Fhtagn
Liczba postów: 5,347
Liczba wątków: 9
Trzecia część Obecności... no cóż, większe wrażenie zrobiło na mnie podobno autentyczne nagranie egzorcyzmu z napisów końcowych, niż samo śledztwo i proces, tyle. Jakieś to takie letnie, nudnawe, bez ikry... a przecież temat to samograj. Kolo zamordował i twierdzi, że opętał go diabeł, a jedyna osoba która może coś mieć do powiedzenia na ten temat leży w śpiączce. I tyle. Można było z tego wyciągnąć zarówno mocny horror o kulcie, klątwach, jakichś artefaktach i rytuałach, a także porządny dramat sądowy osadzony w latach osiemdziesiątych, a tak wyszło, co wyszło. Nie chce mi się więcej pisać, bo w sumie nie ma o czym. Fajne totemy i kult, szkoda, że tak zmarnowane i niewykorzystane. Można by z tego mocarną kampanię do jakiegoś erpega zrobić, o! 6/10 z sympatii dla Very i Wilsona, bo, cholera, lubię ich w tych rolach.
12-06-2021, 20:29
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Dla mnie już pierwsza część była przehajpowanym filmem nie mającym do zaoferowania nic ponad jumpscare'y.
12-06-2021, 21:12
Stały bywalec
Liczba postów: 18,515
Liczba wątków: 148
(12-06-2021, 20:29)raven.second napisał(a): temat to samograj
Fabularnie trójka była dla mnie najbardziej interesująca ze wszystkich odsłon. Finalnie otrzymałem najgorszą część całej trylogii i chyba obok pierwszej "Annabelle" najgorszy film całego uniwersum (nie widziałem jednak "Zakonnicy" i "La Llorony").
Przede wszystkim ten film jest chaotyczny w sposobie opowiadania tej historii. Szczerze? Wolałbym sądowy horror, w którym Warrenowie broniliby kolesia sądzonego za morderstwo. A tak wyszedł z tego niestrawny miszmasz gatunków - trochę tu kina okultystycznego, kryminału, dramatu sądowego i przede wszystkim blockbusterowego horroru z jump scare'ami, które nie zaskoczą absolutne nikogo, ponieważ każda scena grozy jest od początku budowana w ten sam sposób. Nie wiem czego się spodziewałem, bo w zasadzie to ostatnie to był pewnik.
Jeśli miałbym już znaleźć jakieś plusy to aktorsko to się oczywiście broni i zaprezentowana jest też całkiem fajna sekwencja w kostnicy.
PS na finale i scenie z tabletką bym się pewnie opluł, gdybym akurat popijał wodę. Ode mnie 4/10.
1. Obecność 2 - 7/10
2. Obecność - 6/10
3. Obecność 3 - 4/10
16-06-2021, 19:52
Fhtagn
Liczba postów: 5,347
Liczba wątków: 9
Pierwszą Zakonnicę lubię. Nie jest to żaden wybitny horror, ale ma swój urok, jakiś tam klimacik i przyjemną, nawet jeśli głupiutką fabułę. Sequel jednakże cierpi na to, że jest sequelem i zarazem prequelem reszty "obecnościowego" uniwersum - podobnie jak w przypadku oglądanego ostatnio prequela Smętaża, tak i tutaj dużo lepiej by było, gdyby po prost olać te powiązania i skupić się na innym demonie, opętanym, a nie cisnąć ciągle to samo... bo Valak, ten diabeł w ciuszkach zakonnicy, jawi się teraz jako uparty, ale jednak frajer, którego da się pokonać bez większych trudów. Mam też wrażenie, że zmarnowano szansę na zabawę w religijną wersję Indiany Jonesa z tym całym szukaniem artefaktu/relikwii. Więcej niż 4/10 nie dam, młodsza Farmiga fajna, scenka po napisach bez sensu (patrz spojler), czarnoskóra niewierząca zakonnica z Mississippi totalnie zbędna, tak samo jak próba stworzenia jakiejś wielkiej linii krwi i dziedzictwa i legendy powiązanej z dziećmi świętej, a motyw kozła-diabła niewykorzystany, to on powinien tu rządzić i być głównym złym który stopniowo wpływa na uczennice szkoły powstałej w miejscu dawnego klasztoru, nie zaś Valak, ech.
Do Warrenów dzwoni telefon, Warren odbiera, "w czym możemy pomóc", koniec.
11-10-2023, 16:09
Dużo pisze
Liczba postów: 503
Liczba wątków: 0
Pierwsza zakonnica ma super lokacje i fajny klimat dopóki w pewnym momencie nie zdecydowano się na pójście w mocną fantastykę
11-10-2023, 16:33
Fhtagn
Liczba postów: 5,347
Liczba wątków: 9
Tu jest jeszcze mocniejsza :)
Jest okno z witrażem - wśród uczennic szkoły krąży legenda, że na witrażu jest przedstawiony sam diabeł i będzie cię ścigać bo coś tam. Fajny detal, ot, takie przyjemne tło szkoły, która powstała na miejscu starego klasztoru. A potem kozioł z witraża ożywa i naprawdę biega po szkole ścigając uczennice jako jakiś pieprzony koziołak, co więcej, to jest totalnie oderwany od głównego wątku motyw i potwór, bo tutaj toczy się bitka z Valakiem, a tuż obok biega ten kozioł i terroryzuje uczennice i panią nauczycielkę. No i sama siostra Irene (i prawdopodobnie Lorraine Warren też) to potomkinie świętej Łucji, których przeznaczeniem jest walka ze złem i pilnowanie relikwii i tak dalej, i tak dalej... no litości XD
11-10-2023, 16:46
Dużo pisze
Liczba postów: 503
Liczba wątków: 0
Kusi mnie przeczytać co ten spojler ukrywa ale chyba odpuszczę bo planuje na dniach obejrzeć film
11-10-2023, 17:16
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,342
Liczba wątków: 29
A więc niczego praktycznie nie pamietam juz z tej serii. Wiem, że jedynka byla niezla i chyba najmniej przebajerowana. Oglądalem też część tych spin-offów i powiedzialem: KURVA DOŚĆ, w momencie gdy wilkołak skakał po dachu auta (to chyba bylo "Annabele wraca do domu?).
Bo to są problemy tych horrorów za cinżki piniondz: przebajerowanie i robienie z tego widowisk. No i jebane jump scare'y. Ale do rzeczy:
Conjuring 4 jest dosyć stonowane i nudne. Przez to, że jest rozwleczone i robi za podsumowanie "sagi".
Ale nie myslcie, że zabraklo typowych grzechow serii jak wlasnie "wyskakujace straszaki" (taka ładna polska nazwa) czy przegiętych w efekty akcyjek. Mało ale są.
A przy jednej akcji z lustrem wydaje sie, ze ogladasz "Looney Tunes".
Z 5/10 to jest max, lecz musialbym przypomniec sobie poprzednie. Tyle, że nie zamierzam :)
Bylbym zapomnial: film zarobil w uj mamony wiec oni tak tego nie zostawią choc jest to ostatnia czesc wg. wydarzen.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
07-10-2025, 13:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-10-2025, 14:03 przez shamar.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,234
Liczba wątków: 72
The Conjuring: Last Rites
Nigdy nie byłem wielkim fanem serii (widzę nawet, że jedynce dałem 2/10 swego czasu), druga część oczywiście najlepsza bo to fajna historia miłosna i ma piosenkę Elvisa (najlepsza scena ze wszystkich tych filmów) ale ogląda się te straszaki w sumie bezboleśnie i Warrenowie to spoko główni bohaterowie. I naprawdę nie wiem co się tutaj wydarzyło, bo kompletnie nie wiem jak ocenić tę najnowszą część - bo z jednej strony to bardzo sympatyczna obyczajówka o nie do końca normalnej rodzinie, a z drugiej kuriozalny horror, który w ogóle nie działa a większość scen mających straszyć tylko śmieszy.
Dlatego jakoś kompletnie nie obeszło mnie, że potężna porcja tego filmu to po prostu zwyczajna opowieść o rodzinie, która sobie żyje gdzieś na amerykańskich przedmieściach - córka przyprowadza chłopaka, ojciec niekoniecznie go lubi, tego typu sprawy. Jasne, mocno to schematyczne i skrótowe, ale dzięki aktorstwu Farmigi i Wilsona po prostu działa, ogląda się te wszystkie ich niezwiązane z żadnym straszeniem perypetie całkiem nieźle. Szkoda tylko, że to horror i od czasu do czasu trzeba wrzucić gdzieś jakiegoś biednego jump scare'a a i w końcu cała historia skręca już typowo w stronę straszenia widza.
I tutaj dzieją się naprawdę kuriozalne rzeczy, bo wszystkie bez wyjątku duszki z tej części są komiczne. Mamy babcię grozy i redneka z siekierą, który wygląda jakby urwał się z planu "The Cabin in the Woods", z tym że tam pasował a tutaj już niekoniecznie. Jednak wisienką (truskawką?) na torcie jest CGI lustro grozy, z którym główni bohaterowie walczą w finale filmu - i tak, dobrze czytacie, finał filmu to walka z lustrem niszczącym dom (!). Brzmi totalnie idiotycznie i tak też wygląda, kompletnie nie rozumiem co autorzy mieli tutaj na myśli ale przynajmniej można się srogo pośmiać.
Inna sprawa, że chyba nie o wywołanie uśmiechu im chodziło, ale niestety tylko do tego sprowadzają się w większości sceny horrorowe - może jedna czy dwie są nieźle zaaranżowane (telefon, przymierzalnia) ale cała reszta to śmiech na sali. Do tego wszystkie wyglądają tak samo i są kręcone na tej samej zasadzie - nagle gaśnie światło, robi się ciemno i bój się widzu bo niewiele widać. Miał być horror i potężne zagrożenie dla głównych bohaterów a jest kupa śmiechu z kuriozalnym finałem.
Koniec końców nawet nie wiem komu to polecić, chyba tylko zagorzałym fanom serii, chociaż i oni mogą być rozczarowani, że film dosyć długo się rozkręca i jakieś sensowne straszenie zaczyna się dopiero po bitej godzinie seansu. Cała reszta oczekując horroru raczej się wynudzi - mnie część obyczajowa minęła bezboleśnie ze względu na bohaterów i grających ich aktorów, z kolei próby straszenia tylko i wyłącznie rozśmieszyły. A chyba nie do końca o to twórcom chodziło.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
08-10-2025, 00:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-10-2025, 01:20 przez slepy51.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,347
Liczba wątków: 9
Conjuring: Last Rites (2025) to horrorowy odpowiednik Mission Impossible Final Reckoning. Długie, wymęczone i gdyby nie detale (aktorzy, parę scen, motywów) to pewnie rzuciłbym to w cholerę jakoś po pierwszym pojawieniu się pana z siekierą, zamiast się męczyć. Różnica jest jednak taka, że Conjuring naprawdę daje radę jako obyczajówka z lekką grozą w tle, tj. zanim na pierwszy plan wbija wściekłe lustro :)
Przy okazji, śmiało to mogą ciągnąć dalej bez końca nie tylko klepiąc prequele, ale i sequele, bo i młodsza wersja Warrenów wydaje się być spoko, a i Judy i Tony też niczego sobie (zwłaszcza Judy)... bo ogółem to ta seria coraz bardziej przypomina Supernatural, ale pozbawiony tego uroku. 5/10.
08-10-2025, 15:32
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,234
Liczba wątków: 72
raven.second napisał(a):śmiało to mogą ciągnąć dalej bez końca nie tylko klepiąc prequele, ale i sequele, bo i młodsza wersja Warrenów wydaje się być spoko, a i Judy i Tony też niczego sobie
Nie oszukujmy się, pewnie właśnie po to ich w tej części wprowadzili ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
08-10-2025, 15:40
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,342
Liczba wątków: 29
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
30-10-2025, 21:35
Fhtagn
Liczba postów: 5,347
Liczba wątków: 9
Mówiłem, hehe. Niech cisną w dwóch kierunkach, z młodszymi wersjami i "następnym pokoleniem", byle wszystko trzymało poziom.
31-10-2025, 09:50
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,342
Liczba wątków: 29
Tam piszą, że o tym co pozniej to bedzie serial.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
31-10-2025, 10:39
|