Taken (Uprowadzona)
Głównemu bohaterowi porywają córkę, a ten nie cofnie się przed niczym by ją uratować. Normalnie jakbym znów oglądał Commando, choć po tym względem realizacja tego celu w Taken wygląda zupełnie inaczej. Fabuła prosta jak typowy gwoźdź ale film trzyma w napięciu, jest dynamiczny i pokazuje że w wielkim świecie nie da się nagle zniknąć całkowicie nie pozostawiając żadnych śladów. Poza tym jest wątek ojcowskiej miłości, do tego stopnia że ojciec zrobi wszystko dla swojego dziecka nawet jeśli będzie musiał kogoś zabić. Liam Neeson się w filmie nie cacka z nikim, choć dał przeciwnikowi na początku szanse. Luc Besson z typowym dla siebie scenariuszem, który trzyma poziom. Jest Famke Janssen, choć po jej roli i relacji ojca z matką spodziewałem się czegoś więcej. Epizodycznie jest tez Holly Valance, to na plus. Plus również za poruszenie problemu jakim jest na świecie handel żywym towarem.

Odpowiedz
Mocny ten film - leci po bandzie, ale nie przegina w stronę "fucking impossible hero movie". Akcje są ostre, czasem mało wiarygodne, ale podane jest to w sposób zajebisty. Już rozpisałem mankamenty filmu, ale bledną one przy wyczynach Bryana. Liam zagrał koncertowo. Odświeżyłem film, bo... Taken II jest w trakcie realizacji, i to Bryana porywają za to, że zabił nie tego s*urwySyna Albańczyka, którego powinien podczas odbijania córeczki.


Świetny film!
loading podpis...

Odpowiedz
Film niezły, choć nie wiem od czego zacząć - podobała mi się scena, gdy Albańczycy mówią, że są prześladowani ze względu na to, że są imigrantami, a Liam na to, że przez to traktują tubylców jako litościwych idiotów. I następnie pamiętne przesłuchiwanie Marca. A, jeszcze dobra mocno niepoprawna scena, jak Liam strzela do żony tego biurkowego i grozi, że ją zabije - Mental, nie wspomniałeś o tej scenie? Na początku jest spokojnie, poznajemy perypetie naszego bohatera (żona ma nowego męża-bogacza, który nie jest dupkiem i lubi swojego poprzednika?! jestem w szoku), lecz gdy jesteśmy w Paryżu, nie ma zmiłuj! Jedynie mnie zastanawia, gdy wszystko się skończyło, to czy nikt nie zauważył, że jakiś Amerykaniec zabił kilkunastu Albańców, ważniaka na imprezie szychów oraz arabskiego szejka i jego pomagierów? Wiem, że to film, ale akcja na Notre Dame wskazywała na jakiś realizm.

Nie, nie chcę sequela. Chyba, że opowiedzą o tym, jak ścigają Neesona za w/w występki.

Odpowiedz
No wydaje mi się, że o tym właśnie ma być sequel:)

Odpowiedz
Ten film jest po prostu piękny. Obejrzałem trzeci raz - tak samo dobry, jak za pierwszym. Najbardziej "uczciwy" film akcji, jaki powstał po 1997 roku. Podoba mi się, że Liam nie pierdzieli się z wrogami.

- Mówię prawdę, przysięgam!
- Wierzę ci. Ale to cię nie uratuje.

NO JA NIE MOGĘ, ALE TO JEST DOBRE!

A tekst Neesona przy telefonie ("nie wiem, kim jesteś ani czego chcesz...") to już mega-kult na miarę tekstów Bruce'a z Die Hard.

10/10

Odpowiedz
[Obrazek: i-dont-know-how-you-are-but-i-will-find-...ll-you.jpg]

:)

Odpowiedz
(19-05-2012, 15:17)patyczak napisał(a): No wydaje mi się, że o tym właśnie ma być sequel:)
Nota bene, te ileśtam minut sequela, które pokazano krytykom, zostało bardzo ciepło przyjęte. Podobno film zapowiada się na dobrą kontynuację. Fajnie.

Odpowiedz
Maggie Grace ponoć nieźle zapowiada się jako bohaterka akcji. Zaskakujące, ale to dobrze.

Odpowiedz
No i to też nie jest tak, że to ona teraz kopie tyłki, bo nagle stała się super-kompetentna w tej sprawie, a Liam Neeson siedzi związany. Dlatego jestem zaciekawiony, bo jak pierwszy raz usłyszałem o takiej koncepcji to byłem zaniepokojony.

Odpowiedz
Taken muszę sobie powtórzyć. Nie pałam do tego taką miłością jak niektórzy na forum, ale pamiętam z tego filmu więcej, niż z większości filmów na których byłem w kinie w tym roku razem wziętych. To chyba najlepszy dowód na to, że to po prostu dobry film.

Odpowiedz
nie wiem kim jestes, ani czego chcesz, ale jezeli chcesz pieniedzy to widmo

Odpowiedz
(08-06-2012, 21:45)military napisał(a): NO JA NIE MOGĘ, ALE TO JEST DOBRE!

No ja nie mogę, dopiero teraz obejrzałeś? :)
Faktycznie jest dobre, aż mnie naszło na czwarty seans.


Odpowiedz
No przecież military pisał, że to już trzeci raz...

I ja również muszę sobie odświeżyć Taken. coś mi mówi, że za pierwszym razem nie ogarnąłem prawdziwego przesłania tego filmu.


Odpowiedz
Cytat:że to już trzeci raz...

Ups :> Przeczytałem posta zaczynająć od "No ja nie mogę", w sumie dziwny tekst jak na trzeci seans :P

Odpowiedz
Ten film ma jedną wadę: montaż pościgów. Nic nie widać, choć te nieco dłuższe urywki (znaczy - dłuższe niż 0,0001 sekundy) pokazują, że nakręcono je naprawdę fajnie.

Odpowiedz
Wiecie, co w tym filmie jest najzajebistsze? Przyjeżdża Amerykanin do Europy, pierwszy dzień pobytu i już 7 zabitych i 3 rannych :)

Odpowiedz
I tak ma wyglądać porządne kino sensacyjne. Mięcho i krew.

Odpowiedz
Dwa zdania, trzy idiotyzmy :)

kino akcji!

mięcho = zero (chyba że kilka fucków dodali komputerowo w wersji unrated)

krew = okazjonalnie, jakieś plamy na koszuli

:)

Odpowiedz
Oczywiście, że akcja była, oglądaliśmy jakieś różne wersje?
Mięcho to nie fucki tylko dosadność dla mnie, nie musieli przeklinać, bym domyslił się, że oglądam bardziej dorosłe kino. Nie zrozumiałeś.

Odpowiedz
Dla mnie mięcho to bluzganie, pierwszy raz słyszę, żeby dosadność określać jako 'mięcho', no chyba że taki zwyczaj macie u siebie na getcie. Z kolei 'akcja' to było moje sprostowanie na twoje "kino sensacyjne', choć po prawdzie huja mnie to wszystko obchodzi, a ta wymiana zdań jest jałowa ;)



Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości