Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.
05-08-2025, 20:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-08-2025, 21:01 przez marsgrey21.)
|
The Fantastic Four: First Steps (2025)
|
|
W sieci jest już drugi cam, względnie ładna, przejrzysta wersja, nie trudno taką nagrać, gdy nikt nie chodzi do kina na to :P
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 05-08-2025, 20:55 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-08-2025, 21:01 przez marsgrey21.)
Nie no, niezależnie od filmu, ale żeby dzisiaj oglądać *** to trzeba być nienormalnym.
Kinóóówki, kurwa nie ma cenzury a *** ma? Xd 05-08-2025, 21:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-08-2025, 21:33 przez Krismeister.)
A ja jestem normalny? Nie.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 05-08-2025, 21:42
To mnie możecie dopisać do grona nienormalnych, bo tak obejrzałem live action Małej syrenki, bo w życiu nie wydałbym złamanego grosza na któregokolwiek ze wszelakich disneyowskich rimejków (nie mówiąc, że dołożyłbym się do niezasłużonego sukcesu finansowego).
05-08-2025, 22:23
Ok, zróbmy sondaż, czy można obejrzeć fantastyczną czfurke w takich afgańskich warunkach?
![]() ![]()
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 05-08-2025, 22:35
Jak film mnie ciekawi i w sumie bym go obejrzał gdy jest "gorący" i się o nim mówi ale.. spodziewam się raczej kupsztala i nie uważam że warto wydać na niego pieniądze... Jeśli się jednak okaże dobry to potem mogę obejrzeć w lepszej jakości. A jeśli nie to tracę tylko czas oglądania bez kasy za seans i dodatkowego czasu na dojazd/powrót.
05-08-2025, 22:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-08-2025, 22:47 przez Rozgdz.) (05-08-2025, 22:35)marsgrey21 napisał(a): fantastyczną czfurke w takich afgańskich warunkach? Ja bym tak jednak nie heheszkował :( Kumam Twoją niechęć do Pedra, ale symboliczna przegrana, zarówno finansowa jak i u krytyków, dość wyważonej, spójnej i istniejącej gdzieś na uboczu MCU - F4 - z chaotycznym miszmaszem Gunnozy, to najgorsze co mogło spotkać kino superbohaterskie w 2025... Tutaj trzeba nad tym niestety płakać... Wysłane przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
05-08-2025, 23:22
To już nie jest niechęć, do tego potrzebne jest emocjonalne zaangażowanie, to tylko zainteresowanie podyktowane nudą i pustką.
Przed nami filmy o Avengers, flagowe postaci tych filmów na dobre i złe będą Thunderbolts, FF i Captain Detroit, wszystkie te filmy nie przekroczyły/nie przekroczą granicy 500 milionów na świecie, pomimo budżetów wahających się pomiędzy 180+ do 200+ (Catain Detroit na pewno miał budżet ponad 300 milionów przez dokrętki i strajk scenarzystów), a jedyne projekty, które przynoszą zyski to nostalgia tripy... A w zasadzie jeden, Deadpool & Wolverine, bo kasa z filmów o Spider-Manie leci w całości do Sony. Jawi się przed nami smutny obraz filmów o Avengers które na bank będą mieć budżety powyżej 400 milionów (takie miały IF i Endgame, a doszła inflacja, gaża dla oryginalnych X-Menów i 100-milionowy czek dla RDJ) i nie ma co liczyć na 2 miliardy w box office, maksem będzie 1,5 miliarda, o ile to się uda, biorąc pod uwagę obecny klimat superhero i wynik Deadpoola 3. Tak jak mówię, ja tylko obserwuje gównoburzę, to tylko ciekawość, pasji w tym brak.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 05-08-2025, 23:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-08-2025, 23:30 przez marsgrey21.) (05-08-2025, 22:23)OGPUEE napisał(a): To mnie możecie dopisać do grona nienormalnych, bo tak obejrzałem live action Małej syrenki, bo w życiu nie wydałbym złamanego grosza na któregokolwiek ze wszelakich disneyowskich rimejków (nie mówiąc, że dołożyłbym się do niezasłużonego sukcesu finansowego). Jak zarobiła, to widocznie zasłużony. I uprzedzając odpowiedź, nie oglądam live action bajek Disneya, tylko poraziła mnie dziwność tego sformułowania - zarabiają filmy które się oglądają, a nie które mają do tego jakością czy moralną słuszność.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem
05-08-2025, 23:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-08-2025, 23:42 przez Ted.)
Więc co, popularność wyznacza słuszność twoim zdaniem? W takim razie miliardy much nie mogą się mylić, jedzmy gówno.
Oczywiście żartuję. Przecież lubisz murzynki. Więc już jesz. 06-08-2025, 00:21
O tym że te syrenkę zrobili murzynką to mi dopiero Ty przypomniałeś teraz, ale wciąż nie zachęca. Nie rozumiem fenomenu live action bajek Disneya. Ale OGPUE jest fanem Disneya chyba, więc rozumiem kontent pod niego.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem
06-08-2025, 00:34 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2025, 00:44 przez Ted.)
OGPUEE to jeden z moich najukochańszych ziomali na forum (obok slepego i Mentala).
Choć za ch..a nie zna się na kinie japońskim, pomimo usilnych prób (pisane z miłością). 06-08-2025, 00:40
FF jest takim sukcesem, że pomimo miliarda dzięki Lilo & Stitch, flop Thunderbolts i FF stawia Disney na minusie na ten moment, ponad 21 milionów, w zeszłym roku w tym samym okresie byli poand 200 na plusie.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 08-08-2025, 13:55 (08-08-2025, 13:55)marsgrey21 napisał(a): FF jest takim sukcesem, że pomimo miliarda dzięki Lilo & Stitch, flop Thunderbolts i FF stawia Disney na minusie na ten moment, ponad 21 milionów, w zeszłym roku w tym samym okresie byli poand 200 na plusie. Zapewne jesteś kontrolerem finansowym Disney Interactive i masz dostęp do ich przychodów, kosztów itp. ;) Gdyby tylko filmy oceniać po budżecie i wynikach w box office to można by dojść do bardzo dziwnych wniosków. Flopem wszechczasów i tak jest John Carter. ;) Poza tym z finansowaniem filmów jest trochę jak z finansowaniem... nieruchomości, bardzo drogich aut czy samolotów. Generalnie nikt (linie lotnicze, studia filmowe, zespoły F1) nie robi tego za gotówkę tu i teraz. Nawet koszta filmów rozkładają się dość równomiernie na poszczególne miesiące. Ogólnie są to bardzo długoterminowe inwestycje, czasami liczone na kilkanaście lat - coś jak ze stawianiem oddziału firmy za granicą. Przez parę pierwszych lat te inwestycje są nierentowne, ale po przekroczeniu break even zaczynają przynosić jakieś zyski. I za filmami jak i innymi takimi dużymi kosztami stoją jak zawsze banki udzielające różnego rodzaju pożyczek i gwarancji. Więc mówienie, że film flopnął tylko na podstawie box office jest... well trochę no wiesz... wróżeniem, że skoro firma nie zrobiła swojego targetu w H1 to znaczy, że cały rok będzie do kitu. ;) PS Jak jestem tutaj Captain Obviousem to wybaczcie :D 08-08-2025, 15:40
Nie, przeczytałem artykuł deadline ze sprawozdania finansowego, ale masz rację, nie znam się, nie jestem takim światowcem jak ty.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie Oozy nine millameedah. 08-08-2025, 15:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-08-2025, 16:24 przez marsgrey21.) (08-08-2025, 15:40)Super8 napisał(a): Jak jestem tutaj Captain Obviousem to wybaczcie :D Zapominasz tylko o jednym - to nadal wyniki z kinowych kas (a więc tu i teraz) przesądzają o rentowności filmu, a zwłaszcza blockbusterów.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 08-08-2025, 16:49
Wczoraj bylem i jestem mocno zaskoczony jak dobry jest to film. Oczywiscie fabula jest oklepana i tworcy tutaj kola na nowo nie wymyslaja, ale seans jest przyjemny i z mala satysfakacja oglada sie te wszystkie wydarzenia. Jest jeden minus- to pedzio pascal ktory tutaj tez jest dretwy i choojowy. Reszta obsady na plus i czuc miedzy nimi fajna chemie.
Cieszy mnie tez to, ze to wlasciwie samodzielny film calkowicie oderwany od MsheU wiec mozna ogladac olewajac cala reszte. Mocne 8/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 11-08-2025, 08:24
No nie wiem. Ja tam wolałbym jednak żeby Human Torcha nie grał ktoś wyglądający jakby chadzał na seanse kinowe dla dzieci w długim płaszczu. Natomiast rozumiem czemu do roli człowieka gumy zatrudnili aktora z najbardziej elastycznym odbytem w Hollywood.
The Thing z brodą wygląda okropnie. W sumie ku mojemu zdziwieniu Silver Surferka wypadła najlepiej. Przemowa motywacyjna Madonny z Dziecięciem to jedna z najgłupszych rzeczy jakie w życiu widziałem/słyszałem, debilizmem dorównująca barkom z Dark Knighta. 11-08-2025, 10:40
Fajny film, 6/10. Ralph Ineson jako Godzilla spoko.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
24-09-2025, 17:44
Mam dziwne wrażenie, że FFFS wszedłby dużo lepiej jako finał trylogii czy coś takiego. Pierwsza część: jakiś b-klasowy villain (ten człowiek-kret np.), doombot, coś o dziwnym zjawisku w kosmosie, może jakaś znikając planeta. Drugi film: ten villain od małp, Doom na pełnej (ale to kolejny doombot), coraz więcej o znikających planetach. Trójka: Galactus, Serfer, reszta. No czegoś mi tu zabrakło, może tej kosmicznej przygody właśnie albo większego życia w alternatywnej rzeczywistości, chociaż Ben bardzo fajny, Sue też, Johnny zmarnowany (ale i tak lepszy z niego Reed niż wersja pedrowa, bo to on rozkminił kim jest serferka i rozgryzł język i to dzięki niemu finał się udał)...
24-09-2025, 17:57 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |