The Thing (2011)
Ok, bronie są uzasadnione. To wszystko zmienia. Film jest w pytkę. 8/10.

Odpowiedz
Ja pierdziu, trudny jesteś ;). Gdzie napisałem, że mi się podoba?
"That is not dead, which can eternal lie,
And with strange aeons even death may die."

Odpowiedz
(28-11-2011, 10:19)military napisał(a): Ok, bronie są uzasadnione. To wszystko zmienia. Film jest w pytkę. 8/10.
Mit broni obalony a ten wielce obrażony litości.

Military Ciuniek ma racje gdyby faktycznie wojsko miało udział w wydobyciu to pozostałby po nich jak ty to mówisz jakiś ślad ,dokumentacja , wyciągarki, helikoptery itp. Nic tam nie ma i nic nie wskazywałoby na ich obecność. Nawet w archiwalnych filmikach w wersji Carpentera.

Odpowiedz
Nie jestem obrażony, tylko mówię, że to rozwiązuje jeden problem z miliona, czyli tak naprawdę nie zmienia się absolutnie nic.

Odpowiedz
Obecność broni nie powinna wpływać ujemnie na ocenę żadnego filmu! Nawet jeśli w realu (czy tesco) w jakimś miejscu nie ma broni, a w filmie jest - to ocena idzie w górę o 1 oczko.

Odpowiedz
Hide, listen, watch, learn? And when the time is right, strike from the shadow...

Odpowiedz
Możliwe spoilery

Jako fan pierwszego Cosia, obejrzałem ten film z wielkim zażenowaniem przez duże Ż. Pomijając fakt braku jakiegokolwiek klimatu zagrożenia, wymalowana, odpicowana lasia ubrana jak by niedawno wyszła z działu odzieżowego Tesco, staje się mega twardym i opanowanym zabójcą Cosiów biegających z wrzaskiem po całej bazie z paszczą większą od samego siebie. Litości.
Pod koniec filmu ucieszyłem się, że zginęła spadając z 40 metrów w głąb statku kosmicznego, ale gdzie tam. Podłogi UFO są z gąbki.
Jedynym plusem tego filmu są sceny z napisami końcowymi.
W zasadzie to mógłby być cały film, w zupełności wystarczył by jako prequel. Skoro tam dało się uchwycić trochę klimatu z oryginału, to pewnie w całym filmie też by się dało... tylko po co skoro można zrobić ogłupiającą jatkę z której nie wynika absolutnie nic.
2/10 za końcówkę

Odpowiedz
A więc, "Rzecz 2011" jest filmem średnim, no może średni z plusem. Nie jest to ani bardzo dobra prekontynuacja ani bardzo zła, jak stwierdza tu parę osób. Film przypomina typowego monster slashera a nie klimatyczny horror SF, jak "jedynka". Ale czy to źle? Dla jednych tak bo film oddala się od schematu pierwowzoru, dla innych nie bo wtedy dostalibyśmy prawie kalkę 1:1. Jestem gdzieś pośrodku. Cieszy mnie, że powstał bo to lepsze niż miałby nie powstać wcale.

SOLIDNY PREQUEL

Plusy.
* Próba symulowania w zdjęciach, napisach końcowych, czołówce, filmu powstałego zaraz po starym.
* Choć to od razu mija kiedy dostajemy CGI stworki.
* Mary, choć jest taką typową nagłą wszechwiedzącą heroiną jak w setce innych filmów.
* Kilka wizualizacji Cosia.
* nienachalne wariacje motywu głównego. Choć reszta muzy nachalna była. Jakoś tam nie pasowało to: hej, słuchajcie właśnie ilustrujemy muzycznie, że coś się dzieje.
* Kilka prawie zaskakujących akcji.

Minusy.
* W większości scen obcy CGI wygląda kiepsko, czasem wręcz tragicznie. (Teraz mogę się podpisać, że wygląda jak plastik przy oryginale sprzed 30 lat. Nie do wiary.
* Trochę nużący jak na film 90 minutowy.
* "Coś" jest tu typowym polującym. Co trochę dziwne bo przecież miał, chyba, po prostu replikować i rozprzestrzeniać się po świecie bez wiedzy otoczenia.

Jedynce dałem chyba 8 czy nawet 9/10. Tu będzie, po 1 seansie, 6+.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Tego nowego Cusia jeszcze nie widzialem, ale czytam narzekania straszne na to, że tym razem "facet" jest zastanawiajaco skłonny do "bójki" a nie podchodów, jak w pierwszym filmie. Pamietajmy jednak że to jest prequel...

Nastawienie kosmity:

Cus 2011: "Ja wam kurwa pokaże, chono TU!"
Cus 1982: "No dobra, chłopacy znają sie na rzeczy, rozpierduche siarczystą, ognistą zrobic umią, tym razem trza ich po cichu i podstępem"

Brzmi logicznie?:)

Odpowiedz
Umią? Na serio UMIĄ? :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Nie wymagaj od Cosia poprawnej polszczyzny.

Odpowiedz
(28-11-2011, 22:40)Gwahlur napisał(a): Cus 2011: "Ja wam do kroćset fur beczek! pokaże, chono TU!"
Cus 1982: "No dobra, chłopacy znają sie na rzeczy, rozpierduche siarczystą, ognistą zrobic umią, tym razem trza ich po cichu i podstępem"

Może pokładam za duża wiarę w scenarzystów ale spróbuje obalić ten argument na "nie". Ten gdzie stwierdza się, że ten Coś jest biegającym debilem, transformuje, nie transformuje, wali prosto z mostu.

A może właśnie dlatego w części następnej zachowuje się już inaczej? Wyciągnał wnioski z tego, że nie można "alleluja i do przodu" a trzeba się jednak z tymi ludźmi trochę pobawić w kotka i myszkę.

(26-11-2011, 11:37)Predator895 napisał(a): Pierwszy teaser Comic Con z początkową wyciętą sceną :
http://filmz.ru/videos/14817/

To raczej alternatywna scena. To samo nawijają w tej pracy, gzie siedzi Mary.

(26-11-2011, 20:09)raven.second napisał(a): Shamar, jest tutaj postać Larsa, która mogłaby spokojnie wystąpić u Carpentera oraz pies, który fajnie biega po śniegu.

Mało było coś tego psa.

(27-11-2011, 21:23)DrunkenMaster napisał(a): Fajna kobitka w roli głównej. Nowe efekty specjalne (stare już przeżyte) -

To dopiero przykre jest. Efekty spzred 30 lat wyglądają 10 razy lepiej niż te najnowsze.

Jeszcze 1 strona tematu mi została.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(28-11-2011, 22:52)Hitch napisał(a): Umią? Na serio UMIĄ? :)

NAPRAWDE nie skumałes, że to było CELOWE? Wow, powinienes zostac w jakis sposób biologicznie utrwalony i wystawiony na widok publiczny.

Odpowiedz
No, teraz to było celowe :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
na FW znaleźli

[Obrazek: vlcsnap17269.jpg]
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Tak mi się zdawało, ale nie mogłem zrobić dobrego screenshota żeby zamieścić.

Odpowiedz
może by tak ktoś łaskawie wydzielił posty odnoszące się do tego gównianego filmu z 2011 bo zaśmiecają temat o kultowym arcydziele horroru z roku 1982. Chyba już na to czas? czy opinie i dyskuję o dwóch różnych filmach nadal chcecie prowadzić w jednym temacie.

Jeżeli chodzi o film o którym mowa na kilku ostatnich stronach to ja nawet wstydzę się przyznać że w jakimkolwiek stopniu próbowałem go bronić przed premierą. Ten film to kpina. Więcej napiszę jak zdecyduje się obejrzeć go drugi raz (szanse bardzo małe) albo jak będę w nastroju do besztania gównianych filmów. Na razie tyle.

Odpowiedz
Obejrzałem i nie spodziewalem się aż tak złego filmu. Wszytko zostało spaprane i zepsute jak należy ;] Od początku podchodziłem do tego filmu ostrożnie i z dystansem, no bo co to był za pomysł żeby carpenterowską wersje odkryć z tej aury tajemniczości, czyli co wydarzyło się w norweskiej bazie? Do tego jakaś laska (w zasadzie to dwie) jej amerykański kompan i czarny + CGI = z tego filmu chyba nie wyjdzie coś dobrego. I tak też się stało, czyli beznadzieja, beznadzieja, beznadzieja. Brak klimatu, nijacy bohaterowie, mega słabe efekty, nędzna końcówka (nie ta w czasie napisów), wszystko spieprzone, plusów raczej brak. I do tego dziwne, nie-carpenterowskie zachowanie "cosia", który za pierwszorzędny cel przecież miał przetrwanie, czyli od razu po udanym skopiowaniu osoby powinien dać noge z nieprzyjaznego środowiska do "ludzi", a tutaj? Tutaj robił wszystko żeby się ujawnić, aby tylko pokazać widzom słabe CGI. Niepotrzebnie nakręcony film. Zasłużone 2/10.

Odpowiedz
taka ciekawostka
http://www.dvdactive.com/news/releases/the-thing6.html

Cytat:Universal hired Matthijs van Heijningen, a first time director to exert control over him. By all accounts he did a massive job researching the project. Most of the effects were done practically with some CGI to enhance the finished product. Physical effects were done by Amalgamated Dynamics, Inc. (ADI). CGI work done by Image Engine.

The theatrical release (DVD/Blu) is the b*****d version. And may very well be the only version we ever see (since it bombed at the box office).

The film had a test screening which resulted in the butchering. The audience didn't react at all, silence. The studio thought it was the effects and had all the practical effects overlayed with CGI. Add to that, they cut out character development and pushed the creature's appearance sooner.

This is why I hate test screenings, the concept is fine. I agree with that. But the audience you get is random. You need horror fans for horror movies. RomComs for romantic comedies and so. The results you get are inaccurate.

The rec room scene where one of characters has his face melted into another was done practically. The effect took almost four months to complete. NONE of that is in the final film.

Gone is the bleak ending where Kate is dead. She survived, but will freeze to death (there is no snowcat left, the single vehicle was destroyed killing the beast). The ending now is... ambiguous.

I enjoyed the movie, but I'll be honest. It sucks that we didn't get the see the film as it was intended.

Worse yet, there are some reports that the 'director's cut' was lost. We only have the theatrical. This is 2011, how the hell can a current movie become lost? I guess that could happen it was store TOTALLY digital and that hard drive crashed. But why wouldn't there be additional copies?

I will be buying this. And continuing to point out the reasons why it failed.

And by the way, The Thing was NOT the pilot the craft. The true occupants were three eyed aliens who were explorer. They picked up this creature during their travels. It got out of its pod and infected/overtaking the crew. There was a fight on board, they lost. That's why the ship was wobbling in the 1982 film.

Jest też kilka innych postów Monkey Boy'a, które dają obraz całkiem innego filmu, który nie trafił do kin.

Odpowiedz
Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem producentów filmowych. Są bardzo bogaci, więc można by pomyśleć, że muszą być mądrzy. Jak mądry człowiek może dojść do wniosku, że podmiana prawdziwego bloku lodu na ewidentnie-CGI-blok lodu sprawi, że film będzie lepszy?

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Thing - ten film z chodzącą głową! Glut 581 133,571 23-04-2026, 13:07
Ostatni post: slepy51
  Livide - 2011 slepy51 15 5,171 10-08-2013, 19:12
Ostatni post: Tomkiewicz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości