Muzyka - może być, mroczna i oszczędna.
Zdjęcia - najlepsza rzecz w tym filmie, ale gdy wpiszę w google grafika "scotland landscapes" mam to samo, albo i więcej.
Jednooki - Mads się tu nie nagadał, charakteryzacja bardzo dobra, do końca widownia wie o nim tyle co jego filmowi kompani.
Chłopiec - mógłby zagrac główną rolę w ekranizacji "Szninkla" jesli powstanie w najbliższym czasie.
Fabuła - pokręcona, to mało powiedziane. Ciężko stwierdzić czy jakaś jest, poza ogólnym zarysem co ma się dziać. Dla wygody widza i skacowanej ekipy na planie, podzielono film na części o wymownych tytułach.
Niespójności - film o wikingach, nie wiem, który to ma być rok, ale raczej jakiś późny schyłek epoki, skoro niektórzy tam "przechadzali się" z półtorakami w rękach. Ale ta opcja i tak jest naciągana. Jeden ma broń podobną do claymore...
Słynna głowa - pojawia się na chwile na ekranie. Mam nadzieje, że skoro była taka droga nikt jej sobie nie zabrał do domu, bo może po małej przeróbce jeszcze zostanie lepiej wykorzystana w jakimś filmie. :roll:
Można by stwierdzić, że to męczący usypiacz bez sensu, ale zawsze ktoś przyjdzie, kto powie, że krytykujący nie rozumie mistycyzmu i przesłania, bardzo głębokiego, kryjącego się w tym wspaniałym dziele europejskiego kina psychodelicznego. Zaiste, myślałem, że nie mozna stworzyć juz niczego bardziej niepokojącego i dziwnego od tego: