悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Stylizowane na wczesne filmy z Van Dammem? Swietny zart. Raczej na trylogie Bourne'a. Nieoczojebny montaz? A powtorz choreografie walk. Rzez? Jako takiej brak, za to jest sptrytna sztuka ciecia i sklejania, ktora nie jednego juz nabrali na plastikowa brutalnosc "Taken". "Uprowadzona" to sredniacki, dziecinny, nawiny akcyjniak. Oglada sie bezbolesnie, ale smaku dobrego tez nie zostawia. Wlasnie tak dzis sie kreci...
4-5/10
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
20-05-2009, 22:53
Dużo racji w tym co piszesz, ale film ma kurczę jedną niepodważalną zaletę. Mianowicie - czarni bohaterowie mają przerąbane i to bez gadania. Główny bohater ma słuszny cel i prze wpieriod jak czołg: on się nie zastanawia, nie rozważa zagadnień moralnych, nie kombinuje jak koń pod górę. On ma kilku facetów, którym obiecał rychły zgon i widać, że lubi dotrzymywać obietnic. Pokaż mi drugi taki film z ostatnich lat, gdzie tak fajnie kibicuje się bohaterowi w wyrzynaniu złych drani. No nie ma - tu za to jest takie klasyczne, choć lekkie bo mało krwawe, kino sensacyjne rodem z lat 80. A to fajna sprawa.
20-05-2009, 23:01
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Hitch napisał(a):dziecinny, nawiny akcyjniak.
Czemu dziecinny?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
20-05-2009, 23:06
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Krew krwia (ja chce realizmu; flaki odbijajace sie od kamery sa tak samo idiotyczne jak ludzie wchlaniajacy kule, ewentualnie wydajacy z siebie dymek przy postrzale). Tu chodzi o wydzwiek. Brak zagrozenia zupelny. Bondowskie mruganie okiem do widza. Cokolwiek sie nie stanie, tatusiowaty Liam wychodzi bez szwanku (na koniec troche obrywa, ale nic z tego nie wynika), a na kazdym kroku przypomina sie, ze on jest tym dobrym, otaczanym zewszad przez korupcje.
Fakt, film zacne ma zalozenia, ale niestety reszta zostala bezceremonialnie spierdaczona trendami i trendzikami. Nawet muzyka zywcem z Bourne'a zerznieta. Od ludzi po czesci odpowiedzialnych za niemal idealny Pocalunek Smoka, spodziewalem sie czegos w klimatach dziela z Jetem Li, a nie marnej podrobki Matta Damona.
Dziecinny, bo nie ma tu nawet namacalnej namiastki dramatu tylko Jak-Fajnie-Miec-Takiego-Tate-Neeson w akcji. Brakuje jeszcze tylko zeby po kazdej "brutalnej" rozpierdusze odwracal sie do kamery i pytal czy widz umyl raczki.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
20-05-2009, 23:11
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Hitch napisał(a):Bondowskie mruganie okiem do widza.
Gdzie?
Hitch napisał(a):a na kazdym kroku przypomina sie, ze on jest tym dobrym, otaczanym zewszad przez korupcje.
Scena, w której Liam strzela do niewinnej żony Francuskiego policjanta?
Co do braku zagrożenia i 'niezniszczalności' Neesona: trudno powiedzieć. Ja, na przykład, paznokcie gryzłem cały seans i oczy szeroko otwierałem. Nie wiem, może to dlatego że nie widziałem wiele tego typu filmów i jestem jakiś niedokarmiony?
Cytat:Dziecinny, bo nie ma tu nawet namacalnej namiastki dramatu tylko Jak-Fajnie-Miec-Takiego-Tate-Neeson w akcji. Brakuje jeszcze tylko zeby po kazdej "brutalnej" rozpierdusze odwracal sie do kamery i pytal czy widz umyl raczki.
Powiem szczerze, tego za cholerę nie rozumiem.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
20-05-2009, 23:19
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Hitch napisał(a):Bondowskie mruganie okiem do widza.
Jakie znów mruganie do widza?
Cytat:a na kazdym kroku przypomina sie, ze on jest tym dobrym, otaczanym zewszad przez korupcje.
Bzdura. Liam jest w świecie, gdzie jest korupcja i bandziorzy, ale on wcale nie jest "tym dobrym". On po prostu chce odzyskać córkę. Nie leci do Francji, bo chce oczyścić ulice z gnid. Ot, wyciąga jedną dziewczynę z rynsztoka, bo liczy, że ona pomoże mu w odnalezieniu dziecka. A potem strzela do żony policjanta, żeby mu podał informacje, których potrzebuje. Prawdziwy bohater.
Cytat:Dziecinny, bo nie ma tu nawet namacalnej namiastki dramatu
Przewijałeś sceny z Liamem Neesonem?
Glut napisał(a):Co do braku zagrożenia i 'niezniszczalności' Neesona: trudno powiedzieć. Ja, na przykład, paznokcie gryzłem cały seans i oczy szeroko otwierałem. Nie wiem, może to dlatego że nie widziałem wiele tego typu filmów i jestem jakiś niedokarmiony?
Ja moze nie gryzłem paznokci, ale niezniszczalości nie stwierdziłem. Padają zarzuty, że nikt nie może trafić Liama, ale on też mało kogo trafia. Abstrahując od tego, że jest lepiej wyszokolny niż oni, to najczęściej wymiana ognia polega tu - po prostu na wymianie ognia. Trupy padają dopiero, gdy Liam ich "find you" wreszcie. I tam jest tylko jedno glupie ujęcie - gdy grubas z pistoletem wpada i strzela, jakby chcial zginac.
Glut napisał(a):Powiem szczerze, tego za cholerę nie rozumiem.
Przybija piątkę Glutowi. Witam w klubie, bracie Glut.
20-05-2009, 23:19
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
"Coreczko, porwa cie ale i tak bedzie dobrze" wstepna asekuracja widza. To sygnal, ze moze sie odprezyc, bo nikomu dobremu nic sie zlego nie stanie. Liam odwraca sie do kamery i mowi "kocham moja coreczke, jak na dobrego, dbajacego tatusia przystalo". Mruga.
Liam chodzi gdzie chce, robi co chce, nie ponosi z tego tytulu zadnych konsekwencji. Ma odgorny immunitet good guya. Ha, nikt nawet nie zwraca uwagi, kiedy udaje Francuza, na jego amerykanski akcent. "Ten pan jest tak mily, ze moja zawszona, albanska glowa zaufa mu calkowicie". Liam mruga do widza. "A ja jestem zmuszony pokazac im jak to jest czuc sie w roli ofiary klamstwa i manipulacji. Aha, mowilem, ze was znajde - to tak zeby widz od tej calej mojej klarownosci nie zapomnial, ze jestem twardzielem. Zaraz wbije komus cos w kolano, ale niestety wszyscy beda musieli sobie to wyobrazic, lub polegac na polsekundowych przebitkach".
Caly final na statku. "Skocze sobie z kilkunastu metrow i nie polame nog! Beda mi potrzebne do uratowania kochanej, biednej, bezbronnej coreczki, ktora teskni za mamusia i teraz napewno ma wyrzuty sumienia i lyso jej, ze mnie nie posluchala, ale i tak ja kocham i uratuje. I... i... i.... Adzia, a masz zly czlowieku! Haja! Ten szybki montaz jest super, wyglada jakbym umial sie bic, a ja tylko zginam rece i nogi, a kamerzysta skacze wokol mnie jak malpa."
Crov, jakbym przewinal sceny ze stojacym spokojnie Neesonem, nie zostaloby nic ogladalnego :)
Duzo tu chaosu, a wy i tak nie pojmiecie o co mi chodzi. Liam mial odgorny immunitet, wy macie odgorna aprobate, a ja wole powazna zemste :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
20-05-2009, 23:34
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Hitch, oglądałeś Commando?
20-05-2009, 23:37
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Ludzie, słuchajcie: Hitch właśnie odkrył, że 'Taken' to film fabularny, a nie reportaż z akcji ratunkowej. Pozwólmy mu nacieszyć się tą chwilą oświecenia.
Mam pytanie: czy ktoś jeszcze zauważył tam jakieś mruganie do widza?
Pytam poważnie.
20-05-2009, 23:38
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
TO WSZYSCY WIEDZIELI, ZE TO TYLKO FILM?!
Tak, Mierzwiak, ogladalem. Scierwo nie z tej ziemi.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
20-05-2009, 23:39
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Hitch napisał(a):To sygnal, ze moze sie odprezyc, bo nikomu dobremu nic sie zlego nie stanie.
To jak wytłumaczysz
śmierć koleżanki porwanej córki w tanim burdelu dla roboli?
20-05-2009, 23:42
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Hitch napisał(a):Tak, Mierzwiak, ogladalem. Scierwo nie z tej ziemi.
Hitch, przyhamuj, ok?:)
Bill Duke: Zielone berety skopią ci dupe!
Arnold Schwarzenegger: Zielone berety zjadam na śniadanie.
to jest lepsze niż całe Taken.
20-05-2009, 23:43
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Kolezanka nie byla dobra. Namawiala corke Liama do zlego i puszczania sie z Francuzami. Niedobra blondynka! Fe!
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
20-05-2009, 23:44
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
I za to kończy jak kończy? Istne zło wcielone. Dosyć naciągane tłumaczenie.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
20-05-2009, 23:46
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Hitch napisał(a):"Coreczko, porwa cie ale i tak bedzie dobrze" wstepna asekuracja widza. To sygnal, ze moze sie odprezyc, bo nikomu dobremu nic sie zlego nie stanie. Liam odwraca sie do kamery i mowi "kocham moja coreczke, jak na dobrego, dbajacego tatusia przystalo". Mruga.
Miał nic nie mówić? Czy może powiedzieć córce: "Nie, wiesz, chyba cię nie odnajdę. Sory, ale teraz cię porwą. No fajna była. W LOST cię lubiłem. Ale tam umarłaś, więc tutaj też możesz. Nie, nie, nie dawaj bad guya do telefonu. Nie, nie, nie chce z nim ro... No cześć. Tak, tak jestem jej ojcem. Nie, no nie znajdę was raczej. No. Tak. Dobra, to nara."
Nie byłoby mrugnięcia wtedy. Ekhu, ekhu. Solisz głupoty.
Cytat:Liam chodzi gdzie chce, robi co chce, nie ponosi z tego tytulu zadnych konsekwencji. Ma odgorny immunitet good guya.
Ma 48 godzin. W tym czasie policja zdąży się nim zainteresować i spróbuje zrobić zasadzkę. Mało? Nie wiem. Kupuję to. Brak mi tylko wspomnienia w zakończeniu czegoś o zajęciu się policją.
Cytat:Ha, nikt nawet nie zwraca uwagi, kiedy udaje Francuza, na jego amerykanski akcent. "Ten pan jest tak mily, ze moja zawszona, albanska glowa zaufa mu calkowicie".
Fakt, skoro tak to Liam to jest prawdziwy, dobry bohater. :))
Reszty mi sie nie chce komentowac, bo pozostale zabawne komentarze wykorzystalem rozmawiajac z Artemis na gg. ;)
Kurde, dziwny ten Hitch. Przesoił dziś jedzenie, czy jak?
D'mooN napisał(a):Mam pytanie: czy ktoś jeszcze zauważył tam jakieś mruganie do widza?
Pytam poważnie.
Hmm. No niby Liam parę razy mrugnąl i kamera to uchwyciła, więc może Hitch to źle odebrał... :)
20-05-2009, 23:47
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Wszystko w ramach konwencji "Taken". Corka byla glupia i nie sluchala sie ojca, to ja porwali. Kolezanka byla sodomitka to zginela w meczarniach. Jestes obojetny na cierpienia corki kolegi, bedziesz patrzyl na swoja ukochana z dziura w rece. Normalnie karmiczny ping-pong.
Dokladnie, Crovie. Po otrzymaniu wskazowek od corki i przejeciu telefonu przez Rumuna, powinien sie najnormalniej w swiecie rozlaczyc, bez wyglaszania mowy podczas trwania, ktorej jego corka dwa razy by dojechala do Arabii Saudyjskiej.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
20-05-2009, 23:49
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Hitch napisał(a):Kolezanka byla sodomitka
Kim była? xD
Hitch napisał(a):Jestes obojetny na cierpienia corki kolegi
Tak samo obojętny jak oglądając każdy inny film. Zresztą to tylko akcyjniak, czego ty oczekujesz?
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
20-05-2009, 23:52
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Po "Taken" oczekiwalem powaznego kina zemsty. Dostalem berka PG-13. Moge byc wpieniony, czy musze was przeprosic za wasze niewygorowane preferencje? :)
"Commando" upil sie i bzyknal Matta Damona - Wyszla "Uprowadzona". Dziecko milosci debilizmu i cenzury, celniej sie oddac isoty "Taken" nie da.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
20-05-2009, 23:54
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Hitch napisał(a):Po "Taken" oczekiwalem powaznego kina zemsty.
No i voila. Masz. Tylko pieprzysz jakies glupoty z pupy wziete, ktore sie nie pokrywaja z filmem. :) Choć nie jest to np "State of Grace" czy "Unforgiven" z oczywistych wzgledów - to kino akcji.
20-05-2009, 23:57
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Oczekiwałeś nierealnego. Od początku do końca ten film był akcyjniakiem, twórcy nawet nie mieli takich ambicji żeby stworzyć "poważne kino zemsty".
Jak chcesz poważne kino zemsty to obejrzyj Trylogię Zemsty, a nie Uprowadzoną.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
20-05-2009, 23:58
|