![[Obrazek: martina-cole-s-the-take-poster.jpg]](http://cf1.imgobject.com/backdrops/986/4d9add627b9aa164c9000986/martina-cole-s-the-take-poster.jpg)
O fabule: niejaki Freddie Jackson (Hardy), należący do londyńskiego gangu wychodzi z więzienia po 4-letniej odsiadce. To, co zastaje, nie bardzo przypada mu do gustu, więc postanawia zmienić co nieco, stosując baaardzo inwazyjne metody...
Krótko: miazga. Właśnie skończyłem oglądać drugi epizod i zbieram szczękę z podłogi. Intensywna, pełna skrajnych emocji i dosadnej przemocy produkcja gangsterska, przywodząca na myśl takie klasyki gatunku, jak "Człowiek z blizną", czy "Życie Carlita", z GENIALNYM Hardym w roli głównej. Naprawdę, do tej pory uważałem go za jednego z najlepszych aktorów swojego pokolenia, tak po zobaczeniu tych dwóch 45 minutowych epów, wskoczył u mnie na listę TOP 10 najlepszych.
Nie wiem, czy pozostałe dwa odcinki utrzymają poziom (ale zdziwię się, jeśli będzie inaczej), ale już dla tych dwóch pierwszych (szczególnie dla drugiego) warto się z tą pozycją zapoznać.
Jak tylko skończę cały serial, wracam podzielić się wrażeniami.
EDIT: Dzisiaj serię dokończyłem i... no, zawiodłem się. I trudno mi określić, czy to zawód w sensie negatywnym, czy pozytywnym. Bo twórcy postanowili zrobić mnie w ch*ja i poprowadzili fabułę inaczej, niż sobie wyobrażałem, po drodze zbierając wszystkie ułożone na odpowiednich miejscach akcenty i rozkładając je zupełnie inaczej.
W pierwszych dwóch odcinkach postawiono większy nacisk na Freddiego i jego działania przestępcze, w towarzystwie nieopierzonego kuzyna, co mi bardzo odpowiadało i byłem cholernie zadowolony, ale jednak gdzieś migotała żaróweczka: przecież to już wszystko było... W dwóch ostatnich nacisk postawiono nie na stopniowe pogrążanie się w przestępczym bagnie, a na zmieniające się relacje pomiędzy Freddiem i jego kuzynem i wzajemne napięcie panujące pośród ich najbliższych, odstawiając gangsterkę na nieco dalszy tor (chociaż i tak to ten poboczny wątek napędza pozostałe), a scenarzyści serwują naprawdę mocny dramat... rodzinny. Dla jednych może to być plus, dla innych wada, mnie trudno stwierdzić. Do tego dochodzi ten kompletnie odchodzący od tego typu kina finał, gdzie niby dochodzi do konfrontacji, ale nie zupełnie pomiędzy tymi, na których naprowadzają tropy scenarzystów, chociaż w gruncie rzeczy można też napisać, że fabuła od początku prowadzi do takiej kulminacji.
Ogólnie, to bardzo dobry serial, warty uwagi, z wymiatającym Hardym, ale jeżeli ktoś nastawi się na drugie Shadow Line, może poczuć rozczarowanie.
8/10
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
09-02-2012, 22:29 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-02-2012, 18:39 przez nawrocki.)






