The Hobbit, Parts 1 & 2 & 3
Pewnie nie. Motion capture robili niektórym stworzeniom w Avatarze.

Co do "zmiany" nie mam zdania - to, że pojawi się osobiście w bitwie i że widz dowie się kim jest podoba mi się. Gadanie do Gandalfa i ekipy - już niekoniecznie. Zobaczymy jak wyjdzie.

Odpowiedz
Dość zabawnie wyszło, że Watson będzie prawił zagadki Holmesowi (tzn. Bilbo Smaugowi, swoją drogą polecam serial).

Benedict Cumberbatch ma niezłe pole do popisu - Andy Serkis zdobył sporą sławę za samego Golluma, a tu naraz Necromancer i SMAUG.

Taki mały przedsmak:





Odpowiedz
Nowa fotka. Kto czytał książkę i przyjrzy się ubraniu Bilba, ten wie, z kim hobbit walczył :)

[Obrazek: 84364-01.jpg]

Odpowiedz
z Balrogiem? z samym rogiem? z wujkiem stefanem? No nie wiem, naprawdę nie wiem ;)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
wcale a wcale nie ma na sobie pajęczyn, Mefisto ;)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Evangeline Lily o swojej roli w obu częściach Hobbita.


Odpowiedz


Kolejny film z planu i kolejne cudowne plenery.

Odpowiedz
Ja pierdziele - ile te filmy musiały kosztować! Oglądam te videoblogi Jacksona i cały czas widzę tylko rzekę zielonych przelewającą się przez ekran. Chociaż jakby nie patrzeć, to pieniądze dobrze zainwestowane, a film pewnie też przedni wyjdzie.

Odpowiedz
Fascynujące, że te wszystkie wideoblogi są sto razy ciekawsze od samego trailera :)

Odpowiedz
Albertino, dziwisz się? Są dłuższe, jest ich więcej, opowiadają w sumie jakąś historię... jeśli zmontować wszystkie razem, to wyjdzie zajebisty film :) Mam dziwne wrażenie, że na jednej wizycie w kinie się nie skończy. A Nowa Zelandia to chyba najpiękniejsze miejsce na całej planecie, wymarzony plan filmowy dla wszelkiego rodzaju fantasy.

Odpowiedz
simek,
Hobbit to 150 baniek na jeden film. Niewiele jak na dzisiejsze, rozpasane do granic absurdu, standardy (vide John Carter, TDKR, Quantum of Solace lub baja Tangled).

Odpowiedz
Cytat:Hobbit to 150 baniek na jeden film.

Nie do końca. Tyle wypada na jedną część, gdyż dwa czynniki pozwalają mnóstwo pieniędzy zaoszczędzić: filmy powstają w NZ, a nie w Hollywood oraz są kręcone jednocześnie.

Podobnie było z LOTR, gdzie średnio na jedną część przypadło 94 mln. Czyli, jak na rozmach tych filmów, kwota śmieszna.

Odpowiedz

Nawet jesli na jeden film wydaliby z 300 baniek, to i tak to zadne ryzyko nie jest - czesc pierwsza na bank przekroczy granice miliarda dolarow, a ze bedzie w 3D, to moze nawet przegoni Titanica. Czesc druga (w zaleznosci o jakosci czesci pierwszej), zaliczy podobny wynik i wszyscy beda zyli dlugo i szczesliwie ;)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Jest o tym już w innym temacie, ale news ściśle związany z filmem więc wrzucam tutaj również, z tym że inne źródło:

http://filmdrunk.uproxx.com/2012/04/the-hobbit-debuted-some-footage-in-48-fps-and-everyone-hated-it

Cytat: Saw the 10 minutes of raw The Hobbit footage in 48FPS 3D. Intriguing, the footage looks amazing, but the 48FPS experience is an odd change. – Alex Billington, Firstshowing

Oh no. Not a fan of 48fps. Oh no no no. [...] Listening to Cinemacon people – theater owners – this 48fps demo sold NOBODY. [...] THE HOBBIT, frankly, did not look cinematic. -Devin Faraci, BadassDigest

Saw ten minutes of Hobbit in 48fps 3D. Very exciting, but I’m now very unsure about higher framerates #CinemaCon -Peter Sciretta, SlashFilm

Saw 10 min of THE HOBBIT in 48fps. It’s def a drastic change from 24fps and many are not going to be on board with it. #thehobbit -Steve Weintraub, Collider

I had a feeling this 48fps stuff was gonna just look like amped up 120Hz on an HDTV, which looks awful. Seems to potentially be the case. -Kris Tapley, InContention

The fact is that 48 fps 3D is the most startlingly “real” 3D I’ve ever seen in my life. The downside for older types is that it’s too real. [...] In a word, 48 fps 3D looks like high-def video. It doesn’t look “cinematic”, lacking that filtered or gauzy look we’re all accustomed to. -Jeff Wells, HollywoodElsewhere

Czemu mnie to nie dziwi?

Odpowiedz
Mnie też to nie dziwi. Wszyscy ostrzegali, dziwię się tylko, że Cameron mógłby mieć aż tak błędny ogląd sytuacji.

Odpowiedz
Dobrze rozumiem? To, co pokazano wygląda bardzo realistycznie, dla niektórych nawet za bardzo, i to ma być wada?

Odpowiedz
Czy nie na tym m.in. opiera się właśnie magia kina? Że filmy sprawiają wrażenie "śnienia na jawie", lekkiego odrealnienia (trudne do zdefiniowania, będzie mi łatwiej jak zapoznam się z tymi 48 klatkami).

Domyślam się jednak jak to będzie wyglądało. Telewizory nowej generacji czasem mają funkcję dodawania klatek do filmów (nie znam się na tym, ale myślę, że niektórzy będą wiedzieli o co chodzi), przez co te automatycznie wyglądają jak jakiś teatr telewizji. Problem też zapewne w tym, że lata ewolucji ;) przyzwyczaiły nas do takiej formy odbioru filmu i nie będzie łatwo z odzwyczajeniem naszych oczu.

Odpowiedz
Podejrzewam, że jest to podobna sytuacja do tej która miała miejsce gdy Mann, po raz pierwszy zaczął na poważnie bawić się cyfrówką w Collateral. Zdjęcia nocne wyszły pięknie, ale zwiększona płynność filmu sprawiała, że dla wielu ujęcia wyglądały jak fragmenty jakiegoś amatorskiego nagrania wujka staszka handheldem, podczas wesela. To sama reakcja przy Public Enemies. Dla niektórych efekt był bardzo realistyczny, dokumentalny. Dla innych filmowi brakowało tej "kinowości". Przy Hobbicie problem może wydawać się jeszcze większy z tego względu, że realizm cyfrówki pasował do filmów Manna, fantasy to inna bajka.

Ja mimo wszystko cały czas jestem nastawiony pozytywnie. Bardziej ufam Jacksonowi, niż paru chłopkom którzy widzieli kilka przedpremierowych fragmentów. Zresztą, kiedy ostatnim razem nie marudzono na kinowe nowinki techniczne? Poza tym większość naszych kin i tak pewnie nie będzie przystosowana do 48fps, so problem solved ;)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
http://www.firstshowing.net/2012/video-blog-wbs-cinemacon-footage-tdkr-hobbit-great-gatsby/

Gdzieś na 7:15 zaczynają o tym gadać.

Mniej więcej tego się obawiałem/oczekiwałem. Paradoksalnie wyższy FPS robi się hiperrealistyczny i aktor w makeupie nie wygląda jak krasnolud ale jak facet w makeupie a całość robi wrażenie teatru telewizji. Ale może to kwestia niedopracowania. Niektóre filmy kręcone cyfrówką też miały ten problem.
Z drugiej strony chwile później nerdy zachwycają się walką z trollami, że to najbardziej immersyjna rzecz jaką widzieli, że 3D w wyższym FPSie wygląda lepiej...
Ten efekt widuję nawet w "starych" filmach na LEDowym TV - niektóre sceny wyglądają jak przyspieszone. Znajomy wspomniał, że na początku wszystko wyglądało jak opera mydlana, ale teraz nie wyobraża sobie inaczej oglądać filmy. Więc może taki 10-minutowy pokaz to błąd, bo w pierwszej chwili ludzie są nie przyzwyczajeni. Odbiór 2-godzinnego filmu może być totalnie inny.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości