Wojna polsko - ruska
#41
Dziwny film. Z jednej strony aktorsko super (Szyc jest tu dosłownie Silny, tudzież mocny i kozaczy w każdej scenie aż miło), realizacyjnie to istna perła na rodzimym rynku, w dodatku czuć, że coś tu się kryje, że chodzi o coś więcej, niż widać. Z drugiej strony przekombinowane to to, w wielu scenach zwyczajnie przerost formy nad treścią - a skoro o tej mówimy, to gdybym po wyjściu z kina miał powiedzieć o czym to był film, to stać by mnie było chyba tylko na wzruszenie ramionami. Na szczęście (?) obejrzałem to w domowym zaciszu, więc była chwila na refleksję i zadumę, a mówiąc szczerze gówno z tego wyszło. Niby są wyraźne znaki, niby twórcy dwoją się i troją, a jednak niewiele z tego wynika. Osobiście winę zwalam na materiał wyjściowy (którego nie czytałem i nie zamierzam). Zresztą to właśnie autorka książki, Masłowska, jest gwoździem do trumny samego filmu. Zwyczajnie jej tu za dużo, jakby to miała być autopromocja i tyle. Bo o ile scena na komisariacie (jakkolwiek źle odegrana i wręcz wydukana przez nią) wnosi do filmu sporo, tak już pozostałe są po prostu zbędne. A już końcowe tłumaczenie się przez nią widzowi pozostawiam bez komentarza po prostu.
Generalnie film głupi nie jest, a i zrealizowany został perfecto niemal. Zgodzę się jednak z tym, że został przekombinowany, przeszarżowany, chwilami całkowicie niepotrzebnie udziwniony - widać, że Xawery wyssał przywary ojca z mlekiem matki (o ironio!).

6/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#42
obejrzałem dzisiaj, dziwny film i tyle, nie miałem żadnych refleksji po seansie - oprócz takiej - Szyc w wielu momentach krzywiąc mordę wygląda dokładnie jak Ben Foster :lol:

Odpowiedz
#43
Co uderza? Zajebista realizacja zostawiająca w tyle ówczesne polskie filmy, które pod tym względem w najlepszym wypadku były takie se - m.in. tytuły pisane były zwykłą czcionką. A tu dość pomysłowa plansza tytułowa plus napisy początkowe w formie naszywek. Nieliczne efekty specjalne naprawdę udane; jeden efekt jest słaby (Silny na plaży), ale zdaje mi się że to było zamierzone i maskuje niedoróbki, jako że bohater ma duchową poświatę. Stosuje się pomysłowe filtry podczas jazd narkotykowych bohaterów.

Jednocześnie Bogu dzięki nikt nie starał się z zrobić jakiegoś ultrapoważnego komentarza społecznego (co pewnie inny filmowiec by tak zrobił) i film nie zamierza się traktować śmiertelnie serio. Chociażby Silny rzuca na 5 metrów ludźmi i momentami wygląda jak aktorska wersja Bloku Ekipy. Sporo jest tu humoru, jak podczas walki z Lewym Silny ma na sobie różową kurteczkę z kożuchem albo jego kumpela zaciąga się kisielem XD.

Borys Szyc udowodnił, że jest dobrym aktorem i znakomicie się wcielił w prymitywnego dresa. Za to aktorka grającą Andżelę to z początku cała fabryka drewna.

Rozumiem wąty nt. przerostu formy na treścią czy surrealizmu, ale mi weszło lekko. I jak polskie kino ma oferować mi "artsy fartsy momenty" to niech robi w taki sposób.

8/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Zimna wojna (2018) reż. Paweł Pawlikowski Pelivaron 159 29,427 20-09-2023, 14:15
Ostatni post: simek
  "Wojna światów: Następne stulecie" elilhrairrah 4 4,395 02-01-2023, 05:27
Ostatni post: Pixie



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości