16-08-2012, 23:10
|
The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy]
|
|
Dokładnie nie o "Indym" jest temat. I ja sam akurat bym nie wypominał już tak Philowi tego "Indy'ego IV". Przy czym sam muszę przyznać, że tak jak ja mogę robić za fanboja TDKR, tak Phil jest naprawdę jego hejterem. Jestem trochę w szoku, że aż tak Phil nienawidzi TDKR, zważywszy, że nie przypominam sobie, aby jakimkolwiek innym filmem aż tak strasznie gardził? Nie wspominając już o tym, że dla mnie Phil z avatarem Seleny Gomez, był zawsze ucieleśnieniem pozytywnego myślenia i ogólnie pozytywnego nastawienia do filmów. Szkoda, że aż tak film Nolana mu się nie podoba :(
(16-08-2012, 23:07)Phil napisał(a): uważam postawę Mierzwiaka za czysty idiotyzmWyjaśniłem DWA RAZY w czym tkwi problem Twojego stanowiska, postanowiłeś udawać że nie rozumiesz, ok. Ode mnie tyle w temacie. Trzeci seans za mną. Nie żeby obchodziły mnie Oscary, ale skoro Jack Sparrow i Joker mieli nominacje, żądam tego samego dla Anki Cathaway. 16-08-2012, 23:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-08-2012, 23:13 przez Mierzwiak.) (16-08-2012, 23:01)Mierzwiak napisał(a): Nie czytasz ze zrozumieniem, więc powtórzę raz jeszcze: miłośnik czwartego Indiany Jonesa jest ostatnią osobą, która powinna się wypowiadać na temat miłości/szacunku/itd jaką reżyser darzy postać.Nie czaje. Jeżeli nie kocham Indiany Jonesa, więc lubie Indy'ego 4, bo do postaci nie przykładam większej wagi, a kocham Batmana i obchodzi mnie, co się wyczynia z ta postacią to jestem hipokryta/mniej wiarygodny/nie powinienem się odzywać? I w ogóle, co to ma do rzeczy? Mogę kochać Indiane Jonesa i może podobać mi się, że poszedł w taką, a nie inną stronę, i mogę kochać Batmana i może mi się nie podobać to, co zrobił z nim Nolan. Idiotyzm. 16-08-2012, 23:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-08-2012, 23:24 przez Gal Anonim.) (16-08-2012, 23:11)Crov napisał(a): Jeżeli nie kocham Indiany Jonesa, więc lubie Indy'ego 4, bo do postaci nie przykładam większej wagi, a kocham Batmana i obchodzi mnie, co się wyczynia z ta postacią to jestem hipokryta/mniej wiarygodny/nie powinienem się odzywać?Jeśli na dokładkę - to tak w kwestii tego "wyczyniania z postacią" - wyżej stawia się Batmana & Robina - dokładnie tak, dożywotnie STFU :) 16-08-2012, 23:27
Bullshit argument.
Swoja droga, nie widzialem Batmana i Robina, ale podejrzewam, ze tez bym stawial wyzej :) Dobra komedia wygrywa z pretensjonalna kupa :) Bo Batman to moja ulubiona księżniczka Disneya:
16-08-2012, 23:28 (16-08-2012, 23:15)Phil napisał(a): w końcu każę mi przełknąć fakt, że facet, który w każdej możliwej, znanej mi interpretacji walczy do końca, który broni Gotham, mimo że właśnie cudem przeżył wypadek samolotowy, mimo że w opinii publicznej uważany jest za bandytę, mimo że we krwi płynie mu śmiertelna trucizna etc., postanawia zacząć żyć szczęśliwym, szarym życiem amerykańskiego turysty.Phil, ja w 100% rozumiem ten zarzut (szkoda że wcześniej tego tak ładnie nie napisałeś, choć wniosek, że Nolan nie kocha Batmana jest stanowczo za daleko posunięty), ale to po prostu kolejna INTERPRETACJA tej postaci i tyle. To, że do tej pory Batman zawsze walczył do końca nie oznacza, że żaden reżyser nie może wyjść poza "schemat" i przedstawić własnej jego wizji. Motyw życia bez maski i peleryny przewija się przez cały film, do tego to, że każdy może być Batmanem, bo Batman to symbol, idea. 2+2=4. Nolan nie kocha Batmana? Ale kocha Wayne'a i dał mu życie, na jakie zasługuje, jakiego potrzebował, jakiego chciał dla niego Alfred. Wykorzystał okazję. Zrozumiał, że ktoś inny może kontynuować to, co on zaczął. Ty patrzysz na to przez pryzmat komiksów i kanonicznej wersji tej postaci, ja rozpatruję to wyłącznie w ramach trylogii Nolana i to zakończenie jest dla mnie perfekcyjnym i jedynym słusznym. 16-08-2012, 23:36
Wychodzi na to, że ja nie kocham Batmana na tyle mocno, by uznać tę interpretację za błędną ;)
16-08-2012, 23:48
Wychodzi. Kiedy bierze się postać, która w esencji jest owładniętym misją obrony i oczyszczenia miasta z wszelkiego zła to nie robisz z niego postaci, która za wszelką cene chce uciec od tej misji.
To troche jakby z Bonda zrobić prawiczka czekającego z seksem do ślubu, Tony'ego Starka introwertycznego bibliotekarza, a z Johna McClane zrobić łysego Bruce'a Willisa. :) To już nie ta sama postać. :) 16-08-2012, 23:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2012, 00:01 przez Gal Anonim.)
Zatem czy dobrze wnioskuję, że - abstrahując od Twojej opinii o batfilmach Nolana - że w BB i TDK jest Batman, ale w TDKR już nie?
Jeśli to co zrobił Nolan oznacza rozwścieczenie komiksowych fanbojów i pierwsze w historii autorskie podejście do tej postaci, to ma u mnie jeszcze większy szacun :) 17-08-2012, 00:47 (17-08-2012, 00:47)Mierzwiak napisał(a): Zatem czy dobrze wnioskuję, że - abstrahując od Twojej opinii o batfilmach Nolana - że w BB i TDK jest Batman, ale w TDKR już nie?W BB tak, tam jest Batman. Początkujący Batman, ale Batman z misją, który chce bronić miasta. A Batman, który wątpi i się rozczula, że bycie Batmanem jest trudne to nie Batman. Batman nigdy nie był taką postacią, która siedzi, wątpi i się rozczula - Spider-Man powątpiewał w swoją misję, ale Batman był jej absolutnie pewny, nawet mając chwile slabości. A w kontekście trylogii wygląda to tak: BB) Batman chce być Batmanem; TDK i TDKR) Batmanowi jest ciężko być Batmanem, więc jak tylko nadaża się okazja używa śmierci bliskiej osoby jako pretekstu do olania batmanowania (pretekstu, który dawniej posłużył mu do bycia Batmanem), a kiedy ktoś mu to wypomina wraca do Batmanowania by sfingować ostatecznie swoją śmierć i przestać być Batmanem całkowicie. Cytat:Jeśli to co zrobił Nolan oznacza rozwścieczenie komiksowych fanbojów i pierwsze w historii autorskie podejście do tej postaci, to ma u mnie jeszcze większy szacun :)Jedna z najdebilniejszych rzeczy, jakie tu przeczytałem. 17-08-2012, 01:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2012, 01:03 przez Gal Anonim.)
Zapominasz tylko, że śmierć rodziców a śmierć Rachel to dwie różne rzeczy. Ta pierwsza była impulsem do bycia Batmanem, racja, ale w przypadku Rachel trudno żeby miało go to popchnąć w bycie Batmanem jeszcze dalej, skoro to właśnie w niej upatrywał szansy na normalne życie.
Co do tej najdebilniejszej rzeczy: pisałem już wielokrotnie i napiszę raz jeszcze - mam gdzieś komiksy. Dopuszczam różne interpretacje, mogę się co najwyżej spierać, która jest lepsza i w tym momencie oczywiście przyznaję, że wolę takiego Wayne'a, który siedzi samotnie w domu i czeka aż zapali się bat-sygnał, ale to nie znaczy, że całkowicie odrzucam wizję Nolana. 17-08-2012, 01:17 (17-08-2012, 01:17)Mierzwiak napisał(a): Zapominasz tylko, że śmierć rodziców a śmierć Rachel to dwie różne rzeczy. Ta pierwsza była impulsem do bycia Batmanem, racja, ale w przypadku Rachel trudno żeby miało go to popchnąć w bycie Batmanem jeszcze dalej, skoro to właśnie w niej upatrywał szansy na normalne życie.W rodzicach nie upatrywał? Batman to Batman, można sobie dopisywać własną historię i interpretować, ale są pewne elementy, które są i zawsze były integralną częścią tej postaci. To tak, jakby Spider-Man powiedział: "dobra, powalczyłem troche za wujka, lece na Karaiby poruchać". To nie jest ta postać. Szczególnie Spider-Man i Batman mają misję, którą przysięgli spełnić martwym członkom rodziny, bo czują się winni ich śmierci (w Batman Begins zresztą poczucie winy Bruce'a jest szczególnie podkreślone). Inna sprawa, że dla mnie to po prostu nieciekawy i słaby bohater do robienia głównym, skoro tak naprawdę o nic nie walczy, do niczego nie dąży i jedyne, czego chce to zrobić sobie wakacje. Nie zasłużyl na nie, jako postać scenariuszowa. Cytat:Co do tej najdebilniejszej rzeczy: pisałem już wielokrotnie i napiszę raz jeszcze - mam gdzieś komiksy.Szczerze, kocie, mam w dupie twoje podejście do komiksów. Pytasz, więc tobie tłumacze. Batman to Batman. To nie Nolanman. Zwłaszcza, kiedy piszesz mi takie pierdy to brzmi kretyńsko. Jakbym się czepiał tego, że Batman ma za długie uszy. Jak coś adaptujesz to super, ale z jakiegoś powodu adaptujesz akurat to. Abstrahując od marki, jest też historia i postać, które są siła tej marki. John McClane nie jest fajny tylko dlatego, bo rzuca one-linerami. John McClane jest fajny, bo dostaje wpiernicz i mimo to pełźnie zakrwawiony do celu. Komiksowy Batman (i inni bohaterowie) jest fajny, bo dostaje emocjonalnie i fizycznie wpiernicz, ale nie poddaje się. (17-08-2012, 01:26)Phil napisał(a): Właśnie o to chodzi! Rachel była jego jedyną nadzieją na normalne życie. Nadzieja umarła. Bruce umarł. Narodził się MROCZNY RYCERZ.Phil ładnie mówi. Jak powiedział pewien pan w Casino Royale: "The job's done and the bitch is dead..." i tak rodzi się James Bond. W ogole widze, ze tekst Thomasa Wayne'a z Batman Begins powinien na nowo zostac zinterpretowany w TDKR: Dlaczego się przewracamy? Żeby się podnieść i uciec do Włoch grząc dupę. :) 17-08-2012, 01:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2012, 01:34 przez Gal Anonim.) (17-08-2012, 01:27)Crov napisał(a): W rodzicach nie upatrywał?Ale w chwili śmierci rodziców nie był Batmanem, więc to trochę słaba analogia, nie sądzisz? Nie mówiąc już o tym, że już w TDK Bruce mówi, że dzień, w którym Gotham nie będzie potrzebowało Batmana jest bliski. To, że Wayne chciał porzucić kostium to nie jest jakaś fanaberia, która nagle, znikąd wzięła się w TDKR. Nolan w swym "realistycznym" podejściu pozbawił Wayne'a chorobliwej obsesji pt. Batman Forever! i oto cała jego wina. Wy tego nie akceptujecie, ja tak. Podajmy sobie ręce na zgodę :) 17-08-2012, 01:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2012, 01:41 przez Mierzwiak.)
Phil, popełniasz zasadniczy błąd patrząc na to z pozycji wszystkowiedzącego widza :) Pamiętaj, że Wayne rusza w podróż jako student. Jest też różnica między śmiercią najbliższych, która była impulsem do działania, a śmiercią, która jest tych działań efektem ubocznym. Sam wolałbym, żeby tej 8-letniej depresji nie było, ale serio aż tak trudno uwierzyć, że facet się załamał, bo zginęła kobieta z którą chciał spędzić resztę życia? W tym momencie wypadałoby odrzucić logikę kolorowych obrazków z chmurkami (przy całym szacunku do nich, nawet jeśli mam je gdzieś) i spojrzeć na to w bardziej przyziemny sposób. "To powinno dać mu jeszcze większą motywację do działania!" brzmi pięknie, patetycznie i w ogóle, ale jednocześnie to potworny banał.
(17-08-2012, 01:42)Phil napisał(a): A Rachel mu zripostowała, że nie nadejdzie dzień, w którym on nie będzie potrzebował Batmana :)Nie miała racji :P Nolan nie jest głupi i podejrzewam, że zdaje sobie sprawę, że jego Batman odbiega od tego komiksowego, ale oczywistym jest, że reżyser poświęcił wspomnianą esencję tej postaci na rzecz opowiedzenia historii z nim w roli głównej. U Nolana Wayne odbywa podróż, zmienia się, tak jak ktoś napisał w TDKR jest mało Batmana, ale dużo Wayne'a, bo to film przede wszystkim o nim. Zauważcie, że w poprzednich filmach Wayne po prostu jest, pod koniec każdego filmu jest dokładnie tą samą osobą, co na początku. Gdybym miał szansę dłubać przy całej historii Nolanowej trylogii dokonałbym paru zasadniczych poprawek: 1) Wprowadzenie Harveya Denta już w BB + nienachalny trójkąt miłosny, choć Rachel była w związku z Dentem już gdy Wayne wrócił 2) Już w TDK w Wayne Enterprsies pojawia się Miranda Tate, Wayne znajduje w niej pocieszenie po Rachel, oczywiście wyjawia jej, że jest Batmanem 3) W TDKR nie ma depresji po śmierci Rachel, Batman wciąż działa. Twist z Talią ma teraz znacznie większy power. Talia sprowadza Bane'a do rezydencji, tak jak w Knightfallu walka ma miejsce w jaskini. 17-08-2012, 02:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2012, 02:26 przez Mierzwiak.) (17-08-2012, 01:26)Phil napisał(a): Bruce umarł. Narodził się MROCZNY RYCERZ. Nie no, bez żartów proszę :) Co najwyżej ciemny, żaden tam mroczny. Mrok u Nolana nie istnieje (poza Memento), a jedynie piaskownica. http://megaswf.com/serve/2464436
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 17-08-2012, 17:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2012, 18:26 przez Mefisto.)
Przekomiczne.:) Jak można traktować ten film poważnie? Z jednej strony pseudopsychologiczne bzdety, a z drugiej bomba z 5-miesięcznym zapłonem, bat-teleport, anglojęzyczny pakistański doktor w prastarym więzieniu i... to.
17-08-2012, 21:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2012, 21:34 przez military.)
Military, wszystkie Batmany Nolana są durne na potęgę i można je jechać zaczynając od tych samych twoich słów. Szczególnie TDK.
Cytat:Z jednej strony pseudopsychologiczne bzdety, a z drugiej... Wszechwładny i wszechwiedzący Joker, którego niezawodne plany dokładnie przewidują nawet losowe wydarzenia; animka, która uciekła z odrzuconego materiału z "Mumii" Sommersa; bezbłedna dykcja pomimo urwanej wargi; odzyskiwanie odcisku palca z kuli za pomocą magii; motocykl wyskakujący z mini-czołgu, którego osie działają akurat tak jak wygodniej w danej scenie; Batman tracący przytomność od przewracania się; gangsterzy siedzący spokojnie podczas oglądania jak Batman/Joker kasuje ich ludzi, a potem zamiast reagować/uciekać dają się złapać za jajka ot tak; miasto wywindowane do roli samoświadomego bytu i... tak dalej. To nawet nie połowa głupot z tej przereklamowanej szmiry. TDKR przynajmniej odpuszcza sobie udawanie poważnego filmu, choć dalej jest nieporadną, amatorsko skleconą z miliarda pomysłów masą.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 17-08-2012, 22:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2012, 22:04 przez Hitch.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Batman (temat ogólny) | Mental | 1,346 | 257,783 |
30-06-2026, 19:17 Ostatni post: SonnyCrockett |
|
| Asterix (temat ogólny) | Maik | 126 | 28,815 |
16-06-2026, 18:57 Ostatni post: OGPUEE |
|
| Spider-Man (temat ogólny) | Pelivaron | 36 | 2,039 |
31-05-2026, 07:20 Ostatni post: Rozgdz |
|
| 300 (temat ogólny) | desjudi | 482 | 138,421 |
01-03-2026, 00:54 Ostatni post: shamar |
|
| Addams Family (temat ogólny) | Maik | 85 | 14,078 |
11-09-2025, 22:57 Ostatni post: slepy51 |
|
| The Dark Knight (2008) [wątek spoilerowy] | military | 945 | 197,823 |
31-08-2025, 12:34 Ostatni post: Krismeister |
|
| Superman (temat ogólny) | Ted | 10 | 1,627 |
29-07-2025, 13:58 Ostatni post: shamar |
|
| Judge Dredd (temat ogólny) | military | 1,176 | 230,222 |
20-07-2025, 20:54 Ostatni post: samuuel |
|
| Fantastic Four (temat ogólny) | Anonymous | 421 | 117,445 |
15-07-2025, 00:26 Ostatni post: Żółte Krzesło |
|
| Hellboy (temat ogólny) | Danus | 245 | 49,385 |
01-11-2024, 20:26 Ostatni post: marsgrey21 |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |






