The Wire
Mental napisał(a):już rozumiecie, do czego zmierzam? lewactwo twierdzi, ŻE DZISIAJ MAMY KAPITALIZM! i że kapitalizm jest winny temu, co się dzieje - bieda, kryzysy ekonomiczne i inne.

lewak ogląda The Wire i mówi: "ohydny kapitalizm". no niech mi ktoś na litość boską pokaże, gdzie w The Wire kapitalizm?

Ergo - kapitalizm to następny mit ideologiczny, niczym konstrukcja zwana przez lat 50 bodajże komunizmem. Wszyscy by chcieli tego "raju", ba, myślą, że to już, są blisko, ale gdzie on naprawdę nie wie nikt. ;)

Uwielbiam logikę podszytą ideologią (wsio ryba prawicową czy lewacką). ;)

Ad rem zaś - The Wire robi wrażenie, "grzeszy" kapitalną dawką realizmu, soczystością.
Jedna z najlepszych produkcji, jakie dane mi było oglądać.

pozdrawiam

Odpowiedz
The Avon Barksdale Story Documentary

[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=-Xzb_2wAZJ8[/youtube]
work 8 hours, sleep 8 hours, play 8 hours, buy, consume, submit, conform, watch tv, no thought, obey ...

Odpowiedz
Miałam się wstrzymać z oceną do momentu obejrzenia całości, ale jestem wlasnie po trzecim sezonie i po prosu jestem zmiażdzona... Dwa pierwsze sezony dla mnie były wyborne, ale trzeci to jest KOSMOS... Cała ta akcja z legalizacją narkotyków i wszystkie sprawy z tym związane - po prostu perełka...

To co mnie najbardziej w THE WIRE pociąga to postacie - nie widzę tu zbędnych osób, nie widzę postaci, ktore by mnie irytowały i które by były źle zagrane. Np. taka Kima - teoretycznie, gdyby mi ktoś opowiedział o tej postaci nim zaczęlabym oglądać serial, na pewno bym oceniła, że jej nie polubię, bo nie lubię tego typu kobiet-twardzielek, w dodatku lesbijek a tu... kurde, kupuję to! Lubię ja, chcę ją oglądać na ekranie!

Co do ulubionych postaci to oczywiście McNulthy - szczególnie w stanie poalkoholowym z usmiechem błazna - trafia prosto w moje serce, ale bezkonkurencyjny dla mnie jest Stringer Bell - co za koleś! Poważny, inteligentny, z głową na karku, trzyma wszystkich na dystans, nie łazi z jakąś pończochą na łbie ani w pseudo-twardzielskich białych podkoszulkach, nie błaznuje, nie upija się po klubach i nie zalicza dziwek w toaletach jak reszta czarnuchów. I czy on się w ogole usmiecha? Po prostu MEGA postać. Nie wiem teraz, czy kiedykolwiek wyjdę za mąż, bo żaden facet na świecie nie jest w jednej setnej takim kozakiem jak String ;)
No i Omar - kurde, jakby we wszystkich filmach geje byli tacy wypasieni, to problem homofobii by nie istniał ;)

Ogólnie póki co jeszcze nie doszłam do siebie po trzeciej serii... i z ekscytacją odpalam właśnie czwartą :)

Odpowiedz
Witam
Jestem po ponownym obejrzeniu wszystkich sezonów i dopiero teraz zobaczyłem ile straciłem przy pierwszym razie, dopiero teraz zacząłem doceniać gre aktorów i poszczególne sceny. Po pierwszym razie pamiętam że 2 sezon wydał mi sie najgorszy a teraz widze w jakim byłem błędzie. Jak ktoś gdzieś napisał ten serial potrafi walnąć w ryj. Uczucie po obejrzeniu całości to jakbym przeczytał zajebistą powieść.

Ten serial naprawde trzeba uważnie ogladac bo tu nawet drobnostki maja znaczenie.

Zauważyliście że główne postacie ze strony policji praktycznie nie używają broni przez całe 5 sezonów a mimo to nie jest nudno. I to jest właśnie zajebiste, że nie ma ściemy jak w innych filmach i serialach kryminalnych gdzie policjant to niemalże rambo i bond w jednej postaci. Tu mają w dupie robote jak im nie zapłacą nadgodzin bo maja rodziny, kredyty i normalne życie.

No i trzeba docenić grę tych wszystkich dzieciaków na winklach, nie tylko tych głównych ale i małolatów. To wszystko dopiero zacząłem wychwytywać za drugim razem może dlatego że nie skupiałem sie już na fabule.

A powolne rozwijanie akcji? To zaleta bo wszystko sie ślimaczy po to żeby dać czas na przemyślenie aż do momentu kiedy akcja jebnie cię w łeb tak że zapamiętujesz to długo i jesteś pod niesamowitym wrażeniem. Myślisz sobie " co jest qrwa, to nie tak powinno być...", dlaczego? Bo tu jest pokazane życie a nie ściema w typowo amerykańskich produkcjach. Tu nikt nie macha na zakończenie "flagą zwycięstwa" I to jest zajebiste w tym serialu.

Ci co nie widzieli niech oglądają i podziwiają bo długo nie powstanie nic o takiej złożoności. To perła wśród seriali.

Dla tych co ogladali. Ostatni odcinek 5 sezon spotkanie McNulty, Daniels, Rawls w wiadomej sprawie:
Ralws do McNultyego; " Ty ich nie zabijasz McNulty, przynajmniej o tym mnie zapewnij"
I ta głupia mina McNultyego z kiwnięciem ze nie. Cała scena bezcenna. Rozwaliło mnie to.

Odpowiedz
Obejrzałam wreszcie całość - 5 sezonów w 3 tygodnie. Oczywiście jestem totalnie zniszczona całą serią. Podtrzymuję zdanie, że moją ulubioną postacią jest Stringer Bell, potem Omar, Cutty, Duke. Historia Duke'a to w ogóle masakra; chyba najtragiczniejsza postać The Wire a
najbardziej wzruszające w serialu. Najlepsze sezony chyba 3 i 4, choć wszystkie miay w sobie coś pochłaniającego i niezwykłego.

Ogólnie to ostatnie odcinki mnie bardzo przygnębiły i wprawiły w mocno refleksyjny nastrój i nie mam ochoty oglądać niczego innego - ani innego serialu, ani filmu, ani nic. Najchetniej to bym włączyla sobie z powrotem The Wire od początku...

Odpowiedz
Orientuje się ktoś może, czy The Wire został wydany na blurayu? A jak nie to czy w najbliższym czasie ten błąd zostanie naprawiony? Przymierzam się do powtórki serialu i miło byłoby go zobaczyć w hd.

Odpowiedz
Na pewno nie ma blu jeszcze, co więcej to raczej się nie zanosi w najbliższej przyszłości. Nie wiem czy chodziło o Wire, czy o jakis inny serial HBO, ale gdzieś czytałem, że starsze sezony są takiej jakości, że wydawanie ich na blu byłoby trochę na siłę i dlatego ludzie z HBO się do tego nie palą.

Odpowiedz
Właśnie sobie poczytałem w necie i wychodzi na to, że nigdy nie zobaczymy The Wire na blurayu :(

Może to i lepiej. Ziarno i format 4x3 potęguje klimat Baltimore :)

Odpowiedz
simek napisał(a):Nie wiem czy chodziło o Wire, czy o jakis inny serial HBO, ale gdzieś czytałem, że starsze sezony są takiej jakości, że wydawanie ich na blu byłoby trochę na siłę
prawdopodobnie chodzi o The Shield;)

Odpowiedz
Szczerze powiedziawszy, pierwszy sezon niespecjalnie mi podszedł - na tamtym etapie wolałem jednak "The Shield" który poprzez umiejętne zbalansowanie elementów umownych i realistycznych był bardziej przystępny dla widza takiego jak ja, czyli nie jarającego się hiperrealizmem policyjnego śledztwa. Ze trzy razy rzucałem serial, w końcu jednak przebrnąłem - ale jedynie ostatnie odcinki jako - tako mnie wkręciły. Drugi sezon jest za to fenomenalny! Pomimo trzymania się podobnego w gruncie rzeczy schematu widzę tu więcej dramatu, więcej napięcia, lepszą realizację. Twórcy skończyli z "przezroczystą" reżyserią i zaczęli fajnie kombinować - czy to z narracją, czy montażem (kapitalne nawiązanie montażowe do Milczenia Owiec w 11 odcinku swoją drogą). Zachowanie Ziggy'ego chwilę po wiadomo - jakim uczynku rozłożyło mnie dokumentnie - jedna z najlepiej zagranych scen jakie ostatnio widziałem. I jeszcze to poczucie humoru! Motyw z kaczorem pozamiatał, nawiązanie westernowe czy cytacik z podpisu Hitcha również, a scenę z chichrającym się McNultym wysyłającym faxa zachowałem na dysku celem użytku w przypadku skrajnego doła. Także sezon 1 7/10. sezon 2 9+/10 jak na razie; zobaczymy jak będzie dalej...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
ale Hitch ma w podpisie tekst z otwarcia Firefly? :)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Chodziło o ten poprzedni :-)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
zaczynam oglądać 'Kabla" - po raz trzeci. będę sobie dawkował to arcydzieło jak przez wężyk kroplówki - jeden odcinek każdego dnia. swoją droga, jeszcze dobrze się nie rozsiadłem w fotelu, a już na starcie Stringer mnie rozwalił. do Avona: Zarobimy tyle kasy, że rząd przyjdzie do nas po pomoc.

:)
<ok>

Odpowiedz
O właśnie, bo tak się niedawno zastanawiałam: jak w polskim policyjnym slangu mówi się na podsłuch? Ktoś wie? :)
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
Mental: Stringer czy Avon? Któremu oddałbyś władze w organizacji? :wink:

Artemis napisał(a):O właśnie, bo tak się niedawno zastanawiałam: jak w polskim policyjnym slangu mówi się na podsłuch? Ktoś wie? :)
Pluskwa? :smile: Wyobrażasz sobie taki tytuł w oficjalnej czcionce serialu?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
A ja dzisiaj zczaiłem, że w dyskotekowym prologu Miami Vice pojawia się na chwilę Herc :)

Wczoraj skończyłem drugi sezon tegoż serialu, dawkuje sobie go powoli, bo po 1 odcinku czuję niedokrwienie mózgu - tam mnie ten serial podnieca ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
theultimateqpa napisał(a):Mental: Stringer czy Avon? Któremu oddałbyś władze w organizacji? :wink:

zdecydowanie Stringer - z nim można by większą kasę zarobić, bo on ma ambicje uderzania wprost do senatorów, związkowców i prawników. Avonowi natomiast tylko rozpierducha w głowie - co z drugiej strony jest czasami niezbędne. dlatego najlepiej na czele organizacji postawić człowieka elastycznego, który "humanitarnie" załatwi co trzeba, a potem w starym stylu rozpierdoli resztę ;)

wojtky napisał(a):Mental, oglądasz z polskimi napisami, angielskimi, czy bez?

oglądam z dvd, bez polskich napisów. jakiś czas temu kopiłem sobie wypasione wydanie The Wire i dopiero niedawno otworzyłem właśnie z okazji powtórki.

Odpowiedz
Cześć.
Poprawiam powoli wszystkie odcinki. Jest tych poprawek trochę, więc nie idzie to szybko. Skopane synchro, za długie kwestie, niedokladnie przetłumaczone zdania i troche literówek i niedomowień to glowne bolączki starych napisów. W planach jest poprawa wszystkich serii (choć im wyżej, tym lepiej), więc myślę, że warto poczekać do czerwca, bo na ten okres planuję zakończenie wszelkich poprawek.

Odpowiedz
wojtky napisał(a):No to wspaniale. Nie jesteś czasem tą osobą, która do OZ robiła napisy? Kojarzę nick <ok> Wszyscy dziękujemy pięknie!

Tak, tłumaczyłem Oz i kilka innych seriali HBO. Robiłem też te felerne pierwsze napisy do the wire. To były moje pierwsze kroki i od razu rzut na głęboką wodę, więc nie mogło się to udać. Ale nie było chętnych ani do pomocy, ani do tłumaczenia, więc robiłem swoje. Wstydziłem się trochę za nie, więc teraz, kiedy warsztat mam trochę lepszy, chcę je definitywnie poprawić. Jestem już przy 7 odcinku 2 serii. Dam znać jak "pchnę" 2 serię;)

Odpowiedz
joozeek, wiedz, że robisz dobrą robotę, nawet jeśli początki masz hujowe <ok>

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości