Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Transformers (2007)
Ja nie chcę R ani niebayowskiego filmu. Ja chcę takiego, przy którym nie plaskałbym się w łeb, sycząc "co za debilizm". Czy określenie "bayowski" musi oznaczać "durny i obrażający moją inteligencję"? Wyspa taka nie była - i spokojnie ją przełknąłem, nieźle się bawiąc, choć zapomniałem o tym filmie po trzech minutach. Zaś w Transfomersach mamy zagrożenie, które tak naprawdę nie jest zagrożeniem, "kwantowe" roboty ścieśniające się do rozmiarów telefonu i tracące przy tym kilogramy wagi, pojedynek małego robota z nastolatkiem na piąchy (przegrany przez robota), drugi pojedynek tego samego robota z uzbrojonymi ludźmi, w którym ledwo mogli dać sobie radę (bo robot tu już strzelał jakimiś ostrzami) i tym podobne kretynizmy.

Co do zestrzeliwanych samochodów i samolotów - sęk w tym, że to są jakieś anonimowe maszyny, nawet nie mają kierowców czy pilotów - nie widać ich choćby przez ułamek sekundy. To taka rozwałka jak przy monster truckach, tu nie ma żadnej śmierci - skąd mam wiedzieć, czy pilot się nie katapultował, skoro bylo cięcie tuż po wybuchu? Itp., itd. Taka luźna wojna. Nie muszą się flaki lać, ale żeby chociaż było zaznaczone, że giną tu ludzie, a nie tylko samochody.

Odpowiedz
Pierwszy akapit to święta racja, jak na kino rozrywkowe sporo tu głupot ktore właściwie są niepotrzebne ale nie wnerwiają mnie aż tak jak was :D

za to z drugim się nie zgodze, po pierwsze pilotów widać, rozmawiają ze sobą i nie widać spadochronów, pokazywanie spadajacego wraku aż do momentu uderzenia o ulice nie było potrzebne (zresztą większość z zniszczonych w locie F22 po prostu wybucha i zamienia się w kupę połamanej blachy, nikt nie mógł przeżyć). Van był w ruchu więc musiał go ktoś prowadzić i nie obchodzi mnie czy ma szyby przyciemnione czy preźroczyste przez które widać sylwetki pasażerów. Nie jest super łagodnie i nie jest zbyt krwawo, jak dla mnie to w kwestii przemocy złoty środek w filmie skierowanym do młodzieży.
get ready for suprise...

Odpowiedz
Dr_Bakier napisał(a):
Mierzwiak napisał(a):... nie musi od razu być pisany pod cierpiących na niedobór punktów IQ przychlastów.
a pomijając sikającego robota ten film twoim zdaniem jest dla przychlastów bo...
bo bo bo... sikający robot to najmniejszy problem tego filmu.

Wszystko tu zostało już powiedziane, poczytaj posty Mentala i moje.

Odpowiedz
Dr_Bakier napisał(a):Nie jest super łagodnie i nie jest zbyt krwawo, jak dla mnie to w kwestii przemocy złoty środek w filmie skierowanym do młodzieży.

nie do młodzieży. młodzież to gimnazjum i szkoła średnia. TFy są skierowane do DZIECI (przedszkole, podstawówka). 6-10 lat, góra 13.

TFy to najłagodniejszy film, jaki widziałem w życiu. ksiądz mógłby z ambony zapraszać do kina takie to wszystko poprawne i grzeczne. przemoc jest zerowa. scena ze skorpionem liczy sobie chyba pół sekundy, bo ja tez jej nie zauważyłem.

Odpowiedz
Ja scenę ze Skorpionem pamiętam, ale jak już pisałem: to samo mieliśmy w Mrocznym Widmie, które miało PG, a TFy są PG-13 więc to żaden argument.

Odpowiedz
No ok, panie Bakier, niech ci będzie - w tych dwóch zniszczonych F-22 i vanie zginęli ludzie. A co tam, nawet ten "pstryknięty" umrzył. Rzeczywiście, muszę przyznać że zagrożenie stwarzane przez roboty było gigantyczne. :) Po prostu totalna rozpierdalka, jakiej Ziemia jeszcze nie widziała; więcej śmierci i zniszczenia niż w Zatoce Perskiej, niż w Wietnamie, ba, niż podczas II wojny światowej.

Ażeby sobie zagwarantować spokój, na miejscu usańczyków z filmu wziąłbym te pociski co rozwalały roboty załadował do 100 czy 200 czołgów - a to i tak żadna siła - i wyjechał im na spotkanie. I to byłby definitywny koniec decepticonów.

Jednego dnia w Iraku ginie więcej osób niż z powodu tego "gigantycznego zagrożenia" zginęło podczas całej "inwazji"...

Odpowiedz
Skoro już jesteśmy przy kategoriach i inwazjach.

Zabawne, że dwa filmy z tą samą kategorią wiekową mogą być tak różne - mroczna, poważna, pełna ofiar Wojna Światów i kolorowe, kretyńskie TFy. Ach to Hollywood! :P

Odpowiedz
Bo TF to film dla dzieci i jako taki może sobie istnieć (albo takich, którym kretynizmy nie przeszkadzają). :) Tyle, że to film dla skretyniałych dzieci. :) No ale dość powtarzania tego samego - jak ktoś wyjdzie z sensownymi argumentami za TF, to się odezwiemy.

Odpowiedz
Ja nie mogę, ale z was marudy :D W każdym filmie są mniejsze lub większe nieścisłości, Back to the future i Terminatory pękają od paradoksów a dinozaurów nie da się wskrzesić i jakoś nikt nie narzeka. A sprowadzanie filmu do poziomu badziewia (półka "how high" "universal soldier return" "cube 0" "MK:2" czy filmów z TVNowskiej serii prawdziwe historie) tylko dlatego że nie spełnił wziętych z kosmosu wymagań dziwnie mnie wkurza bo siejecie zament i wieść że TF to kupa totalna. Nie daj Boże pojawi się na forum ktoś kto zacznie ganić film nie oglądając go (na forum strony Ciacha o obcym jest typ który jedzie po AVP a nawet go nie widział i nie wstydzi się tego! serio. dziś czytałem). Szkoda że musze wyjechać do roboty i nie mogę kontynuować tej pasjonującej dysputy, pocieszam się tym że jak wróce we wrześniu to już pół miesiąca po premierze będzie tu więcej osób podążających drogą światła 8)
get ready for suprise...

Odpowiedz
Dr_Bakier wciąż nie załapał o co nam chodzi...

Dr_Bakier napisał(a):pocieszam się tym że jak wróce we wrześniu to już pół miesiąca po premierze będzie tu więcej osób podążających drogą światła 8)
Chyba masz na myśli światło w stylu tego z zakończenia "Cube":

- Co tam jest?
- Bezmiar ludzkiej głupoty.

Odpowiedz
Zrobimy listę idiotyzmów w TF? Chronologicznie:)

Do września może się uda...

Odpowiedz
Dr_Bakier napisał(a):a dinozaurów nie da się wskrzesić i jakoś nikt nie narzeka

Sorry, ale Spielberg tak fenomenalnie nakręcił JP, że ja uwierzyłem w możliwość sklonowania dinozaurów. Cameron pokazał pojedynek cyborgów z taką powagą, że do jasnej cholery to sie musiało wydarzyć. nie ma bata.

Odpowiedz
Cytat:sprowadzanie filmu do poziomu badziewia (półka "how high" "universal soldier return" "cube 0" "MK:2" czy filmów z TVNowskiej serii prawdziwe historie ) tylko dlatego że nie spełnił wziętych z kosmosu wymagań dziwnie mnie wkurza bo siejecie zament i wieść że TF to kupa totalna

Bakier, panie doktorze, ileż razy trzeba powtarzać, że to nie kwestia wymagań? No dobra, niech będzie - jednak wymagań. Żeby historia się choć trochę kupy trzymała. Piszesz że w BTTF i T2 też są kretynizmy - nie, to są założenia wzięte z s-f. Podróże w czasie i cyborgi. W TF też mamy założenie wzięte z s-f - kosmiczne roboty które się naparzają. I ja to bez problemu kupuję. ALE - i tu mogę wkleić treść moich poprzednich postów. Bowiem kretynizmy to nie wygląd robotów czy sam fakt ich istnienia. Kretynizmy to luźna wojenka, zagrożenie którego nie było, nieproporcjonalność skali wydarzeń (przecież to nie jest żaden wielki konflikt - ludzie na drugim krańcu Nowego Yorku zapewne nie mieli pojęcia że parę ulic dalej się biją, a co dopiero w jakimś Kansas, nie mówiąc o innych kontynentach...), dziwne wzrosty/spadki siły robotów, niemożliwe transformacje, które wykraczają poza s-f a wkraczają na teren debilizmu, głupie zachowanie postaci, nieadekwatne do sytuacji. Itp, itd. Wisienką na szczycie tortu jest zamiana telefonu w małego robocika bojowego przez sześcian. Ok, telefon się ożywia, łykam. Dobra, transformuje się, niech będzie. I wytwarza nieskończone ilości amunicji, która - co sugerują rozbłyski przy wystrzałach - zawiera proch? No jak? Skąd? Gdzie?

Wiesz o co tu idzie? O prawdopodobieństwo. Realne, wytłumaczalne przedstawienie pewnych wydarzeń. O science-fiction. Cameron pokazał przekonywająco podróże w czasie, Zemeckis też. Mniejsza o szczegóły techniczne - ważne że można uwierzyć, że dzięki zamontowanej na deloreanie maszynerii mógł on przenieść się w czasie. Jest odpowiednio podrasowany, nietypowy, musi spełnić pewne wymagania, ok. Nie ma tak, że coś dzieje się bez przyczyny - żeby wóz działał, potrzebuje paliwa, żeby przeniósł się w czasie, potrzebuje odpowiedniej prędkości. Tymczasem telefon morfuje w pełną amunicji maszynkę do zabijania. Bo tak. Nowe materiały w niej biorą się najwyraźniej z dupy. Samochód morfuje w nieproporcjonalnie wielkiego robota - bo tak. I już. Nie wiadomo jak potrafi tak zmniejszyć rozmiary, może dzięki sokowi z gumijagód. To nie jest science-fiction. To jest tylko fiction. Gdyby szło o magiczne istoty, jeszcze bym łyknął, ale to mają być mechanizmy. Reżyser powinien jakoś uprawdopodobnić takie wydarzenia. Jedno słówko, które w dodatku przegapiłem, o "kwantach", jakoś mnie nie przekonuje.

I jeszcze jedno. Ten cały humor. Jasne, można robić s-f z humorem, nawet o robotach - np. Batteries not included. Tyle że ciężko połączyć wojnę, w której umierają ludzie, z humorem typu how high, nie popadając w groteskę. Bay nie zrobił celowej groteski - i wyszlo coś... dziwnego. Wojna to nie jest dobre tło do żartów o masturbacji, przynajmniej nie takich w stylu Baya. Wyobrażasz sobie Szeregowca Ryana, w którym w pierwszej scenie żołnierze zaczynają rapować, przekomarzać się na temat ciasta mamusi, a potem z uśmiechem wykonywać akrobacje które pozwalają im unikać kul? W tym czasie francuskie dzieci mówią żołnierzom, żeby szli ostrożniej, bo ich zarząd plaż nie lubi, kiedy straszy się kraby. Albo bo mamusia zasnęła podczas opalania i lepiej jej nie budzić, bo będzie zła. I żołnierze zaczynają chodzić na paluszkach. Nie strzelają, żeby nie obudzić mamusi. Niemcy grzeją z tłumikami na życzenie dziecka, ale nie jest pokazane czy kogoś zabijają. I to NIE jest parodia, tylko "poważny" film...

Odpowiedz
Pytanie za 10 punktów: wymień co najmniej dwa filmy w których występuje supertajna (tak tajna, że "nawet prezydent USA nic o niej nie wie") baza, z przetrzymywanym w niej od dziesięcioleci kosmitą.

Pytanie za 5 punktów: kto w swojej karierze dokonuje więcej zniszczeń: wszystkie Transformery razem wzięte, czy jeden samiusieńki jegomość Megazord?

Pytanie za 2 punkty: dlaczego roboty w filmie animowanym sprzed 20 lat zachowywały się jak żołnierze, a w fabularnym, aktualnie puszczanym w kinach, jak - nie przymierzając - bohaterowie ?

Odpowiedz
Ja w obronie Baya powiem tylko ze udalo mu sie nakrecic jeden swietny film, jeden sredniacki, jedna popluczyne po swietnym filmie. Reszta dno :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Cytat: dlaczego roboty w filmie animowanym sprzed 20 lat zachowywały się jak żołnierze, a w fabularnym, aktualnie puszczanym w kinach, jak - nie przymierzając - bohaterowie Unicorn Planet ?

Unicorn Planet - to wygrało:)

Odpowiedz
Hitch wrócił:) zresocjalizowany:)

Odpowiedz
Nigdy w zyciu :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Wybieram się do kina w środę i po przeczytaniu paru komentarzy ludzi, którzy o TF nie mają pojęcia i spodziewali się czegoś czego nie mieli prawa dostać, jestem dobrej myśli 8)

Odpowiedz
Gieferg napisał(a):Wybieram się do kina w środę i po przeczytaniu paru komentarzy ludzi, którzy o TF nie mają pojęcia...

Mów za siebie.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Transformers: Revenge of the Fallen (2009) [temat spoilerowy] massif 408 81,756 01-09-2025, 00:32
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Transformers (temat ogólny) Juby 208 50,535 27-06-2025, 21:11
Ostatni post: samuuel
  Transformers: The Last Knight 2017, reż. Michael Bay Gieferg 319 96,049 26-07-2023, 21:10
Ostatni post: azr
  Transformers: Age of Extinction (2014) Grievous 11 2,872 29-11-2018, 23:55
Ostatni post: Badus
  Transformers: Dark of the Moon (2011) Danus 880 158,890 11-06-2017, 02:23
Ostatni post: Gieferg
  [oddzielony] Transformers: The Last Knight 2017, reż. Michael Bay Arahan 0 679 17-05-2016, 08:48
Ostatni post: Arahan
  Transformers: Revenge of the Fallen (2009) Danus 529 101,022 23-06-2009, 16:13
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości