16-12-2007, 05:45
|
The Thing - ten film z chodzącą głową!
|
|
A wiedziałeś, że we włoskim kinie kanibalistycznym rżnęło się na prawo i lewo różnego rodzaju żyjątka zamieszkujące dżunglę i napuszczano na siebie zdrowe, walczące o życie osobniki? Nie? A wiedziałeś np, że w takim choćby "Ren She Da Zhan" (Calamity of snakes) rodem z Hongkongu zabito bez powodu tysiące żywych węzy (w kilku innych filmach pochodzących z Azji zrobiono to samo - z gadami, ssakami czy tez ptakami, róznicy nie było żadnej)? Jeśli nie, to nie gadaj że Carpenter jest "straszny" i "bezduszny", bo użyl w swoim filmie części ciała nieboszczyka. Podkreślę raz jeszcze -NIEBOSZCZYKA, czyli do jasnej cholery trupa, który nie zył od dłuzszego czasu. Zresztą prawdziwych zwłok nie użyto po raz pierwszy w "The Thing" a jesli jesteś tym aż tak oburzony, to całe szczęscie że o filmowym horrorze i kinie jako takim nie masz z tego co czytam pojęcia. Wtedy pewnie przestał byś oglądać filmy w ogóle (pomijam tutaj dziesiejsze hollywoodzkie superprodukcje, w których to efekty pewnie są w większości nie gumowe i bardzo fajne...) :lol:
Kurde, Slepy51, ale się mądrzysz.
Dla twojej informacji: 1. Wiedziałem o wszystkim, co napisałeś. Widziałem nawet film, w którym zabijano zwierzęta naprawdę - "Cannibal Holocaust" - i nie byłem tym zachwycony. 2. WIEM BARDZO DUŻO O HORRORACH. HORRORY TO MÓJ ULUBIONY GATUNEK FILMOWY. Tak więc, nie pisz, co wiem, a czego nie wiem, bo jeśli się pomylisz, zrobisz z siebie tylko pośmiewisko. I nie udawaj takiego świętego oburzenia moim oburzeniem. 16-12-2007, 12:02 Cytat:2. WIEM BARDZO DUŻO O HORRORACH. HORRORY TO MÓJ ULUBIONY GATUNEK FILMOWY.Nie mów mi tylko, że twój ulubiony horror to "Firday the 13th" albo "A Nightmare on Elm Street" :lol: A co żeś jeszcze widział z włoskiego kina kanibalistycznego oprócz osławionego "Cannibal Holocaust", który to film widział zapewne każdy kto interesuje się filmem (skoro napisałeś że widziałeś NAWET i ten film) albo chocby z kina III kategorii z Hongkongu, gdzie ze zwierzętami obchodzono się gorzej niż z pracownikami w Biedronce? Ja nie jestem oburzony twoim oburzeniem, mnie ono śmieszy, zresztą nie jako jedynego tutaj na forum. Jesli ty w pewnym momencie dochodzisz do wniosku (podając przykład zabitego konia z jakiegoś filmu Wajdy), że zabijanie zwierząt na planie (czego absolutnie nie popieram i to akurat jest bestialstwo i niczym nieuzasadniona bezduszność) jest równie oburzające co uzywanie w filmach zwłok czy też ich części to ty ocierasz sie o smiesznosc, drogi dj-u. 16-12-2007, 13:25
1. Moim ulubionym horrorem jest "Lśnienie".
2. Napisałem "widziałem nawet film" w sensie "co więcej, widziałem jeden film". 3. A co takiego zabawnego jest w moim oburzeniu? Uważasz bezczeszczenie czyichś zwłok za w porządku? 16-12-2007, 14:24 Cytat:Uważasz bezczeszczenie czyichś zwłok za w porządku?Żadne tam bezczeszczenie. To jest raczej ich swego rodzaju "artystyczne wykorzystanie" w celu zapewnienia pewnego, konkretnego efektu i nie, nie uważam, by było w tym coś złego. 16-12-2007, 14:33
Chodzi nam o to, że jest różnica między uzasadnionym, a nieuzasadnionym wykorzystaniem zwłok. Krajanie przez przedwiecznych naukowców martwych ludzi w celu ich poznania jest uzasadnione, tak samo jak użycie ich w filmie. Oczywiście powiesz teraz że dla Ciebie to dużo różnica i że jest różnica między nauką a sztuką, ale w takim wypadku to raczej już się nie przekonamy i każdy zostanie przy swoim bo to szerszy temat, na ile można sobie pozwolić w sztuce.
16-12-2007, 19:24 slepy51 napisał(a):Żadne tam bezczeszczenie. To jest raczej ich swego rodzaju "artystyczne wykorzystanie" Jasne. Umieszczenie krzyza w pisuarze podczas pewnej, dosc glosnej polskiej wystawy tez nie bylo bluznierstwem, a "artystycznym wykorzystaniem".. 16-12-2007, 21:27
To że podobne rzeczy, czy zabijanie zwierząt itd. było robione w innych filmach nie znaczy, że jest to w porządku.
Wykorzystanie ludzkiej głowy w takim celu uważam za... nawet nie wiem jak to opisać. To nie oburzające, żenujące ani nic w tym stylu, tylko takie... dziwne i trochę nie na miejscu. Od takich rzeczy i nazywania ich "artystycznymi" już tylko krok do akceptacji w filmach prawdziwych gwałtów i morderstw. 16-12-2007, 21:36
Jak już mówiłem, że temat "na co można pozwolić artyście" jest bardzo śliski i w życiu go nie rozstrzygniemy. Normy obyczajowe się od zawsze zmieniały i już nic na to nie poradzimy. Nas coś bulwersuje obecnie, a pewnie ludzie za 200 lat będą się z nas śmiali, że takie normalne sprawy nas wkurzały. Jednak to nie odbiera nikomu prawa do takiego protestu, ale zdaje mi się że historia nie patrzy na takowe, tylko pędzi do przodu.
16-12-2007, 21:58 dj.grzechu napisał(a):3. A co takiego zabawnego jest w moim oburzeniu? Uważasz bezczeszczenie czyichś zwłok za w porządku? Zwłoki bezdomnych ludzi trafiaja do akademii medycznych, nikt ich nie chowa ( no po iluś tam latach dopiero, ale na pewno nie są skompletowane) wiec co za roznica czy glowa bedzie bezczeszona na planie czy przez studentów robiacych sobie szopke na zajeciach w prosektorium. 17-12-2007, 01:49
Coś takiego... Widzę, że to tylko mnie to dziwi. A więc wraz z domem traci się trawo do godnego pochówku? Koszmar.
17-12-2007, 15:45 simek napisał(a):Chodzi nam o to, że jest różnica między uzasadnionym, a nieuzasadnionym wykorzystaniem zwłok. Krajanie przez przedwiecznych naukowców martwych ludzi w celu ich poznania jest uzasadnione, tak samo jak użycie ich w filmie. Oczywiście powiesz teraz że dla Ciebie to dużo różnica i że jest różnica między nauką a sztuką, ale w takim wypadku to raczej już się nie przekonamy i każdy zostanie przy swoim bo to szerszy temat, na ile można sobie pozwolić w sztuce. Hmm... Tylko wiesz, że na ogół z takiego "artystycznego wykorzystania" wychodzą bzdury w postaci chociażby połówki krowy zanurzonej w formalinie? Czytałem o historii, kiedy artysta jako dzieło sztuki wystawił chyba pustą butelkę czy puszkę i woźna na wystawie wyrzuciła ją przez przypadek. Od tamtej pory oznacza się dzieła. W książce, w której wyczytałem o tym, był niesamowity rysunek. Kubeł wypełniony po brzegi papierkami, skórkami i całą resztą - na dole był podpis ŚMIECI. Obok był identyczny kubeł wypełniony po brzegi papierkami, skórkami i całą resztą - pod spodem był podpis EKSPONAT. Wychodzi na to, że gdybym zaniósł mój kubek na wystawę, to zostałbym okrzyknięty artystą. Użycie w filmie nie jest uzasadnione - skoro, jak pisałem wcześniej, można spreparowac różne części ciała ludzkiego, to po co wykorzystuje się części żywych ludzi? 17-12-2007, 15:50 Rozalia napisał(a):co za roznica czy glowa bedzie bezczeszona na planie czy przez studentów robiacych sobie szopke na zajeciach w prosektorium.To czy studenci robią sobie szopkę jest nieistotne, ich sprawa czy są kretynami. Wykorzystanie zwłok w celach naukowych to jedno, a użycie ich w filmie drugie. 17-12-2007, 15:57 dj.grzechu napisał(a):Coś takiego... Widzę, że to tylko mnie to dziwi. A więc wraz z domem traci się trawo do godnego pochówku? Koszmar. jesteś katolikiem? Pytanie to ma pozostać bez odpowiedzi. I proszę więcej nie zadawać tego typu pytań. Romeczku - spokojno, tak spytałem ;)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 17-12-2007, 17:13
Jak dla mnie to dyskusja gdzieś w okolicach 4 strony zaczęła possysać pałkę. Darujcie sobie. ;)
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie. Bodie: Thought you said it was getting warmer. Poot: The world goin' one way, people another yo'. 18-12-2007, 01:01 dj.grzechu napisał(a):....na trzecim krążku dvd exclusive edition Nie chce cie martwic, ale w USA i Kanadzie nie ma takiego wydawnictwa. W RC1 ukazaly sie do tej pory oficjalnie nastepujace wersje tego filmu na DVD: 1. Universal (Collector's Edition, pierwsze wydanie) - 1998 2. Universal (The John Carpenter Collection) - 2003 3. Universal (Collector's Edition, wznowienie) - 2004 Sa to wylacznie wydawnictwa 1DVD. Jezeli uwazasz, ze Bottin uzyl w tym filmie martwego czlowieka (co notabene byloby zjawiskiem nieslychanym i wrecz obrzydliwym!), to udowodnij istnienia wydawnictwa 3DVD tzw. "exclusive edition". (Okladki wydawnictw 1,2 i 3)
18-12-2007, 12:46
dobra, koniec tej maskarady: grzechu, razem z militarym zrobiliśmy cię, mówiąc brzydko, w chuja :) Carpenter wcale nie wykorzystał głowy martwego bezdomnego. Wykorzystał głowę żywego pracownika opieki społecznej. można to sprawdzić, oglądając 5 krążek najnowszego, przedświątecznego wydania The Thing Ultra Mega Pack Edition Delux Full Remastered.
18-12-2007, 14:49 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| The Thing (2011) | Bucho | 485 | 77,302 |
14-10-2024, 09:03 Ostatni post: Melvin27 |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |










