07-08-2011, 13:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-08-2011, 13:52 przez Kinomaniak.)
|
Taken (Uprowadzona)
|
|
Głównemu bohaterowi porywają córkę, a ten nie cofnie się przed niczym by ją uratować. Normalnie jakbym znów oglądał Commando, choć po tym względem realizacja tego celu w Taken wygląda zupełnie inaczej. Fabuła prosta jak typowy gwoźdź ale film trzyma w napięciu, jest dynamiczny i pokazuje że w wielkim świecie nie da się nagle zniknąć całkowicie nie pozostawiając żadnych śladów. Poza tym jest wątek ojcowskiej miłości, do tego stopnia że ojciec zrobi wszystko dla swojego dziecka nawet jeśli będzie musiał kogoś zabić. Liam Neeson się w filmie nie cacka z nikim, choć dał przeciwnikowi na początku szanse. Luc Besson z typowym dla siebie scenariuszem, który trzyma poziom. Jest Famke Janssen, choć po jej roli i relacji ojca z matką spodziewałem się czegoś więcej. Epizodycznie jest tez Holly Valance, to na plus. Plus również za poruszenie problemu jakim jest na świecie handel żywym towarem.
Mocny ten film - leci po bandzie, ale nie przegina w stronę "fucking impossible hero movie". Akcje są ostre, czasem mało wiarygodne, ale podane jest to w sposób zajebisty. Już rozpisałem mankamenty filmu, ale bledną one przy wyczynach Bryana. Liam zagrał koncertowo. Odświeżyłem film, bo... Taken II jest w trakcie realizacji, i to Bryana porywają za to, że zabił nie tego s*urwySyna Albańczyka, którego powinien podczas odbijania córeczki.
Świetny film!
loading podpis...
23-12-2011, 21:14
Film niezły, choć nie wiem od czego zacząć - podobała mi się scena, gdy Albańczycy mówią, że są prześladowani ze względu na to, że są imigrantami, a Liam na to, że przez to traktują tubylców jako litościwych idiotów. I następnie pamiętne przesłuchiwanie Marca. A, jeszcze dobra mocno niepoprawna scena, jak Liam strzela do żony tego biurkowego i grozi, że ją zabije - Mental, nie wspomniałeś o tej scenie? Na początku jest spokojnie, poznajemy perypetie naszego bohatera (żona ma nowego męża-bogacza, który nie jest dupkiem i lubi swojego poprzednika?! jestem w szoku), lecz gdy jesteśmy w Paryżu, nie ma zmiłuj! Jedynie mnie zastanawia, gdy wszystko się skończyło, to czy nikt nie zauważył, że jakiś Amerykaniec zabił kilkunastu Albańców, ważniaka na imprezie szychów oraz arabskiego szejka i jego pomagierów? Wiem, że to film, ale akcja na Notre Dame wskazywała na jakiś realizm.
Nie, nie chcę sequela. Chyba, że opowiedzą o tym, jak ścigają Neesona za w/w występki. 19-05-2012, 15:15
Ten film jest po prostu piękny. Obejrzałem trzeci raz - tak samo dobry, jak za pierwszym. Najbardziej "uczciwy" film akcji, jaki powstał po 1997 roku. Podoba mi się, że Liam nie pierdzieli się z wrogami.
- Mówię prawdę, przysięgam! - Wierzę ci. Ale to cię nie uratuje. NO JA NIE MOGĘ, ALE TO JEST DOBRE! A tekst Neesona przy telefonie ("nie wiem, kim jesteś ani czego chcesz...") to już mega-kult na miarę tekstów Bruce'a z Die Hard. 10/10 08-06-2012, 21:45
Maggie Grace ponoć nieźle zapowiada się jako bohaterka akcji. Zaskakujące, ale to dobrze.
08-06-2012, 22:20
No i to też nie jest tak, że to ona teraz kopie tyłki, bo nagle stała się super-kompetentna w tej sprawie, a Liam Neeson siedzi związany. Dlatego jestem zaciekawiony, bo jak pierwszy raz usłyszałem o takiej koncepcji to byłem zaniepokojony.
08-06-2012, 22:25
Taken muszę sobie powtórzyć. Nie pałam do tego taką miłością jak niektórzy na forum, ale pamiętam z tego filmu więcej, niż z większości filmów na których byłem w kinie w tym roku razem wziętych. To chyba najlepszy dowód na to, że to po prostu dobry film.
08-06-2012, 22:32
nie wiem kim jestes, ani czego chcesz, ale jezeli chcesz pieniedzy to widmo
08-06-2012, 23:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-06-2012, 23:16 przez Gal Anonim.)
No przecież military pisał, że to już trzeci raz...
I ja również muszę sobie odświeżyć Taken. coś mi mówi, że za pierwszym razem nie ogarnąłem prawdziwego przesłania tego filmu. 09-06-2012, 12:17 Cytat:że to już trzeci raz... Ups :> Przeczytałem posta zaczynająć od "No ja nie mogę", w sumie dziwny tekst jak na trzeci seans :P 09-06-2012, 12:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-06-2012, 12:21 przez Gieferg.)
Ten film ma jedną wadę: montaż pościgów. Nic nie widać, choć te nieco dłuższe urywki (znaczy - dłuższe niż 0,0001 sekundy) pokazują, że nakręcono je naprawdę fajnie.
09-06-2012, 13:13
Wiecie, co w tym filmie jest najzajebistsze? Przyjeżdża Amerykanin do Europy, pierwszy dzień pobytu i już 7 zabitych i 3 rannych :)
09-06-2012, 15:50
Dwa zdania, trzy idiotyzmy :)
kino akcji! mięcho = zero (chyba że kilka fucków dodali komputerowo w wersji unrated) krew = okazjonalnie, jakieś plamy na koszuli :) 10-06-2012, 12:49
Oczywiście, że akcja była, oglądaliśmy jakieś różne wersje?
Mięcho to nie fucki tylko dosadność dla mnie, nie musieli przeklinać, bym domyslił się, że oglądam bardziej dorosłe kino. Nie zrozumiałeś. 10-06-2012, 13:43
Dla mnie mięcho to bluzganie, pierwszy raz słyszę, żeby dosadność określać jako 'mięcho', no chyba że taki zwyczaj macie u siebie na getcie. Z kolei 'akcja' to było moje sprostowanie na twoje "kino sensacyjne', choć po prawdzie huja mnie to wszystko obchodzi, a ta wymiana zdań jest jałowa ;)
10-06-2012, 13:50 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

![[Obrazek: i-dont-know-how-you-are-but-i-will-find-...ll-you.jpg]](http://weknowmemes.com/wp-content/uploads/2012/05/i-dont-know-how-you-are-but-i-will-find-you-and-kill-you.jpg)






