09-01-2015, 20:17
|
Teenage Mutant Ninja Turtles (2014-2016)
|
|
I do not believe in the creed professed by the Jewish Church, by the Roman Church, by the Greek Church, by the Turkish Church, by the Protestant Church, nor by any church that I know of. My own mind is my own church
(18-12-2014, 02:34)Gieferg napisał(a): Po powtórce na blu, ocena oczko w górę (8/10), to co mi wcześniej przeszkadzało, teraz mi już kompletnie wisiało, a to, co się podobało, podobało się nadal. Wiesz, że z tym postem (i poprzednim) straciłeś jakiekolwiek prawo do krytykowania moich wypowiedzi? :) Ale pewnie ten też usuniesz, jak i poprzedni. Co nie?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 09-01-2015, 23:38
Bardzo solidna produkcja. Scenariusz może ameryki nie odkrywa ale odhaczyli wszystko co powinno być i jeszcze udało im się zmieścić mnóstwo sympatycznej rozpierduchy. Efekty w filmie są co najmniej solidne, zdjęcia rewelacyjne. I nawet idzie się uśmiechnąć na tym filmie. A co najważniejsze wszystko tu gra, burczy i jest świetnie naoliwione. Bawiłem się lepiej niż chociażby na dwóch ostatnich spider-manach, o 3 ostatnich transformersach nie wspominając. Czekam na sequel.
Megan Fox nie miała tak dobrego występu od Transformers 1. Design żółwi jest do kupienia, a pomysł z ich dopakowaniem... interesujący. Chyba jeden z najbardziej niedocenionych filmów roku. Wysyp żółwich purystów pieprzących o tym, że nie tak w biblii o żółwiach napisali to największe kuriozum roku. Najlepsza produkcja Beya od chyba dekady ;)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
10-01-2015, 00:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2015, 00:38 przez Negatywny.)
Największe "kuriozum roku" to są pozytywne opinie nt. tego dziadostwa.
Film skierowany do "nikogo" bo niby do "nowych osób" ale jednocześnie "wali w łeb" odniesieniami, że nieznający oryginału nie załapią. I pomyśleć, że niektórzy krytykują rimejk "Robocopa".
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 10-01-2015, 00:50
Dwadzieścia lat temu byłem fanem żółwi. teraz wolę nową wersję. Dyskutuj z tym.
Zaliczyłem trzy dni temu trzeci seans. Co prawda fakt to jednak ogólnie pierwszorzędny mindless fun. Tylko mogliby aż tak bardzo nie kopiować scenariusza TASM :P 10-01-2015, 00:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2015, 01:00 przez Gieferg.)
Czytam i nie wierzę ... nie jest to szmira, ale ma dwie wielkie wady:
1. Bohaterowie nie wzbudzają jakiejkolwiek sympatii. Mają swoje momenty, ale gdzie im tam do tych z 1990. Sam rzut oka na tamte mordki i mam uśmiech na twarzy. Ktoś powie, że te są realistyczne, ale ja mam to gdzieś. Nie kręcimy dokumentu. 2. Brak klimatu. W wersji z 1990 roku był klimat brudnego miasta, kanały, para buchająca ze studzienek, tutaj wszystko jest sterylne. Na plus fajne akcje, Megan i teksty, ale powyżej 5/10 to nie podskoczy. 10-01-2015, 01:31 Cytat:Czytam i nie wierzę ... Że ktoś ma inne zdanie? Zdarza się. Cytat:1. Bohaterowie nie wzbudzają jakiejkolwiek sympatii. U mnie wzbudzają. Nie podyskutujesz. Cytat:2. Brak klimatu. To nie jest "brak klimatu" tylko "brak klimatu znanego z wersji z 1990 roku". Dla mnie żadna wada. Nie oczekiwałem tamtego klimatu. 10-01-2015, 03:24 (10-01-2015, 00:54)Gieferg napisał(a): Co prawda fakt to jednak ogólnie pierwszorzędny mindless fun. Po 1 - w tym filmie "nie ma Shreddera". Jest jakiś cyborg scyzoryk. Po 2 - origin został doszczętnie spierżółwiony (nie tylko samych żółwi) Po 3 - nie ma tu ani jednej ciekawej postaci Po 4 - roi się od debilizmów typu: I jeszcze wiele rzeczy nad którymi można się pastwić... Kiepszczyzna.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 10-01-2015, 17:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2015, 17:18 przez shamar.) Cytat:Po 1 - w tym filmie "nie ma Shreddera". Jest jakiś cyborg scyzoryk.mam to w dupie. Cytat:Po 2 - origin został doszczętnie spierżółwiony (nie tylko samych żółwi)Zmieniony. I mam to w dupie. Cytat:Po 3 - nie ma tu ani jednej ciekawej postaciNawet jeśli, mam w to w dupie. Cytat:Po 4 - roi się od debilizmów typu:Zgadnij gdzie to mam. Naprawdę mnie nie obchodzi co było w oryginale (a był tam szczur, który zanim zmutował, nauczył się ninjutsu obserwując swego mistrza z klatki, no sorry qrwa, rzeczywiście bardziej prawdopodobna wersja). Fanboje sobie mogą płakać do woli. To co zaserwowano, z pominięciem paru aspektów originu, całościowo podoba mi się bardziej od jakiejkolwiek wcześniejszej wersji, czy to filmu, czy kreskówki poza jedynie oryginalnym komiksem (ale tylko pierwszym zeszytem, bo dalej leciały takie bzdury, że słów szkoda), w którym był fajny, mroczny klimat i rzeźnia na maksa - żółwie wymordowały bez litości cały klan stopy a Shredder skończył cały pocięty, przebity mieczem, walniąty końcem kija w zęby aż się krwią cały popluł i na końcu rozwalony granatem. Ale sorry, tego w filmie nie zobaczymy nigdy, a next best thing właśnie dostaliśmy. Co do kreskówki - 10 lat temu spróbowałem obejrzeć pierwsze pięć odcinków. Tylko sobie wspomnienia popsułem. 10-01-2015, 17:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2015, 17:34 przez Gieferg.) (10-01-2015, 17:21)Gieferg napisał(a): Naprawdę mnie nie obchodzi co było w oryginale A powinno bo ta wersja "jedzie" na znajomości oryginału(ów). Przykładowo: akcja z pizzą. Znając oryginał rozumiem i "czuję klimat" tej sceny choć pokazano to skrótowo i jakby, z cyklu: odhaczamy kolejny punkt, który musi pojawić się w żółwiach. Ktoś kto nie miałby pojęcia o żółwiach? Niewiele mu to powie. Samo intro z rysunkową opowiastką - podobnie: co się będziemy pierdzielić. Opowiedzmy skrótowo historyjkę a dalej już, do końca filmu, jazda bez trzymanki. Co do kreskówek. No przecież starych kreskówek się dziś "nie ogląda": "Żóliwe", "Rambo", "He-man" (szczególnie)... "Nowe przygody He-mana" gdzieś mi mignęły kilka lat temu i nie było najgorzej.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 10-01-2015, 17:39
Płacz sobie dalej, ja czekam na sequel :)
Aha, rysunkowe intro jest do wywalenia. Całkowicie niepotrzebne, bez niego film nic by nie stracił i jest to jeden z paru większych zgrzytów jakie się tu trafiły. Następnym razem oglądam bez niego. 10-01-2015, 17:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2015, 17:45 przez Gieferg.)
Teenage Mutant Ninja Widmo
Nie płaczę. Zwisa mi film, którego mogłoby nie być. "Żółwie" skończyły się 3 części :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 10-01-2015, 18:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2015, 18:42 przez shamar.)
Te stare skończyły się dla mnie na pierwszej.
10-01-2015, 18:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-01-2015, 18:49 przez Gieferg.)
Argument na miarę Nobla.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 11-01-2015, 00:46 (11-01-2015, 00:46)shamar napisał(a): Argument na miarę Nobla. (10-01-2015, 17:17)shamar napisał(a): No to proszę bardzo, taki na miarę internetowego trola:
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
11-01-2015, 12:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-01-2015, 12:54 przez Negatywny.)
Ale nie chodzi o dorabianie teorii. Chodzi o to, że piszesz, że skoro "film dla dzieci" to może być durny.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 11-01-2015, 14:11
Już ci wykazałem, że w tym nie ma nic durnego nawet z punktu widzenia dorosłej osoby. Film nie zaprzecza zasadom, które sam ustanawia, nie jest złamany ciąg przyczynowo skutkowy, ani nie ma tam nic bardziej głupiego niż w pierwowzorze. Niemniej film ewidentnie jest kierowany do dzieciaków, a te będą się cieszyć zajebistym pościgiem i żółwiami żywymi jak nigdy przedtem, a nie pielęgnować ból dupy że shredder jest dwujęzyczny.
Poza tym, to jest kurwa film o żółwiach mutantach, które są nastolatkami, które są ninja, które noszą imionach po renesansowych artystach, jedzą pizze i zwalczają przestępczość. Rzeczywiście, nie ma miejsca w tym filmie na durność, ten film wymaga 100% realizmu.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
11-01-2015, 14:46 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-01-2015, 16:43 przez Negatywny.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Teenage Mutant Ninja Turtles (1990) | SonnyCrockett | 66 | 26,733 |
01-01-2026, 12:38 Ostatni post: Gieferg |
|
| The Amazing Spider-Man 2 (2014) | Pitero | 1,026 | 170,590 |
16-08-2024, 10:58 Ostatni post: srebrnik |
|
| Batman Ninja (reż. Junpei Mizusaki, 2018) | Monika | 6 | 2,875 |
26-04-2018, 23:17 Ostatni post: werter |
|
| [oddzielony] Batman Ninja (reż. Junpei Mizusaki, 2018) | Arahan | 0 | 825 |
07-12-2017, 00:01 Ostatni post: Arahan |
|
| I, Frankenstein (2014) | Grievous | 22 | 7,806 |
28-01-2014, 03:37 Ostatni post: Mefisto |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
Spoiler




