje o Knappie i porównać je z Ważką i to jest błąd scenarzystów. Ten trzyletni proces pisania chyba wyglądał tak, że w 2004 roku ktoś rzuca pomysł na historię gangstera zmieniającego twarz, a w 2007 gdy TVN uznał, że Małaszyńskiemu pasowałoby jakąś nową rolę dać to z tego pomysłu napisali w kilka godzin scenariusz i mają hicior :D

Odpowiedz
#53
Widziałem kilka minut dzisiejszego odcinka - napięcie w scenie z psem było wprost nie do wytrzymania, aż musiałem zmieniać spodnie po tej scenie. Co za emocje. No i ten piesek który wyraźnie się cieszył, chociaż dźwiękowcy sugerowali co innego.

Odpowiedz
#54
i ta kiełbasa:) swoją drogą, fajny piesek, co merda ogonkiem na widok włamywaczy:)

Odpowiedz
#55
kurza twarz - znowu nie obejrzałem :(
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#56
Tak się zastanawiam nad jedną sprawą, z pogranicza odcinka wczorajszego i sprzed tygodnia. Czemu Ważka z kobitką nie opuścili całego osiedla, gdy pierwszy raz zobaczyli policje? Przecież gdyby normalnie koło nich przeszli udając parę to policjanci postąpiliby z nimi tak samo jak z jedną babką, którą spotkali na korytarzy, czyli kazaliby im jak najszybciej wypieprzać, a oni musieli zawrócić, żeby bawić się w kotka i myszkę. Coś przeoczyłem, czy to taki wielki błąd scenarzystów?? A scena z psem to po prostu podsumowanie całego serialu i jego niedorzeczności.

Odpowiedz
#57
http://www.pudelek.pl/artykul/5601/malaszynski_zlamal_reke/

Ojejku, to straszne!!! Muszę kogoś przytulić :cry:

Odpowiedz
#58
Moglby sobie twarz zlamac, taki z niego kloc drewna :)

Okazuje się, że nie tylko praca na planie Tańca z gwiazdami i Gwiazdy tańczą na lodzie jest niebezpieczna. :lol:
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#59
Złote myśli autorów newsów na pudelku czasami powalają :D

Odpowiedz
#60
Wydarzyło się to przed chwilą,

Nie ma jak rzetelna informacja ;)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Twarz (2018) Reż. Małgorzata Szumowska Lawrence 15 4,121 11-04-2018, 01:08
Ostatni post: Phlogiston2



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości