Mierzwiak napisał(a):Exlusiv napisał(a):nie zapominajmy ze w filmie biegał tam i spowrotem wielki niebieski ptak a goniły go gadające psy
Ale te z gadającymi samochodami i zabawkami są ok?
PS. To są FILMY ANIMOWANE, nie bajki.
Tak sa okey
19-02-2010, 13:22
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,293
Liczba wątków: 67
Martinipl napisał(a):postępowanie ptaka (zachowanie wobec konkretnych bohaterów) mało jasne.
o fuck - już dawno nic mnie tak nie rozjebało, jak ten tekst :lol:
19-02-2010, 15:30
Nowy
Liczba postów: 37
Liczba wątków: 0
Up jest niesamowicie przereklamowany, ani nie wybija się na tle innych filmów Pixara, ani na tle tegorocznych animacji. Mary and Max jest filmem znacznie lepszym - dojrzalszym, błyskotliwym, miejscami zabawnym, a miejscami do głębi wzruszającym. Odlot to dobry początek (ale w zestawieniu z M&M i tak wypadający tak sobie), a potem zjazd po równi pochyłej. Ogólnie film był całkiem niezły, ale oceniając po opiniach niektórych, jak i nominacjach oskarowych, można by sądzić, że film to wspaniały, a jest zaledwie niezły.
Tekst o ptaku faktycznie fantastyczny :D
19-02-2010, 16:46
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Ok, nie wiem gdzie to napisać, a nie chce mi się zakładać oddzielnego tematu, zresztą jeden świetny artykuł o Pixarze już jest, więc tu będzie tylko skrótowo.
Przez ostatnie tygodnie (jak nie miesiące), w ramach przygotowania na Toy Story 3 (lol) robiłem sobie pełny przegląd Pixara, od pierwszych krótkometrażówek aż do Odlotu. Bez zbędnych wstępów wygląda to następująco:
Toy Story - 10/10, ale wliczyłem tu fakt, że film pierwszy raz widziałem w podstawówce no i że była to jednak mega rewolucja techniczna :)
Dawno Temu w Trawie - 7/10
Toy Story 2 - 9.5/10
Potwory i Spółka - 7.5/10, moim skromnym strasznie przeceniany film.
Gdzie Jest Nemo - 11/10 :)
Iniemamocni - 9/10, szkoda, że przewidywalne do bólu, bo mogło być wyżej
Auta - 7/10 i chyba najsłabszy Pixar, ta 7ka głównie za śliczną animację
Ratatuj - 9/10, gdy pierwszy raz go oglądałem to nie doceniłem i dałem coś koło 8ki, ale po drugim obejrzeniu to jedyna sprawiedliwa ocena - Anton Ego jest mega. Ale Linguini nadal mnie wkurza :)
Wall-e - 9.5/10
Odlot - 8/10
No właśnie, Odlot, któremu pół roku temu dałem 9kę, po drugim seansie już tak nie zachwyca, właśnie z tych wszystkich wyżej wymienionych powodów. Tak, pierwszy montage to arcydzieło, ale potem poziom spada. I ogólnie cała ta historyjka z kolorowym ptakiem wydaje mi się tak surrealistyczna, durna i po prostu głupia, że przełknąć się tego nie da no :/
Odlot to dobry film, z wybitnymi kawałkami (początek, rozmowa Carla z Russellem przy ognisku, każdy moment interakcji Ela <-> Carl), ale tylko tyle. Dla mnie jest zdecydowanie przeceniony i z ubiegłego roku animacyjnego bardziej podobała mi się zarówno Koralina jak i Fantastyczny Pan Lis :)
Idę spać...
11-06-2010, 04:38
Stan Marsh
Liczba postów: 2,163
Liczba wątków: 11
Rodia napisał(a):Dla mnie jest zdecydowanie przeceniony i z ubiegłego roku animacyjnego bardziej podobała mi się zarówno Koralina jak i Fantastyczny Pan Lis
I oczywiście widziałeś też "Księgę z Kells" i - przede wszystkim - "Mary i Maxa"? ;)
11-06-2010, 09:42
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Księgi nie, ale Mary and Maxa tak - mocne doznanie, choć dla mnie było z kolei zdeczka przegięte w drugą stronę :)
Swoją drogą, chciałbym serdecznie podziękować Adiemu za Pixarowy artykuł, który był dla mnie swoistym przewodnikiem podczas mojego osobistego przeglądu dzieł tej wytwórni :)
11-06-2010, 16:56
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Odlot obejrzany po raz pierwszy (a kilka dni później po raz kolejny) od czasu seansu kinowego uświadomił mi, że moje postrzeganie go jako nieco odstającego od Ratatuja czy Wall-E było błędne i na chwilę obecną to dla mnie ta sama liga.
Trochę dziwi mnie to całe narzekanie że zaczyna się ambitnie, a później robi się bajeczka dla dzieci. Przez 90 minut to powinien być dramat o parze niemogącej mieć dzieci? Cały film powinien być taki jak prolog? Nie rozumiem.
Pixar ma to do siebie, że zawsze robi w swoich filmach fantastyczne wprowadzenie, czego najlepszymi przykładami są właśnie Wall-E i UP. Po pierwsze, kładą pod fabułę emocjonalny fundament, po drugie - nakreślają głównego/głównych bohaterów (wiadomo), wreszcie po trzecie - mają stanowić przeciwwagę dla dalszej części filmu, przez co to co się dzieje później nie jest tylko akcją/przygodą/etc, ale nabiera dodatkowego znaczenia; dla tego kim jest główny bohater, dla tego jaką ma przeszłość, dla tego co czuje. I tak stetryczały Carl, który stroni od ludzi, który nie miał szansy spełnić marzenia życia, zostaje rzucony w wir przygody i skazany na towarzystwo chłopca. Co tu jest nie tak, że kino przygodowe skrzy się od przygody?
Uderzyło mnie również jak fantastycznie scenariusz rozprawia się z dokładnie każdym wątkiem i jeśli jest w UP jedna rzecz, którą bym zmienił/poprawił, to nie pozwolił Carlowi dociągnąć domu nad wodospad w połowie filmu, powinien tam osiąść dopiero na końcu tak jak to pokazano.
15-09-2011, 19:26
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Mierzwiak, Amen. Nic dodać nic ująć. Up to przepiękna historia wpleciona w kino przygodowe z najlpszymy elementami tegoż. Nigdy nie rozumiałem malkontentów i nigdy nie zgadzałem się z ich argumentami. Do dziś uwielbiam wracać do tej animacji Pixara, zwłaszcza dla ładnych kadrów i niesamowitego ładunku emocjonalnego jaki niesie ten film.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
15-09-2011, 19:42
.
Liczba postów: 27,713
Liczba wątków: 62
Cytat:Trochę dziwi mnie to całe narzekanie że zaczyna się ambitnie, a później robi się bajeczka dla dzieci.
Bo widzisz, Wall-e też zaczyna się ambitnie a potem jest bajeczką, a jakoś nikt nie narzeka. Chodzi o wielkość tego przeskoku i o to jaka główna część jest sama w sobie - o Up mogę powiedzieć tylko tyle, że ma świetny prolog, a potem jest fajny, ale nic ponad to.
15-09-2011, 20:42
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
(15-09-2011, 20:42)simek napisał(a): Bo widzisz, Wall-e też zaczyna się ambitnie a potem jest bajeczką, a jakoś nikt nie narzeka.
Ja narzekam, najbardziej przereklamowany film Pixara :P
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
16-09-2011, 12:56
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
(15-09-2011, 19:26)Mierzwiak napisał(a): Trochę dziwi mnie to całe narzekanie że zaczyna się ambitnie, a później robi się bajeczka dla dzieci. Przez 90 minut to powinien być dramat o parze niemogącej mieć dzieci? Cały film powinien być taki jak prolog? Nie rozumiem
Tylko wiesz, ja nie jestem pewien czy konwencja kina nowej przygody dla tego filmu była taką dobrą decyzją. Tak jak Simek napisał - Wall-e zaczyna się poważnie, a potem idzie w kierunku zabawy i przygody, ale one ani razu nie stoją w sprzeczności z tym co było na początku, to wszystko płynnie przechodzi z jednego w drugie i ani razu nie masz wrażenia, że zacząłeś oglądać inny film. Styl i konwencja jest ta sama, tylko trochę zmienia się jej forma. Up zaczyna się sekwencją, w której głównemu bohaterowi umiera żona, a w klajmaksie filmu ten sam stetryczały bohater wspina się po sznurze zwisającej z megawielkiego sterowca unikając strzałów (plastikowych strzałek o ile pamiętam) wystrzeliwanych z samolotów pilotowanych przez gadające psy. Coś tu jest nie halo, prawda?
16-09-2011, 18:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2011, 18:42 przez Rodia.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(16-09-2011, 18:42)Rodia napisał(a): Up zaczyna się sekwencją, w której głównemu bohaterowi umiera żona
Dlaczego wszyscy sprowadzają prolog do tej jednej rzeczy?! Nie, UP zaczyna się od marzenia małego chłopca oglądającego w kinie kronikę filmową poświęconą jego idolowi. Przygody w dalszej części filmu to spełnienie marzeń jego i jego zmarłej żony, nie wiem co tu nie gra, dla mnie konstrukcja tego scenariusza jest perfekcyjna.
16-09-2011, 19:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-09-2011, 19:14 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,858
Liczba wątków: 48
Chodzi mi o ogólny styl i klimat tej sekwencji, która jest utrzymana w raczej poważnym i realistycznym tonie po to by później film poszedł w slapstick i komedię dla dzieci z gadającymi psami za sterami samolotów :P Przygoda? Spoko, ale nie taka. Ale może to jest po prostu kwestia tego, że jedni kupują tę zmianę klimatu na bardziej przygodowy, a inni nie. Ja nie :)
16-09-2011, 20:40
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
Odkopuję:
Wspaniałe :)
19-08-2014, 07:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-08-2014, 07:30 przez Bogdan.)
Stały bywalec
Liczba postów: 18,525
Liczba wątków: 148
Powiem szczerze, że się uśmiechnąłem oglądając to :D
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
19-08-2014, 10:24
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Yep. Plus oglądać do samego końca końca, ważne :)
19-08-2014, 10:25
Fan animacji
Liczba postów: 113
Liczba wątków: 0
(11-06-2010, 04:38)Rodia napisał(a): Potwory i Spółka - 7.5/10, moim skromnym strasznie przeceniany film.
"Potwory" przeceniane? Przecież przegrały Oscara ze "Shrekiem" w 2001 r. . :O
09-06-2019, 11:26
Movie Lover
Liczba postów: 7,227
Liczba wątków: 73
|