Tires (Netflix) czyli Shane Gillis i spółka
#1
[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcSQ1z1h7S2uxX1KsziFIXI...W-2-o&s=10]

Po naszemu "Oponiarze". Jestem po 3 sezonach (serial już dostał zamówienie na kolejny) i jest to wg mnie jedna z najlepszych rzeczy od Netflixa w ostatnich latach.

Fabuła prosta jak budowa opony: Will (Steve Gerben), neurotyczny i średnio nadający się do zarządzania spadkobierca rodzinnego biznesu, próbuje utrzymać jeden z warsztatów samochodowych na powierzchni i udowodnić ojcu, że jednak coś potrafi. Zadania nie ułatwia mu kuzyn Shane (Shane Gillis), który pracuje razem z nim i posiada wyjątkowy talent do zamieniania każdej, nawet najbardziej banalnej sytuacji w kompletny burdel. W głównych rolach poza Gillisem i Gerbenem występują Chris O'Connor, Kilah Fox i Stavros Halkias (gruby policjant z "Bugonii"), a z czasem przez serial zaczynają przewijać się również bardziej znane nazwiska, bo gościnnie pojawiają się Vince Vaughn i Jon Lovitz, a do głównej obsady dołącza też kapitalny Thomas Haden Church w roli ojca Shane'a.

Tires to przede wszystkim serial o grupie ludzi, którzy przychodzą rano do roboty, przez osiem godzin pierdolą głupoty, obrażają siebie nawzajem, obrażają klientów, wpadają na fatalne pomysły i w jakiś sposób doczekują zamknięcia warsztatu. Następnego dnia wszystko zaczyna się od nowa. Całość wygląda momentami jak sitcom zrobiony przez grupę kumpli, którzy dostali kamerę, klucze do warsztatu i informację, że Netflix nie będzie im specjalnie patrzył na ręce. I właśnie w tym tkwi największy urok tego serialu. Humor jest chamski, prymitywny i momentami mocno niepoprawny. Jeżeli ktoś jest zaznajomiony z twórczością Gillisa ten wie czego mniej wiecej się spodziewać. Padają tutaj teksty, których większość współczesnych sitcomów nawet nie próbowałaby przepchnąć przez dział PR, ale co najważniejsze — bardzo rzadko czuć w tym wymuszoną „niepoprawność”. To nie jest serial, który co pięć minut puszcza oko do widza i krzyczy, jaki jest odważny.

Gillis oczywiście kradnie sporą część scen. W zasadzie ciężko powiedzieć, gdzie kończy się Shane Gillis, a zaczyna Shane z serialu. Postać nieco w duchu Kenny'ego Powersa, trochę Ricky'ego z Chłopaków z Baraków, ale Gillis nadaje jej dużo wlasnej tożsamości i tworzy genialny komediowy duet z Gerbenem; ich wzajemne interakcje to jedno z głównych źródeł humoru w serialu. Najlepsze jest jednak to, że pod całą warstwą grubiańskich żartów serial zaskakująco dobrze łapie atmosferę gównianej pracy. Każdy, kto tyrał kiedyś w miejscu, gdzie zespół składał się z ludzi dobranych kompletnie przypadkowo, powinien coś tutaj rozpoznać. Te wszystkie rozmowy o absolutnie niczym, prywatne żarty, wzajemne docinki, konflikty z dupy i ta dziwna więź z ludźmi, których poza pracą prawdopodobnie nigdy by się nawet nie poznało. Po kilku miesiącach zaczynasz znać ich historie, kompleksy, przyzwyczajenia i najbardziej debilne poglądy.

I co ważne, pod tym całym wzajemnym jebaniem po sobie jest też sporo zwykłego ciepła. Bohaterowie potrafią zachowywać się wobec siebie jak kompletni skurwiele, ale jednocześnie czuć, że naprawdę się lubią i że w razie potrzeby stanęliby za sobą murem. Serial ma przez to kilka bardzo spokojnych, wręcz zaskakująco sympatycznych momentów, kiedy na chwilę odkłada żart na bok i pozwala tym postaciom po prostu ze sobą pobyć. Bez wielkich monologów, bez ckliwości i bez nagłego wywracania tonu o sto osiemdziesiąt stopni. To właśnie te momenty robią robotę, bo dzięki nim całość nie sprowadza się wyłącznie do serii obelg i żartów o kutasach. Zaczyna się wierzyć, że ci ludzie faktycznie spędzili ze sobą setki godzin, znają się na wylot i pod całą tą toksyczną koleżeńską napierdalanką stworzyli coś na kształt bardzo krzywej, ale jednak rodziny. I pod tym względem Tires bywa bardziej prawdziwe niż niejeden dziesięć razy ambitniejszy serial o „zwykłych ludziach”.

Pierwszy sezon jest jeszcze bardzo surowy. Kilka pomieszczeń, paru aktorów, niewielka skala i momentami wręcz internetowy charakter całości, humor też nie zawsze siedzi, a całość nie sprawia wrażenia, że zmierza w jakimś konkretnym kierunku i ma swój charakter. Trochę casus dużej części najlepszych seriali komediowych, jak amerykańskie The Office czy Seinfeld. W kolejnych dwóch sezonach jest już o niebo lepiej, zabawniej, bohaterowie często nabierają zaskakujacej głębi, dynamika między nimi często idzie w zaskakujace kierunki, a całosć jest po prostu nakręcona lepiej, napisana sprawniej, jest mega zabawna i zagrana znakomicie, casting jest w tym serialu naprawdę wyborny.


Jakbym miał Tires podsumować w jednym akapicie, byłoby to udane połączenie The Office (gdyby Dunder Mifflin było warsztatem, a dział HR nigdy nie istniał), trochę Trailer Park Boys, tylko bohaterowie posiadają legalne zatrudnienie i od czasu do czasu faktycznie wykonują swoją pracę, a trochę The Bear, bo wątek utrzymania biznesu na powierzchni odgrywa tutaj bardzo ważną rolę. Żadna rewolucja w komedii, ale jako prosty, bezpretensjonalny workplace sitcom działa IMO znakomicie. Głupie, chamskie, bardzo sympatyczne i momentami zaskakująco ciepłe.

Na koniec jedna z moich ulubionych scen, stanowiąca dobry przykład humoru jaki dominuje w serialu:

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Epizod butelkowy", czyli krótko o serialach Gal Anonim 1,322 352,374 27-09-2026, 13:08
Ostatni post: Mefisto
  Daredevil [Marvel/Netflix] Mickey 760 145,545 26-09-2026, 00:46
Ostatni post: michax
  The Witcher (Netflix, 2019-) Gal Anonim 2,811 337,995 01-09-2026, 16:07
Ostatni post: shamar
  1670 (Netflix) Capt. Nascimento 188 31,720 23-08-2026, 23:23
Ostatni post: slepy51
  "Mobland", czyli Tom Hardy znowu hardy Krismeister 27 3,398 15-07-2026, 10:54
Ostatni post: zdzichon
  Adolescence (2025) - Netflix slepy51 147 12,931 27-04-2026, 19:19
Ostatni post: Bucho
  Harry Hole (2026) Netflix slepy51 7 775 17-04-2026, 16:52
Ostatni post: Bibliomisiek
  Punisher [Marvel/Netflix] SonnyCrockett 233 45,668 09-04-2026, 18:39
Ostatni post: slepy51
  Stranger Things (Netflix, 2016-) Pelivaron 978 161,088 26-03-2026, 17:07
Ostatni post: slepy51
  Noce i dnie (Netflix) Pelivaron 8 625 21-01-2026, 11:33
Ostatni post: Dr Strangelove



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości