patyczak napisał(a):We Władcy to jest świetne, że tak prawie każda scena jest tak klimatyczna, że ociera się o geniusz:)
chyba geniusz nudy :P
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings
09-01-2011, 01:15
|
The Lord of the Rings Trilogy (2001-2003) reż. Peter Jackson
|
patyczak napisał(a):We Władcy to jest świetne, że tak prawie każda scena jest tak klimatyczna, że ociera się o geniusz:) chyba geniusz nudy :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 09-01-2011, 01:15 Cytat:Dla mnie LOTR jest książką, wartą lektury w pewnym okresie życia. Ten okres u mnie minął. Czyli jak rozumiem masz przedziały wiekowe w których dane książki warto przeczytać, a później już po nie lepiej nie sięgać? Gratuluję podejścia. simek napisał(a):bo sam go za taki uważam, tylko, że wyłącznie w kategorii przygodówek, bo niczym więcej tym ten film nie jest, a jeżeli ktoś jednak tak uważa to świadczy nawet nie tyle o dorosłości, czy jej braku, tylko o stosunku do samego kina. Nie rozumiem tego. Przecież to oczywiste, że nie będę traktować LOTRA jako dramat o sensie życia. simek napisał(a):Władca Pierścieni bez najmniejszej szkody mógłby opowiadać o tym jak dryżyna pierścienia wyrusza na podróż, aby odbić z rąk wroga księżniczkę. Bzdura. Gdyby tak było trzeba by wywalić cały wątek Boromira (czyli najlepszy wątek w filmie). Poza tym pierścień był bronią ostateczną mającą wpływ na losy całego świata. Bez pierścienia nie byłoby trylogii.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
09-01-2011, 15:39
Motyw pierścienia nie jest jedynie pretekstem to pokazania wędrówki, więc nie wyobrażam sobie np. ratowania księżniczki w to miejsce. Pierścień ma zbyt duży wpływ na otoczenie, postaci i fabułę, żeby tak o się go pozbyć. I kwestia pierścienia władzy wydaje mi się dojrzalsza niż np. wspomniana księżniczka:)
Poza tym w samym uniwersum stworzonym przez Tolkiena, pierścienie i różne klejnoty odgrywają wielką rolę, w sumie kluczową. 09-01-2011, 16:17
Pewne książki lepiej mi się czytało w wieku nastu lat, inaczej parę/parenaście lat później. LOTR jest klasyką, ale to nie znaczy, że automatycznie każdy uzna, że warto do tej lektury wracać po iluś latach. Nie wiem z czym masz problem, moje podejście - moja sprawa.
09-01-2011, 17:00 Cytat:Czyli jak rozumiem masz przedziały wiekowe w których dane książki warto przeczytać, a później już po nie lepiej nie sięgać? Gratuluję podejścia. Ale to nie jest jakieś dziwne podejście. Różne książki podobają się w różnym wieku. Gudendag niekoniecznie obraża fanów Lotra, bo nie mówi wprost, że to film i książka dla niedojrzałych małolatów:) Ja kiedyś uwielbiałem fantasy, ale teraz liczą się dla mnie tylko trzy sagi - Lotr, Wiedźmin i cykl Ziemiomorza. Reszta to dla mnie odgrzewane kotlety, opierające się na kilku jednakowych motywach. I uważam, że fantasy najlepiej czyta się w okresie dojrzewania. 09-01-2011, 17:18 patyczak napisał(a):Różne książki podobają się w różnym wieku. Nie zgadzam się, dobra książka to po prostu dobra książka bez względu na wiek. Może się zmieniać odbiór fabuły, ale niekoniecznie kwestie lubię/nie lubię. patyczak napisał(a):Reszta to dla mnie odgrzewane kotlety, opierające się na kilku jednakowych motywach. Chyba mało czytałeś książek z gatunku, że tak piszesz :P patyczak napisał(a):I uważam, że fantasy najlepiej czyta się w okresie dojrzewania. Powiedz to mojej mamie, która całe życie czyta fantasy :)
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
09-01-2011, 17:24
Uważam, że "Dzieci z Bullerbyn" to genialna książka, ale teraz to bym jej nie przeczytał:)
Ważnym pytaniem jest, jak mocno Gudendagowi podobał się "Władca pierścieni" przed wyrośnięciem z jego wpływu:) Cytat:Chyba mało czytałeś książek z gatunku, że tak piszesz :P Przeczytałem te książki, które wspomniałem (uważam je za świetne) i trochę innych rzeczy, których tytułów i autorów już nie pamiętam, bo mi się nie podobały. Dla mnie to wszystko jest pisane na jedno kopyto - światy niczym się od siebie nie różnią, przygody też nie. Niby to fantasy, a użycia wyobraźni jakoś nie widać. I fantasy nie grzeszy jakąś ambicją - to przede wszystkim literatura eskapistyczna. No, ale kiedyś o dziwo miałem w biblioteczce więcej książek fantasy niż science fiction. Teraz jest na odwrót:) Edit: Zły przykład z "Dziećmi z Bullerbyn" bo w sumie dalej bym książkę lubił:) Cytat:Może się zmieniać odbiór fabuły, ale niekoniecznie kwestie lubię/nie lubię. No a jak zmieni się odbiór fabuły i pomyślę, ale to głupie i naiwne? 09-01-2011, 17:41
Miałem chyba 13 albo 14 lat gdy przeczytałem LOTR i Hobbita z wypiekami na twarzy. A teraz w dowolnym miejscu otwieram, czytam stronę i dalej nie mogę. Ogólnie nie jestem fanem gatunku fantasy. Jeżeli ktoś ma wypieki na twarzy przy lekturze LOTR'a w wieku 30 albo 60 lat, to przecież nie mam zamiaru nazywać go infantylnym głupcem.
09-01-2011, 18:57
Mnie się ksiązkowy LOTR przestał podobać jak zapoznałem się z książkowym Wiedźminem. Ale filmowy raczej nigdy mi się podobać nie przestanie.
09-01-2011, 19:19
Wiedźmin to inna para kaloszy. Tolkien pisał mitologię, a LotR to największy epos, coś jak Odyseja. Zresztą jadę powtórkę opowiadań Wieśka, i Sapek technicznie do pięt nie dorasta Tolkienowi...
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 09-01-2011, 19:25
Jak dla mnie jest dokładnie odwrotnie. Po Sapkowskim Tolkiena czyta się wręcz fatalnie.
09-01-2011, 19:29
Sapek miesza świetny dowcip z chwytami wręcz prymitywnymi, nagromadzenie niektórych zwrotów (zwłaszcza tytułów, jak w "Mniejszym źle" i "Granicy Możliwości") aż się prosi o czerwony marker i "powtórzenie!" z bogatą wiedzą o rynsztunku i fechtunku.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 09-01-2011, 19:41
Wiedźmin ma gorszą kreację świata, (czy też: wcale jej nie ma) debilne momentami wtrącenia do "tu i teraz" oraz fabułę pisaną na bieżąco, co fatalnie odbija się na jakości dalszych tomów (a ten twist na końcu to już dno i pół metra mułu). Poza tym popularność sagi o Wiedźminie niestety stoi za idiotyczną praktyką polskich wydawców, czyli "dajmy kolesiowi napisać kilka opowiadań do gazet, jeśli będą popularne, zamówimy całą sagę". LOTR ma genialnie rozpisany świat i jego historię do kilku tysięcy lat wstecz, ale za to jest utrzymany w stylistyce swojego rodzaju rycerskiego eposu, co nie każdemu musi odpowiadać. I również widać, że początkowo miała to być bajeczka a'la Hobbit, a w trakcie zmieniła się w coś zupełnie innego (kłania się długi okres czasu w którym ta książka powstawała).
Why are you firing wallnuts at me?
09-01-2011, 19:42
Co z tego że LOTR ma genialnie rozpisany świat, skoro wydarzenia w nim osadzone sa opisywane w nużący i toporny sposób, postacie są drewniane, czarno-białe (z nielicznymi wyjątkami) i ogólnie nieciekawe. A historia Śródziemia do kilku tysięcy lat wstecz mnie kompletnie nie interesuje, tzn jedynie najważniejsze fakty, zapoznałem się bardzo pobieżnie z dodatkami w ksiązkowym Władcy, a Silmarilionu nawet nie miałem ochoty zaczynać.
Natomiast zgodzę się, że Wiedźmin pod koniec robi się słabszy (tak gdzieś dwa ostatnie tomy), a kilka motywów z ostatniego w ogóle bym wywalił w cholerę (w trylogii husyckiej Sapkowski kontynuuje zaniżanie lotów - pierwszy tom jest ok, drugi już słanbszy, trzeci jeszcze słabszy a jego końcówka to już w ogóle jakieś kpiny), ale to nie zmienia faktu że do ksiązkowego Wiedźmina jeszcze nie raz wrócę, a LOTR to już dla mnie tylko filmy Jacksona. 09-01-2011, 19:45
jak dla kogo - mnie tam nie nuży, a po dłuższej przerwie od JRR, gdy wziąłem Niedokończone Opowieści byłem zdumiony jakością stylu i siłą wsysania. Do Wieśka wrócę tylko do opowiadań, bo są ciekawsze, dowcipniejsze, no i kończą się bez wtf, gdy w sadze ostatni tom to bełkot.
EDIT: no to współczuje, bo Silmarillion to najważniejsza książka tego uniwersum, do której właśnie dąży Tolkien poprzez Hobbita i Władcę. Tolkien nie tworzył książki fantasy, ale fikcyjną mitologię, dlatego postaci są czarno-białe, a opowieści mówią o nieuchronności przeznaczenia, bądź mają przynieść lekcje słuchaczowi.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 09-01-2011, 19:53
Nuda to żaden argument:)
Postacie nie są drewniane. Czarno - białe owszem, ale przeszkadza mi to jak w np. Gwiezdnych wojnach. Czyli wcale, bo jest to wpisane w ten rodzaj opowieści. 09-01-2011, 19:55
Każdemu jego broszka - ja w fantasy bardziej cenię jednak konsekwentnie skonstruowany świat przedstawiony. Wiedźmina swoją drogą niedawno próbowałem powtórzyć i nie dałem rady; o ile opowiadania jeszcze się bronią, (głównie tym, że są "zawieszone" w świecie bez reguł i nie łączy ich jakiś większy mataplot) o tyle kombinatoryka narracyjna, epizodyczność akcji (kolejna wada polskich pisarzy fantasy - nie potrafią przełączyć się na dłuższą formę, więc jadą tą opowiadaniową) i ilość błędów logicznych w sadze działa na mnie jak płachta na byka. jeżeli chodzi o polskie "poważne" fantasy, Feliks W. Kres jest nieporównywalnie lepszy od Sapka , tak warsztatowo, jak i fabularnie (chociaż i jego powieści nie są wolne od pewnych wad). Ze znanych mi autorów jeszcze Szostak i Brzezińska dają radę, jako taki ichni odowiednik prozy LeGuin.
Why are you firing wallnuts at me?
09-01-2011, 19:56 Cytat:Wiedźmina swoją drogą niedawno próbowałem powtórzyć i nie dałem rady Całośc przeczytałem pięć razy + na wyrywki. LOTRa raz w 1995, raz po obejrzeniu Drużyny Pierścienia w kinie, a potem jeszcze raz, ale już wchodziło z trudem i od tamtej pory nie mam ochoty próbować ponownie. Cytat:o tyle kombinatoryka narracyjna, epizodyczność akcji Lubię taki styl, choć tylko do pewnego momentu - w ostatnim tomie już z tym ewidentnie AS przesadził. Cytat:EDIT: no to współczuje, bo Silmarillion to najważniejsza książka tego uniwersum Cóż, nie interesuje mnie to uniwersum na tyle by zgłębiać jego historię. Za to świat Wiedźmina, mimo że o wiele mniej dokładnie opisany był dla mnie interesujący na tyle, że przez 5 lat prowadziłem RPGi w nim osadzone i dalej bym to robił gdyby moi gracze nie wynieśli się na wyspy. PS. bardzo podoba mi się to co Jackson zrobił z postacią Faramira. 09-01-2011, 20:00 Azgaroth napisał(a):Powiedz to mojej mamie, która całe życie czyta fantasy :) Puść ją do kompa, to pogadamy :P
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 09-01-2011, 21:46 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Ocean's 11 / 12 / 13 / 8 (2001-2018) | Mefisto | 40 | 9,734 |
14-03-2026, 16:13 Ostatni post: Pelivaron |
|
| Pirates of the Caribbean (2003-2017) | Jakuzzi | 1,079 | 183,110 |
07-02-2026, 15:31 Ostatni post: OGPUEE |
|
| Lemon Popsicle - Lody na patyku (1978 - 2001) | shamar | 3 | 1,573 |
11-02-2023, 15:09 Ostatni post: shamar |
|
| Red Riding Trilogy (Wilcze Prawo) | Mefisto | 1 | 3,730 |
24-01-2011, 23:31 Ostatni post: Albertino |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |