Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Venom (2018)
O czym Ty w ogóle mówisz? "Vibranium" podstawić gdzie?
.

Odpowiedz
Hahaha, Szamar :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(02-10-2018, 23:01)srebrnik napisał(a): O czym Ty w ogóle mówisz? "Vibranium" podstawić gdzie?


Jako niespójność kreowanego świata.

A zresztą...
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(02-10-2018, 20:52)Szaman napisał(a): W żadnym filmie Marvela nie widać jednak vibranium i głównego aktora ...


Podstawiłem we wskazanym przez Ciebie cytacie. Co dalej?
.

Odpowiedz
Przebijam:

(02-10-2018, 20:52)Vibranium napisał(a): W żadnym vibranium Marvela nie widać jednak vibranium i głównego vibranium ...

Odpowiedz
Shamar w formie :)

[Obrazek: tenor.gif]

Odpowiedz
Ech, nie taki ten Venom straszny. Autorzy porównań do Catwoman i Fan4stic powinni chyba zmienić kierunek kariery z "dziennikarstwo" na "robienie lodów w ciemnej uliczce." Znacząca różnica jest taka, że fan FF po obejrzeniu filmu Tranka w ogóle nie będzie miał poczucia, że zobaczył na ekranie sowich ulubieńców. Tymczasem tutaj dostajemy całkiem udanego Venoma. Pewnie, cokolwiek oswojonego i milusiego, ale ogląda się go z przyjemnością. Szkoda, że film zbudowany wokół niego jest taki nędzny.
Bez dwóch zdań, to teatr jednego aktora. Tomek odwala porządną, choć zdecydowanie komediową robotę i wyraźnie nieźle się bawi. Z reszty ekipy Williams budzi sympatię, ale do roboty ma niewiele. W dodatku jako była bohatera uporczywie kojarzyła mi się z Manchester by the Sea. Riz Ahmed jako Evilon Musk to już całkiem dno, ale tej roli nikt by nie uratował. Dostaje tu wielki złowieszczy monolog o Abrahamie i Izaaku od którego aż zęby bolą. Po przemianie w Abominat... tfu, Riota, staje się jeszcze jednym na odwal zrobionym złym bliźniakiem herosa. Poza tym co za debilna rasa wybiera na kapitana załogi kolesia o imieniu Bunt?
Sceny akcji to oczywiście standardowa miernota, poza finałem, który jest koszmarny nawet jak na standardy dwóch okładających się kupek pikseli. Walczący Venom i Riot już i tak są do siebie podobni, ale tu oświetlono ich tak by wyglądali identycznie. W efekcie nawet jakby obchodziło mnie co się dzieje, to i tak raczej bym tego nie ustalił.
Aha, tak zwane heheszkowe sceny "Hardy całuje się z symbiontem LOL" i "Hardy wskakuje do homarów ROTFL" to dwa najlepsze momenty filmu i jak najbardziej mają sens w tzw. kontekście. Taka scena w restauracji bez skoku do homarów byłaby niepełna. Cholera, chyba faktycznie zadziałał 'genius of Tom Hardy."
Ogółem byłaby z tego bardzo fajna czarna komedia o tym jak Eddie i Venom chodzą po mieście, przekomarzają się, próbują odzyskać dziewczynę i od czasu do czasu kogoś wpierdolą. Niestety przycięto to do boleśnie standardowego origin story które pewnie nie doczeka się ciągu dalszego. Może i dobrze. Scena po napisach wprowadza Sami Wiecie Kogo i przy całej sympatii dla aktora raczej nie zniósłbym dwóch godzin takiego występu. Mam wręcz wrażenie, że na tym etapie Fleischer nie liczył już na kontynuację i wrzucił scenkę tak dla jaj.
Prawie na pewno to zawyżona ocena, ale Hardy dostarczył mi tyle zabawy, że ostatecznie przyznam Venomowi vibranium/10.

Odpowiedz
Scena po napisach dostępna jest w necie i

Odpowiedz
Też tak mi to wyglądało. Ale w Sony wszystko jest możliwe. W 2016 wypuścili cały film za 150 milionów, który wyglądał jak celowe robienie beki.

Odpowiedz
Czepiają się filmu, że jest zrobiony jak filmy z początków rozkwitu kina superbohaterskiego na początku XXI wieku (no trochę jest, fakt, ale do tych najgorszych bym go nie porównał), podczas gdy Wonder Woman za to samo chwalili.

Z tym ze...

Venom > Wonder Woman

Co prawda villain jest cienki i nudny (i wg schematu "to samo co bohater tylko zły" czy też, jak w tym wypadku "gorszy"), a Williams faktycznie jakby wcale nie chciała tu grać, ale reszta jest spoko, bez szału, bez rewelacji, ale i bez większych problemów. Największym plusem jest sam Hardy i jego pogawędki z symbiontem, drugim plusem jest "pełna wersja" Venoma i sceny akcji z jej udziałem minus fatalny pojedynek finałowy w którym chwilami ma się wrażenie jakby się trafiło w środek trąby powietrznej, która porwała zawartość szamba.
Co prawda w drugiej połowie film trochę za bardzo przyśpiesza (a początek był raczej powolny) ale nic to. Powodów do zgrzytania zębami jak na Predatorze nie było, poproszę o więcej tego Venoma, z udziałem Spider-Mana, ma się rozumieć.
Szkoda tylko, że ostatnia scena była w zwiastunach, działała by lepiej, gdybym jej wcześniej nie widział, ale i tak jest dobrze.

Seven turds in the wind out of ten.
Blu-ray z pewnością stanie na półce.

PS. Poproszę ankietę.

Odpowiedz
Oficjalna krytyka tego filmu jest w ogóle absurdalna. Tymczasem zdecydowanie umieściłbym go ponad ASM 1 i 2, gdzieś tak na poziomie SM3.
I lepiej się bawiłem niż na Czarnej Panterze.

Odpowiedz
Jest zdecydowanie lepszy od Czarnej Pantery, jak również Ant-Mana, Dr. Strange'a, drugiego Thora, TIH i drugiego Iron Mana. Głównie za sprawą udanej roli Tomka.

Ja chcę sequel, najlepiej niech się nazywa Spider-Man & Venom: Maximum Carnage ;)

Odpowiedz
Ale z innym Kasadym. Swoją drogą, nie było czasem gry na SNESa pod takim tytułem?
Za to chętnie zobaczyłbym więcej She-Venom. Ale może po prostu jestem zboczony na punkcie zębatych, bo lubię też Mileenę z MK.

Odpowiedz
Cytat: Swoją drogą, nie było czasem gry na SNESa pod takim tytułem?

Była.

Cytat:Ale z innym Kasadym.

Może być i z tym, nie przeszkadzał mi. No, można by ździebko przyczesać ;)

Odpowiedz
Bo był na ekranie przez minutę. Przewiduję, że w większych ilościach Evil Defendor (Offendor?) zacząłby męczyć.

Odpowiedz
Cytat:Oficjalna krytyka tego filmu jest w ogóle absurdalna.

Główny bohater to biały facet hetero, trzeba gnoić :)

Odpowiedz
(05-10-2018, 23:18)Gieferg napisał(a): Szkoda tylko, że ostatnia scena była w zwiastunach, działała by lepiej, gdybym jej wcześniej nie widział, ale i tak jest dobrze.

Czy chodzi o

czy to coś innego?
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
Piątek przyniósł w Ameryce wielki sukces kasowy: 32,3 mln$. Sequel powstanie na 100%.
https://deadline.com/2018/10/venom-a-star-is-born-weekend-box-office-lady-gaga-1202476614/

Odpowiedz
Bardzo dobrze, trzymam kciuki.

(06-10-2018, 07:19)Snappik napisał(a): Czy chodzi o

czy to coś innego?

O to.
Z tym, że scena jest oczywiście trochę dłuższa (i lepsza) niż w zwiastunie.

Odpowiedz
@Szaman
To nie jest przypadkiem wynik z czwartkowymi pokazami? Błagam, powiedz że tak. Niewielkie pocieszenie ale zawsze.

W przyszły weekend i tak poleci na pysk.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Venom 2 (2020) Szaman 133 26,104 09-04-2025, 11:11
Ostatni post: Gieferg
  Spider-Man: Into the Spider-Verse (2018) & Spider-Man: Across the Spider-Verse (2022) Pelivaron 238 47,183 02-04-2025, 16:38
Ostatni post: Danus
  Batman Ninja (reż. Junpei Mizusaki, 2018) Monika 6 2,860 26-04-2018, 23:17
Ostatni post: werter
  [oddzielony] Batman Ninja (reż. Junpei Mizusaki, 2018) Arahan 0 821 07-12-2017, 00:01
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości