Captain Skullet
Liczba postów: 20,329
Liczba wątków: 128
Cytat:tylko że bardziej rzuca się w oczy jej debilizm.
Niestety, nie rozumiem czemu niby bardziej ma się rzucać w oczy debilizm dokładnie tej samej sceny.
Cytat:(acz cała scena jest przecież dłuższa, mamy przemowę Beana o śnie :roll: i takie tam),
Cała narada owszem, ale mowa było o tym jak Frodo bierze pierścień i co po tym następuje.
Cytat:Choćby Labirynt Fauna czy Parnassus. Stardust. Hellboy II (...) Jest jeszcze tegoroczny Smok - wspaniały. Są Kroniki Narnii
Zadnego nie widziałem więc nie komentuję. Myslałem że wyskoczysz z Potterem ;) którego też zresztą (poza jedynką, dawno temu, w TV) nie widziałem i nie komentuję.
Piraci ok, elementów fantasy dużo (az chciałbym by ich było mniej) ale jednak za LOTRem, no i jest jeszcze strasznie niedoceniany a jak dla mnie świetny Książę Persji.
05-12-2010, 16:35
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,301
Liczba wątków: 67
Gieferg napisał(a):Niestety, nie rozumiem czemu niby bardziej ma się rzucać w oczy debilizm dokładnie tej samej sceny.
Po trosze właśnie dlatego, że jest dłuższa.
Cytat:no i jest jeszcze strasznie niedoceniany a jak dla mnie świetny Książę Persji.
Fakt. Coś by się pewnie jeszcze znalazło, acz też nie wszystko widziałem.
05-12-2010, 16:38
Miyabi
Liczba postów: 695
Liczba wątków: 3
Gieferg napisał(a):Z opisu Tolkiena wynikałoby że faktycznie Edoras powinno mieć więcej miejskiego charakteru, ale wypadało jednak odróznić na filmie to miejsce od Minas Tirith i nadać mu wyróżniający je charakter i jest to jedno z licznych posunięc Jacksona które uważam za słuszne (inne to np zmiana charakteru Faramira czy wywalenie w cholerę zupełnie niefilmowego Bombadila), mimo że ktoś oczekujący idealnie wiernej adaptacji byłby ich przeciwnikiem. Poza tym zdecydowanie bardziej cos takiego pasuje do filmowego wizerunku jeźdźców Rohanu niż murowane miasto.
Zdaje mi się, że tereny cywilizowane powinny na takie wyglądać. W końcu te rasy na tym świecie już trochę żyją. Dlatego tam gdzie mieszkają ludzie oczekiwałbym sporych ludzkich siedlisk. A tereny z dala od życia cywilizacji mogą być zupełnie dzikie. Przykład komputerowego "Baldura" gdzie wszystko było niezwykle naturalne. Wtedy czułbym się zupełnie wrzucony w ten świat. Problem nie trzymania się literackiego pierwowzoru mi akurat nie przeszkadza.
Gieferg napisał(a):A mówiłeś o "efektowności" :P Poza tym nie można było oczekiwać tego poziomu krwistości we Władcy no i wiadomo że Braveheartowi w kategorii pokazania bitew na ekranie nic nie podskoczy.
Jestem zdania, że naturalizm stymuluje jednocześnie "efektowność". :wink: Fakt, że niby nie należało oczekiwać tej kwistości ale też książkowy "Władca..." z bajki dla dzieci przeradza się w dorosły epos. Ale to akurat jak mówiłem raczej problem stylu filmu jako całości.
Gieferg napisał(a):Znaczy że co, ta z Ewokami? :neutral:
Chodziło mi raczej o walkę w kosmosie niż na planecie.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10
05-12-2010, 16:40
Captain Skullet
Liczba postów: 20,329
Liczba wątków: 128
Cytat:Chodziło mi raczej o walkę w kosmosie niż na planecie.
No to nie wiem za bardzo jak tego typu bitwę w ogóle do bitew w świecie LOTRa porównywać.
Joe Chip napisał(a):W końcu te rasy na tym świecie już trochę żyją. Dlatego tam gdzie mieszkają ludzie oczekiwałbym sporych ludzkich siedlisk.
Ale to przecie inna kultura. Na tej samej zasadzie można by zestawić osadę Wikingów z którąś ze średniowiecznych europejskich stolic (albo choćby któreś z miast imperium rzymskiego z leżącym po drugiej stronie granicy grodem barbarzyńców) i dziwić się, że jedno i drugie to dzieło tej samej rasy...
Mefisto napisał(a):Po trosze właśnie dlatego, że jest dłuższa.
A w jaki sposób dodany fragment z Boromirem i Gandalfem gadającym po mordorsku sprawia, że debilizm tej sceny (którego nie widzę prawdę mówiąc) rzuca się w oczy?
Cytat:Coś by się pewnie jeszcze znalazło
Starcie Tytanów choćby, no i 300 w zasadzie też. Ale tych bym na jednej półce z LOTRem na pewno nie stawiał (mimo że w dosłownym znaczeniu mam je na jednej półce ;))
05-12-2010, 16:41
Miyabi
Liczba postów: 695
Liczba wątków: 3
Gieferg napisał(a):No to nie wiem za bardzo jak tego typu bitwę w ogóle do bitew w świecie LOTRa porównywać.
Jest odpowiednio efektowna i tylko o to mi chodzi. I pomimo, że ma tyle lat na karku nie czepiam się jej. Oczywiście tej części kosmicznej. We "Władcy..." w takiej bitwie o Minas Tirith może powinno być mroczniej, Gandalf rzucać w orków widowiskowymi czarami - jakieś firebolle, pioruny z nieba - w końcu to czarodziej. To samo ze strony wrogów by ich lisz sprowadzał chmury kwasu lub tym podobne. :smile: I te przerwy trochę wyrywają z rytmu - raz ogląda się oblężenie warowni ludzi by za chwilę przenieść się na naradę Entów. To o to min. chodziło mi ze stylem prowadzenia fabuły.
Gieferg napisał(a):Ale to przecie inna kultura. Na tej samej zasadzie można by zestawić osadę Wikingów z którąś ze średniowiecznych europejskich stolic (albo choćby któreś z miast imperium rzymskiego z leżącym po drugiej stronie granicy grodem barbarzyńców) i dziwić się, że jedno i drugie to dzieło tej samej rasy...
Hmm, ja bym to nagiął bez względu na to czy kulturę mają jaką mają i dlatego się ich świat bardziej nie rozrasta, czy to z poszanowania do przyrody czy dlatego, że przyrost naturalny w Śródziemiu jest ograniczony. Jak jeszcze wziąć pod uwagę, że niektórzy z ludzi byli długowieczni. Jeśli ktoś się weźmie za "Silmarillion" ( pewnie nie za naszego pokolenia :wink: ) to oczekuję więcej pod tym względem. "Hobbita" też już nie pamiętam dobrze ale tam mniejsza skala i oczekiwania jakby mniejsze.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10
05-12-2010, 17:06
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Joe Chip napisał(a):to tu jest najlepsza bitwa - prolog
Jedno ujęcie ogólne plus kilka razy pokazano walczących z bliska - jak dla mnie to trudno tu mówić o bitwie, to ledwie migawka.
Joe Chip napisał(a):Wioska Bree wyglądała niezwykle naturalnie. Takiego efektu oczekiwałbym od każdej z lokacji z kolejnych części.
Bo Bree to prawdziwa lokacja. Mam rozumieć że oczekiwałeś budowy Minas Tirith w skali 1:1? :roll:
Ja na Władcę nie narzekam. To znaczy mógłbym, bo w porównaniu z powieścią dzieło Jacksona wypada oczywiście gorzej, ale obejrzałem sobie ostatnio całą trylogię w wersjach rozszerzonych (w ciągu trzech dni) i byłem zachwycony. Każdej z części daję 10/10 i o ile Drużyna w wersji kinowej broni się doskonale, Wieże i Powrót istnieją dla mnie wyłącznie w wersjach extended.
05-12-2010, 19:29
Miyabi
Liczba postów: 695
Liczba wątków: 3
Mierzwiak napisał(a):Bo Bree to prawdziwa lokacja. Mam rozumieć że oczekiwałeś budowy Minas Tirith w skali 1:1? :roll:
Wokół takich wiosek jak Bree czułem jakbym się tam przeniósł, podobnie z kopalnią Morii czy Rivendell i każdą inną w "Drużynie...". A ta łysa polana wokół miasta Minas Tirith, hmm. Tu nie wszedłem w tą iluzję tak jak bym chciał.
Mierzwiak napisał(a):Jedno ujęcie ogólne plus kilka razy pokazano walczących z bliska - jak dla mnie to trudno tu mówić o bitwie, to ledwie migawka.
Niby tak mało a wrażenie zgoła większe niż przy Helmowym Jarze.
L.A. Confidential - 8/10
He liu - 7/10
The Insider - 8/10
Dredd - 6/10
Total Recall ( 2012 ) - 5/10
G.I. Joe: The Rise of Cobra - 5/10
05-12-2010, 19:37
Captain Skullet
Liczba postów: 20,329
Liczba wątków: 128
Cytat:Gandalf rzucać w orków widowiskowymi czarami - jakieś firebolle, pioruny z nieba - w końcu to czarodziej.
Nie przypominam sobie żeby w książce puszczał fajerbole z dupy to i w filmie nie powinien :P
Cytat:To samo ze strony wrogów by ich lisz sprowadzał chmury kwasu lub tym podobne.
No comment :P
Mierzwiak napisał(a):Wieże i Powrót istnieją dla mnie wyłącznie w wersjach extended.
Zwłaszcza Powrót, w którym Jackson z *** wyciął nie to co trzeba.
Cytat:Niby tak mało a wrażenie zgoła większe niż przy Helmowym Jarze.
Cóż, pewnie dlatego że było pierwsze, a przed Władcą tego rodzaju bitew się na ekranie nie oglądało. I to że Drużyna była pierwsza ma na pewno duży wpływ na to, że postrzega się ją jako najlepszą - bo to był szok, z kina wyszedłem dosłownie rozpieprzony moca tego filmu, za drugim razem też, za trzecim to samo. Ale jak rok później poszedłem na Wieże, to mimo że skala bitew większa, to już aż tak piorunującego wrażenia nie zrobiły (choć i tak zrobiły duże, Powrót zresztą to samo). Jesli spojrzeć na to z pewnego dystansu i wysilić się na pewien obiektywim, to kawałek bitwy z prologu nie tylko nie ma startu do bitew z kolejnych częsci, ale jeszcze jego wykonanie od strony technicznej też za ciekawie nie wypada w 9 lat po premierze (co nie znaczy że mi sie nie podoba).
btw, właśnei przed chwilą skończyłem seans Drużyny - 10/10 i kropka. Po kolejne częsci sięgnę pewno niebawem choć z braku czasu też będę je oglądał "w odcinkach". A tak apropo odcinków: Jesli Jackson kiedyś wypuści jakieś fajne (i ukończone) sceny wycięte do LOTRa to przemontuje sobie całość (wraz z nadającymi się do wykorzystania scenami) w 13 odcinkowy serial :mrgreen: , bo robienie jeszcze dłuższych wersji poszczególnych filmów byłoby już dośc absurdalne.
05-12-2010, 20:49
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,301
Liczba wątków: 67
Gieferg napisał(a):A w jaki sposób dodany fragment z Boromirem i Gandalfem gadającym po mordorsku sprawia, że debilizm tej sceny (którego nie widzę prawdę mówiąc) rzuca się w oczy?
O rany, Gief - po prostu rozszerzenie tej sceny sprawia, że wszelkie jej bolączki znacznie bardziej rzucają sie w oczy. Tyle.
06-12-2010, 17:45
Captain Skullet
Liczba postów: 20,329
Liczba wątków: 128
Czyli rozszerzenie tej sceny sprawia że wszelkie jej bolączki znacznie bardziej rzucają się w oczy ponieważ jej rozszerzenie sprawia, że jej bolączki się bardziej rzucają w oczy. W sumie logiczne <ok>
07-12-2010, 03:06
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,301
Liczba wątków: 67
Eh :roll:
Po prostu sam fakt, że jest dłuższa, sprawia że łatwiej dostrzec jej słabe strony. Tyle. Nie maśl mi tu maślanie na siłę.
07-12-2010, 03:54
Captain Skullet
Liczba postów: 20,329
Liczba wątków: 128
Ale naprawde nie musisz powtarzać tego samego pięć razy :roll:
07-12-2010, 11:49
Dużo pisze
Liczba postów: 361
Liczba wątków: 6
Przydałby się jakiś temat dotyczący powstających Hobbitów. Ale można to wrzucić tutaj. Bo ma to dość duży związek z trylogią.
Wczoraj jeszcze nieoficjalnie a dziś już informacja ta została potwierdzona. Elijah Wood powróci do Śródziemia i zagra w "Hobbicie " wyreżyserowanym przez Petera Jacksona .
Wood we "Władcy Pierścieni " wcielał się w postać Froda Bagginsa i to właśnie tę postać ponownie odtwarzać będzie w kręconych jednocześnie dwóch częściach "Hobbita. Przedmiotem (oprócz pierścienia i pokrewieństwa), które łączy postać Bilba i Froda to "Czerwona Księga Marchii Zachodniej" - fikcyjna powieść, którą pisze Bilbo, a następnie Frodo. Wg plotek, film miałby rozpocząć się od czytania powieści przez Froda, zaś akcja płynnie przeniosłaby się do czasów młodości Bilba, gdy ten wyrusza w swoją pierwszą wyprawę.
źródło: Stopklatka
08-01-2011, 14:01
Nowy
Liczba postów: 58
Liczba wątków: 1
Najlepsza recenzja tej trylogii znalazła się w filmie "Clerks 2". <ucieka z szyderczym uśmiechem na wysokie drzewo, przed psychopatycznymi fanami Jacksona i Tolkiena>
A na serio, z perspektywy czasu, nie jestem w stanie obejrzeć chociaż jednej części w całości, zwłaszcza przy dłużyznach z Frodo, który robi mine jakby miał zatwardzenie, a wokół zero krzaków (ja wiem, miał misje i był zdenerwowany). Przeciągnięte i usypiające dzieło za miliony dolarów. Wyrosłem z Tolkiena i z tych filmów. Samymi efektami specjalnymi nie można mnie już kupić.
Jedyną sceną, do której wracam z całej trylogii, jest bitwa o Helmowy Jar, z uwagi na klimatyczną scenę gdy Uruk-hai pokazują swoją siłę uderzeniem broni o pancerze i glebę, po chwili przerażenie kobiet i dzieci w twierdzy - tak musiało wyglądać niejedno oblężenie w historii ludzkości. Poza tym Uruk-hai to dobra przeciwwaga dla elfów.
Nawet muzyka w tym filmie, chociaż przyjemna miejscami, niczym specjalnym się nie wyróżnia na tle innych soundtracków.
Podsumowując, trylogia do obejrzenia na jeden raz, jeśli ktoś nie zaśnie w trakcie. Efekty specjalne są dobre, zwłaszcza Gollum, ale to nie wystarczy jak wspomniałem.
08-01-2011, 16:21
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
Gudendag napisał(a):Wyrosłem z Tolkiena i z tych filmów.
Śmieszą mnie takie wypowiedzi. To jak pozowanie na wielce dojrzałą osobę przez nastolatka z gimnazjum.
Gudendag napisał(a):Samymi efektami specjalnymi nie można mnie już kupić.
No jeżeli widziałem tylko efekty specjalne to już twój problem.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
08-01-2011, 17:21
.
Liczba postów: 27,723
Liczba wątków: 62
Azgaroth napisał(a):Gudendag napisał(a):Wyrosłem z Tolkiena i z tych filmów.
Śmieszą mnie takie wypowiedzi. To jak pozowanie na wielce dojrzałą osobę przez nastolatka z gimnazjum
Według mnie wcale to takie głupie nie jest - przecież filmowa trylogia Władcy jakąś szczególnie dorosłą historią nie jest i dosyć dziwnie wygląda gdyby dorosły facet traktował ją jako film swojego życia. Nie piszę w takim sensie, że to wada i fabuła jest infantylna, tylko, że nie w historii tkwi siła tych filmów(i pewnie książek - nie wiem, nie czytałem), ale w przedstawionym świecie, całej wizji innej rzeczywistości, charakterystycznych bohaterach, to w filmach Jacksona jest wykonane idealnie i dlatego do kin waliły tłumy, a sprowadzanie wszystkiego tylko do kwestii efektów specjalnych to wielkie uproszczenie i niesprawiedliwość - technologia to tylko technologia, która ma pomoc w przeniesieniu wyobrażeń na ekran.
Analogicznie jak w trylogii Gwiezdnych Wojen znakomitą większość widzów mało obchodziło to, o czym dokładnie będzie fabuła, bo najważniejsze jest to w jakim świecie odbędzie się przygoda i jak te dwa elementy będą przedstawione, a że w obu trylogiach są świetne to chwała dla twórców, a my cieszmy się z super filmów a nie narzekajmy na fabułę.
Filmy przygodowe rządzą się swoimi prawami i nie można oceniać ich w podobny sposób co dramatów, przykładowo w trylogii Ojca Chrzestnego otaczający świat ma zupełnie marginalne znaczenie, liczą się tylko konkretne wydarzenia, relacje międzyludzkie i motywacje kierujące postaciami, bez problemu możnaby to było przenieść na deski teatru i w minimalistycznej scenografii opowiedzieć tę historię z podobną siłą oddziaływania. Władca Pierścieni bez najmniejszej szkody mógłby opowiadać o tym jak dryżyna pierścienia wyrusza na podróż, aby odbić z rąk wroga księżniczkę.
08-01-2011, 18:46
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
simek napisał(a):przecież filmowa trylogia Władcy jakąś szczególnie dorosłą historią nie jest i dosyć dziwnie wygląda gdyby dorosły facet traktował ją jako film swojego życia
Kuźwa no po co od razu operować absolutami? Film życia?! Gorszego przykładu nie dało się wymyślić prawda?
Zresztą jeśli to faktycznie są czyjeś ulubione filmy, to...? Jeśli twoim numerem 1 jest Godfather, nie czyni cię to ani trochę bardziej dorosłym czy dojrzałym.
Gudendag napisał(a):Wyrosłem z Tolkiena i z tych filmów
Co za wyznanie. Prawie jak "Wyrosłem z Toma i Jerry'ego".
08-01-2011, 22:28
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Cytat:Podsumowując, trylogia do obejrzenia na jeden raz, jeśli ktoś nie zaśnie w trakcie. Efekty specjalne są dobre, zwłaszcza Gollum, ale to nie wystarczy jak wspomniałem.
Efekty się starzeją, a ja oglądając ten filmy po raz kolejny w ogóle się nie nudzę.
Cytat:Jedyną sceną, do której wracam z całej trylogii, jest bitwa o Helmowy Jar, z uwagi na klimatyczną scenę
We Władcy to jest świetne, że tak prawie każda scena jest tak klimatyczna, że ociera się o geniusz:)
Cytat:Nawet muzyka w tym filmie, chociaż przyjemna miejscami, niczym specjalnym się nie wyróżnia na tle innych soundtracków.
Niczym specjalnym się nie wyróżnia? W gronie arcydzieł może i nie, ale jeżeli idzie o normalne, przeciętne soundtracki to chyba jednak tak.
Cytat:Władca Pierścieni bez najmniejszej szkody mógłby opowiadać o tym jak dryżyna pierścienia wyrusza na podróż, aby odbić z rąk wroga księżniczkę.
Znaczy według Ciebie kwestia pierścienia jest zupełnie marginalna?
08-01-2011, 23:01
Nowy
Liczba postów: 58
Liczba wątków: 1
Azgaroth napisał(a):Gudendag napisał(a):Wyrosłem z Tolkiena i z tych filmów.
Śmieszą mnie takie wypowiedzi. To jak pozowanie na wielce dojrzałą osobę przez nastolatka z gimnazjum.
Gudendag napisał(a):Samymi efektami specjalnymi nie można mnie już kupić.
No jeżeli widziałem tylko efekty specjalne to już twój problem.
Cieszę się, że Cię rozśmieszyłem. Lata szkolne mam już dawno za sobą.
Dla mnie LOTR jest książką, wartą lektury w pewnym okresie życia. Ten okres u mnie minął.
Patyczak, w Twojej ocenie każda scena ma świetny klimat, w mojej ta jedna jest najlepsza - zdjęcia, dźwięk itp.
Howard Shore nie jest kiepskim kompozytorem, ale jego nutki jakoś do mnie nie trafiają. Nie da się każdemu dogodzić. Lepiej pasuje mi Horner.
08-01-2011, 23:08
.
Liczba postów: 27,723
Liczba wątków: 62
Mierzwiak napisał(a):Kuźwa no po co od razu operować absolutami? Film życia?! Gorszego przykładu nie dało się wymyślić prawda? Zresztą jeśli to faktycznie są czyjeś ulubione filmy, to...? Jeśli twoim numerem 1 jest Godfather, nie czyni cię to ani trochę bardziej dorosłym czy dojrzałym
Bez problemu akceptuję, że może być to czyjś ulubiony(jeden z ulubionych) filmów, bo sam go za taki uważam, tylko, że wyłącznie w kategorii przygodówek, bo niczym więcej tym ten film nie jest, a jeżeli ktoś jednak tak uważa to świadczy nawet nie tyle o dorosłości, czy jej braku, tylko o stosunku do samego kina. Śmiało mogę powiedzieć, że Godfather jest w jakimś tam stopniu częścią mojej tożsamości, znajdą się jakieś osoby, które mogą tak powiedzieć o Władcy?
patyczak napisał(a):Cytat:Władca Pierścieni bez najmniejszej szkody mógłby opowiadać o tym jak dryżyna pierścienia wyrusza na podróż, aby odbić z rąk wroga księżniczkę.
Znaczy według Ciebie kwestia pierścienia jest zupełnie marginalna?
W sumie tak, najważniejszy tutaj jest fantastyczny świat i motyw małej wyprawa, która jest niezwykle ważna dla losów tego świata, a to czy idą zniszczyć coś co daje władzę i muszą to chronić, czy szliby po cokolwiek innego to kwestia drugorzędna. Pierścień jest tylko pretekstem do wszystkich innych przedstawionych wydarzeń. Nie bardzo znam się na historii Środziemia, ale chyba śmiało możnaby nakręcić parę porządnych filmów w których żadna z postaci nie widziała pierścienia na oczy. To cholerna zaleta tego świata, wszystkich dobrze wykreowanych światów fantasy. Znowu użyję analogii do Gwiezdnych Wojen, gdzie nawrócenie Vadera nie jest najważniejszą kwestią i pełni rolę taką samo jak wyprawa we Władcy - jest spójnikiem, który sprawia, że lepiej ogląda się przez 9 godzin fantastyczne uniwersum, a niejako na uboczu istnieją setki równie ciekawych spraw, które czujemy oglądając główne filmy, a możemy się z nimi zapoznać w EU czy innych książkach Tolkiena.
08-01-2011, 23:38
|