The Deuce, "Kroniki Times Square" (David Simon, 2017, HBO)
#1
"Deuce"

Heh.



(13-09-2017, 12:19)Arahan napisał(a): Edit - dodałem oryginalny tytuł, mam nadzieję że nie masz nic przeciwko :)


Edytowałem Twoją edycję - spoko, nie ma problemu :)

Get a room :)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
#2
Zobaczyłem dwóch Franco na plakacie i zaraz rozmarzyłem się w wizji serialu, w której wszystkie role byłyby grane przez Jamesa Franco w różnej charakteryzacji :)
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
#3
Cytat:Nie wierzę, że serial faceta od "The Wire" opowiadający o początkach porno biznesu w latach 70 nie ma tutaj jeszcze swojego tematu!

Nie ma, bo pilot jest średni. Pilot "Vinyla" był jakieś 100x lepszy. Sceneria jest identyczna, ale całość przynudza i przede wszystkim nie ma w obsadzie aktorskiego geniusza, jakim jest Bobby Cannavale. Franco mu do pięt nie doskakuje.

Odpowiedz
#4
Pilot Vinyla miał 30 mln budżetu, Kroniki mają 9 mln. Poza tym Vinyla nie widziałem, więc mam go gdzieś. Kroniki mają potencjał, Franco jest naprawdę dobry.

Odpowiedz
#5
(13-09-2017, 13:01)Cator napisał(a): Zobaczyłem dwóch Franco na plakacie i zaraz rozmarzyłem się w wizji serialu, w której wszystkie role byłyby grane przez Jamesa Franco w różnej charakteryzacji :)
Znając Franco, założe się, że kiedyś takie coś powstanie. :)

Co do "The Deuce" - pilot dupy nie urwał, ale też nie musiał, bo i tak wystarczająco zachęcił do dalszego oglądania. Z pewnością mniej rozrywkowy i w warstwie realizacyjnej o wiele mniej efektowny niż "Vinyl", ale widać od początku, że twórcy obu seriali celują w inne klimaty. Zresztą, z tego co pamiętam, po pierwszym odcinku The Wire też nikt nie obwoływał go arcydziełem. Dajcie Simonowi czas, koleś na pewno wie co robi. Lepiej zaczać powoli, niż wypstrykać się na starcie z całej amunicji, co w ostatnich latach jest cechą dominującą sporej ilości nowych seriali.

Odpowiedz
#6
Cytat: Pilot Vinyla miał 30 mln budżetu, Kroniki mają 9 mln

A pierwszy "Paranormal Activity" miał $15 000 i jest lepszy od "Deuce". ZAORANE! :)

Odpowiedz
#7
nawrocki dobrze napisał, co mi po fajnym pilocie Vinyla (który chyba skończyłem w trzech posiedzeniach) skoro potem dostaliśmy taką katastrofę? Widać, że Deuce to produkcja z innym zamysłem, która wydaje się pewna czym chce być.

Odpowiedz
#8
mawrocki napisał(a):z tego co pamiętam, po pierwszym odcinku The Wire też nikt nie obwoływał go arcydziełem.

Na szczęście obejrzałem "Kabla" w całości po tym jak już ukazały się wszystkie sezony. Z "The Deuce" zrobię podobnie - sięgnę po niego za 3-4 lata. Może. Dodatkowo tematyka mi nie leży - mam gdzieś nowojorską branże porno, tak samo jak branże modową czy muzyczną, ale w przypadku "Vinyla" było chociaż trochę gangsterki, no i główną rolę grał Cannavale, którego mogę oglądać zawsze.

Odpowiedz
#9
A w branży porno w tamtych latach gangsterki... nie będzie? :)

Odpowiedz
#10
(13-09-2017, 14:37)Mental napisał(a): ale w przypadku "Vinyla" było chociaż trochę gangsterki

A to nie ty pisałeś w innym temacie, że kino gangsterskie umarło i że z tego tematu nie da się juz nic więcej wycisnąć?

Odpowiedz
#11
Niczego nowego rzeczywiście się w tym gatunku nie da powiedzieć, ale nadal można nakręcić całkiem zjadliwy gangsterski serial czy film. Jak dla mnie pięć sezonów Boardwalk Empire to ostateczne podsumowanie tego rodzaju historii.

Odpowiedz
#12
Pilot bez szału, ale jak już ktoś napisał podobnie było z The Wire.

Tak do połowy całość dosyć chaotycznie skacze od postaci do postaci. Kilka scen sprawia wrażenie urwanych lub mających na celu tylko pokazanie kolejnych bohaterów. Od połowy jest lepiej. Co mi jeszcze przeszkadzało to wrażenie lekkiego przestylizowania. Klimat jest, ale nie zgodzę się z Arahanem, że można poczuć jakby nas przenieśli żywcem do lat 70. Raczej do gry komputerowej, do której wrzucono za dużo neonów, szyldów, brudnych witryn, śmieci i innych "zasobów" z epoki, szczególnie, że przy szerokich kadrach dosyć mocno widać CGI. Postaci alfonsów na razie mega wkurwiające. Na plus na pewno dialogi. I Franco. Gyllenhaal w sumie też dobra, nie irytuje, o dziwo świetnie pasuje do roli. 

Jest już drugi odcinek.


Odpowiedz
#13
Rozkręca się powoli, pozwala poznać bohaterów, ich relacje i świat. Czekam na kolejne odcinki.

Odpowiedz
#14
Pilot wymęczony. Przyznam, jestem rozczarowany. HBO ma u mnie status najlepszej stacji, szanuje to jak dopracowują swoje produkcje i jak różnorodna jest ich oferta.

Niestety, po ponad 80 minutowym pilocie wielu pozytywów doszukać się nie mogę. Temat jest jak najbardziej ciekawy, ale sama historia raczej nudna i chaotyczna. Skacze od jednej postaci do drugiej, ale żadnej szczególnie nie rozwija, losy każdego po pilocie są mi obojętne. Dialogi są po prostu dobre, ale brakuje mi tu jakieś głebi, większego sensu.

Aktorsko jest okej, Franco i Maggie daja radę, szczególnie ten pierwszy składa obietnice ciekawej roli. Ale cała reszta po prostu jest i nie robią nic godnego uwagi.

Wykonanie niby też okej, ale nie zachwyca. Ktos dobrze porównał scenografie do gry komputerowej, szczerze mówiac klimat jest na razie tak sobie odwzorowany, kompletnie nie zanurzyłem się w realiach, imersja jest raczej średnia.

Seks jest, ale...po Westworld, Leftovers czy GoT nie robi na mnie fakt pokazywania dużej liczby golizny żadnego wrażenia. A sporo ludzi wrzeszczy o kontrowersjach, kolejnej przełamanej granicy.
Brakowało mi też tego co zawsze utożsamiałem z serialami HBO czyli rewelacyjnych zdjęć i reżyserii.


Nie wiem czy dać szanse i zobaczyć kolejne 2 epizody. Jak one wypadaja na tle pilota? W sumie widze potencjał a i Franco bym chętnie dalej oglądał.

Odpowiedz
#15
Kuba oglądałeś inne seriale Simona na czele z The Wire?

Bo jego seriale to takie produkcje, w które ciężko wejść, i najlepiej ocenić po obejrzeniu przynajmniej jednej serii. Z każdym serialem Simona mam problem przy pierwszych odcinkach. Chyba przez 7, 8 odcinków 1 serii Prawa ulicy nudziłem się bardzo i dopiero w 2, 3 serii wsiąkłem w serial całkowicie, a po ostatniej serii wychwalałem pod niebiosa. Podobnie z innymi serialami Simona jest u mnie i tak samo mam z The Deuce czyli nic mnie do serialu nie ciągnie (a w przypadku Franco to ja widzę w każdej roli aktora nie bohaterów, dla mnie to nie ten przypadek co Maslany w Orphan Black czy MacLachlan w serialu Lyncha/Frosta), nudzę się na każdym odcinku, ale oglądam dalej, bo może za kilka lat serial będzie uważany za arcydzieło jak Prawo ulicy lub tak dobry jak pozostałe jego seriale i też powiem pod koniec serii albo w kolejnych sezonach, że warto było się przemęczyć. Więc nie będę musiał nadrabiać, tak na wszelki wypadek oglądam. Chociaż jest plus pilota Deuce i następnych odcinków, że nie nudziły mnie aż tak jak pierwsze odcinki The Wire.

Odpowiedz
#16
Nie, nie oglądałem choć do "The Wire" się zabieram.

Spróbuje dać szanse jeszcze szansę bo w sumie dobrych seriali nigdy dosyć :P Ale może poczekam na cały sezon.

Odpowiedz
#17
Słyszałem już tą opinię powtarzaną wiele razy i nadal nie rozumiem jak można się nudzic na pierwszym sezonie Kabla.

Odpowiedz
#18
Serio? Tylko ja to oglądam?
No więc, po 7 odcinkach jest naprawdę dobrze. Zarysowuje się coraz mocniejsza intryga (nowy komisarz będzie chciał wyczyścić miasto, burdel funkcjonuje, ale każdy chce swoją dolę, alfonsi są wkurwieni bo w sumie nie robią nic, Vincent stara się działać na kilka frontów, Candy coraz bardziej wkręca się w filmy porno), sceny też są ostrzejsze, zarówno te sexu jak i przemocy.

Odpowiedz
#19
Pierwszy sezon dobry, szczególnie końcówka dość mocno przyspiesza i mocniej angażuje. Szkoda, że to takie krótkie, bo myślę, że wyszło by to jeszcze lepiej gdyby sezon miał te 10-12 odcinków, ale chyba nie ma opcji, żeby dostali w drugim sezonie więcej odcinków, skoro oglądalność przeciętna. 


Odpowiedz
#20
Mam trochę mieszane uczucia.

Właśnie wczoraj skończyłem trzecią i ostatnią serię. Zacznę od plusów i minusów:

Minusy:

- Sposób prowadzenia narracji jest dość ślamazarny
- Wkrada się dość często nuda
- Część wątków (zwłaszcza LGBT) nie wnosi nic do fabuły: nie mam nic przeciwko, ale wolałbym, żeby takie wątki miały jakiś sens, poza celem propagandowym. W drugim sezonie zakończył się wątek barmana-geja, a w trzecim mieliśmy z 20 scen homo. Nic z tego wątku nie wynikło, okazał się zwykłym zapychaczem. I zastanawiam się po co ten wątek w ogóle był. Jeżeli miał służyć zmianom nastrojów społecznych względem mniejszości z LGBT to na mnie wywołał odwrotny efekt do zamierzonego.
- Dialogi są często odrobinę bez wyrazu
- Serial zbyt poprawny politycznie: jak są źli czarni alfonsi, to mamy od razu uczciwego czarnego gliniarza oraz paru zacnych barmanów i bramkarzy do rany przyłóż, a z drugiej strony ciężko znaleźć to samo w stosunku do białych facetów.

Plusy:
- Świetna muzyka w każdej czołówce (sezon 1 i 2 zwłaszcza, naprawdę petarda ta muzyka)
- Stylizacje, klimat, scenografia, fryzury, ubrania itp itd. Bardzo, bardzo dobre
- Bardzo ciekawy temat
- Kolejne 1.5 dekady historii NY
- Dobrze rozwijane postaci (nie jest to poziom Mad Men ale jest ok) poza mało wiarygodnymi coming-outami co poniektórych (za dużo tego)
- Dobre aktorstwo, również postaci z drugiego i trzeciego planu
- Bardzo dobre zakończenie całej historii
- Świetne postaci alfonsów: są niezwykle antypatyczne i wkurwiające
- Dobrze pokazany strach przed HIVem

Wychodzi że plusów jest więcej. No i tak to zapamiętam - jako kawałek dobrze przedstawionej historii USA.

Nie sądzę abym obejrzał go jeszcze raz ale do co niektórych rzeczy bym pewnie chętnie wrócił.

Bardzo podoba mi się ostatni sezon: czuć beznadzieję, pomór HIVA na ulicach, bohaterom rozpada się życie i kariery, tracą zdrowie… Starość, kuhwa, starość! No i wszechobecne zmiany. Ten klimat ulicy, zero tandetnego efekciarstwa, pokazuje życie jakie jest (a właściwie było) dla młodzieży pewnie zbyt nudny, ale we mnie wzbudza nostalgię. Tamtego świata już nie ma, wszystko zostało wysterylizowane i upiększone.

W serialu jest też dość mocny feminizm ale nie uznaję tego za minus bo to film o wiadomo jakiej branży.

Ostatnie 5 minut spaceru Jamesa Franco po „The Deuce” zapamiętam na długo - przemijanie….

Dam 7.5/10 i ogólnie polecam na spokojne oglądanie po 1 odcinku dziennie.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Mindhunter (Netflix, 2017-) Kuba 89 17,311 25-10-2021, 11:54
Ostatni post: slepy51
  The Handmaid's Tale (Hulu, 2017-) wojtky 49 8,560 30-03-2021, 19:21
Ostatni post: Trailery Srailery
  Godless (2017) slepy51 27 6,038 01-03-2021, 18:58
Ostatni post: Paszczak
  Twin Peaks - serial (ABC / Showtime, 1990-2017) i film Fire Walk With Me (1992) military 1,150 158,960 24-02-2021, 16:01
Ostatni post: Scheckley
  Wisteria, reż David Lynch, Netflix, date: TBA Doppelganger 9 2,599 18-12-2020, 02:47
Ostatni post: Bradesinarus
  Babylon Berlin (2017 - ) - HBO GO Doppelganger 8 1,035 18-04-2020, 16:06
Ostatni post: Lawrence
  Manhunt: Unabomber (2017) slepy51 24 4,555 26-01-2020, 17:07
Ostatni post: Mental
  The End of the F***ing World (Channel 4/Netflix, 2017) Pelivaron 15 3,375 20-11-2019, 14:34
Ostatni post: Doppelganger
  Ultraviolet (AXN, 2017-) Krismeister 7 2,143 21-10-2019, 18:57
Ostatni post: łowca
  Big Little Lies (HBO, 2017-) simek 28 3,172 25-07-2019, 17:13
Ostatni post: Capt. Nascimento



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości