https://forward.com/culture/477957/the-eternals-is-marvels-most-jewish-story-that-may-be-the-most-interesting/
18-01-2022, 14:02
|
The Eternals (2020)
|
|
Tutaj coś z dedykacją dla Bucho:
https://forward.com/culture/477957/the-eternals-is-marvels-most-jewish-story-that-may-be-the-most-interesting/ 18-01-2022, 14:02 (18-01-2022, 12:38)Dude2021 napisał(a): Koncept starożytnych kosmitów, mitycznych bogów zawsze mnie interesował. Powtórzę się, ale polecam w takim razie tą serię o której już wspominałem. To był swego czasu gigantyczny hicior i to chyba nie tylko w Polsce ale i w Europie. Założenie - nasza rasa i nasze wierzenia pochodzą od kosmitów którzy przylecieli tu kiedyś i stworzyli ludzi i ich cywilizację na swoje podobieństwo (coś trochę jak "Prometeusz" :). Niektórzy z nich okazali się naprawdę źli i wprowadzili do rasy ludzkiej zło i zamęt (niejaki Satham i jego pomocnicy o podobnie znajomo brzmiących imionach :P). Ilość wierzeń, bogów, mitów jest naprawdę spora choć głównie mamy tutaj "chrześcijaństwo". Zagłada Atlantydy, potop, wieża Babel, olbrzymy, potwory ^^ Wielki Mózg to oczywiście sam Bóg ;) Sto lat albo i więcej do tego nie zaglądałem więc mogło się okrutnie zestarzeć ale jak ktoś chce mieć potężną ściągawkę "jak to się robi" (czyli jak się przekłada "mitologię i religię" - tutaj na sf) do różnych rzeczy które robią w DCEU jaki i do "Eternals" albo innych tego typu produkcji - to jest to ;) 18-01-2022, 22:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-01-2022, 22:20 przez Rozgdz.) Cytat:Sto lat albo i więcej do tego nie zaglądałem więc mogło się okrutnie zestarzeć Nawet po latach czyta się to całkiem nieźle, ale tylko do "Zagłady wielkiej wyspy" włącznie, dalej jest coraz słabiej i z trudem przebrnąłem do końca. 18-01-2022, 22:21 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-01-2022, 22:22 przez Gieferg.)
Dorwałem się do tego jakoś bardzo wcześnie, chyba nawet 12u lat nie miałem, moim pierwszym zeszytem był "Ludzie i potwory".
![]() Dżajzas, ale to były emocje. Czytałem z wypiekami na twarzy, wrażenie było niesamowite, to było coś zupełnie nowego. Ech, stare czasy... ^^ 18-01-2022, 22:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-01-2022, 22:37 przez Rozgdz.)
Nudna, wtórna buła - która nie różni się niczym od tasiemcowych Marveli - z miejscami okropnym aktorstwem oraz dialogami (Sprite, ugh!). Po scenie w lesie myślałem, że całość dostanie kopa, a tu było jeszcze bita godzina seansu przede mną. Strasznie to męczące, wolne i pojechane na schemacie zbierania paczki i strzelania okazjonalnymi sucharami (np. gag z browarem). Było to już multum razy tylko w innych okolicznościach przyrody. No i wszędzie dajwersity podkręcone na 200%. Tak podkręcone, że fabuła mówi wyraźnie wprost - rozwój naszej cywilizacji to zasługa kosmicznego murzyna-geja o dobrym sercu.
Plusy? Miejscami zdjęcia, kilka fajnych efektów w walkach (zwłaszcza na końcu), trochę egzotyki w widokach i w sumie tyle. Słaby, pozbawiony chemii między bohaterami i przydługawy film, który chciał być czymś innym, ale jest złożony z tych samych klocków co każdy poprzedni Marvel, ale robi to zdecydowanie gorzej. 3/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
22-01-2022, 20:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-01-2022, 20:19 przez Snappik.) (22-01-2022, 20:19)Snappik napisał(a): Tak podkręcone, że fabuła mówi wyraźnie wprost - rozwój naszej cywilizacji to zasługa kosmicznego murzyna-geja o dobrym sercu. Tak dokładniej to Hefajstos odpowiada za rozwój techniki w naszej cywilizacji. Thena np odpowiada najwyraźniej za sztukę walki (mieczem, czy grecki sposób walki włócznią i tarczą) a Sprite za opowieści i mitologię (np legendę o Ikarze ;) 22-01-2022, 21:23
Gruby murzyn gej jako typ odpowiedzialny za technikę - jakiś sens ma. Thena jako sztuka walki - jak najbardziej. Ale reszta? Bez sensu totalnie, Sprite to absurdalnych rozmiarów pomyłka i ta rola mogłaby przypaść Druigowi, który jako, że wpływa na czyjś umysł, mógłby po prostu wszczepiać im tam te wszystkie obrazy, historie, jak Ikara, Gilgamesha czy resztę. Superszybka niema murzynka mi nie przeszkadzała, Ikaris też nie, Ajak (choć niewykorzystana) w teorii była fajna, a Sersi coś próbuje... ale już ten hinduski kretyn i jego przydupas, którzy ZNIKNĘLI z filmu na jakiś czas... no nie, nie zgadzam się.
Jak pisałem i inni też wspominali, ten film potrzebował podbudowy :) o ileż lepiej by to wyszło, gdyby to był finał trylogii, a w pierwszym filmie po prostu byśmy poznawali ekipę w czasach starożytnych (pierwsze osady > Babilon > Grecja > Egipt na przykład), w drugim była sroga walka z dewiantami i rozwój choroby Theny (średniowiecze > jakieś krucjaty > może nawiązania do Black Knighta i Jona Snowa > podróż do Ameryki > konkwista) a finał... to wiadomo, współczesne czasy. A tak dostaliśmy wiadomo co. 23-01-2022, 10:17 (23-01-2022, 10:17)raven.second napisał(a): A tak dostaliśmy wiadomo co. Arcydzieło. Drugi najlepszy film MCU po Infinity War :) Subiektywnie. Celowo zrobili akcję rozciągniętą na 7000 lat. By był taki "monumentalny obraz". Gdyby był w formie trylogii, to byłby typowo-standardowy filmik. Tylko ja bym wydłużył do 3 godzin, podobnie, jak "Diune". Wątek Sprite, dla mnie był jednym z najbardziej interesujących (obok wątku Ikarisa i metaforycznej demencji Theny) - tragizm wiecznego postrzegania przez otoczenia, jako dzieciaka. Dość interesujący psychologicznie, mieć 7 tys. lat, zdobyła mądrość, jakiej stuletni, przysłowiowy mędrzec z Tybetu, nie da rady posiąść, lecz nie może doświadczyć dojrzałości, poznać czym naprawdę jest bycie dorosłym, jak sama wyjaśnia w monologu, który specjalnie jest taki patetyczny, niczym z telenoweli (specjalnie też przerwany przez Druiga i rozładowany "marvelowym żarcikiem-sucharem" - jakby mówił: "dobra, nie tylko ty, cierpisz z powodu tego, kim jesteś, dla nas bycie sztucznymi, wiecznymi istotami też jest ciężkie"). Wspomniane w wątku zarzuty, że niektóre sceny naiwne, że Ikar nagle przypomina sobie, że kocha Sersii, tyle stuleci bzykali się pod palmami, bla, bla, bla... dlatego żałuje i odlatuje, by Rozumiem zarzuty, to zależy też od widza. Ja kupiłem i wszedłem w tą konwencję "poetyckiego filmu Zhao", że celowo jest tak telenowelowo, patetycznie i naiwnie. Jak w dawnych legendach, eposach, itd. Kiedyś to nie było naiwne, współcześnie jest. Też kwestia subiektywna. Choć zakończenie nie jest naiwne, gdyż Kingo zaś, ma ekstra sekwencję taneczną ;) Miniony rok, to dla mnie najlepsze MCU - musicalowe. TaniecZemo, piosenki z "WandaVision", musicalowe Avengers w "Hawkeye"... Wspaniałe rzeczy. 23-01-2022, 11:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-01-2022, 11:22 przez Dude2021.) (23-01-2022, 10:17)raven.second napisał(a): Jak pisałem i inni też wspominali, ten film potrzebował podbudowy :) Raczej przebudowy i dłuższego metrażu. Ewentualnie zmiany z filmu na miniserial. Linearna forma opowiadania historii tutaj właśnie średnio pasuje, bo te przeskoki czasowe to był potencjał na zrobienie czegoś fajnego, bez konieczności wałkowania standardowych 3 filmów, gdzie wszystko toczy się od punktu A do Z. Lindelof ze swoim stylem budowania fabuł, byłby idealnym kandydatem na scenarzystę takiego projektu. Ale to chyba jednak musiałby być 6-8 odcinkowy miniserial. Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
23-01-2022, 14:12 (23-01-2022, 10:17)raven.second napisał(a): Jak pisałem i inni też wspominali, ten film potrzebował podbudowy :) o ileż lepiej by to wyszło, gdyby to był finał trylogii, a w pierwszym filmie po prostu byśmy poznawali ekipę w czasach starożytnych (pierwsze osady > Babilon > Grecja > Egipt na przykład), w drugim była sroga walka z dewiantami i rozwój choroby Theny (średniowiecze > jakieś krucjaty > może nawiązania do Black Knighta i Jona Snowa > podróż do Ameryki > konkwista) a finał... to wiadomo, współczesne czasy. A tak dostaliśmy wiadomo co. To byłyby bardziej filmy obyczajowo - historyczne o budowaniu cywilizacji i relacjach między postaciami:) Nie byłoby źle ale czy naprawdę coś takiego mogłoby wyjść w MCU ? Raz że główny wątek akcji jest mało interesujący - pojawiają się potwory i są odstrzeliwane. Dwa że choroba Theny też wcale nie jest taka ciekawa - Thena wpada w szał, sieka naokoło i mówi różne rzeczy które nie mają sensu. W tym wątku to raczej miłość Gilgamesha i jego poświęcenie dla niej są interesujące. A trzy że w ten sposób ustanowiłoby się spory kawał przeszłości MCU więc trzeba by się solidnie zastanowić kto tu gdzie był i jakie są konsekwencje. Btw nawiązanie do miecza Black Knighta jest chyba w scenie na statku gdy Thena macha Excaliburem. (23-01-2022, 10:17)raven.second napisał(a): Gruby murzyn gej jako typ odpowiedzialny za technikę - jakiś sens ma. Thena jako sztuka walki - jak najbardziej. Ale reszta? Bez sensu totalnie, Sprite to absurdalnych rozmiarów pomyłka i ta rola mogłaby przypaść Druigowi, który jako, że wpływa na czyjś umysł, mógłby po prostu wszczepiać im tam te wszystkie obrazy, historie, jak Ikara, Gilgamesha czy resztę. Superszybka niema murzynka mi nie przeszkadzała, Ikaris też nie, Ajak (choć niewykorzystana) w teorii była fajna, a Sersi coś próbuje... ale już ten hinduski kretyn i jego przydupas, którzy ZNIKNĘLI z filmu na jakiś czas... no nie, nie zgadzam się. Akurat postać trickstera jest chyba dość częsta w różnych legendach i wierzeniach (Sprite stała np za Houdinim :) i raczej nigdy nie łączy się czegoś takiego z kontrolą umysłu które jest taką.. mocą totalną więc.. to nie ten typ postaci, moim zdaniem to nie trybi. Daleko nie szukając Loki jest tricksterem używającym iluzji ;) A podbudowa "hinduskiego kretyna" idzie przez cały film i jego decyzja w kontekście jego postaci jest całkowicie zrozumiała. Nawet podczas tego pokazu Sprite widać jego zachwyt - i wiadomo jakie są potem tego konsekwencje :) Jest tutaj też jedna rzecz o której jakoś się nie mówi/pisze.. Jak wchodziło u nas do kin "Czasem słońce czasem deszcz" to przy okazji pisało się o Bollywood że aktorzy tam to nawet nie "gwiazdy Hollywood" tylko "żyjący bogowie", taki mają tam status i uwielbienie. Dzisiaj Bollywood jakoś tak "znormalniało" a np jego gwiazda - Priyanka Chopra gra w "Matrixie", ale.. wydaje mi się że to celowe mrugnięcie okiem ;) 23-01-2022, 15:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-01-2022, 15:31 przez Rozgdz.)
Gdy Thena zaczyna machać mieczem, Sprite ją pyta czy to Ebony Blade a ta odpowiada że Excalibur. Ebony Blade to zdaje się..
23-01-2022, 18:17 (18-01-2022, 14:02)Dude2021 napisał(a): Tutaj coś z dedykacją dla Bucho: No duchowo to MCU (Marvel w ogole) ogolnie jest mocno koszerny, ale o tych Eternalsach to nawet nie wiedzialem, dzieki za wrzutke.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
09-05-2022, 01:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-05-2022, 02:07 przez Bucho.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Black Widow (2020) | Kuba | 210 | 30,083 |
21-08-2025, 11:24 Ostatni post: Corn |
|
| The Falcon and the Winter Soldier (2020) serial Disney+ | Mickey | 264 | 38,217 |
25-07-2022, 17:23 Ostatni post: Grievous |
|
| WandaVision (2020, Disney+) | Pelivaron | 130 | 23,861 |
14-01-2022, 23:07 Ostatni post: Gieferg |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |