Niewielu ludzi o tym wie, ale w 715 r. n. e. na soborze w Nicei Watykan nakazał usunąć z Księgi Genesis następujące zdanie:
"I pierwszego dnia Bóg stworzył Texas. I zobaczył, że to było dobre."
Z Teksasu od czasów starożytnych wywodzą się najwięksi, najbardziej kultowi twardziele. Ja z konieczności ograniczę się tylko do postaci z ostatnich dwóch dekad, ale wy możecie sięgać do samych źródeł praepy.
Niekwestionowane pierwsze miejsce - budowlaniec spod Austin imieniem Joel, bohater postapokaliptycznego eposu pt. "The Last of Us". Na tę chwilę nie potrafię sobie wyobrazić większego wymiatacza:
Miejsce drugie - Rust Cohle z "True Detective". Z Joelem łączy go doświadczenie utraty dziecka. Poza tym zlikwidował trzech bossów meksykańskiego kartelu i wylądował w psychiatryku. Taki epizod w biografii powinien mieć każdy Teksańczyk, inaczej jest tylko cienkim bolkiem.
Miejsce trzecie - Charles Winstead, rodowity Teksańczyk. Jego pojawienie się w "Public Enemies" Manna od razu winduje wartość filmu do stratosfery. Najlepsza postać. Zostaje wezwany przez federalnych z Illinois, którzy nie radzą sobie z Dillingerem. Wiadomo, że jak trwoga, to do Teksasu. W poniższej scenie pociesza kobietę:
Wasze typy leszcze z Polski?
23-08-2015, 15:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-08-2015, 15:53 przez Mental.)
Texas Ranger Jack Banteen - najlepszy przyjaciel i największy wróg narkotykowego barona Casha Bailey (swoją drogą też z Teksasu, i też pełen epy), z którym praktycznie dzieli się kobietą i wspomnieniami o dawnych, lepszych czasach. Historia tych dwóch to temat na wielki epicki serial, ale musi nam wystarczyć jeden film Waltera Hilla "Extreme Prejudice". Plus zastęp rzekomo nieżywych żołnierzy U, S and , którzy nie mają startu do Banteena i jego wąsów.
No to znowu zepsujem typowo męski topic bajkami dla dzieci :). A co... Buck Tuddrussel z "Strażników Czasu" Ma hyzia na punkcie broni (tu laserowej), nienawidzi pedalstwa i ciotowatości, preferuje rozwiązywanie problemów przy użyciu siły, uważa, że ekologia to frajerstwo, od zdrowej żywności woli hamburgery, kopnął Karola Marksa w jaja, nie chce by lalusiowaci grajkowie zbezczeszczali wrestling i uważa psychologów za ciągle wymyślających jakieś problemy urojeniowców.
A tu zabawy z dziećmi :).
Bucho, przypomniałeś mi o jeszcze jednym kandydacie.
Tytułowy Killer Joe to policjant z Dallas, który dorabia sobie jako płatny morderca. Mistrz swego fachu, przyjmuje "w zastaw" siostrę swojego nowego klienta.
Joe gra McConaughey, więc trudno typa nie lubić, choć lepiej mieć się przy nim na baczności. O tym, jak bardzo jest porąbany najlepiej wiedzą Gina Gershon i kurczaki z KFC.
(23-08-2015, 16:02)Crash napisał(a): Jack Banteen - najlepszy przyjaciel i największy wróg narkotykowego barona Casha Bailey (swoją drogą też z Teksasu, i też pełen epy), z którym praktycznie dzieli się kobietą
Nie oglądałem filmu. Może to jakoś sensownie wytłumaszyli, ale czy gość, który "dzieli się kobietą" z innym kolesiem może być twardzielem z epą? Dla mnie to żaden twardziel, tylko pipa. Pośmierduje mi cockold'em. To tak, jakby dzielił się swoją spluwą, albo pożyczał kapelusz - unacceptable. Trzeba się szanować.
26-08-2015, 16:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-08-2015, 16:11 przez Gemini.)
(26-08-2015, 16:08)Gemini napisał(a): Nie oglądałem filmu. Może to jakoś sensownie wytłumaszyli, ale czy gość, który "dzieli się kobietą" z innym kolesiem może być twardzielem z epą? Dla mnie to żaden twardziel, tylko pipa. Pośmierduje mi cockold'em. To tak, jakby dzielił się swoją spluwą, albo pożyczał kapelusz - unacceptable. Trzeba się szanować.
Po pierwsze - napisałem "praktycznie dzieli się kobietą", bo to nie do końca prawda;)
Romans w "Extreme Prejudice" to raczej dodatek do pojedynku między Banteen, a Baileyem, i nawet na tym poletku rywalizują. O tym, że dzielą się kobietą decyduje właściwie ona - kiedyś była z jednym, potem z drugim, ale ten drugi to mruk i rzadko kiedy mówi "Kocham cię", no to ona pędzi do tego pierwszego. Banteen to twardziel z epą wypisaną na wąsach, bo przekracza granicę meksykańską, gdzie rządzi Cash, właśnie dla tej swojej seniority. Meksyk opuszczą razem, albo wcale.