Nowa produkcja, która nie jest ani oryginalna, ani nie jest wydarzeniem sezonu. Jednak to znakomity serial, a spośród tegorocznych premier - FlashForward, Defying Gravity, Mercy, The Forgotten, Trauma - zdecydowanie najlepszy, najdoroślejszy i dający nadzieję na coś naprawdę błyskotliwego.
Choc tak naprawdę, trzeba to uczciwie przyznać, ten schemat nie jest niczym wyjątkowym. Mamy kobietę, która pracuje w kancelarii adwokackiej i reprezentuje przed sądem swoich klientów. Każdy odcinek to nowa sprawa, a obok wątek bardziej osobisty, kontynuowany z odcinka na odcinek. Gdyby było dokładnie tak, jak piszę, nawet bym nie popatrzył w kierunku Dobrej Żony. Ale wyjątkowość zasadza się gdzie indziej. Przede wszystkim pierwsze minuty pierwszego odcinka - rewelacyjnie wyreżyserowane - definiują całość. Jest sobie kobieta, która zostaje zdradzona i ponniżona publicznie przez męża-polityka, który trafia za kratki za łapówkarstwo. Od tego momentu wierna swemu facetowi kura domowa zostaje sama i musi podjąć pracę zawodową po wieloletniej przerwie. Niby nic, ale ten mąż, wysoko postawiony w świecie elit, wciąż jest w tle jej wszystkich działań zawodowych i, co jasne, życiowych - to jest szkielet tej historii, niebanalny, choć lekko melodramatyczny. Mimo wszystko przypudrowana poprawnością całość nie irytuje. Aktorsko to pierwsza klasa, z Julianną Marguiles (piękna kobieta!) na czele.
Porządny, klasyczny, dobrze zrealizowany i napisany serial. Moja żona-dobra żona, po fachu z Alicią Florrick, jest w nim zakochana 8) (ha!,zresztą są do siebie nawet podobne)
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=z_OtrYgMnCU&feature=related[/youtube]
Choc tak naprawdę, trzeba to uczciwie przyznać, ten schemat nie jest niczym wyjątkowym. Mamy kobietę, która pracuje w kancelarii adwokackiej i reprezentuje przed sądem swoich klientów. Każdy odcinek to nowa sprawa, a obok wątek bardziej osobisty, kontynuowany z odcinka na odcinek. Gdyby było dokładnie tak, jak piszę, nawet bym nie popatrzył w kierunku Dobrej Żony. Ale wyjątkowość zasadza się gdzie indziej. Przede wszystkim pierwsze minuty pierwszego odcinka - rewelacyjnie wyreżyserowane - definiują całość. Jest sobie kobieta, która zostaje zdradzona i ponniżona publicznie przez męża-polityka, który trafia za kratki za łapówkarstwo. Od tego momentu wierna swemu facetowi kura domowa zostaje sama i musi podjąć pracę zawodową po wieloletniej przerwie. Niby nic, ale ten mąż, wysoko postawiony w świecie elit, wciąż jest w tle jej wszystkich działań zawodowych i, co jasne, życiowych - to jest szkielet tej historii, niebanalny, choć lekko melodramatyczny. Mimo wszystko przypudrowana poprawnością całość nie irytuje. Aktorsko to pierwsza klasa, z Julianną Marguiles (piękna kobieta!) na czele.
Porządny, klasyczny, dobrze zrealizowany i napisany serial. Moja żona-dobra żona, po fachu z Alicią Florrick, jest w nim zakochana 8) (ha!,zresztą są do siebie nawet podobne)
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=z_OtrYgMnCU&feature=related[/youtube]
29-10-2009, 15:26





