I Saw the Devil - Ji-woon Kim - 2010
#1
Ciulski plakat:

[Obrazek: 12919.$.jpg]

Taki sobie zwiastun:

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=AFp6BVHiVPo[/youtube]

Banalna fabuła:

Gościu tropi mordercę narzeczonej.

Wrażenia po seansie:

WOW! Co za film. Poki co chyba najlepsza rzecz, jaką widziałem w tym roku. Fabuła niby prosta jak drut, ale jednocześnie cholernie zaskakująca - nigdy wcześniej nie spotkałem się z takim rozwojem wydarzeń w zadnym innym filmiku o seryjnym mordercy tropionym przez pana policjanta. Do tego dochodzą kapitalne zdjęcia, mega brutalność (realizm scen gore wręcz niespotykany, nie to co CGI krew w hollywoodzkich filmikach tryskająca na lewo i prawo), wiecej niż dobre aktorstwo (kilera gra główny gościu z "Oldboja") i w sumie tyle tytułem wstepu. Mam nadzieję, że ktoś się zainteresował, bo film jast naprawdę rewelacyjny, czegoś równie dobrego w podobnych klimatach od czasu również południowokoreańskiego "The Chaser" nie ogladałem, także zachęcam wszystkich, którym podobał się wspomniany właśnie filmik, bo "I Saw The Devil" jest chyba nawet ciut lepszy.

[Obrazek: bscap0000lm.jpg]

Bezwzględnie ogladać!
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#2
Koreańczycy o seryjnych mordercach opowiadają najlepiej na świecie. Tak po prostu. Dzięki za info, już się zabieram.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.

Odpowiedz
#3
Oglądałem to akurat parę dni temu. Ten film jest tak okropnie nielogiczny, naciągany, wypchany kliszami i przy tym idiotyczny w samych swoich założeniach, że po prostu nie dałem rady robić nic innego jak tylko łapać się za głowę przez te bite dwie i pół godziny.

Lubię kino koreańskie, w miarę lubię kino Kim Ji-woona (zwłaszcza "Słodko-gorzkie życie") ale tym razem niestety pudło. Seryjnie rozważam "I Saw the Devil" jako jedną z najbardziej przekombinowanych rzeczy ever.

Odpowiedz
#4
a zatem mamy dwie skrajnie odmienne opinie na temat filmu. jako że ze ślepym51 jest mi po drodze w bardzo wielu sprawach, to zaufam jego ocenie, ergo: już właśnie w tym momencie zasysam:)

Odpowiedz
#5
film nie podobał mi się. sorry, slepy, masz u mnie minus 10 pkt od szacunku, minus 5 od autorytetu i minus 3 od zaufania. już nie rządzisz na dzielni.

:)

a na serio to motyw zemsty w tym filmie jest tak przerafinowany, że mózg mi pod koniec wyparował uszami. mega dużo dramaturgicznej pary poszło z tego powodu w gwizdek. powtórzę za Albertino: kombinatoryka wyższego stopnia, przy której Bohr i Heisenberg to adepci fizyki w ogólniaku. w każdym razie jedna scena rządzi: środek nocy, koleś podwozi laske na stopa, w pewnym momencie gdzieś na zapiździajewie zatrzymuje auto, sięga do tył po kawałek metalowej rury i wali laske po łbie, aż czaszka jej pęka. całość rejestruje nieruchoma kamera. sugestywne.

Odpowiedz
#6
Kolejny rewelacyjny film koreańskich braci. Jako film sensacyjny/thriller świetnie bawi się motywem kat/ofiara, co rusz zmieniając perspektywy. Aktorstwo bardzo sugestywne, zdjęcia, montaż (akcja w taxi!) - palce lizać. Na poziomie idei - studium zemsty, ale tutaj akurat film nie jest za świeży, bynajmniej dla mnie, który po kilka razy widział "Pana Zemstę", "Oldboya" i "Panią Zemstę". Słowo o przemocy - dosadna, miejscami dzika, jednak w finale odzywały się we mnie jakieś chore żądze, bo zacząłem sam wymyślać, jak tu najlepiej drania ukarać ;) Ode mnie mocne 8/10, ale osoby, dla których to pierwszy kontakt z tego typu kinem z Korei, dadzą pewnie więcej.

Odpowiedz
#7
Oglądałem to przez dwa dni, za każdym razem przysypiając i rwąc sobie włosy z głowy.

Pierwsze 14 minut zapowiada bardzo mocny, klimatyczny thriller. Kolejne 34 minuty są nieco słabsze, ale niepozbawione oczekiwania na to, co będzie dalej. Tuż po tym czasie, a dokładniej po wieśniackiej scenie walki w szklarni reżyser serwuje nie tyle zwrot akcji, co po prostu każe głównemu bohaterowi zrobić coś, co przeczy wszelkiej logice, zdrowemu rozsądkowi, a przy okazji stanowi obrazę dla widza. To co następuje od tego momentu aż do końca mogę określić tylko jednym słowem: dno.

Jeszcze jakieś plusy? Główny bohater nosi bardzo fajną kurtkę.

Odpowiedz
#8
Mierzwiak, zgadzam się z każdym Twoim słowem. Debilizm bohatera jest tak widoczny, że tylko czeka się, aż powinie mu się noga. Oj, strasznie to głupie, a szkoda, bo szansa na zajebisty thriller o zemście była całkiem realna - reżyseria i wykonanie są pierwszorzędne, ale co z tego, skoro scenariusz każe widzom iść za jedną rękę z idiotą, a za drugą z psychopatą.
Inny plus - ostatnia scena, sama w sobie, bo w kontekście reszty filmu wypada równie żałośnie.

Odpowiedz
#9
Z leksza popierdolony był ten film.

Przez pierwsze 90 minut myślałem, że to najlepsza rzecz na świecie. Pomysł na zemstę, bohaterowie, motywacja, sposób realizacji - 10/10. Ale później bohater popełnia oczywisty błąd, którego spodziewałem się od samego początku, i wszystko zmienia się w krwawy odcinek Strażnika Teksasu, ze słabymi pościgami samochodowymi pozbawionymi napięcia.

Poza tym w pewnym momencie przemoc - początkowo niewygoda i realistyczna - staje się kreskówkowa i przestaje robić wrażenie. To wina niepotrzebnych wstawek, takich jak ta w taksówce, która była zbędna i służyła tylko do tego, żeby było trochę więcej krwi. Znaczy, myślałem że to ma zwiastować, że bohater popełnił błąd i powinien jak najszybciej go naprawić, że najdzie go refleksja, żeby może nie pierdolić się w tańcu, bo skutki są opłakane, ale nie, nic z tych rzeczy.

Podobało mi się, że nie ma tu morału typu "przemoc rodzi przemoc", którego się spodziewałem w ostatniej scenie. Podobał mi się morał "złych ludzi trzeba jak najszybciej zabijać". Podobało mi się aktorstwo i dialogi, co w azjatyckim kinie to rzadkość. Wszystko mi się podobało oprócz przegiętej, przewidywalnej i pozbawionej klimatu końcówki. 8/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Karate Kid (2010) Hitch 107 23,096 22-05-2025, 20:49
Ostatni post: marsgrey21
  Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna (2010) hanc 25 6,503 17-11-2023, 13:48
Ostatni post: yacajackowski
  The Devil All the Time (2020) reż. Antonio Campos nawrocki 44 8,655 20-09-2020, 22:29
Ostatni post: Dr Strangelove
  The Last Stand (reż. Kim Jee-Woon) Mental 105 21,021 17-04-2017, 22:19
Ostatni post: Mierzwiak
  Ironclad (2010) reż. Jonathan English Mental 96 24,207 17-01-2016, 23:06
Ostatni post: Bucho
  Enter the Void - 2010 - Gaspar Noé Luis Cyfer 22 8,769 27-04-2015, 01:34
Ostatni post: Mefisto
  Super - James Gunn - 2010 slepy51 27 10,133 06-07-2014, 19:59
Ostatni post: Lawrence
  Repo Men 2010 vast 162 24,552 10-05-2014, 15:16
Ostatni post: RandoMan
  13 Zabójców (2010) Snappik 20 7,702 04-05-2013, 18:13
Ostatni post: Wawrzyniec
  Stone (2010) Anielski_Pyl 10 4,884 10-03-2013, 10:36
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości