Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
ale ten czarny Orlean ma bardzo mało wspólnego z gettem Baltimore. Nie rozumiem, co jest złego w serialu o czarnych - tutaj każda postać ma swoje własne życie, własne problemy, motywy, cele. Bynajmniej, nie wszyscy tutaj "uprawiają pole ryżowe". Muzyka to jeden z najważniejszych elementów kultury Nowego Orleanu, ale serial koncentruje się na ludziach, muzyki używając bardzo zręcznie. Szef indian ma swoje problemy, a eks-Batiste'a, barmanka, swoje. Zresztą jakby podliczyć, to ilość głównych bohaterów czarnych-białych jest mniej więcej fifthy-fifthy.
30-05-2012, 11:09
druga setka
Liczba postów: 278
Liczba wątków: 0
wujo 444
Jak pewnie się doczytałeś - pisałam o swoim nastawieniu "przed", a nie w "trakcie".
Calcat iacentem vulgus
30-05-2012, 11:23
Stały bywalec
Liczba postów: 756
Liczba wątków: 9
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Dlaczego? Większość syfu jaki widzisz, to po prostu nieuprzątnięte wciąż miejscówki. Miejscowi pewnie pracują za półdarmo, bo przyczyniają się tym samym do zainteresowania miastem.
08-08-2012, 00:53
Stały bywalec
Liczba postów: 756
Liczba wątków: 9
Cytat:Stacja HBO tuż przed premierą trzeciego sezonu "Treme" zamawia czwartą i zarazem ostatnią serię, która będzie krótsza od poprzednich.
Informacje wyjawił współtwórca serialu David Simon podczas sobotniego pokazu w Nowym Orleanie. Włodarze stacji po obejrzeniu 10 odcinków trzeciego sezonu stwierdzili, że chcą obejrzeć koniec tej historii.
Podkreślił jednak, że ostatni sezon nie będzie tak długi, jak poprzednie, lecz nie wyjawił, ile dokładnie będzie odcinków.
- Jesteśmy szczęśliwi z tego powodu, że możemy zakończyć naszą opowieść na naszych warunkach - opowiadał.
No to sprawdzi się za rok całość ;).
23-09-2012, 19:36
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
I bardzo dobrze, nie za długo, nie za krótko.
Przypominam - najlepszy aktualnie nadawany serial HBO powraca dzisiaj :)
23-09-2012, 20:03
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Kto ze mna ogląda? :F
Trzeci sezon zaczyna się od tej piosenki:
i zwinięcia muzyków za granie w Treme. To jakby policja wpadała do filharmonii, żeby zatrzymać orkiestrę. Pojawia się też nowa postać - dziennikarz Everett przybywa do NO w poszukiwaniu zatuszowanych morderstw podczas huraganu. Będzie pranie brudów, bo i Hidalgo ma dość odsunięcia od koryta.
01-10-2012, 00:02
Nowy
Liczba postów: 410
Liczba wątków: 7
Ja oglądam. I jest nadal rasowo!
01-10-2012, 09:02
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
7 odcinków za mną i Treme nadal trzyma ekstremalnie wysoki poziom. 3x07 to Mardi Gras, nostalgiczne, jakieś takie nieudane dla większości postaci. Przy okazji pojawiają się bohaterowie Trouble the Water - dokumentu o przejściu Katriny, który będzie zapewne świetnym uzupełnieniem dla serialu. Jak zwykle genialna muzyka i świetne historię - Treme to zdecydowanie mój ulubiony aktualnie nadawany serial.
No i małe info - HBO zamówiło 4, skrócony do 5 odcinków sezon. Lepszy rydz niż nic, dla mnie mógłby trwać i 10 sezonów i nadal byłoby ciekawie.
12-11-2012, 01:18
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Treme to kolejny niezbity dowód na to, że David Simon jest jednym z najciekawszych i najbardziej utalentowanych twórców XXI wieku. W The Wire, Generation Kill, a obecnie Treme dostrzec można wyraźny wzór, którym podąża Simon, a który z grubsza można sprowadzić do regułki: nie licz na system, licz na siebie.
W Treme ta obserwacja konfliktu na linii obywatel-system jest przy tym zdecydowania oddolna, tu już nie oglądamy policjantów ani żołnierzy w akcji, lecz w większości wątków zwykłych ludzi zmagających się z mniej lub bardziej zwykłymi problemami. Na próżno też doszukiwać się jakiejś wyodrębnionej i stale rozwijającej się linii fabularnej, która przykuje do ekranu. Nie, tutejsze wątki są w gruncie rzeczy przewidywalne. Ale piękno tego serialu tkwi tym razem w szczególe, w poszczególnej scenie, w każdym konkretnym zachowaniu głównych bohaterów. W Treme nie śledzisz z wypiekami na twarzy intrygi, bo takowej nie ma. W Treme natomiast relaksujesz się przy dźwiękach magicznego rhythm and bluesa, smaku gumbo i zapachu trawki. Aczkolwiek jest to relaks podszyty niepokojem o losy bohaterów, którzy zmagają się z różnymi problemami, nierzadko wywołanymi z własnej winy. Niezwykły serial o zwyczajnych ludziach.
Kapitalny dialog z siódmego odcinka trzeciego sezonu, nieugięty porucznik Colson w świetnek kreacji Davida Morse'a:
- Uważam, że istnieje duża różnica między występkiem a grzechem. Nowy Orlean to rozumie. Reszta świata...
- Jaka to różnica?
- Występek jest ludzki. Wypijesz o jednego za dużo. Trawa w kieszeni. Obstawienie złego konia. Niewłaściwy kutas w niewłaściwej dupie.
- A grzech?
- Grzech... Grzech to ciała w Central City, te, które nam się ciągle pojawiają, a my chuja z tym robimy.
18-02-2013, 21:21
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
Treme powraca w niedzielę na ostatnie 5 odcinków. Trudno uwierzyć, że to koniec.
28-11-2013, 18:02
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
i to jest dobra okazja, aby obejrzeć całość od początku do końca.
Po zakończeniu Breaking Bad szukałem czegoś dobrego, co ma swój finał.
29-11-2013, 10:23
Lord Snow
Liczba postów: 2,983
Liczba wątków: 8
(jak ktoś nie oglądał, to niech tylko słucha, bez obrazu)
Koniec Treme. A jednocześnie nie koniec historii. Będzie trwać dalej, nawet bez kamer. Ciężko się pożegnać. HBO stworzyło coś wyjątkowego. Nie było chyba jeszcze serialu przeskakującego tak skrajnie od pełnego realizmu do zabawy w trakcie second line'u. Twórcy kochają Nowy Orlean, jego ludzi, kulturę, kuchnię, i z łatwością uczą tego widzów. Ale pokazują też brzydszą stronę, wylewa się z Treme nienawiść do polityków, decydentów, służb miejskich, którzy przez zaniedbanie lub niezrozumienie niszczą piękno tego miejsca. Mam nadzieję, że Simon znajdzie równie dobry temat na kolejny serial.
16-01-2014, 19:37
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Ostatni sezon trochę niemrawy, ale składam to na karb konieczności jego zamknięcia w pięciu odcinkach. W każdym razie, patrząc całościowo, Treme to serial wyjątkowy i, pomimo kompletnie niezrozumiałego pomijania go przy okazji wszelkich nagród, na pewno mocno utrwali się w pamięci tych, którzy potrafili go docenić.
19-01-2014, 22:59
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Ja trzy razy podchodziłem do tego serialu i za każdym razem siadałem przy 4-5 odcinku 1 sezonu. Po prostu zero zainteresowania tym, co się dzieje. Akcję tego serialu można by równie dobrze osadzić w 1990 roku (wtedy tez wojsko patrolowało ulice) i problemy byłyby nawet gorsze. W dodatku morda Steve'a Zahna - ten aktor tak działa mi na nerwy, że nie jestem w stanie na spokojnie niczego z nim obejrzeć ;)
19-01-2014, 23:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-01-2014, 23:41 przez Mental.)
|