Pożyczyłem od kumpla jedynkę, bo chciałem w końcu pograć, zobaczyć o co tyle halo. Napisy na okładce zapowiadają zresztą niezapomnianą przygodę. Taa... uwielbiam gry, które zaczynają się od błędu nr (tu dowolne cyfry). Oczywiście ściągnąłem patcha. Okazało się jednak, że ten nie pójdzie, bez wcześniejszej wersji - ta jest jednak nieosiągalna, bowiem 8 lat w necie, to jak 100 w rzeczywistości i oczywiście wszelkie możliwe linki dawno wygasły, wliczając w to... ten na oficjalnej stronie, która powinna chyba kwitnieć z uwagi na premierę części trzeciej. Zamiast pomocy wita nas jednak niezastąpione 404. Gdzieś po godzinie klikania w nieistniejące odnośniki i czytania kolejnych forów z kolejnymi, genialnymi poradami, których i tak nie idzie wcielić w życie podjarka jakąkolwiek rozgrywką zupełnie mi przeszła. Stwierdziłem, że straciłem już za dużo czasu na coś, co i tak miało być w sumie jego okazjonalnym traceniem, a te 8 giga na dysku można spożytkować na dowolną inną pierdołę. Przeczesując zresztą sieć natknąłem się na całą litanię potencjalnych bugów, którymi gra udowadnia jedynie wyższość konsoli nad pecetami. Instalka powędrowała do kosza. Jedyny plus taki, że przynajmniej przyoszczędziłem kasę.
ocena: idź pan w pizdu / 10 do doświadczenia Geralta
i to chyba koniec mojej przygody z tą sagą na kompie w ogóle - trójka podejrzewam nie pójdzie mi z powodów dokładnie odwrotnych, a po dwójeczkę nie chce mi się sięgać nawet
Podobno na najsłabszym odpowiedniku laptopa Lenovo y580 (procesor i3, 6 gb ram) gra na niskich ustawieniach chodzi 17 fps przy dużym obciążeniu, ale przez większą część czasu utrzymuje te 30 fpsów. Jako iż mam wersję i7 z 16 gb ram to liczę na to że na tych niskich te stałe 30 fpsów uciągnie. A więc idę do Media Marktu odebrać zamówienie :P
(19-05-2015, 15:24)Gieferg napisał(a): Co to za zjebane czasy, że nawet na konsole potrzebne są patche :/
Eeee? Kiedyś jak gra wyszła spierdolona, to taką pozostawała. I nie wyskakujcie mi z bajkami że kiedyś gry były mniej zabugowane i lepiej zoptymalizowane, bo to jeden wielki bullshit. Teraz przynajmniej jak coś zjebią, to istnieje szansa że to naprawią.
19-05-2015, 16:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-05-2015, 16:04 przez Grievous.)
Kiedyś gry nie wychodziły spierdolone, bo były przede wszystkim prostsze. Trudno było spierdolić mechanikę w 1/100 tak skomplikowaną jak w Wiedźminie 3. Nie musiała pierdolić się fizyka, bo prawie jej nie było. Nie musiał pierdolić się online multiplayer bo go nie było. Przypominam sobie tylko jedną spierdoloną konsolową grę z dawnych czasów - Hidden and Dangerous na PSX, w którym po prostu nie dogrywały się jedne drzwi w levelu i nie dało się iść dalej, koniec, kropka, amen. Ale to była żenada wypuszczona na rynek w niedokończonym stanie. Wyjątek.
8 GB RAM, GeForce 650M, i7 3610-QM - efekt? 1024 x 768, wszystko na low, tekstury na high, 20-25 fps, do 30 w nocy. Optymalizacja całkiem słaba, ale grać się da i pewnie tak skończę całość. A jak na razie gra się mimo wszystko wyśmienicie.
Grę ponoć dużo łatwiej utrzymać na Ultra detalach, jeżeli powyłącza się pewne pierdołowate opcje jak "Decals", czy "Hairworks".
Tutaj jest zacny poradnik. Znajomy dziś marudził, że po instalacji Wiesiek przycina przy umiarkowanie wysokich ustawieniach. Natomiast po konsultacji z tym tekstem udało mu się wyłapać płynny gejmplej na ULTRA detalach, po wyłączeniu pewnych bzdet.