Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Jeszcze nikt nie był?
KAPITALNE kino, Fincher w pełni zrehabilitował się w moich oczach po żenadzie, którą popełnił w 2008 roku. Pamiętam jak wrzucałem na Finchera, że zabrał się za tak nieinteresujący projekt. Bo jak to, co, film o fejsbuku? Nuda. Nic bardziej mylnego, bo Social Network to kino inteligentne, błyskotliwe i cholernie wciągające. Historia jest bardzo uniwersalna, ale fejsbukowy kontekst czyni z Social Network nie tyle film ważny, co potrzebny i interesujący, bo dotykający przecież - bez przesady - dziejącej się na naszych oczach historii, której jesteśmy nie tyle świadkami, co uczestnikami a nawet twórcami. Nie wiem czemu, ale po filmie mam ochotę założyć sobie na fejsie konto : )
Całość, wiadomo, opiera się wyłącznie na dialogach, ale ich tempo i temperatura sprawiają, że nie byłoby przesadą określić ten film mianem kina mówionej akcji.
Reżyseria, scenariusz, zdjęcia (tilt shift!), montaż, muzyka - cud, miód i orzeszki.
Aktorsko film rządzi. Eisenberg i Garfield mają nominacje do Oscara w kieszeni. Timberlake od nich odstaje, ale i tak zagrał bardzo dobrze. Jakie było moje zdziwienie, gdy w napisach końcowych zobaczyłem, że braci Winklevoss zagrał jeden aktor. Szacun za techniczną perfekcję w realizacji tego zabiegu i przy okazji uznanie dla świetnego w tych rolach Armie Hammera.
Bardzo, ale to bardzo mocne 9/10 (nieoficjalnie 9,5/10).
15-10-2010, 19:29
Stały bywalec
Liczba postów: 851
Liczba wątków: 7
A jak wypada Rooney Mara?? Film obejrzę za jakiś tydzień lub dwa a ciekawi mnie to.
koronex1989
15-10-2010, 20:17
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Bardzo dobrze i szkoda że jest jej tak mało, bo jeśli dobrze pamiętam Mara pojawia się w filmie tylko trzykrotnie, aczkolwiek dwie z jej scen są bardzo istotne i gra w nich główne skrzypce, pomijając Eisenberga oczywiście.
15-10-2010, 20:23
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Ja właśnie wróciłem z drugiego razu - uzależnia lepiej od Incepcji. Musieliście film zobaczyć, żeby przekonać się, że jest tak dobry, prawda?
koronex1989 napisał(a):A jak wypada Rooney Mara?? Film obejrzę za jakiś tydzień lub dwa a ciekawi mnie to.
Bardzo dobrze, choć Mierzwiak trafnie powiedział, że ma tylko 3 sceny. Jest za to kluczową postacią dla całego filmu - tak właściwie to wszystko przez nią 
Aha, po drugim razie doceniłem kreacje Eisenberga i Garfielda, choć nie zgodzę się, że Timberlake od nich odstaje. Wszyscy tutaj dołożyli swoje A-games.
15-10-2010, 23:59
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,494
Liczba wątków: 4
Cos mi sie wydaje, ze jutro swoja Pania na filmowa randke zabiore <ok>
Rodia: "Mark Zuckerberg (Jesse Eisenberg, aktor porónywany do takich tuzów Hollywoodu jak Michael Cera i kojarzony z takich arcydzieł jak np. "Zombieland"),"
CDK?
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
16-10-2010, 02:02
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Ale pisz po ludzku
16-10-2010, 02:07
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Spoko, Orliński twierdzi, że Eisenberg to "właściwie debiutant" - <ok>
A tak przy okazji
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=AXvBFgk1jGk[/youtube]
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
16-10-2010, 02:16
Nowy
Liczba postów: 265
Liczba wątków: 0
Film jest naprawde wyborny i swietnię się go ogląda z uwagi na wyśmienite aktorstwo i błyskotliwe dialogi. Dialogi nadają filmowi taką dynamikę, że nie da się ani an moment oderwać wzroku i uwagi od ekranu, co jest niesamowite w przypadku kina tego rodzaju. TSN ani an moment nie zwalnia tempa i nie ma słabszych momentów. Montaż, muzyka - dla mnie bomba, wszystko dopięte na ostatni guzik. A Timberlake to powinien rzucić śpiewnie i się na stałe aktorstwem zająć
Nie jest to może wybitne arcydzieło, bo chyba z tego tematu nie dało się wiecej wycisnąć, ale jak dla mnie Fincher całkowicie się zrehabilitował za ten pedalski film z 2008 roku, pokazał, że pamięta jak się kreci dobre filmy i wrócil w glorii chwały do mojego prywatnego TOP 5 reżyserów wszech czasów (jakby go to cokolwiek obchodzilo  ).
16-10-2010, 17:38
Stały bywalec
Liczba postów: 750
Liczba wątków: 13
Świetne kino z genialnym aktorstwem, wyśmienita fabułą i przemyślanymi dialogami. Zastanawiałem się cały czas czy można zrobić dobry film o czymś tak banalnym jak facebook ... okazało się że można zrobić coś znacznie lepszego. Film nie ma słabych stron, perfekcyjny w każdym calu, niektóre ujęcia z jednej strony banalne, z drugiej porażają klimatem. Nie mogę się doczekać ponownego seansu. Muszę kończyć...czas kogoś zafesjbukować.
17-10-2010, 01:25
Nowy
Liczba postów: 265
Liczba wątków: 0
Jedyny niedosyt jaki odczuwałam po obejrzeniu filmu to fakt, że trwał za krótko (tak naprawde nie mam pojecia ile trwał czasowo - ale zleciało błyskawicznie). Serio, gdy się skonczył, byłam zaskoczona i rozczarowana, bo chciałam więcej! O ile w pierwszej czesci filmu już wszystko zostało właściwie powiedziane, to część po spotkaniu z Seanem można by jeszcze poszerzyć o dodatkowych parę scen.
W tym miejscu przypomina mi się przeprawa przez Benjamina Buttona, który moglby trwać z trzy razy krócej  W ogóle to nie mogę patrzyć jak wszędzie się podkresla, że TSN to film tworcy CCoBB... :/ Az mnie skręca; jak ja niecierpię tego filmu :/
17-10-2010, 12:53
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Rozalia napisał(a):Jedyny niedosyt jaki odczuwałam po obejrzeniu filmu to fakt, że trwał za krótko (tak naprawde nie mam pojecia ile trwał czasowo - ale zleciało błyskawicznie). Serio, gdy się skonczył, byłam zaskoczona i rozczarowana, bo chciałam więcej!
U mnie to samo. To jeden z tych filmów, na których chciałoby się przesiedzieć dosłownie jeszcze kilka godzin.
Najlepsza scena SN? Trudno ocenić po jednym seansie, ale pod względem rytmu, montażu, klimatu i pazura, zdecydowanie sekwencja tworzenia facemash.com przeplatana imprezą w jednym z final clubów, której towarzyszy ten genialny kawałek:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=sZNspDuvkDE[/youtube]
Artykuł na temat zdjęć w SN: http://www.theasc.com/ac_magazine/October2010/TheSocialNetwork/page1.php
17-10-2010, 18:13
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Btw, wiecie, jak się nazywa ten kawałek, który leci w czasie rozmowy Eisenberga z Timberlake'em na dyskotece? Przejrzałam soundtrack, ale nic mi się nie 'kojarzy'. W każdym razie byłam rozwalona zestawieniem go z Peer Gyntem..
Ach, te bity
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=waaJU_3YU_Y&feature=related[/youtube]
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
17-10-2010, 19:26
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Artemis napisał(a):Btw, wiecie, jak się nazywa ten kawałek, który leci w czasie rozmowy Eisenberga z Timberlake'em na dyskotece?
Artemis napisał(a):Ach, te bity
O rany, zupełnie zapomniałem o tej masakrycznej aranżacji w scenie wyścigu <ok> To chyba przez ten tilt shift : )
17-10-2010, 19:32
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Mierzwiak napisał(a):Najlepsza scena SN? Trudno ocenić po jednym seansie, ale pod względem rytmu, montażu, klimatu i pazura, zdecydowanie sekwencja tworzenia facemash.com przeplatana imprezą w jednym z final clubów, której towarzyszy ten genialny kawałek
E tam, mi się najbardziej chyba podobała sekwencja montażowa tworzenia już samego Facebooka z prawnikiem w narracyjnym tle odczytującym treści maili Zuckerberga kierowanych do Winklevossów sprzed paru lat. , której z kolei towarzyszy ten, chyba najlepszy z całego osta, kawałek  :
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=cjs8mPYFWuQ&feature=related[/youtube]
17-10-2010, 20:21
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Rodia napisał(a):mi się najbardziej chyba podobała sekwencja montażowa tworzenia już samego Facebooka
Cholera, za dużo w tym filmie dobrego żeby wszystko spamiętać. Strasznie mnie korci żeby iść raz jeszcze.
Rodia napisał(a):której z kolei towarzyszy ten, chyba najlepszy z całego osta, kawałek :
To już oficjalne: soundtrack SN pozamiatał.
17-10-2010, 21:08
Nowy
Liczba postów: 265
Liczba wątków: 0
Mierzwiak napisał(a):To już oficjalne: soundtrack SN pozamiatał.
Zdecydowanie! Mój faworyt:
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=qy8qDXQQZ3U&feature=player_embedded[/youtube]
A w ogole to co tak mało opinii? Nikomu się do kina nie chciało w weekend wybrać?
17-10-2010, 21:33
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Ja się wybrałem. W sumie nie mam nic do dodania, film jest świetny, ale zdecydowanie za krótki - gdyby był długości Zodiaka to byłbym w siódmym niebie.
Andrew Garfield znowu wymiata, po raz kolejny utwierdził mnie w przekonaniu że jest świetnym aktorem, to samo tyczy się Timberlake'a (ale on tylko niezłym), niech lepiej rzuci śpiewanie i zajmie się aktorstwem na stałe, to chyba trzeci film w którym był całkiem niezły.
17-10-2010, 21:37
Początkujący
Liczba postów: 8
Liczba wątków: 0
Solidny film. Jestem bezgranicznym fanem Finchera i miałem dość wygórowane oczekiwania (pewnie dlatego, że nie widziałem Benjamina Buttona), ale nie zawiodłem się. Jasne, że nie jest to arcydzieło na poziomie Aliena 3 czy Se7en, ale i potencjał na zrobienie zajebistego filmu był znacznie mniejszy. The Social Network to wszystko co dało się wycisnąć z historii o facebooku, świetnie zagrany i wyreżyserowany film. 8/10
17-10-2010, 21:40
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
sgt. Barnes napisał(a):arcydzieło na poziomie Aliena 3
Ale wiesz, że Fincher tego filmu nienawidzi i uważa za swoje najgorsze dokonanie?
A co do długości - pewnie się niektórzy zdziwią, ale film trwa 2 godziny. Jasne, że mógłby z 30 minut więcej, ale właściwie po co?
17-10-2010, 22:03
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Rodia napisał(a):Ale wiesz, że Fincher tego filmu nienawidzi i uważa za swoje najgorsze dokonanie? 
A Benjamina Buttona zapewne za jedno ze swoich najlepszych
To co reżyser sądzi o swojej pracy jest akurat najmniej ważne, a w przypadku Aliena 3 trzeba brać poprawkę na wszelkie problemy i przeszkody które napotkał w czasie produkcji, min. stąd ta frustracja i odcięcie się od filmu.
17-10-2010, 22:03
|