The Thing - ten film z chodzącą głową!
Rozrywek też tam pewnie niewiele...

Odpowiedz
I z tego powodu w oryginalnym Thingu byli sami faceci - gdyby dodać jedną czy dwie kobitki, ich kuciapy po paru miesiącach wyglądałyby jak rozjechane jeżozwierze. Widać twórcy prikłela już się o takie szczegóły nie martwią. Tak jak Scott w prikłelu Aliena nie martwi się o to, że Portman nie pasuje do roli żołnierza (i to w stopniu generała). Jak kiedyś była faza rimejków, teraz jest faza prequeli, i już widać że będzie ona równie zła dla kina jak jej poprzedniczka.

Odpowiedz
Nowy The Thing został właśnie bez daty premiery.

Niech zgadnę: dokrętki? Film jest za mroczny, za brutalny? Trzeba zmienić zakończenie na bardziej przyjazne młodzieży?

Odpowiedz
A może zmontowali i wyszło im, że mają 70 minut materiału, a nie chcą jak Anderson w przypadku AVP wydłużać projekcji dwudziestominutowymi napisami?:)

Odpowiedz
Powinni dodać jakiś podtytuł bo tak brzmi to jak remake.

The Thing returns, The Thing strikies back, The Thing reborn, The Thing Origins :razz:


The Thing Revelation :twisted:
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
The Thing 2: It's a boy!
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
A może dopiero teraz uzmysłowili sobie, że akcja filmu ma rozgrywać się w 1982 i trzeba teraz cyfrowo wszystkie I-pody i laptopy wymazać :)

Odpowiedz
A ten zwiastun-teaser to już wyszedł w ludzkiej w jakości? Nie jestem wielkim fanem "Cosia", więc kamerówki nie chcę oglądać, ale jakby już był jakiś w HD.....

Odpowiedz
Nadal nie wyszedł. A co do przełożenia premiery to nie przesądzałbym o poziomie filmu, po prostu poświęcili The Thing który ma średnie szanse na 100 mln$ dla Szybkich i Wściekłych 5 którzy mają duże szanse na 150 mln$ wpływów. A od maja do sierpnia jak wiadomo robi się bardzo ciasno w kalendarzu premier.

Odpowiedz
Sorry za posta pod postem, ale to w miarę ważne- dokrętki, przemontowywanie i raczej wielka kupa którą Universal nie wie jak sprzątnąć

http://www.imdb.com/title/tt0905372/news

Odpowiedz
I co się dzieje z tym remakiem/sequelem? Zniknął z radarów - zero promocji, zero informacji, zero wszystkiego. Może to i dobrze, ale jestem ciekawy czemu nagle tak o nim ucichło.

Odpowiedz
Na razie jest w post-produkcji, zmontują zwiastun to się zacznie. Budżet to ma raczej spory, więc nie sądzę aby obeszło się bez promocji.

Odpowiedz
Ja czytałem gdzieś, że robią jakiś masowy recut, dokrętki i poprawki. Cienko to widzę, niby produkcja skończyła się w zeszłym roku, nawet jakiś teaser wrzucili do kin, po czym wycofali.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
No i jestem po czwartym bodajże seansie. Rany, ale ten film się udał - nie przynudza, czuć ten klimat osaczenia i niepewności, każdy bohater* ma jakąś charakterystyczną cechę (czego nie można powiedzieć o pseudoprequelu), a efekty poza efektami brzucha, Palmera i poklatkowej macki nie zestarzały i budzą aż obrzydzenie u wrażliwszych. Bottin miał bodajże 21 lat jak to robił - a wy w tym wieku co robiliście? OK, wychodzą później takie głupotki jak ten stateczek w piwnicy, wychodzenie samopas gdy grasuje coś (tym bardziej, że do psiarni zleźli od razu wszyscy). I ten kretyński kapelusz MacReady'ego.

Soundtrack Ennio Morricone powala. Minimalistyczny, w większości jest cisza jak prawdziwym życiu, no i wpada w ucho.

I te niedomówienia. Co się stało u Norwegów(umówmy się, że nie ma prequela)? Kto będzie następną ofiarą? Czy Childes lub MacReady jest zainfekowany? Coś przetrwał? Dziś to pewnie w ostatnich sekundach bestia wyskoczyła by z jakimś wrzaskiem.

W sumie bohaterowie to niezłe ziółka, Windows od razu wkurza się, gdy wytyka mu się problemy z radiem, skaczą do siebie. I podoba mi się, że nawet nic nie wiemy - nie mamy zdjęć z rodzinami, przyjaciółmi (a musieli pewnie jakichś?), nie rozmawiają o nich. Jedynie tekst Gary'ego o Benningsie. I to wystarczy.

I jak widać można było obyć się bez kobiet (komputer i babki z "Idź na Całość" się nie liczą).

Zasłużone 8/10.

Teraz został mi tylko oryginalny "Coś" z 1951 r. I to nie w miotacz ognia muszę się uzbroić :).

Odpowiedz
Kurde, przez chwilę myślałem, że piszesz o tym crapie z tego roku... :)

Odpowiedz
(22-12-2011, 23:26)OGPUEE napisał(a): Bottin miał bodajże 21 lat jak to robił - a wy w tym wieku co robiliście?

Film i dzieci - na szczęście oba projekty szlag trafił :)

Cytat:wychodzenie samopas gdy grasuje coś (tym bardziej, że do psiarni zleźli od razu wszyscy).

Do psiarni zleźli się wszyscy, bo to wszyscy (lub prawie wszyscy) byli ludzie. A potem to już różnie bywało :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:Czy Childes lub MacReady jest zainfekowany?

A czemuż to MacReady miałby być zainfekowany? Przecież zniszczył potwora a potem nic nie wynikało że coś mu dolega. Tylko co do Childsa są wątpliwości.
koronex1989

Odpowiedz
Fakt, moje niedopatrzenie.

EDIT:

Kolejny seans "Cosia" utwierdził mnie w przekonaniu, że tylko Jerzy Rosołowski powinien być lektorem dla tego filmu. Tak jak Tomasz Knapik dla "Benny'ego Hilla" i "Bundych". Jego głos idealnie wpasuje się w klimat tego filmu. Tłumaczenie też klawe - Narrator z Kubusia Puchatka jak przeklina, to ostro.


http://www.4shared.com/file/EtjedsrA/Antologia_-_Kroki_w_nieznane_2.html
Link do numeru "Kroki w Nieznane" w którym jest między innymi opowiadanie "Rzeczy" które opisuje historię filmu z 1981 z perspektywy Cosia.

Odpowiedz
Dzisiaj śnił mi się sequel The Thing lepszy od prequela.:) Z naleciałościami opowiadania Things, opisującego zdarzenia z filmu z perspektywy Cosia. Otóż mój mózg dopuścił do wiadomości rzecz, o której twórcy prequela nawet nie pomyśleli - że Coś to istota inteligentna.

Po tym, jak dostała w dupę, ukrywała się w jakimś dziursku, a kiedy nadarzyła się okazja, zasymilowała sobie człowieka - ale nie do końca - i próbowała zrozumieć, dlaczego ludzie są tak wrogo nastawieni do asymilacji (czemu bardzo się dziwiła w opowiadaniu). Cosiek kierował człowiekiem świadomym tego, czym się stał, i każąc mu asymilować innych starał się pokazać, że dzięki temu staje się inteligentniejszy, silniejszy, że to dla dobra ogółu itp. Człowiek natomiast uczył się kontrolować samego siebie i walczyć z Cosiem.

Ogólnie - mózgu, masz zajebiste pomysły!:) Tylko czemu głównego bohatera grał Ryan Reynolds?

Z chęcią obejrzałbym film, w którym Coś komunikuje się z ludźmi.

Odpowiedz
ale IMO, to by trochę zalatywało np. Body Snachersami - odarłoby kosmitę z tajemniczości, jednak pomysł bardzo ciekawy taki rozkminkowo-filozoficzny :) U Carpentera asymilowani nie chcieli pokazać że są kosmitami, nie wdawali się w rozmowy o swojej wyższości, itp. ale myślę że nie świadczy to o braku inteligencji, wydaje mi się że thing był czymś w rodzaju "zbiorowej świadomości" i każdy zainfekowany myślał tak samo/o tym samym. Notabene na ten temat można by napisać wyśmienitą magisterkę, sens tego filmu i geniusz przedstawionego kosmity to po prostu majstersztyk. Najlepsza koncepcja horroru jaka kiedykolwiek powstała i która daje pole do stworzenia ogromnej liczby świetnych sequeli które nie zdzierały by tajemnicy poprzez głupie pomysły, lecz inteligentnie dotykałyby tematów i zagwozdek nie zgłębionych w oryginale. Potrzeba tylko o d p o w i e d n i c h ludzi.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Thing (2011) Bucho 485 77,314 14-10-2024, 09:03
Ostatni post: Melvin27



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości