Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(21-11-2012, 16:43)Phil napisał(a): Piszesz, że Peter raz jest taki, a raz taki. Myślę, że słowo, którego szukasz to nastolatek :)
Jest to dobre określenie.
Nie mówiąc już o tym, że idiotyczne byłoby (tj. jak u Raimiego), gdyby Peter nie reagował "emo" (wspaniałe określenie rzucane zajebiscie czesto i bezuzytecznie jak "postmodernizm", "artyzm" i "opera mydlana") na śmierć bliskiej osoby - zwlaszcza, gdy czul sie szczegolnie winny.
21-11-2012, 16:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-11-2012, 16:50 przez Gal Anonim.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(21-11-2012, 16:17)Phil napisał(a): A nie wpadłeś na to, że wynika to z faktu, że oba Spidery przedstawiają genezę postaci (w przeciwieństwie do Batmanów czy Hulków) i z tego wynika podobieństwo?
To żadne usprawiedliwienie. Można nakręcić dwie genezy tego samego bohatera zupełnie inaczej. Na przykład z punktu widzenia innej postaci (np. z początku filmu to Gwen byłaby centralną postacią, a kiedy zaczęłoby się robić głośno o Spider-Manie odkryłaby prawdę kim on jest i wyjaśniłbym jak został bohaterem w retrospekcjach). Twórcy niestety nie wysilili się, nie eksperymentowali. Nakręcili 10 lat po SM film dokładnie o tym samym (o tym jak Peter staje się superbohaterem, zbliża się emocjonalnie z dziewczyną, którą od lat kocha, i pokonuje swojego pierwszego super przeciwnika), w ten sam sposób przedstawiając historię od początku do końca.
PS: Nie wiem czy ktoś to wrzucał, polecam te dwie parodie TASM:
21-11-2012, 19:49
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(21-11-2012, 19:49)Juby napisał(a): np. z początku filmu to Gwen byłaby centralną postacią, a kiedy zaczęłoby się robić głośno o Spider-Manie odkryłaby prawdę kim on jest i wyjaśniłbym jak został bohaterem w retrospekcjach
Dobra rada: nigdy nie pisz scenariuszy :)
Serio coś oczywistego (wszyscy znają Spider-Mana i jego origin, helloł!) i prostego jak drut chciałbyś zobaczyć w jakiejś udziwnionej, pokracznej i niczym nieuzasadnionej formie? To co opisałeś jest po prostu okropne, wybacz.
Najlepszym rozwiązaniem byłby Spider-Man który działa od pierwszej minuty filmu, tak samo jak Batman u Burtona. Mam serdecznie dość tych originów, na samą myśl że w Man of Steel zobaczę lądującego na ziemi Kal Ela i znajdujących go Kentów robi mi się niedobrze.
21-11-2012, 19:58
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(21-11-2012, 19:58)Mierzwiak napisał(a): Dobra rada: nigdy nie pisz scenariuszy :)
Spoko, nie będę. ;)
Mój pomysł to był tylko przykład (może nie najlepszy). Nie chcę żadnych udziwnionych wersji jego originu, prawdę mówiąc każdy wie jak powstał ten superbohater, wiec właśnie dobrym pomysłem byłoby zrobić film, w którym działałby od początku (w The Incredible Hulk powstanie tytułowej postaci zepchnięto do czołówki). Właśnie tego nie rozumiem - po co było robić taki sam film 10 lat po pierwszym, tylko gorszy i wyreklamowany hasłem "The Untold Story"?
Jak dla mnie TASM to tylko jeden schodek wyżej od idiotycznego SM3, a dwójka nie zapowiada się lepiej. Dlatego do kina na kolejne części się nie wybieram.
21-11-2012, 20:05
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(21-11-2012, 20:05)Juby napisał(a): Właśnie tego nie rozumiem - po co było robić taki sam film 10 lat po pierwszym, tylko gorszy i wyreklamowany hasłem "The Untold Story"?
Dla pieniędzy? :) A hasło to wabik na widzów, którzy w trailerach tego filmu - tak jak ja - nie dostrzegli NICZEGO, czego nie byłoby już u Raimiego.
Oczywiście można powiedzieć, że "The Untold Story" odnosi się do wątku rodziców, któremu poświęcono całe minuty (i jest to gorsze chyba od Lizarda i jego planu, na serio kogoś to w ogóle obchodzi? bo mnie nie).
21-11-2012, 20:10
Red Crow
Liczba postów: 12,733
Liczba wątków: 50
Poza tym Incredible Hulk to jednak nienajlepszy przykład, bo ten film nie był pełnoprawnym reebotem i w jakiś sposób wiązał się z poprzednim filmem, a TASM to reebot pełną gębą. A jednak dziwnie robić restart bez originu, abstrahujac nawet od poziomu tego filmu.
21-11-2012, 20:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-11-2012, 20:18 przez nawrocki.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(21-11-2012, 20:14)Phil napisał(a): W końcu po piąte - moim zdaniem jak na gatunek, który w pełni narodził się na przełomie XX i XII wieku, 10 lat to wystarczająco dużo czasu na opowiedzenie originu od nowa.
Choćby minęło i 30 lat, to JUŻ BYŁO pokazane. Tak samo. Aaaargh!
21-11-2012, 20:23
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Gdyby film Webba zaczynał historię w innym miejscu niż wersja Raimiego to nie byłoby problemu, a tak (wraz z odpowiednim przycięciem materiału pod fabułę która już się sprawdziła) sprawia miejscami wrażenie wręcz remake'u. Wycieczka do laboratorium, połączenie w Gwen postaci Harry'ego i MJ czy konstrukcja postaci Connorsa to lenistwo scenarzystów, podobnie jak postacie które są albo papierowe, grzeczne, ciągnące na charyzmie aktorów (Gwen, kapitan Stacy) albo potwornie schematyczne (wujek Ben, May, Connors) albo też są irytującymi dupkami (Peter).
Tak, dokładnie, wolałem ciotę której moce były jakoś potrzebne w życiu a nie kolesia który przed pająkiem czy też po nim jest tak samo dobrze ubrany, wygadany, skory do bijatyk a do tego jest technicznym geniuszem jeżdżącym na desce, na którego każda korporacja czeka z otwartymi ramionami.
21-11-2012, 20:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-11-2012, 20:32 przez Szaman.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(21-11-2012, 20:11)nawrocki napisał(a): Poza tym Incredible Hulk to jednak nienajlepszy przykład, bo ten film nie był pełnoprawnym reebotem i w jakiś sposób wiązał się z poprzednim filmem, a TASM to reebot pełną gębą. A jednak dziwnie robić restart bez originu, abstrahujac nawet od poziomu tego filmu.
TIH był rebootem. Zaoszczędzono na originie, żeby nie mieszać ludziom w głowach, ale nic z filmu Anga Lee nie zostało jako kanoniczne w wersji Marvela.
A TASM przede wszystkim opowiedział origin Pająka dobrze. Opowiada go inaczej. Spider-Man Raimiego nie jest taką klasyką, by to był problem.
21-11-2012, 20:39
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
W nowym Pająku śmierć Wujka Bena jest pokazana znacznie lepiej i cały jej fundament pod nią lepiej podłożony. To zbyt ważna postać, by jej śmierć sprowadzić do urywków w napisach początkowych albo tego przerysowania, które pokazał Raimi. Tutaj Ben jest postacia, a nie tylko pretekstem do ckliwych scen i zmuszenia bohatera do bycia bohaterem.
21-11-2012, 20:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-11-2012, 20:55 przez Gal Anonim.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(21-11-2012, 20:49)Phil napisał(a): Cytat:Choćby minęło i 30 lat, to JUŻ BYŁO pokazane. Tak samo. Aaaargh!
Nie było pokazane tak samo. I to Ty mi mówisz o wzroku :).
Masz rację, ujęcia kamery były inne. Tak, to sarkazm. Nie widzę żadnej różnicy między originem u Raimiego i Webba.
A obwinianie się za śmierć wuja potraktowano tak samo po łebkach w obu wersjach.
21-11-2012, 20:59
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(21-11-2012, 21:04)Phil napisał(a): Muszę powtórzyć First Class i Avengers, bo chyba TASM wyrasta na mojego marvelowego faworyta :).
Myślałem że pozbycie się Seleny Gomez z avatara zapowiadało ewolucję Twojego gustu w dobrym kierunku. Wrrrrrong! :)
21-11-2012, 21:17
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(21-11-2012, 20:11)nawrocki napisał(a): Poza tym Incredible Hulk to jednak nienajlepszy przykład, bo ten film nie był pełnoprawnym reebotem i w jakiś sposób wiązał się z poprzednim filmem, a TASM to reebot pełną gębą. A jednak dziwnie robić restart bez originu, abstrahujac nawet od poziomu tego filmu.
Ten film był pełnoprawnym rebootem, którego nie łączyło nic z poprzednikiem. I udał się o wiele bardziej od TASM.
(21-11-2012, 20:14)Phil napisał(a): Po pierwsze - filmiki, które wrzuciłeś są przezabawne, ale chyba nie myślisz, że są poważną krytyką TASM?
Po drugie - Skąd pomysł, że Peter kocha się od lat w Gwen?
Po czwarte - jeśli dalej będziesz stawiał za fakt, że to ta sama historia co w SM i jako argumenty przedstawiał kilka zbieżnych elementów, to ta dyskusja nie ma sensu.
W końcu po piąte - moim zdaniem jak na gatunek, który w pełni narodził się na przełomie XX i XII wieku, 10 lat to wystarczająco dużo czasu na opowiedzenie originu od nowa.
1. Nie są poważna krytyką, ale pokazują wiele niedoskonałości tego filmu, z których można się pośmiać. A największą z nich jest to, że film na siłę próbuje być inny, opowiadając dokładnie to samo (przezabawna scena, kiedy wujek Ben nie umie powiedzieć inaczej "wielka siła, wiąże się z wielką odpowiedzialnością" w HISHE).
2. Bo ma jej tapetę na komputerze. ;)
4. Kilka zbieżnych elementów? Jest ich więcej niż różnic między tymi dwoma filmami.
5. I don't think so.
22-11-2012, 11:07
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Cytat:Ten film był pełnoprawnym rebootem, którego nie łączyło nic z poprzednikiem. I udał się o wiele bardziej od TASM.
Nie powiedziałbym. Najsłabszy film z całego MCU (a biorąc pod uwagę że do MCU zalicza się też Iron Man 2 to już coś o poziomie mówi), choć w przeciwieństwie do Hulka z 2003 roku przynajmniej da się oglądać. Jeden i drugi nowemu Spider-Manowi mogą podeszwy szorować.
22-11-2012, 12:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-11-2012, 12:05 przez Gieferg.)
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(22-11-2012, 12:00)Phil napisał(a): Takie filmiki można znaleźć o każdym blockbusterze.
Ale nie każdy jest trafny. Ostatnio HISHE wydało parodię Casino Royale i nie da się tego oglądać.
(22-11-2012, 12:00)Phil napisał(a): Tapetę ze zdjęcia, które w pierwszych minutach filmu przypina do szkolnej tablicy. Wniosek - to nowe zdjęcie!
Ale skoro ustawił ją na tapetę to może się w niej podkochiwać już od długiego czasu. Przynajmniej ja to tak nie odebrałem w trakcie seansu.
(22-11-2012, 12:00)Phil napisał(a): konkrety!
Jeśli nie widzisz tych podobieństw to ja ci nie pomogę, tym bardziej, że film widziałem w dniu premiery, prawie 5 miesięcy temu. Jak kiedyś powtórzę to na bieżąco ci wypisze punkt po punkcie co jest takie samo w obu filmach.
(22-11-2012, 12:04)Gieferg napisał(a): Nie powiedziałbym. Najsłabszy film z całego MCU (a biorąc pod uwagę że do MCU zalicza się też Iron Man 2 to już coś o poziomie mówi), choć w przeciwieństwie do Hulka z 2003 roku przynajmniej da się oglądać. Jeden i drugi nowemu Spider-Manowi mogą podeszwy szorować.
TIH nie jest dla mnie najsłabszym filmem MCU (ten tytuł należy do CA:TFA, którego odkąd Kapitan Rogers przywdziewa swój 'prawdziwy strój' nie da się oglądać).
A oba Hulki (mimo wszelkich niedoskonałości) >>>> TASM.
PS: Póki co nie chce kontynuować dyskusji o tym, jaki to "inny/podobny" jest TASM od SM1, bo muszę dokładnie powtórzyć film. Dlatego zmiana tematu - co powiecie o akcjach w filmie. Tutaj fragment mojej recenzji:
Cytat:Drugą wadą filmu są sekwencje akcji. Zawsze narzekałem na to, że w pierwszym Spider-Manie jest tylko 20 minut akcji z pająkiem, a był to przecież dwugodzinny film. W wersji Marca Webba mamy dużo więcej akcji, ale momentami niesamowicie głupiej. Walka Petera w metrze, jego potyczka ze złodziejem samochodów czy też napad Lizarda na szkołę (zapachniało serią "Ultimate") są bardzo fajne, ale w pewnym momencie stają się monotonne (w podziale na sceny w wydaniu DVD każdą można by nazwać "Spider-Man walczy z Lizardem"). Akcje właściwie zaczynają się z niczego i kończą bez większych emocji. A największym zawodem był dla mnie żałosny finał. W Spider-Manie 3 cała finałową potyczkę pokazywano w telewizji kamerami umieszczonymi "wszędzie" i przebieg wydarzeń opisywali nam irytujący dziennikarze co w połączeniu z kolorowymi postaciami dało efekt Power Rangers. Nie sądziłem, że Marc Webb zaprezentuje nam podobnym poziom debilizmu... a jednak. Znowu poczynania pająka nadzoruje całe miasto i przypadkiem problemy głównego bohatera z dotarciem do budynku Oscorp dostrzega facet, którego syn został uratowany wcześniej przez Spider-Mana. Owy facet bierze telefon i dzwoni do boga (no wiecie, Morgana Freemana z białym garniturze), który zarządza wszystkim operatorom dźwigów nadgodziny i wszyscy jednomyślnie w minutkę ustawili dźwigi na długości całej ulicy, tak aby pająk mógł o nie zahaczać i dotrzeć do miejsca gdzie grasuje Jaszczur. Kiedy tam dociera okazuje się, że Gwen Stacy potrafi (także w minutę) zejść ze 102 piętrowego wieżowca, którego sama pozamykała włączając alarm. Ale może tej sztuczki nauczył ją jej tatuś, bo chwilę później on także w minutę wchodzi na szczyt 102 piętrowego, zamkniętego przez alarm budynku, którego w przeciwieństwie do córki nie zna. Bez komentarza.
22-11-2012, 15:11
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-11-2012, 15:12 przez Juby.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,426
Liczba wątków: 128
Scena z dźwigami to jedna z największych bzdur w całym filmie, to fakt, ale z drugiej strony jakoś dużo łatwiej mi przełknąć bzdury serwowane w TASM niż WTFy ze Skyfall czy Prometeusza :P Co do scen akcji - nie mam nic do zarzucenia, zobaczymy jak będzie po drugim seansie (już wkrótce bo blu-ray już na półce).
Po drugim seansie:
Zdecydowanie bardziej mi odpowiada taki Spider-Man niż to co zaproponował Raimi, choć parę rzeczy mi wciąż zgrzyta - po pierwsze Gwen - szczególnie jej staż w Oscorp, a także niezbyt nastoletni wygląd, po drugie - nazbyt widoczne jest to że film mocno pocięto (tu szczególnie przeszkadza zniknięcie doktorka po akcji z samochodem), poza tym muzyka jest niespecjalna. Na duzy plus wszelkie sceny akcji, akrobacje itd, efekty specjalne w tym również Lizard - po zaakceptowaniu samego designu nie mam zastrzeżeń do wykonania. Peter zdecydowanie lepszy niż ten w wydaniu Maguire'a. Czekam na sequel.
22-11-2012, 15:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-11-2012, 11:58 przez Gieferg.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Czyli nudna powtórka z roli w Kronice. Po wynikach finansowych TASM 2 będziemy mogli się przekonać ilu widzom tak naprawdę spodobała się jedynka, bo jak na razie Foxx-Electro, DeHaan-Osborn czy Woodley-Mary Jane i być może zesłanie Emmy Stone do Anglii nie zapowiadają się na szczególnie kuszące niezdecydowanych wabiki.
03-12-2012, 21:49
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
Może to bzdurna spekulacja a może właśnie w tym czasie Peter zainteresuje się Mary Jane.
03-12-2012, 22:14
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-12-2012, 22:15 przez Szaman.)
|