14-01-2006, 03:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-09-2013, 13:59 przez wujo444.)
|
That '70s Show (Różowe lata 70-te)
|
|
:) Oglądam sobie właśnie drugi sezon tego serialu i wydał mi się na tyle ciekawy, że chciałbym się dowiedzieć co myślą o nim inni forumowicze :)
Jeden z najlepszych sitcomów. Mówię tylko pierwszych dwóch seriach. Kolejnych nie widziałem. Podejrzewam, że słabe są - przeważnie po 3 serii sitcomu kończą się pomysły, bo ile można wymyślić nowych sytuacji w tych samych paru pomieszczeniach?
14-01-2006, 10:45
Jeszcze nie dotarłem do 3 sezonu :) ale już niedługo dotrę i podzielę się opinią. A tyczasem znalazłem świetną stronę dotyczącą tego serialu:
http://www.interspeed.com.pl/~pog/index.php Serwis w pełni poświęcony temu tytułowi. Dla mnie serial jest świetny, chociaż zdarzają sie kiepskie momenty, ale nic nie jest doskonałe :) 14-01-2006, 18:25
Obejrzałem wszystkie 8 sezonów i wygląda to tak;
sezony 1-4 - świetne sezon 5, 6 - dobre sezon 7 - zgrzyty... (niektóre odcinki po prostu bez śmiechu...) sezon 8 - najbliżej dna, zdarzają się dobre odcinki, ale ogólnie można ominąć... albo wytrzymać, aby obejrzeć odcinek finałowy :D. Jeden z najlepszych sitcomów, jakie dane mi było obejrzeć. Obejrzałem wszystkie wszystkie sezony trzy razy i wkrótce będzie czwarty :D. 19-10-2007, 19:04
jak ja zazroszczę posiadania tak olbrzymiej ilości wolnego czaaasu... dziesiątki, setki godzin? 8)
19-10-2007, 19:28
Wszystko fajnie dopoki nie zdjeli Kutchera i pseudo Venoma ,serial stracil na barwie i ogolnym blysku. kocham ten sitcom ,jest naprawde swietny ,postac Feza znakomita :D i sam Kurtwood Smith genialny !! :D
19-10-2007, 22:47 desjudi napisał(a):jak ja zazroszczę posiadania tak olbrzymiej ilości wolnego czaaasu... dziesiątki, setki godzin? 8) tak, tak. ja też.
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
19-10-2007, 23:47 ARmy napisał(a):sezon 5, 6 - dobre A mi właśnie 7 sezon o wiele bardziej się podobał niż 5 czy 6... 8 sezon to lekka porażka, obejrzałem z rozpędu. Widziałem wszystkie poprzednie więc nie wypadało nie zobaczyć ostatniego. A co do zazdości o wolny czas... 2 odcinki dziennie to jakieś 45 minut oglądania. Chyba każdy może tyle czasu wygospodarować w ciągu dnia i delektować się serialem dawkowanym w umiarze :wink: A co do bohaterów T70S to Steven Hyde ponad wszystko 8) 20-10-2007, 12:07 desjudi napisał(a):jak ja zazroszczę posiadania tak olbrzymiej ilości wolnego czaaasu... dziesiątki, setki godzin? 8) Wakacje :). Teraz powtórzyłem sobie 6 sezon i 13 odcinek wymiata :D. Butch_Stein; 7 sezon też ma świetne odcinki, zdecydowanie odczuwało się, że powstaje na siłę, co już nie mówić o 8. sezonie. 09-11-2007, 21:20
Obecnie jestem przy siódmym sezonie serialu. To trochę dziwne, bo po pierwszych kilku epizodach pierwszej serii porzuciłem "The 7o' Show" na długi czas. Humor był kompletnie nie dla mnie, wydawał mi się zbyt infantylny, jak serial dla dwunastolatków. Miał za to jeden... no może dwa elementy, które przeważyły za tym, że pociągnąłem oglądanie tego dalej.
Po pierwsze, dwie fajne dziewczyny w obsadzie: znana (obecnie) Mila Kunis i mniej znana, ale dużo fajniejsza Laura Prepon. Obie poza ładnym wyglądem grają z niesamowitą finezją, naturalnością i polotem - a co do serialowej Donny to wprost trudno mi by było uwierzyć, że aktorka oddała dużą cząstkę własnego charakteru w tej kreacji. Po drugie, świetnie oddany klimat tytułowych lat siedemdziesiątych. Może nie jest to poziom "The Wonder Years", ale i tak jest bardzo, ale to bardzo dobrze. W tle pobrzmiewa muzyka epoki, bohaterowie noszą odpowiednie ciuszki, czuć ducha hipisizmu, luzactwa a nawet nastoletniego buntu. Z humorem w serialu jest różnie. Źródłem większości najznamienitszych gagów są dwie postaci: Fez, student z wymiany, oraz Kelso przekonany o potędze swojej urody ponadprzeciętny imbecyl. O ile Fez - typowy przykład imigranta z Indii (jakich wiele w komediach i serialach komediowych) potrafi czasem nudzić powtarzalnością pewnych tekstów i zachowań, o tyle Kelso niemal nigdy nie zawodzi, a jego pomysły o tyleż przerażają, co śmieszą. Pozostałych postaci też nie sposób nie polubić. Nieugięta głowa rodziny Formanów Red, twardy weteran wojny w Korei daje popalić safandułowatemu i wiecznie wpadającemu, albo sprawiającemu problemy synowi Erikowi, którego perypetie miłosne i inne w zasadzie usprawiedliwiają ciągłą chęć Reda do "kopnięcia go w dupę" :) Matka - Kitty, na początku cholernie irytująca głupkowatym chichotem (później przechodzi menopauzę i robi się o wiele bardziej... ciekawie ;) ) stanowi przeciwwagę w stosunku do obrażonego na cały świat (a zwłaszcza na sąsiada Boba) Reda. Przeważnie łagodzi wszelkie spory, choć w późniejszych sezonach srodze potrafi dolać oliwy do ognia. Nie sposób pominąć stojącego okoniem wobec systemu, wiecznego buntownika Hyde'a - świetnej postaci, która swoją ciętą ironią potrafi celnie dopiec każdemu z pozostałych bohaterów. Jest też kilka znakomitych postaci drugoplanowych, które pojawiają się z rzadka, lecz niektóre z nich na ten moment "kradną" serial dla siebie. Leo, hipis w wieloletnim doświadczeniem jest tego najlepszym przykładem. Szkoda, że tak znakomita postać przetrwała w serialu tylko sezon z hakiem - strasznie mi go brakowało w późniejszych sezonach. Ponadto, Mitch, żona Boba a etatowo największa kretynka serialu (z żeńskiej części obsady). Też, niestety, odchodzi z obsady na kilka sezonów, by powrócić w siódmym. Serial z rzadka porusza poważniejsze tematy. Jednym z naczelnych wątków jest dorastanie Erika, jego - pełna wzlotów i upadków - miłość z Donną, układanie sobie życia... Nie ma jednak tak wielu momentów, jak np. w "Friends", gdzie atmosfera gęstniała tak bardzo, że nawet na kilka chwil nie było słychać śmiechu z offu. Jakkolwiek, momentami robi się poważnie, a czasem nawet lekkuchno wzruszająco. Świetny jest patent z tzw. kręgiem - czyli, bohaterami siedzącymi przy okrągłym stoliku, upalonymi zielskiem i "rozważającymi" zaistniałe problemy i komentującymi sytuacje. Podsumowując, serial może nie epokowy, ale zdecydowanie lepszy od takiego choćby "Jak poznałem Waszą matkę", którego fenomen wciąż pozostaje dla mnie zagadką. W przeciwieństwie do "Jak poznałem..." w "The 7o' Show" każda postać wnosi dużo do całości i zdecydowanie trudno mi powiedzieć, która jest najfajniejsza - po prostu nie wyobrażam sobie, żeby serial mógł się bez którejś - z tych głównych, choć nie tylko - obejść. Wszystkim, którzy jeszcze się nie zapoznali - polecam! Bardzo sympatyczny, ciepły i, przede wszystkim, zabawny serial komediowy.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 05-08-2010, 00:31
Z wielkim bólem - bynajmniej nie wynikającym z rozstania z serialem - ukończyłem ósmy sezon "Różowych Lat 70". Potwierdziło się to, co napisał ktoś wcześniej - ostatni sezon jest żenująco słaby i widać, że został nakręcony niejako na siłę. Kojarzy mi się to z podobną sytuacją, jaka miała miejsce, w przypadku serialu "Scrubs", chociaż tam próbowano reanimować serię po jej definitywnym domknięciu.
W serii ósmej zdecydowanie brakuje Kelso i Eryka. W ogóle ten cały wątek z wyjazdem chłopaka do Afryki jakiś taki od czapy. To, że powrócił mistrz drugiego planu, jakim jest Leo, niestety nie zrekompensowało głupich rozwiązań fabularnych i naprawdę niskiego poziomu gagów w tym sezonie. Dodatkowo czary goryczy dopełniła nowa postać, Randy, którym próbowano - nieudanie - zastąpić dwie postaci naraz, łącząc w nim pewne cechy Eryka i Michaela. Fizjonomię ów Randy ma sympatyczną, ale sztuczność jego gry i w ogóle jego miejsce w scenariuszu to jakaś pomyłka. Finał całkiem sympatyczny, nawet wzruszający. Przemowa Kitty na zakończenie, fleszbeki z przeszłości, powrót Eryka i Kelso i ładne domknięcie przy Vista Cruiserze lekko zacierają niesmak po całości tego sezonu. Cóż, koniec. Pora szukać nowego serialu komediowego. Może pora na "Dwóch i pół"?
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 15-08-2010, 12:51 Cytat:Pora szukać nowego serialu komediowego. Spróbuj z Arrested Development. Inne klimaty ale rzecz strasznie niedoceniana i mało znana u nas. 15-08-2010, 13:06
Ale to tradycyjny sitcom, czy znowu coś w stylu "U nas w Filadelfii". Szukam jakiegoś niezobowiązującego serialu komediowego, z poziomem dowcipu plasującym się pomiędzy "Różowymi latami 70" a "Friends" (wiem, marzenie...) :)
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 15-08-2010, 13:15
To nie jest sitcom. Na pewno jest niezobowiązujący, lekki i cholernie jadący po bandzie momentami : )
Naprawdę polecam spróbować, postacie wzbudzają sympatię od pilota. [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=B6q6lDV6ZiE[/youtube] 15-08-2010, 13:40
Wracając do "Różowych lat..." top jak dla mnie jeden z najlepszych seriali komediowych jaki kiedykolwiek powstał. W każdej chwili jak włączę dowolny odcinek (no może z kilkoma wyjątkami) to ciesze się jak dziecko :mrgreen: . Świetnie dobrani aktorzy, niesamowita Kitty i Red.
Pasuje mi również klimat jak jest w tym filmie, oglądając filmy o tamtych czasach zawsze się rozmarzam :razz: 16-08-2010, 10:49 Mehtol napisał(a):...niesamowita Kitty... Kitty od samego początku była i została dla mnie najbardziej irytującą postacią z tego serialu. Na początku stanowczo przesłodzona, i ten jej wnerwiający chichot... Później, kiedy pojawiły się jej problemy z płodnością i pociąg do alkoholu, co było punktem wyjściowym masy żartów, było trochę lepiej, ale i tak do końca za bardzo nie lubiłem Kitty. Najsłabsze ogniwo serialu.
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku" https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści 17-08-2010, 00:08 BezcelowyAlbatros napisał(a):Mehtol napisał(a):...niesamowita Kitty... No co ty? No widzisz:) ja jak ją widzę to wymiękam, jej mimika i ruchy są zabójcze, a co do śmiechu to jest bezbłędny. Czasami tak jest, że jednego to denerwuje innemu się bardzo podobna. Ja tak mam z akcentem Anny Paquin z serialu "Czysta Krew" po prostu nie mogę jej słuchać, dlatego tylko widziałem pół pierwszego odcinka :mrgreen: . 17-08-2010, 08:35 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| The Morning Show (AppleTV+ ) | Norton | 12 | 1,508 |
06-10-2025, 16:53 Ostatni post: simek |
|
| Knight Rider- 24 lata później | shot | 9 | 3,093 |
22-08-2017, 13:05 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Horace and Pete (2016, web show od Louisa C.K.) | Norton | 0 | 1,988 |
06-08-2016, 04:42 Ostatni post: Norton |
|
| Powers (sci-fi superhero cop show dla PSN) | Gal Anonim | 12 | 4,241 |
11-03-2015, 00:25 Ostatni post: Gal Anonim |
|
| The Cleveland Show | Maik | 7 | 2,331 |
14-07-2008, 20:28 Ostatni post: Snuffer |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |








