The Drop (2014) reż. Michael Roskam
#41
Ciekawe że nikt z was nie wspomniał tu o detektywie Torresie (jak zwykle świetny Ortiz), którego wątek dla mnie właściwie wyjaśnia całą historię (a w zasadzie utwierdza w przekonaniu o jej znaczeniu).

Film obejrzałem dopiero wczoraj wieczorem bowiem ostatnio ze względu na brak czasu (oraz świadomość tego, że jest kryzys kinomatografii światowej) raczej nie oglądam nowych filmów (w ostatnich 4-5 latach obejrzałem maksymalnie 15 nowości); na The Drop jednak czekałem (powód:Gandolfini, Hardy i Ortiz na tle nowojorskiej gangsterki; świetne trailery) i chciałem koniecznie iść na to do kina ale dystrybutorzy zawiedli i dopiero wczoraj obejrzałem na kompie. Cały czas w trakcie projekcji byłem przekonany, że nie jest to typowy thriller i niektóre z postaci nie są realne - zresztą jest to tak oczywiste, że nie rozumiem jak można to odbierać inaczej (przecież zachowanie niektórych postaci jest tak dziwne, że jednoznacznie wskazuje na ich nierealnoścć); pełno tu alegorii, symboli (pies, parasol itd.) i wskazówek o co tak na prawdę chodzi. Skończyłem to oglądać o północy, od razu położyłem się spać i po 5 minutach zrozumiałem, że w filmie chodzi o rozliczanie przeszłości. Kluczowe cytaty z filmu:

Bob do Marve'a: "Are you doing something desperate? Something we can't clean up this time?"

Bob: "There are some sins that you commit that you can't come back from, you know, no matter how hard you try. You just can't. It's like the devil is waiting for your body to quit. Because he knows, he knows that he already owns your soul. And then I think maybe there's no devil. You die... and God, he says, Nah, nah you can't come in. You have to leave now. You have to leave and go away and you have to be alone. You have to be alone forever."

Torres do Boba: "You don't see anything?".

Ogólnie rewelacja, miód. Oczywiście film jest wielki dzięki aktorom (Hardy to murowany kandydat na Oscara), potwierdza się to, ze casting jest kluczowy (R. Scott stwierdził kiedyś, że to ok. 2/3 sukcesu filmu); świetni twórcy przyciągnęli mega-utalentowanych aktorów i mamy arcydzieło, a to że nie zdecydowano się na pokazanie tego filmu w polskich kinach to skandal ale także chyba odzwierciedlenie kryzysu polskiego społeczeństwa (bilety sprzedają się najlepiej w przypadku komercyjnych filmów typu głupie komedie romantyczne czy filmy akcji z J. Stathamem). Ogólnie mamy teraz kryzys naszej cywilizacji i to się odzwierciedla w repertuażach kinowych.
I'm smart and I want respect!

Odpowiedz
#42
Minusy? Dwa główne wątki do samego końca nie potrafią się należycie zgrać, to trochę tak jakby na siłę w jeden film połączono dwie historie, ale zapomniano o tym, by obie ze sobą współgrały. Motyw forsy i zrzutni oraz Bob, pies i reszta toczą się aż za bardzo niezależnie od siebie, ale ostatecznie mi to nie przeszkadza, bo rola Hardy'ego jest fenomenalna (nie kojarzę obecnie drugiego aktora, który potrafi tyle wyrazić samym tylko spojrzeniem), napędza cały film i przysłania drobne wady scenariusza. Dodajmy do tego niespieszne tempo i przyjemny, budowany bardzo dobrymi zdjęciami klimat, ciekawych bohaterów drugiego planu i gotowe. Bardzo dobre, solidne kino. 8/10

Odpowiedz
#43
(22-07-2015, 10:31)Mierzwiak napisał(a): 1.Dwa główne wątki Motyw forsy i zrzutni oraz Bob, pies i reszta.

2.bo rola Hardy'ego jest fenomenalna (nie kojarzę obecnie drugiego aktora, który potrafi tyle wyrazić samym tylko spojrzeniem),

Ad. 1 Czy dla ciebie to rzeczywiście są 2 główne wątki? Bo trochę to sobie uprościłeś - LOL.

 Ad.2 Dokładnie to samo myślałem w trakcie oglądania; w poniedz. obejrzałem też Lawless i jest podobnie (film mi sie bardzo podobał), ale Hardy w The Drop jest genialny, pamiętałem go właściwie tylko z Bronsona, dzisiaj oglądam Warrior i zobaczymy.

Wczoraj obejrzałem Flight  z Denzelem i na końcu żałowałem że nie posłuchałem instynktu i nie wyłączyłem w połowie - sama końcówka jest żałosna, jak by film się skończył po zeznaniach byłoby jeszcze do zniesienia a tak to żałowałem. Two Guns obejrzałem jak leciał w kinie i też żenada, może Equalizer będzie lepszy bo ogólnie to Denzel już się dla mnie skompromitował swoimi wyborami.
I'm smart and I want respect!

Odpowiedz
#44
(15-01-2015, 16:48)vast napisał(a): Dla mnie to jego postać ma coś nie tak z główką. Jego zachowanie jest dziwne. Po kiego chuja wygadał się o zegarku skoro taki opanowany z niego madafaka? Czemu wpuszcza do mieszkania jakiegoś przypadkowego frajera z ulicy?

A może to "wygadanie się" było celowe? To znaczy, chodziło mu o to, żeby
Gdy oglądałam ten film, byłam bardzo zmęczona i dlatego nie wiem, czy dobrze wszystko zrozumiałam i czy to wszystko w spojlerze^ trzyma się kupy. Trzeba będzie obejrzeć jeszcze raz, co chętnie uczynię, bo film bardzo mi się podobał.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Edge of tomorrow (reż. Doug Liman) 2014 Martinipl 383 87,399 17-05-2026, 11:15
Ostatni post: Gieferg
  Grand Budapest Hotel (2014, reż. Wes Anderson) PropJoe 34 10,318 16-02-2026, 10:19
Ostatni post: shamar
  Coma (1978) reż. Michael Crichton Scheckley 6 983 24-01-2026, 13:56
Ostatni post: shamar
  Funny Games [reż. Michael Haneke] Hannibal 103 24,249 29-10-2025, 00:15
Ostatni post: Paszczak
  Zbaw nas ode złego (2014) Capt. Nascimento 1 1,462 07-07-2025, 18:07
Ostatni post: Debryk
  Ambulance (2022) reż. Michael Bay Snappik 54 9,559 03-02-2024, 14:39
Ostatni post: Spawne
  Fury (2014, reż. David Ayer) Kaczor 155 42,540 11-09-2023, 09:40
Ostatni post: Corn
  Dzika droga / Wild (2014) Gieferg 5 2,680 20-07-2022, 09:41
Ostatni post: simek
  13 Hours: The Secret Soldiers of Benghazi (Michael Bay) vast 39 13,276 25-05-2022, 18:06
Ostatni post: Gieferg
  The Guest (2014) reż. Adam Wingard Gal Anonim 253 52,037 13-05-2022, 19:55
Ostatni post: Crash



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości