Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
(25-11-2011, 20:23)military napisał(a): Kim, do ciężkiej kurvy, był ten Norweg, co na końcu pokazany jest z podciętym gardłem?
Znaczy - wiem że taki trup był w oryginale. Pytam, kim on był w prequelu, bo go nie widziałem przed tym jednym z ostatnich ujęć.
To dokładnie ten koleś ( ma kilka epizodycznych kwestii w filmie ):
http://www.imdb.com/name/nm0907896/
W końcowym starciu w stacji popada w panikę w pokoju z radiem. Pewnie w ostatniej chwili popełnia samobójstwo.
- Granat jest bo Lars pokazuje Kate skrzynkę z arsenałem. ( używali ich pewnie do wysadzania lodu aby dostać się do statku Cosia).
- Pistolety są od amerykanów.
(25-11-2011, 20:23)military napisał(a): Skąd Norwegowie mieli miotacze ognia?
- W amerykańskiej bazie również mieli miotacze oraz shotguny pochowane w korytarzach i też nie było to w żaden sposób wytłumaczone.
(25-11-2011, 20:23)military napisał(a): Dlaczego MacReady nie znajduje angielskich dokumentów w bazie, skoro to logiczne, że musieli prowadzić angielską dokumentację, skoro przewodziła im anglojęzyczna ekipa?
- Byli tam tylko niewielką chwilę, wszystko było w zgliszczach i zapieprzone śniegiem, więc nie oczekuj że przejrzą całą dokumentację stacji.
25-11-2011, 21:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-11-2011, 21:22 przez Predator895.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Predator, nie udawaj że w tym filmie byli jacyś rozróżnialni bohaterowie. Wszystkich grał jeden facet, któremu doklejano różne brody. A w scenariuszu wszyscy byli opisani "taki jak MacReady".
Co do broni, widzisz, mam z tym filmem taki problem, że po pierwsze - bohaterowie wyjmują broń ni mniej, ni więcej a prosto z dupy. Nikt nie podejrzewa, że dzieje się coś złego, nagle JEBUT! ALIENS ATAKUJE! I od razu wkracza Norweg z miotaczem ognia. Swoją drogą, to miotaczem bardzo nowoczesnym, sądząc po wyglądzie lufy (normalnie kosmiczny sprzęt) i sposobie działania (nie ma charakterystycznej dla tamtych czasów "spawarki", tylko mu płonący napalm cieknie z lufy).
Wracając do filmu i miotania ogniem, pamiętasz jak w tym prawdziwym Cosiu doszło do użycia miotacza? "MacReady wants a flame thrower"; "MacReady wants WHAT?!". Mogę uwierzyć, że miotacze były wyposażeniem tej stacji, bo widać, że nikt ich tam nie używał, i sama myśl o ich użyciu była uznawana za co najmniej dziwną. Ot, to biegun, więc na wszelki wypadek. Tymczasem w prequelu sytuacja wygląda inaczej. "Obcy w bazie? Z DROGI, QRVA, MIOTACZ GOTOWY, mam pod ręką na takie wypadki".
Przejdźmy do broni palnej. Po pierwsze, shotguny nie zostały w Cosiu ani razu użyte. Były - zamknięte na klucz i w sumie zapomniane. To czasy zimnej wojny, więc mogę uwierzyć że amerykańska baza na ziemi niczyjej miała takie wyposażenie. Nawet na początku się zastanawiają, czy Norwegowie to nie jacyś Ruscy. Ogólnie to takie czasy, obecność broni jest zrozumiała. Prequel, niestety, rozgrywa się w latach 90, więc to, że w STACJI NAUKOWEJ, i to MULTINARODOWEJ, jest cały arsenał, jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe.
Swoją drogą multinarodowość pełną gębą: kiedy znajdujesz statek kosmiczny, zamiast do swoich naukowców i do swojego wojska, zwracasz się do jakiejś kobity z USA. Cała związana z tym scena, burząca, że tak powiem, jedność miejsca akcji, jest najbardziej niepotrzebnym fragmentem w historii kinematografii. Kobita, dodajmy, najwyraźniej jest najlepszym na świecie ekspertem w wyjmowaniu rzeczy z lodu, a i tak pier...doli swoje zadanie, kiedy wwierając się do bryły lodu pozwala, żeby wiertło się zapadło.
Ten film jest tak mega-durny, że AVP to przy nim arcydzieło.
26-11-2011, 00:06
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
(26-11-2011, 00:06)military napisał(a): Ten film jest tak mega-durny, że AVP to przy nim arcydzieło.
Rozkręcasz się :D
Chętnie coś usłyszę o wędrujących w czasie helikopterach i zainfekowanych psach.
Żeby nie było - bronić filmu nie mam zamiaru, ale krytyka często jest kiepsko wycelowana, bo miotacze ognia w obu filmach wyciągali z tej samej dupy, a jak ktoś nie rozróżnia aktorów a inni rozróżniają to problem ma ten ktoś :)
Dla mnie prequel rozkłada głównie - brak ukrywania się cosia i debilne zakończenie.
26-11-2011, 00:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2011, 00:17 przez Craven.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
(26-11-2011, 00:06)military napisał(a): Prequel, niestety, rozgrywa się w latach 90, więc to, że w STACJI NAUKOWEJ, i to MULTINARODOWEJ, jest cały arsenał, jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe.
Odpuść już sobie ;]
Ja tam widziałem ledwie trzy miotacze i jeden pistolet i skrzyneczkę granatów, których pochodzenie wyjaśniłem w poprzednim poście.
(26-11-2011, 00:06)military napisał(a): Tymczasem w prequelu sytuacja wygląda inaczej. "Obcy w bazie? Z DROGI, QRVA, MIOTACZ GOTOWY, mam pod ręką na takie wypadki".
Proszę cię u Carpentera jest to samo. Pieski sobie wyją, Clarck coś biadoli od rzeczy że nie wie co to jest. Chwilę później mamy odsiecz w postaci MacReady'ego z shotgunem i Garrym z pistoletem , nie wspominając już o Childsie z miotaczem ognia w drodze :P
(26-11-2011, 00:06)military napisał(a): Przejdźmy do broni palnej. Po pierwsze, shotguny nie zostały w Cosiu ani razu użyte. Były - zamknięte na klucz i w sumie zapomniane.
MacReady użył shotguna podczas pierwszego kontaktu z Cosiem w klatce z psami :P
Wracając jeszcze do miotaczy ( oglądałem dziś oba filmy i dokładnie się im przyjrzałem ) to wyglądają niemal identycznie tylko różnią się metoda odpalania. No cóż trudno oczekiwać, aby sprzęt norweski był produkowany na bazie amerykańskich standardów ;]
26-11-2011, 00:16
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2011, 01:44 przez Predator895.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
No dobra, ale po co broń w obozie Norwegów? Czy oni byli w stanie wojny, zimnej czy ciepłej, z jakimkolwiek innym krajem w tamtym czasie? Bo, jak rozumiem, właśnie dlatego Amerykańce mają w stacji badawczej parę szotganów. Obok jest stacja rosyjska, z którą nie bardzo się lubią. Ale z kim walczą Norwegowie, że muszą być tak zabezpieczeni?
26-11-2011, 10:14
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
W filmie zanotowałem obecność dwóch pistoletów :P Zostały użyte przez amerykanów i norwegów przy pierwszym kontakcie z Cosiem, podobnie było w wersji Carpentera. Później Amerykanie używają go w obronie przed norwegami i tyle. Użycie miotacza podczas pierwszej akcji było w pełni uzasadnione bo wiedzieli już że z tym potworem nie ma żartów i byle pistolecik na nic się zda, więc brakuje tylko ujęcia w którym wołają Larsa, aby wparował tam z miotaczem i tyle :P Poza tym na końcu Lars okłada psa z pół automatycznego karabinu snajperskiego, który również pojawia się w wersji Carpentera na początku filmu. Więc Carpentera też możesz zjechać za fakt posiadania przez Norwegów tak zaawansowanej broni na Antarktydzie :P
Pierwszy teaser Comic Con z początkową wyciętą sceną :
http://filmz.ru/videos/14817/
26-11-2011, 11:37
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2011, 12:53 przez Predator895.)
Nowy
Liczba postów: 53
Liczba wątków: 0
(25-11-2011, 20:23)military napisał(a): ...kim był ten Norweg, co na końcu pokazany jest z podciętym gardłem?
Znaczy - wiem że taki trup był w oryginale. Pytam, kim on był w prequelu, bo go nie widziałem przed tym jednym z ostatnich ujęć.
Bierzesz się chłopie za rzezanie filmu, którego nie oglądnałeś nawet uważnie.
Zresztą nie potrzebowałem zbytniej uwagi, żeby odnotować fakt, że koleś ma na imię Colin... jak dla mnie mówi z irlandzkim akcentem.... i moim zdaniem nie jest kerwa Norwegiem. Pozatym chodzi wymieknięty przez prawie cały film.
A Ty mówisz, że go nie widziałeś w filmie poza jednym z ostatnich ujęć?
Człowieku ogarnij się!
26-11-2011, 14:10
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
military na wkurwie nie ogarnął tego filmu :P
26-11-2011, 14:16
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
JAK mam ogarnąć bohaterów filmu, którzy:
a) nie mają ABSOLUTNIE ŻADNYCH CECH WYRÓŻNIAJĄCYCH;
b) są podobni jak dwie krople wody;
c) w większości pojawiają się na drugim planie 3-4 scen zbiorowych, i mówią dwa zdania w całym filmie?
Od samego początku nie miałem pojęcia, ile osób jest w bazie, a co dopiero wiedzieć, kim one są. W połowie nie wiedziałem, ilu jeszcze żyje, kto właściwie zginął i gdzie są ci, którzy przeżyli (jeśli przeżyli). Ten film to reżyserskie DNO.
26-11-2011, 14:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2011, 14:36 przez military.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Ja jakoś nie miałem z tym problemów i to nie zmienia faktu że twoje zarzuty dotyczące broni są totalnie wyssane z dupy :P
26-11-2011, 14:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2011, 14:40 przez Predator895.)
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
Wyssane z dupy i dupą oglądał to filmidło.
26-11-2011, 15:30
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,451
Liczba wątków: 29
(25-11-2011, 20:23)military napisał(a): TEN FILM TO GÓWNO, KTÓRYM OBSRANO LEGENDĘ.
0/10
Nie czytałem tego bo nie chcę spoilerów. Ale... Subiektywność oceniania wymaga też pewnej obiektywności. W filmie za kilkadziesiąt mln USD musi być coś co stawia go wyżej od ultratanich, Z-klasowych crapów, puszczanych w nocy w TV.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
26-11-2011, 15:43
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Nowy Thing posiada kilka fabularnych zgrzytów nie pokrywających się z wersja Carpentera, jednak totalnym gównem bym go na pewno nie nazwał :P
26-11-2011, 15:49
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Shamr, to jest właśnie ten absurd. Tyle kasy idzie na identyczną jakość.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-11-2011, 15:49
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2011, 15:49 przez Hitch.)
Rating: Awesome
Liczba postów: 10,313
Liczba wątków: 55
(26-11-2011, 15:49)Predator895 napisał(a): Nowy Thing posiada kilka fabularnych zgrzytów nie pokrywających się z wersja Carpentera, jednak totalnym gównem bym go na pewno nie nazwał :P
Nowy Thing posiada kilka gównianych wad, dystansujących go mocno od arcydzieła Carpentera, jednak istnieją setki filmów gorszych i tysiące, które można by nazwać totalnym gównem. Nazwanie nowego Thinga totalnym gównem wskasuje na nieznajomość gównianej tematyki.
26-11-2011, 15:58
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Gdyby prequel nie był prequelem, tylko osobnym filmem, oceniłbym go jak inne syfy s-f z SyFy (na przedstawiciela których wygląda od początku do końca) - na ok. 2 albo 3/10. Jednak jego wina jest lepsza: on obciąża doskonały film swoim ciężarem. Na dodatek nazywa się tak samo. Ludzie, mówiąc o The Thing, zwłaszcza młodzi, będą myśleć o tym czymś. Będą utożsamiać to coś z filmem Carpentera. Będą twierdzić, że to pełnoprawny prequel.
Ten film pokazuje rzeczy, których nie chciałem widzieć. Odziera oryginał z tajemnicy, z ciekawych niedopowiedzeń. Skąd Norwegowie mieli granaty i karabin? Myślałem, że skoro znaleźli ufo, wezwali wojsko, że jego wydobycie to była duża i poważna operacja rządowa. Nie - oni mają arsenał, bo qrva tak i już. Jak natrafili na ufo? Nie w wyniku badań - ot, jechali se przez zaspy i wpadli do szczeliny w ziemi w mega-efekciarski sposób. Swoją drogą fajna scena - w niej to światło podróżuje z prędkością mniej niż metra na sekundę. Włączają światło, ono idzie, idzie w dół szczeliny, i dopiero po paru sekundach odsłania ufo. Pewnie się przestraszyło.
26-11-2011, 16:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2011, 16:13 przez military.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
(26-11-2011, 16:09)military napisał(a): Jak natrafili na ufo? Nie w wyniku badań
A ty co myślałeś że doktorek na poczatku filmu w łaziku wsłuchujący się w fale niskich częstotliwości słucha sobie walkmena z Superstation Stevie Wondera ?? Człowieku obejrzyj uważnie jeszcze raz ten film. Czepiasz się na wyrost mówiąc że AVP to perełka w porównaniu z tym dziełkiem. O dziwo w AVP też nie wzywają rządu i wojska tylko jakiegoś bogatego buraka z bandą pseudo komandosów, którzy więcej drą mordy niż faktycznie strzelają do Obcych. Już nie wiem co tu może być bardziej głupszego :P
26-11-2011, 16:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2011, 16:49 przez Predator895.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Czyli cgi-wyrwa otwiera się pod nimi w wyniku zaplanowanego działania naukowego?
26-11-2011, 16:54
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Dojechali do źródła sygnału, który prawdopodobnie przebijał się przez ową szczelinę. Zatrzymawszy się na niej łazik osiada w szczelinie, czy to takie trudne do zrozumienia ??
26-11-2011, 16:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2011, 16:56 przez Predator895.)
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
A zresztą whatever. Ty to lubisz i akceptujesz, ja nie. Pewnie nie przeszkadzałby ci prequel do Thelmy i Louise w stylu Sucker Punch, albo Citizen Kane 2: Zemsta zza grobu. Tagline: Pan Kane przyszedł po swoje sanki. Co kto lubi.
P.S.
PRedator, ja to rozumiem, po prostu to, że odkrywają statek WPIERDALAJAC SIE CGI-WOZEM W RÓW MARIAŃSKI nieszczególnie do mnie przemawia. Na pewno mniej niż wersja Caprentera.
26-11-2011, 16:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-11-2011, 16:58 przez military.)
|