18-08-2017, 18:47
|
The Defenders (Marvel/Netflix)
|
|
Obejrzałem 2 epy i jest mega dobrze. Lubię tych bohaterów, ten świat, dlatego spoko się ogląda dalsze losy tych wariatów. Mnie robi nawet to, że jakaś trzecioplanowa postać z jakiegoś oddzielnego serialu się pojawia - jest spójność, jest radocha. Jak ktoś tego nie lubi to na chuj ogląda? Pojęcia nie mam. Wiadomo, że to nie będzie drugie "Avengers", bo to nie kino i nie ten budżet. Dla mnie "Defenders" spoko robią robotę, bo mówię, lubię te postaci.
Technicznie też spoko- mastershoty dają fajny klimat, a jest ich dużo. Podziałka na dzielnie tym bardziej - lubię Harlem i murzyńską muzę i fajnie, ze jak jest Luke, to jest i ten specyficzny Wu-Tang klimacik. Na spokojnie - fanom polecam, bo to po prostu kawał dobrego serialu.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
18-08-2017, 19:53
Jestem na 4 odcinku i naprawdę świetnie się bawię, fajnie śledzić losy tych postaci, jest super.
18-08-2017, 19:55
Ja robię to po bożemu i zacząłem od pierwszego odcinka :P Też uważam , że jest ok. Jestem fanem komiksowego i serialowego Daredevila I przyznaje, że z reszty ekipy nie widziałem żadnego sezonu do końca. Jessica w połowie mnie wynudziła, na Luke Cage po tej zmianie klimatu odpadłem a Iron Fist to tylko pierwszy, może jeszcze drugi odcinek widziałem i nie miałem najmniejszej ochoty kontynuować dalej. Tutaj mam ochotę na następny odcinek.
18-08-2017, 20:35
Poziom Marvel-Netflixowego "ok, ale dupy nie urywa" zachowany. Fajnie się ogląda interakcję tych bohaterów i to jest właśnie największa siła tego serialu, bo historia mocno pretekstowa, złoce raczej śmieszni, a realizacyjnie nie powala (chociaż o lata świetlne przewyższa "Jessicę Jones" i "Iron Fist"). Takie fajne superbohaterskie łubudubu z sucharkami w tle :)
Jak dla mnie to mogliby kompletnie olać te solowe seriale i od tego momentu ciągnąć to już tylko i wyłącznie jako "The Defenders". 19-08-2017, 02:59
A ja mam ten luksus, że prócz Cage'a, którego nie mogłem przetrawić, obejrzałem wszystkie serie i bardzo mi się podobały, więc mam co oglądać w przyszłości, na ten moment jestem po 5 odcinkach i wreszcie podkreślono i to w fajny sposób, że Daredevil to taki Batman tego mini universum i jest najbardziej doświadczony.
19-08-2017, 06:51
Fajnie się oglądało choć bardzo wolno startowało. Muszę dziś dooglądać fragmenty 5, 7 i 8 odcinka, które przespałem :D
19-08-2017, 07:52
Jestem na 3 odcinku. W nim ten cały, bezużyteczny Iron Fist ubiera się ładnie, idzie do zarządu Ręki w jakimś wielkim biurowcu i każe im przestać :) Już wiem czemu to takie nudne, raz, że tylko Daredevil jest interesującą postacią, a Jessica Jones jeszcze w miarę broni się tym wizerunkiem skacowanego Willisa z Ostatniego Skauta. A dwa, że minęły 3 odcinki i oni dopiero poznają od siebie wzajemnie nazwę Ręka. Część bohaterów prowadzi śledztwo aby dowiedzieć się tego co my, widzowie wiemy od roku.
20-08-2017, 13:09
Ja w sumie już wczoraj byłem po 8. odcinku. Ogólnie jestem na TAK, chociaż muszę przyznać, że ósmy odcinek faktycznie wyszedł słabo (pozdro Mierzwiak). Seria rozkręca się trochę za wolno, ale od trzeciego odcinka do końca siódmego to po prostu superbohaterski sztos, napewno oglądało mi się to lepiej niż kinowe produkcje typu Avengers.
Na plus: +Rozwinięcie wątków z s02 Daredevila, ogólnie to czekałem tak bardzo na ten serial tylko dlatego, że chciałem poznać dalsze losy tych postaci. +Mało Karen. W 3. serii DD powinna dostać tyle samo czasu ekranowego. +Elektra. Elektra zawsze jest na plus. No i cała jej relacja z Mattem jest świetna. +Interakcje między bohaterami to jedna z najfajniejszych rzeczy w tej produkcji. +Nie wiem czy to kwestia innego showrunnera/choreografa/reżyserii/whatever, ale wydaje mi się, że Iron Fist dostał w końcu fajne sceny walki. +STICK :) +Większość scen z walkami, zwłaszcza ta w budynku :) +Opening +Montaż! Na minus: -Odcinek ósmy -Trochę za wolno się to rozkręca -Luke Cage tj. troche za bardzo z niego taki boy scout, Kapitan Ameryka to przy nim prawdziwy hultaj :) --I dlaczego nikogo nie zdziwiło, że Claire [spiler]zna Daredevila[/spoiler] Wgl to szkoda, że nie wpadli na pomysł żeby na końcu Ogólnie serialowi wyszło na dobre, że zrobili tylko 8 odc.. Historia jest przemyślana od A do Z, nie ma dłużyzn, głupich fillerów itd. Bo niestety w LC i IF ilość 13 odcinków mocno wpłynęła na jakoś tych serii. Myśle, że w przyszłości będę sobie odświeżał tylko pierwsze 2 serie DD, Jessice i "Defenfersów". Ciekawe czy po tym team-upie bohaterowie będą zaliczać drobne występy w innych serialach jak to ma obecnie miejsce w filmowym MCU. No bo czemu np Luke nie miałby zaliczyć występów w JJ albo Danny w LC? Czekam na "Punishera" chociaż teaser trochę ostudził mój "hype". No i oczywiście mega czekam na sezon trzeci Daredevila :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
20-08-2017, 14:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-08-2017, 14:49 przez szopman.)
W kategorii drużynowych Marveli to jest nawet lepsze od Avengers ale tylko na płaszczyźnie relacji między postaciami i bardzo rozbudowanego powiązania wszystkich postaci (nawet 2 i 3 planowych). Fabularnie jest niestety znowu pompowanie balonu obietnic bez pokrycia i zamiast jakiegoś super duper zakończenia jest rozczarowanie bo brakło wyobraźni lub kasy.
Plusy: + dobre tempo, 8 odcinków to dużo lepszy format niż 13 na siłę. Podoba mi się te 2-3 odcinkowe wprowadzenie bo... + zachowano bardzo dobrze charaktery postaci i swoisty klimat solowych seriali, bardzo dobrze widać to przez te pierwsze 3 odcinki. Jest to w jednym przypadku duży plus, w dwóch plus i w jednym minus (Iron Fist to jest jednak już postać nie do uratowania). ;) + Stick. Bo to kozak, nie każdy upierdoliłby + drużynowe interakcje, fajnie widać że oni się rzeczywiście docierają jako sprzymierzeńcy. Bardzo podobało mi się np. zachowanie JJ podczas spotkania w knajpie gdy Stick kazał jej siadać na dupie i słuchać. Serial miała średniawy ale charakterek JJ ma. :) + wykorzystanie niemal wszystkich postaci z 4 seriali, naprawdę widać było połączenie tego świata choć ich użycie jest już słabawe + sceny walki aż do finału były niezłe, w ostatnim odcinku dano już jednak z cięciami montażowymi dupy i ni cholery nie widziałem kto kogo bije. (wspomniana przez Mierzwiaka bitka w garażu jest jeszcze całkiem, całkiem tylko ta stara nie pasuje ale co zrobić skoro wymyśliło się tak pokraczną postać, przecież ta babcia fikołków nie zrobi :) ) + Murakami, dokładniej jego wprowadzenie z niedźwiedziem, niestety okazał się tylko gazem do balonika obietnic. ;) + bazowanie na tych pierdołach z The Hand, motyw bardzo obiecujący wprowadzony w DD z dużym potencjałem ale... - ogólnie kompletne niewykorzystanie potencjału tych pierdołach z The Hand. The Hand nie stanowi żadnego namacalnego zagrożenia a ich szefowie okazują się pipkami. Walka o te jest dziwaczna bo w zasadzie ciągle nie wiem co w nich tak niezwykłego (poza gatunkiem zwierzaka). Zagrożenie dla NY jest niepoparte niczym. Niby ma się wszystko rozpirzyć ale jak, czemu i żeby chociaż była ku temu jakaś dramatyczna zapowiedź (to popękanie kilku ścian w 1 odcinku nie jest dramatyczne, no dobra, dramatycznie słabe ;) ). Ba przez połowę serialu drugoplanowcy z seriali siedzą dla ochrony przed Hand w komisariacie i za cholerę nie wiadomo po co. Nikt ich nie ściga, nikt nie próbuje zabić, no kurwa nikt im nie grozi. A te złolce. litości. Weaver powoduje ziewanie, jest pozbawiona charakteru bo samotne słuchanie Brahmsa, samotne jedzenie wykwintnych posiłków to nie charakter to suchar charakterologiczny. Murakami miał spoko wejście ale dalej nuda, podobnie ten czarny, Gao to absurdalna postać, tylko ten Bakuto był chociaż jakiś. - Elektra. Kompletnie nie rozumiem zachodzących przez te 8 odcinków zmian w tej postaci, brak w tym sensu i ostatecznie wyszło że zrobiło to co zrobiła "bo tak" - Misty Knight wkurwiała mnie jej maniera zadawania pytań, strasznie mnie ta postać wkurwiała, - generalnie motyw Policji jest absurdalny ze względu na fakt że w świecie gdzie istnieją jacyć trykociarze, kosmici, czary i niestworzone technologie tylko kompletny idiota uważałby że takie służby jak Policja mogą coś zrobić, pomóc, w ogóle coś. :P Brakowało mi palnięcia przez taką JJ żeby darowali sobie bo mają do czynienia z czymś co przerasta ich możliwości i wyobraźnię (znaczy przerastałoby gdyby ktoś inny pisał scenariusz ;) ) Ostatecznie tak: 7/10 bo pomimo wad dało się to obejrzeć przez dobrych aktorów i posmak pełnokrwistego komiksowego team upu.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 21-08-2017, 00:26
W sumie to mnie też irytowała Misty (gdzie np w LC bardzo lubiłem tę postać).
Co do Elektry - Za to cała relacja Matt-Elektra jest po prostu genialna :) Zdecydowanie chciałbym zobaczyć EDIT Jeszcze mi się jedna rzecz przypomniała - fajnie, że twórcy nie zaserwowali nam super-łopatologii w kiedy w jednym z odcinków
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
21-08-2017, 07:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-08-2017, 08:00 przez szopman.)
Po "Defendersach" aż mam ochote na kolejną powtórke DD :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
21-08-2017, 12:50
Interakcje bohaterów na plus, do walk też za bardzo nie mogę się przyczepić, szkoda tylko, że przeciwnicy są totalnie niekompetentni i nieciekawi, na czele z tym ostatecznym. Generalnie serial wykonuje plan minimum, ale jest zaledwie poprawny, bez nawet minimum ułamka geniuszu, który czynił z Daredevilów takie świetne serie.
Jeżeli okaże się, że w trzecim sezonie DD znowu pojawią się Elektra i Gao, to chyba sobie podaruję. Tymczasem czekam na Punishera. 7/10 z sympatii do bohaterów i ze względu na słabość do tych seriali 21-08-2017, 17:59
Generalnie solidny średniak, ale nie wciągnął mnie jak solo DD lub JJ. Na każdy jeden udany element przypada jeden skopany. Pierwsze z brzegu - główna zła, na którą nie miano pomysłu i kończy jak kończy. The Hand(jobs) z ciekawego motywu wszechobecnej i trudnej do wykrycia uber-duper złej organizacji stacza się na poziom kury biegającej na oślep po odcięciu głowy. Misty Knight będąca jednym z niewielu plusów LC tutaj została pokazana jako policjantka-idiotka na posyłki potencjalnych przestępców (yup, akcja na posterunku to facepalm). Najbardziej zawiódł mnie finał, który cierpi na to samo, co sporo wątków we wszystkich Marvelach od Netflksa - cała para w gwizdek (no ile można?). Dodać do tego ujawnienie celu działań Handjobsów, który okazał się...meh...
Plusy? Na pewno teamwork postaci, ich docieranie się, wzajemna nieufność i prywata (vide wątek Murdocka) pomimo wspólnego wroga. Tutaj na pewno ekipy od Avengersów mogłyby podłapać sporą inspirację. Wątek Matt i Elektra. Pomimo trochę skopanej ekspozycji Elektry w tym serialu, to cała relacja tej dwójki dźwiga mocno Defendersów do oglądalnego poziomu. Stick! Stick zawsze na propsie! Jednocześnie za sposób zamknięcia jego wątku - serdeczne "Fuck you!" dla scenarzystów. Ekspozycja pierwszych odcinków w klimacie poszczególnych solo-serii to przyjemny zabieg zamiast nagłego wrzucania wszystkich w wir walki. Spartolony cliffhanger z finału - spokojnie można było zawiesić historię i rozwijać ją dalej w solo serialu (para w gwizdek, pisałem już?). Netflix mógł się dużo bardziej postarać i Defendersi mogli okazać się historią z dużo większym pierdolnięciem, a sama drużyna zabłysnąć na tle ich kinowego odpowiednika z dużymi nazwiskami. A tak wyszedł kolejny generyczny MCU-Netflix-TV-Series. Meh. 21-08-2017, 18:27 Cytat:Jeżeli okaże się, że w trzecim sezonie DD znowu pojawią się Elektra i Gao, to chyba sobie podaruję.Wk*rwie się na scenarzystów jeśli jej nie zobaczę w 3. sezonie DD :) Co do Gao - może wróci w IF ?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
21-08-2017, 20:36
No zważywszy na ostatnią scenę to raczej udział Elektry w 3 sezonie DD jest nieunikniony. A Gao mam nadzieję zginęła na amen. ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 21-08-2017, 21:59
nie jest źle. pierwsze dwa odcinki takie wprowadzające dla ludzi nie oglądających wcześniej seriali, ja to kumam. nie oglądałem iron fista i trochę mi przybliżyło co się działo. na szczęscie nie przedłożono serialu do 12 odcinków bo by się pewnie zdarzył jakiś dziwny podział jak w cageu. ręka jest chujowym przeciwnikiem. nie czuć w ogóle zagrożenia z ich strony. więcej mówi się, że MOGĄ WSZYSTKO, ale nie czuć tego w skutkach. jak killgrave 'wynajmuje' sobie policjantów jako własnych żołnierzy albo kingpin rozbija kolesiowi głowę drzwiami samochodowymi za przerwanie kolacji to można się ich bać. najlepsze postaci to oczywiście daredevil i jessica bo mają najbardziej rozbudowane osobowości, ale tego można było się spodziewać skoro mieli najlepsze seriale. można sobie wciągnąć, ale spodziewałem się dużo więcej. takie 6/10
22-08-2017, 09:36
Chyba największe wrażenie The Hand robiło w sezonie 2. DD, tam naprawde sprawiali wrażenie jakieś wszechmocnej ogromnej organizacji.
Cytat:najlepsze postaci to oczywiście daredevil i jessica bo mają najbardziej rozbudowane osobowości, ale tego można było się spodziewać skoro mieli najlepsze seriale.Ciężko mi się z tym nie zgodzić. Oni oboje sprawiają wrażenie bardziej zmęczonych życiem. Chętnie zobaczyłbym jakiś mały crossover tylko tych dwóch postaci.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
22-08-2017, 10:43
Spoko serial. Fajnie sie oglądało. Sympatyczne relacje i świetnie napisane dialogi. Znakomity Daredevil i Jessica, ciagną ten serial i wiele scen sami. Znakomita jest też Elektra a Stick to zajebistosc w zajebistości. Luke taki sobie a Iron głupi i irytujący. Bardzo fajnie i sprawnie połączyli all postacie.
Alexandra badziewna, ale reszta Hand wypada bardzi spoko. Kiepskie sceny walki z kilkoma fajnymi wyjatkami. Bardzo fajne przeskoki miedzy postaciami montazem, filtrem obrazu. 8/10 22-08-2017, 11:40
Ja bym właśnie powiedział, że dużo fajnych scen walk (poza 1x8). Chociaż te z "Daredevila" nadal dużo lepsze :)
A tak wgl, to chciałbym żeby Elektra również dostała jakiś mini-serial dla siebie :)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
22-08-2017, 14:59 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
Spoiler









