The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon)
#61
Ech. Mam wrażenie, że coraz trudniej amerykańskim spaślakom wyjść do kina na coś, co nie jest masturbacją nad możliwościami CGI.
Haru no yuu
taenamu to suru
kô o tsugu

Wieczór wiosenny
niknie zapach kadzidła
zapalę drugie

Odpowiedz
#62
Bez przesady, poza nazwiskiem Arniego nie ma tu nic co mogłoby przyciągnąć ludzi do kin. Bo chyba nie obrzydliwe plakaty i koleś z Jackassa?

Odpowiedz
#63
Wiedziałem, że to nie będzie przebojem, ale dziwi mnie aż taka klapa. Zakładałem jakieś 15 baniek na otwarcie.

Odpowiedz
#64
(23-01-2013, 20:52)Mierzwiak napisał(a): Bez przesady, poza nazwiskiem Arniego nie ma tu nic co mogłoby przyciągnąć ludzi do kin. Bo chyba nie obrzydliwe plakaty i koleś z Jackassa?
Tym bardziej, że mieli do wyboru kilka oscarowych tytułów. Arniemu pozostaje liczyć na to, że reszta świata lepiej go przyjmie.

Odpowiedz
#65
Inna sprawa, że film miał w sumie dość niski budżet, więc obejdzie się bez płaczu.

Odpowiedz
#66
Arnie zarabia na siebie jak rosyjski chłop pańszczyźniany u schyłku caratu. Czyżby przejadł się amerykańskim schabom? Sly się nie przejadł. I bądź tu mądry.




Odpowiedz
#67
Misesa im polecał i go znielubili.

Odpowiedz
#68
A może po prostu ta jazda autem po poręczy zniechęciła niektórych, plus też naturalnie facet z Jackassa.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#69
Od lat odgrażał się, że kiedyś wróci i stało się. Arnie powraca na duży ekran w glorii i chwale. No dobra, może to za dużo powiedziane, ale wstydu bynajmniej nie ma. Austriak pod okiem koreańskiego reżysera sięgnął po swój klasyczny materiał – bezpretensjonalne kino akcji, obfitujące w radosną atmosferę przemocy, posokę tryskającą z ran postrzałowych, czerstwe dialogi i onelinery oraz kartonowych bohaterów, których można opisać jednym zdaniem. I to jest fajne, że takie klasyczne vhsowe opowiastki dla dużych chłopców powracają na salony i znowu można je obejrzeć na dużym ekranie. Zwłaszcza, gdy oferują taką dawkę pozytywnej energii. Widownia bawiła się przednio, film jest praktycznie wyzbyty współczesnych naleciałości, efekciarstwo znikome, elementy, które niepokoiły w zwiastunie zostały albo usunięte (samochód robiący ślizg po barierce…) albo okazały się być znośne (Johnny Knoxville wcale nie tak irytujący jak się wydawał). Arnie’s back, bitches!

Odpowiedz
#70
A CGI krew?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#71
No niby występuje, ale chyba poprawili ją nieco od czasu trailera red band, bo na dużym ekranie nie rzucało się to specjalnie w oczy.

Odpowiedz
#72
Czemu więc film się nie zwracam, skoro jest tak dobrze?

Odpowiedz
#73
a czemu Dredd się nie zwrócił? :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#74
Bo Mossakowski zjechał go w Gazowni? Nie wiem.

Odpowiedz
#75
Bo nastały czasy pipek, co zakładają kaski na rower, jeżdżą 30 km na godzinę autem, a do kina chodzą na Mamma Mia i Zmierzch. Taka prawda.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#76
WIDMO PIPEK W KASKACH

Odpowiedz
#77
Dla mnie większymi pipami są mazgaje rozczulający się nad tym, że dobre filmy - abstrahując od tego co faktycznie The Last Stand sobą reprezentuje - za mało zarabiają. Toż to oczywistość, banał i temat przemaglowany tyle razy, że wstyd w ogóle o tym wspominać. Chyba że nie zauważyłem, że to temat flashbackowy i udajemy, że cofnęliśmy się w czasie o dekadę.

Odpowiedz
#78
Już się nie zesrajcie z tym ciągłym pitoleniem na zniewieściałość czasów dzisiejszych. Może po prostu film jest słaby? Bo jak na razie z większość z tego co można przeczytać o TLS, zapowiada przeciętnego akcyjniaka, a czytając komentarze niektórych odnoszę wrażenie, że cały ten powrót do epy lat 80 to nic innego jak czcze, pobożne życzenie. To że podstarzały Arnie nawala z miniguna, nie robi z tego jeszcze drugiego Dredda.

Odpowiedz
#79
(27-01-2013, 22:49)Mierzwiak napisał(a): i udajemy, że cofnęliśmy się w czasie o dekadę.

Niestety czas leci i jedna dekada to za mało :(
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#80
No cóż, Arnie nie jest już niestety twarzą gwarantującą zyski. Dekada aktorskiego urlopu zrobiła swoje. Dla dzisiejszych gówniarzy jego osoba nie oznacza już tego samego co dla nas w latach 90. A to portfele smarkaczy chyba decydują o sukcesie kasowym. Jak tak teraz o tym myślę, to na seansie (przy niepełnej sali) przeważała kategoria wiekowa 30+, podczas gdy dzień wcześniej, na gównianej komedii "Movie 43" wyświetlanej o tej samej godzinie, sala była wypełniona po brzegi nastolatkami.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  I Saw the Devil - Ji-woon Kim - 2010 slepy51 8 4,646 10-06-2016, 07:18
Ostatni post: military
  Stand Up Guys Mental 7 2,716 14-04-2013, 15:19
Ostatni post: Mental
  I Stand Alone, reż. Gaspar Noe Strummer 0 1,790 28-03-2012, 02:38
Ostatni post: Strummer



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości