![[Obrazek: youre_next.jpg]](http://www.filmmonthly.com/wp-content/uploads/2013/08/youre_next.jpg)
A o co w ogóle chodzi? Z grubsza o to, że dom pewnej rodziny jest oblężony przez psycholi w maskach. Owszem - to film, którym chciałoby być Purge. Idźcie i oglądajcie jego wszyscy.
9/10
02-06-2014, 19:00
|
You're Next
|
|
Jeśli chodzi o slashery - mamy nowego zwycięzcę. Z ręką na sercu: nigdy dotąd nie widziałem slashera tak angażującego i, powiedzmy, niewymuszonego. Reżyser tak zgrabnie radzi sobie z gatunkiem, jednocześnie nie popadając w głębokie koleiny, że wychodzi - krótko mówiąc - jeden z horrorów wszech czasów. Nie wspominając o tym, że lasia grająca pierwsze skrzypce zapewne stanie się nową kultowczynią tego forum.
![]() A o co w ogóle chodzi? Z grubsza o to, że dom pewnej rodziny jest oblężony przez psycholi w maskach. Owszem - to film, którym chciałoby być Purge. Idźcie i oglądajcie jego wszyscy. 9/10 02-06-2014, 19:00
Powtórzę to co napisałem w krótkiej piłce:
Nie wiem czym trzeba to oglądać żeby stwierdzić, że to jest zabawa konwencją i gra z widzem, ale na pewno nie oczami. Siermiężny, kretyński slasher z okropnym aktorstwem i jeszcze gorszymi dialogami, upstrzony mnóstwem godnych wyłącznie przewracania oczami chwytami. Nie chcę robić z siebie filmowego alfy i omegi, ale i ten twist przewidziałem. To było tak oczywiste, że bardziej się nie dało. 3.4/10 i szkoda zmarnowanej szansy, bo mordercy noszą tu jedne z najciekawszych, najbardziej klimatycznych masek jakie widział gatunek. Plus: 02-06-2014, 19:04
Ja też skopiuję, co gorsza, z seansu pamiętam właśnie tylko maski i dziewczynę, reszta jest rozmyta.
(02-01-2014, 01:53)raven.second napisał(a): You're Next 02-06-2014, 19:07
Jaka zabawa konwencją? W którym miejscu? Ze jest parę luźniejszych momentów i twist? Pfffffrrrut. To klasyczny slasher, ale poprowadzony bezbłędnie - i w tym jego siła.
02-06-2014, 19:08
Odpowiadałem na to, co bredzili recenzenci.
Klasyczne slashery są... klasyczne. Nie mają debilnych twistów. Ten ma ich aż nadto. 02-06-2014, 19:11
Podjarałem się. Już infoanarchizuje. Pytanko: to jest slaszer, wiem, ale czy panna strzela z gunów czy tylko sieka siekierą?
03-06-2014, 22:55
Bez gunów. Szczytem technologicznego zaawansowania jeśli chodzi o narzędzia mordu jest tu mikser.
03-06-2014, 23:13
Muszę jednak przychylić się do zdania Mierzwiaka. Film widziałem dawno, jeszcze w kinie, ale pamiętam, że podobały mi się:
- bohaterka, - maski, - tyle. A to widzieli?No One Lives Jak dla mnie lepsze. I guny są, a i killings nie brakuje. 03-06-2014, 23:29
Oceny wszystkich filmów należących do tego gatunku jakie widziałem, mieszczą się w przedziale 1-5/10, pewnie dlatego kolejnych już nie oglądam.
04-06-2014, 07:07
- Why?
- Why the fuck not? Słusznie! :) Świetny filmik. Sory, paszczak, ale "No One Lives" to mega padaka przy "You're Next" - oglądanie tego drugiego sprawiło mi dużą satysfakcję, a ten pierwszy to była męczarnia (wyłączyłem krótko po tym jak Lee Tergesen przestał w nim gać z przyczyn... zdrowotnych). W każdym razie na pewno jeden z lepszych slasherów, jakie widziałem, a ponieważ w sumie widziałem ich niewiele, to ten będzie prawdopodobnie najlepszy ;) 08-06-2014, 02:41
Luz, obydwa filmy pamiętam już raczej mgliście.
Cytat:W każdym razie na pewno jeden z lepszych slasherów, jakie widziałem, a ponieważ w sumie widziałem ich niewiele, to ten będzie prawdopodobnie najlepszy ;)Lepszy niż Halloween Zombiego? 08-06-2014, 03:05
heh, wiedziałem :) Oczywiście, że nie. "Halloween" Zombiego (1 i 2) zawsze najlepsze.
08-06-2014, 11:57
nie lubię slasherów, bo zazwyczaj są głupie, ale ten.. był mega :) Fabuła niegłupia, twist w porządku (choć łatwy do odgadnięcia - to z kolei zasługa dobrej gry aktorskiej), gore nie wyeksponowane na pierwszy plan, zgony ukazane ostro ale bez przeginania. Protagonistka pozwala sobie kibicować i jest konkretna. Końcówka również zaskakująca i przyjemna do oglądania. Nawet nie przeszkadzała pogadanka, która jest zawieszona w fabule logicznie. Jedynie scena w sypialni z próbą seksu tutaj odstaje od "prawdziwości".
8/10
loading podpis...
21-06-2014, 21:53
Film, który udowadnia, jak durnym gatunkiem jest slasher/horror. Oczywiście widać, że mamy do czynienia z pewną zabawą gatunkiem (jak potem w Gościu), ale to jest po prostu słabe, głupie, złe. A w kwestii fabularnej to chyba najgłupszy twist w dziejach ludzkości. Tak, jest kilka udanych scen, podobała mi się ostatnia scena i powiedzmy, że druga połowa w ogóle jest jako-tako rozrywkowa, a główna bohaterka zjadliwa. Ale to za mało.
5 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 07-01-2015, 23:10
Jedyna głupota (głupota, z którą generalnie Holly nie potrafi sobie poradzić, żeby nie kończyć filmu po 10 minutach) dotyczy braku broni palnej w tym domu. Rozumiem "Azyl" Finchera - w końcu to NYC. Ale tutaj nie ma usprawiedliwienia :)
08-01-2015, 15:46
Tak, to też było głupie :) Ale chodzi mi o wytłumaczenie mordu - normalnie kosmos taki, że bardziej nie można.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 08-01-2015, 18:23 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |