Stały bywalec
Liczba postów: 3,091
Liczba wątków: 8
(29-03-2018, 22:14)emilatata napisał(a): Wczorajszą widziałam - szkoda że do lipca tyle czasu. Choć z drugiej strony może odpoczną i będą w lepszej formie niż ostatnio. I jak będziesz miał jakieś dojście do wywiadu z Anderson (wielu rzeczy się od Ciebie dowiedziałam o 10 i 11 serii - więc stąd założenie że masz :)) to pięknie proszę o link :)
Pewnie że link podam, ale ja poproszę o link do wczorajszego spotkania z fanami o którym wspomniałaś, ok?
A to o którym wspomniałem, że będzie sama to ma być 7, 8 kwietnia i na Belgian Comic Con. Nie wiem o jakim Ty piszesz z wczoraj, bo nawet na jej stronie nic na ten temat nie ma, albo przegapiłem:-)
30-03-2018, 00:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-03-2018, 00:13 przez michax.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,091
Liczba wątków: 8
Jak zawsze świetne podsumowanie sezonów od Collen Evansoon, tym razem 11, i oczywiście z dużą dawką spoilerów:-D
11-04-2018, 23:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2018, 23:50 przez michax.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,091
Liczba wątków: 8
Jeśli kogoś to obchodzi to FOX ogłosiło plany co do Archiwum X i ogólnie plany takie są że serial jest zawieszony, nie planują (na razie) serialu bez Anderson, czyli sytuacja dokładnie taka jakiej się spodziewałem się. No i dobrze, bo to był dobry 11 sezon ( i to nie jest tylko moje zdanie, oczywiście oprócz 1 i 10 odcinka, ale na tym etapie serialu nikt nie ogląda dla UFO i spisków, tylko dla M i S oraz standalonów), który zakończył się tak, że to może być koniec serialu, ale też dobre wyjście do kolejnych serii, jak powstaną, czyli słodko gorzkie zakończenie, przypominające połączenie ostatnich scen 7, 8 i 9 serii. A skoro FOX nie ma planów co do kręcenia serialu bez Anderson czyli tak jak było w przypadku 11 serii to tym razem też wszystko od niej zależy, a to z nią najdłużej trwały negocjacje. Mamy powtórkę tego samego co było po 10 serii, gdy też zapewniała że za żadne skarby nie wróci na 11 sezon, nie chce jej się, to miało być jednorazowe i mówiła tak np. w talkshow Jonathana Rossa zaraz po emisji finału 10 serii, ale też jak już były negocjacje co do 11 serii to też twierdziła, że nie wróci mimo negocjacji w których brała udział. A jak wiadomo namówili ją Carter i David, w końcu się przyjaźnią (plus pewnie kasa od FOX dużo dała do zmiany zdania), ale miałem rację, że w tym przypadku najlepiej nie wierzyć temu co mówią aktorzy i Carter tylko to co mówią ludzie z FOX. Najlepszy przykład to Daniel Craig który ogłosił że odchodzi, ma dość 007, a ja mu nie uwierzyłem, bo najważniejsze w przypadku Bonda jest to co mówi Broccoli.
Więc nie zdziwię się jak może za jakie 2 lata będzie chciał FOX nakręcić 12 sezon to da się namówić aktorka a jak nie da się namówić to nakręcą pewnie reebota, spinoffa czy coś w stylu xf nowe pokolenie, choć już próbowali w 9 serii to zrobić. Ciekawe jest to, że mimo małej oglądalności to nie powiedzieli, że serial skasowany jak w przypadku innych seriali tylko, że na razie nie ma żadnych planów i dla mnie ta sytuacja pokazuje, że FOX potrzebuje tak hitu, że nie tyle przywraca co kilka lat swoje dawne hity, ale też nie kasuje produkcji tylko je zawiesza na jakiś czas. A jak nie mylę się to tak samo słabą oglądalność jak 11 sezon (mimo dobrych opinii fanów, dziennikarzy i krytyków) miał powrót Prison Break, a pracują nad nim podobno, podobnie jak nad kolejnymi 24 godzinami. Więc XF zostało zawieszone nie wiadomo na jak długo.
14-05-2018, 18:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-05-2018, 18:55 przez michax.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,091
Liczba wątków: 8
Dodatki z DVD czyli rozmowa o 11 serii DD i GA oraz to co najlepsze bloopersy z serii 11, są spoilery co do 11 serii. Oczywiście pada pełno przekleństw i żartów na temat seksu czyli tradycja bloopersów z serii 1-10 i filmów zachowana. Choć powiedziałbym że z serii 1-9 bloopersy były jeszcze bardziej niegrzeczne. Tak pół żartem pól serio to się dziwię po tych wszystkich żartach z planu, że jeszcze nikt nikogo z ekipy XF nie oskarżył o molestowanie. Widocznie wszyscy, a przynajmniej Anderson, Duchovny, Pileggi, Carter, zwłaszcza jak przypomni się bloopersy z serii 1-9 i filmów mają podobne poczucie humoru. o które nikt się nie obraża. I tak jak podejrzewałem w paru odcinkach 11 serii jest wiele scen gdy aktorzy wyszli z roli i na ekranie byli DD i GA a nie M i S co mi akurat nie przeszkadzało. Wiele scen co sąw bloopersach to mogłyby sie znaleźć w takich odcinkach jak This, Nothing Lasts Forever czy w "Rm9sbG93ZXJz" gdzie są krótkie sceny w których nie ma M i S tylko są DD i GA. Choć to nie pierwszy taki przypadek, podobnie było w oryginalnym serialu np. w Hollywood AD w kilku scenach aktorka wyszła z roli i to nie była Scully, ale Gillian.
24-07-2018, 19:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-07-2018, 19:19 przez michax.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Box Blu-ray z sezonami 1-9 z kodem rabatowym CM10 za £42,68. (w tym koszt przesyłki)
https://m.zavvi.com/blu-ray/x-files-the-collector-s-set/11181491.html
25-11-2018, 17:46
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-11-2018, 17:46 przez Mierzwiak.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,942
Liczba wątków: 4
Zacząłem od początku oglądać serial, którego byłem wielkim fanem z gnoja. Właśnie wciągnąłem 1 sezon w 3 dni. Krótka piłka: warto oglądać ostatnie 2 sezony?
Enviado desde mi Mi A1 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
09-09-2020, 17:03
PapaBoomer
Liczba postów: 12,983
Liczba wątków: 1
Odcinki niezwiązane z główną linią fabularną są moim zdaniem dobre, niektóre nawet bardzo.
09-09-2020, 17:17
Stały bywalec
Liczba postów: 3,091
Liczba wątków: 8
Nemo, na Amazon Prime oglądasz?
Bo jakiś tydzień temu wrzucili całość (nie licząc Fight the Future, czyli filmu, który leciał po 5 serii oraz drugiego filmu). No i co ważniejsze dali w najlepszej jakości, zremasterowaną wersję. Archiwum X w tej jakości wygląda super (nie popełnili twórcy błędów takich jak twórcy Buffy, gdy zremasterowali serial, który też wrzucili na Amazon Prime razem z XF i innymi serialami). Chętnie bym obejrzał całość piąty raz, bo nie licząc nowych dwóch serii, to sezony klasyczne, czyli 1-9 oraz Fight the Future widziałem ostatni raz przed premierą drugiej ***. Od 2008 roku nie widziałem żadnego klasycznego odcinka, a obejrzeć w super jakości, w HD, pierwszy raz, to dobry pretekst, tylko nie ma kiedy.
10-09-2020, 00:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-09-2020, 00:33 przez michax.)
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,434
Liczba wątków: 29
Niespodzianka. Właśnie się dowiedzialem że tych nowych wyszły 2 sezony.
Myślałem, że skończylo się na tym kilkuodcinkowym wybryku
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
10-09-2020, 03:51
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,434
Liczba wątków: 29
Zacząłem oglądać sezon 11 bo gdzieś w TV leci. Powtórzyłem przy okazji 10. Też był. I biorąc pod uwagę zakończenie 10... Co tam się odpier...? Rozumiem, że będzie to sensownie wyjasnione? Bez spoilerów.
Inna sprawa... Czemu w tych nowych seriach jest tyle głupkowatych odcinków. W starych seriach chyba tak nie było.
I czemu Moulder jest takim smieszkiem?
Ech...
I czemu mamy odcinki, które popychają fabułę do przodu a za chwilę kolejne, które zapominają o tym, co było we wcześniejszym? Tak, wiem, że taki był podział także tych starych ale nie ogarniam... W 1 odcinku para bohaterów jest poza FBI, ucieka przed policją a w następnym... Normalnie prowadzą kolejną sprawę. WTF?
Edit - nie było pytań: cofnalem się o kilka stron ;)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
24-12-2020, 11:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2020, 14:06 przez shamar.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,091
Liczba wątków: 8
shamar, na jakim kanale telewizyjnym leci 11 seria?
Mam znajomego, który oglądał 10 sezon na TVN 7 kilka lat temu i czekał cierpliwie jak pojawi się 11 sezon, ale się chyba nie doczekał. Powiedziałem mu że jest całość na Amazonie, ale wolał dalej czekać, bo chciał oglądać tradycyjnie jak serie 1-9 co tydzień, więc chociaż mu napiszę gdzie leci 11 sezon. Nie będę o 11 sezonie pisał bo o każdym odcinku pisałem jak serial leciał i zdania nie zmieniłem.
A co do tego, czy wyjaśniono, a raczej odkręcono, to co się stało w finale 10 serii, to dostałeś wyjaśnienie w 11x01.
Głupkowate czyli komediowe odcinki? Pewnie już o tym pisałem na forum, najwyżej sie powtórzę, że z kilka lat temu bym się mocno zdziwił, że część widzów i xfanów też nie pamięta tego, że serial poważny to był tylko w 1, 2, 4 i 8 sezonie (w 4 sezonie było poważnie przez wątek choroby Scully, a w ósmym przez wątek porwania Foxa, dziwne byłoby gdyby śmieszkowali sobie twórcy w tych sezonach, jak tak dramatyczne fabuły bohaterom napisali w tych seriach). W 1 sezonie nie było żadnych komediowych odcinków, a pod koniec 2 serii Darin Morgan zrobił czarną komedię o cyrkowcach Humbug, który tak spodobał się wszystkim (ekipa, fani, dziennikarze, krytycy), że w 3 serii było 5 komediowych odcinków (Clyde..., WoC, Syzygy, Jose Chung, Quagmire, z czego Clyde Bruckman's Final Repose dostał nagrodę za scenariusz i rolę Petera Boyle'a). Mogę się mylić ale jestem prawie pewien, że CBFR to jedyny odcinek jaki nagrodzono za scenariusz. Więc jeśli komediowy epizod nagrodzono (choć to mocne uproszczenie bo dla mnie to nie jest komediowy epizod), to zaczęła reszta scenarzystów bawić się formą i treścią serialu coraz bardziej, zwłaszcza Chris Carter i twórca Breaking Bad.
Zresztą Vince Gilligan jest kojarzony po latach głównie z komediowych odcinków. Jego pierwszym epizodem komediowym był Small Potatoes z 4 serii, jedyny w tym sezonie lekki odcinek, w którym główną rolę zagrał Darin Morgan, czyli przekazał pałeczkę Gilliganowi. Stworzył potem Bad Blood uważany przez niektórych za najlepszy w ogóle odcinek, komediowy o wampirach, z dwoma punktami widzenia historii, czy epizod o dżinie z 7 serii, który przypomina mocno w paru miejscach Breaking Bad. Chodzi mi o głównego bohatera odcinka i jego kumpli, rodzinę, którzy zachowują się jak kumple Jessego z BB.
A najlepsze że nie licząc debiutu Gilligana w XF, czyli epizodu z gatunku SF, o cieniu, który zabija , to pierwsze odcinki pisane przez Gilligana to były epizody mroczne, thrillery, o mordercach, psycholach, jak Unruhe, Paper Hearts, więc trochę jak z serialu Milenium do którego nie napisał żadnego odcinka, ale za to zrobił finał MM, który poleciał w sezonie siódmym XF. Właśnie od Small Potatoes z 4 serii Gilligan zaczął eksperymentować z formą i treścią, choć nie tylko komediowe pisał od tej pory. Dla mnie to jest najbardziej różnorodny (i równy) scenarzysta. Od końcówki 4 serii do ostatniego odcinka jaki stworzył nigdy nie było wiadome czy to będzie thriller, komedia, SF, horror, a może jakiś eksperyment jak hołd dla programów w stylu Cops, czyli XCops, czy Drive z Bryanem Cranstonem (archiwowa wersja Speed), czy epizod o Śmierci, Tithonus, i można długo wymieniać. Carter,nie licząc mitologii, to od 5 serii pisał głównie eksperymentalne i komediowe odcinki jak Triangle, How...., Improbable z Burtem Reynoldsem w roli Boga, PMP czarnobiałe.
A najbardziej zaszaleli scenarzyści w 6 i 7 sezonie, w których było odcinków dziwnych, eksperymentalnych, komediowych, lekkich 11 na 22 w 6 sezonie (Triangle, Dreamland I i II, pierwszy 2parter mitologiczny komediowy, How..., Terms of Endearment, Arcadia, Agua Mala, Monday, Milagro - epizod o pisarzu który zakochał się w Scully i stworzył idealnego mordercę, Unnatural, Three of a Kind), a w 7 sezonie dziewięć (Hungry, TGV, Amazing Maleeni, XCops, FPS, all things - obyczajówka, Hollywood AD, Fight Club, Je Souhaite), więc w pierwszym przypadku to połowa sezonu. W 9 sezonie było pięć komediowych odcinków (LotF, SM, Improbable, JtS, SD).
Pamiętam jak w magazynie XF, który wychodził za emisji serialu, w jednym z numerów zebrano opinie dziennikarzy, oceny 6 i 7 serii. Okazało się że każdy odcinek dziwny, eksperymentalny, ale niekoniecznie komediowy, choć też takie, zbierały oceny 1 albo 10. W większości przypadków dziennikarzy i krytyków łączyły w ocenach odcinki klasyczne, czyli standalony i mitologie w stylu 1 serii, czyli mroczne, bez humoru. Takie epizody miały podobne oceny, a te najdziwniejsze, eksperymenty i specyficzne to opinie były skrajne. Zresztą fani się podzielili od 6 serii, że to już nie jest to samo XF co w seriach 1-5 przez to że mrok i ponury klimat zastąpiła jasność i humor w (prawie ) każdym odcinku. W sumie pierwsze 10, 11 odcinków 6 serii gdy M i S nie pracują w Archiwum X to można nazwać - wakacje Foxa i Dany. Za bardzo nie przejmują się tym, że pracy nie mają, bo zajęci są bardziej sobą. 6 i 7 seria to są najbardziej oryginalne i kreatywne seriale.
Jeszcze jedna zmiana nastąpiła, bo jak do finału 5 serii to był serial o prowadzonych sprawach przez agentów , to od 6 serii, a raczej już od pierwszego filmu kinowego, po 5 serii co poleciał, to serial się zmienił w historię relacji M i S, a sprawy jakie prowadzą to był pretekst by pokazać co ich łączy i dzieli. Podobnie jest w 11 sezonie, jest kilka odcinków lekkich, dziwnych, ale mam na myśli przede wszystkim relacje, które są ważniejsze od spraw jakie prowadzą, co najlepiej widać w Plus One i Nothing Last Forever, w których (doskonałe) rozmowy o ich relacjach, przyszłości i przeszłości praktycznie nie łączą się ze sprawami jakie prowadzą. W 11 serii to jeszcze bardziej podkręcili to co wyszło w 6 i 7 serii, czyli sprawy są tylko pretekstem do pokazania relacji M i S.
A wracając do głupiutkich odcinków, to byłbym zaskoczony kilka lat temu, że nie pamiętasz jak dużo tych odcinków było, ale nie jestem od czasu sytuacji z moją mamą. Pewnie nie raz pisałem, że moja mama nie była fanką komediowych epizodów, dziwnych, tylko mrocznych i mitologii, chyba tylko czarnobiały PMP jej się podobał, więc jak w 10 serii dostała odcinek typowy dla Darina Morgana, a potem epizod komediowy o terrorystach i grzybkach to pytała mnie czy więcej takich będzie. Powiedziałem że nie, to odpowiedziała, że dobrze, bo tak samo było w seriach 1-9, czyli 1, 2 odcinki komediowe na 22-25. No i wtedy dotarło do mnie, co zapomniałem, że jak leciała 6 i 7 seria w TVP 2, to prawie co tydzień narzekała , że nie ma ponurych, ciężkich, mrocznych odcinków, horrorów, SF, ani mitologii (w 6 serii były tylko cztery klasyczne mytharcy), a jakieś parodie mitologii jak Dreamland, komedie romantyczne jak Rain King, komedie świąteczne jak How the Ghosts Stole Christmas, komedie małżeńskie jak Arcadia, itd. A ja byłem zachwycony, bo dla mnie nie ma znaczenia czy poważny czy komediowy odcinek, tylko żeby był dobry. A dzięki temu, że serial sie zmienił od 6 serii (choć w ósmej serii z sukcesem powrócił do poważniejszego klimatu), gdy komediowe i dziwne odcinki, które w serii 2, 3 i 5 były co kilka tygodni , a zdominowały serial w 6 i 7 serii, to nie straciło XF nic ze świeżości i oryginalności długo, bo był serial różnorodny.
A jakby przez 11 sezonów był poważny to by formuła się wyczerpała szybciej, a tak co tydzień nie wiedziałem co dostanę, mam na myśli też gatunek. Zresztą najlepiej to widać po Milenium, które poza jednym, dwoma odcinkami komediowymi w serii, to był poważny przez większość trzech sezonów, co widzów zmęczyło (inna sprawa to zmiana showrunnerów co sezon, a nawet w samym sezonie jak było z trzecią serią). Nieważne czy był dobry czy słaby luźny komediowy odcinek, to mamie żaden nie podchodził poza czarno białym PMP (pamiętam jak w czasie emisji na TVP 2 był napis - proszę nie regulować odbiorników).
Sytuacja z mamą pokazała mi, że widzowie nie pamiętają po latach to jaki serial był, ale to co im się podobało. Myślą że to co najlepsze wg nich dominowało w produkcji, a to co się nie podoba, nawet jak było dobre, to wypierają z pamięci, uważają że to tylko drobny fragment całości. Dlatego zapomniała o np. istnieniu 11 odcinków komediowych i dziwnych na 22 w sezonie szóstym. Ja tak miałem z serią 1 i 2 Twin Peaks . Zapamiętałem że ma klimat jak Zagubiona Autostrada, Blue Velvet, a TP okazało się za pierwszej powtórki, że to serial gdzie była parodia oper mydlanych, komedia, a takich typowo lynchowych elementów z jego filmów to było niewiele (co innego 3 sezon).
A co do Muldera że był śmieszkiem to normalne, zwłaszcza w odcinkach Darina Morgana, który uważany jest za najlepszego scenarzystę (ale też nie do każdego trafia jego humor i klimat jego odcinków). A nawet David Duchovny nie raz mówił, że Darin Morgan Muldera nienawidzi przez to jak go pokazuje. Też inni scenarzyści w komediowych odcinkach robili z niego głupka, erotomana (dialog o tym jak umrze, że przez samogwałt w Clyde Bruckmans), nieudacznika, który w normalnym życiu nie poradziłby sobie (Dreamland, czyli Goldberg Variation, w pierwszym ma rodzinę i zupełnie nie radzi sobie, a w drugim próbuje naprawić rury pod zlewem jakiejś babce i zalał całe mieszkanie).
Ciekawe, że Scully to nigdy nie zrobiono śmieszka i głupka. Oczywiście w tym odcinku o potworze, który stał sie z człowiekiem ma jedną scenę, w której Anderson szarżowała, ale tu chodziło o to jak główny bohater wyobraża sobie agentkę FBI po tym jak naoglądał się pornosów, więc gra mocno przerysowanie Anderson w tej jednej scenie, tak jak w filmie który oglądał główny bohater. Więc Scully trafiały się rzadko momenty, gdy mogła się powygłupiać, co innego David, który dostawał całe odcinki. Często sam sobie je pisał.
Pamiętam jak chyba w tym temacie za emisji 10 serii, jak leciał na FOX odcinek Darina Morgana Mulder and Scully Meet the Were-Monster, to któryś ze stałych użytkowników forum był bardzo zdziwiony, że zobaczył komediowy epizod, bo myślał, że XF to zupełnie inny gatunek, głównie horror, sf, thriller.
Zresztą jak są listy najlepszych odcinków, to przecież pierwsze miejsca, poza paroma wyjątkami, jak np. Home okupują epizody właśnie te najdziwniejsze, najbardziej pojechane, komediowe. I nawet spotkaem się z taką krytyką na różnych grupach, forach od paru osób, że chcieli obejrzeć klasyczny dobry standalone lub mitologiczny, więc poszukali listę najlepszych i najważniejszych odcinków, a obejrzeli np. odcinek, w którym Mulder i Scully jadą na plan filmu o sobie, czyli Hollywood A.D., który jest na listach najlepszych odcinków. No i przeżyli spore zdziwienie:)
25-12-2020, 18:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-12-2020, 23:33 przez michax.)
Stały bywalec
Liczba postów: 12,544
Liczba wątków: 29
(25-12-2020, 18:20)michax napisał(a): shamar, na jakim kanale telewizyjnym leci 11 seria?
Na kanale Metro.
25-12-2020, 21:30
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,434
Liczba wątków: 29
(25-12-2020, 18:20)michax napisał(a): Sytuacja z mamą pokazała mi, że widzowie nie pamiętają po latach to jaki serial był, ale to co im się podobało. Myślą że to co najlepsze wg nich dominowało w produkcji, a to co się nie podoba, nawet jak było dobre, to wypierają z pamięci, uważają że to tylko drobny fragment całości. Dlatego zapomniała o np. istnieniu 11 odcinków komediowych i dziwnych na 22 w sezonie szóstym.
Może tak być albo... Efekt Mengele ;)
Ale oglądałem też wybiórczo kilka lat temu jak gdzieś leciało. Na pewno ostatnie sezony bo pamiętam że był Patrick i też jakoś komediowych nie ;)
Co do Twin Peaks też to miałem jak robiłem powtórki kilka lat temu przed 3cia serią. O ile pierwsza jeszcze stała powagą to w drugiej już jest odlot
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
26-12-2020, 04:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2020, 04:22 przez shamar.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,091
Liczba wątków: 8
Akurat sezony z Patrickiem są poważniejsze, zwłaszcza ósmy , w którym nie ma komediowego odcinka, jest ciężko, ponuro i mroczno, przez to co się stało z Mulderem, więc głupio było, gdyby twórcy bawili sie w parodię. Dla mnie to jeden z najlepszych sezonów, obok serii 4, 5, 6 i 7 przez to jak jest inny i bardzo przypomina mi współczesne produkcje, bo dzięki ograniczeniu roli Davida do 12 odcinków z 21 mieli zaplanowaną całość i wyszedł sezon z trzema częściami.
Część pierwsza to docieranie sie i próba zaufania nowego duetu, część druga poszukiwania Foxa, część trzecia - próba zaufania sobie kolejnego nowego (męskiego) duetu i zamykanie roli M i S odcinkach 17-21, a finał to pierwszy raz 2parter kończący sezon, a nie wprowadzający do kolejnej serii , który nie kończy się urwaniem akcji, ale odejściem na emeryturę starego duetu (odjazd kamery na koniec) i przekazaniem pałeczki nowej parze. Ogląda się ósemkę, jako jedyny sezon, w którym widać pomysł na całą historie, rozplanowaną na 21 odcinków, z początkiem, rozwinięciem i zakończeniem, a wyszło to dzięki temu, bo wiedzieli w jakie dni i miesiące będą mieli Davida. Więc pod tym względem jest to dla mnie sezon, który przypomina współczesne seriale. A nie jestem osamotniony w mojej opinii o ósemce, polecam ten artykuł o ósmej serii i o każdym odcinku.
https://them0vieblog.com/2015/12/04/the-x-files-season-8-review/
Mało kiedy mi się zdarza bym zgadzał się dosłownie z każdym zdaniem, a tak jest w przypadku ósemki. Dosłownie Darren napisał słowo w słowo to co ja bym mógł napisać, ale lepiej to ujął. Zresztą teksty nie tylko o XF ale o innych filmach, serialach jakie pisze też są super (tak jak i podcasty).
Ale też polecam recenzje każdego sezonu i odcinka autorstwa Darrena, choć ostrzegam że pisze bardzo długie posty, dłuższe jak ja (jak pierwszy raz natknąłem sie na ten blog to myślałem, że to niemożliwe).
A wracając do ósmej serii to Carter zapowiedział od razu jak FOX zamówił serię, że wracają do korzeni i zero komedii po szaleństwach w 6 i 7 serii. Oprócz mitologicznych odcinków w ósmej serii napisał pierwszą sprawę jaką prowadzili Scully i Doggett i był to pierwszy klasyczny, mroczny standalone jego autorstwa od czasu Unrequited z 4 serii , czyli Patience o batmanie.;-)
Jedyny luźniejszy odcinek ósmej serii to ostatni standalone w tej serii przed finałowym 2parterem, czyli Alone, który nie jest komedią typową dla Archiwum X, ale sympatycznym odcinkiem dzięki dużej ilości nawiązań do serialu, plus pojawiła się w nim agentka FBI Leyla Harrison, a tak naprawdę fan serialu, tak się zachowuje, czyli wszystko wie o każdej sprawie i zadaje trudne pytania, typu jak M i S uciekli z Antarktydy na koniec pierwszego filmu. Leyla Harrison to była znana fanka XF, która zmarła i tak jej oddali twórcy hołd w tym odcinku.
Tak co do ósemki to pamiętam jak scenarzyści na czele z Carterem i Spotnitzem przyznawali w magazynie XF w czasie emisji ósemki, że nie planowali więcej, są zmęczeni, może warto już skończyć, a nawet mówili wprost, że siódemkę, wcześniejszy sezon, jak krecili to nikt z ekipy razem z Chrisem nie wiedział czy serial sie skończy na siódemce czy bedzie dalej, bo zależy od FOX, więc kręcili go jak taki "zawieszony sezon" , który nie wie czy chce być ostatnim czy nie (dla mnie to jest niespotykana sytuacja jednak w poważnej firmie/stacji). Co do tego co mówili o ósemce to bardzo to widać w odcinkach 17-21 ósmej serii, w każdej scenie, że chcieli scenarzyści zakończyć przygodę z XF .
Tajemnicą nie jest że Carter po ósemce odszedł, ale wrócił w ostatniej chwili, bo obiecał Anderson, że będzie tak długo jak ona w serialu, a ona ogłosiła, że nawet jak po dziewiątce serial nie zakończy się to i tak jest ostatni dla niej sezon, więc dogadała się z Chrisem że razem odejdą, ale po emisji pięciu, sześciu odcinków dziewiątki FOX, gdy widownia mocno poleciala w dół i wszyscy jechali po dziewiątce, nawet ci którym ósemka się podobała (a w czasie emisji ósemki widownia była zaskakująco duża jak na tak długi serial), to tym razem stacja Carterowi nie zabroniła kończyć jak powiedział, że może jednak skończmy, bo im już na serialu nie zależało skoro nikt go nie oglądał. Ja mam wiele do zarzucenia Carterowi, ale jednak ta umowa między Foxem a Carterem co do XF jest taka, że tak po prawdzie więcej do gadania ma FOX (teraz to Disney) w kwestii podejmowania decyzji jakichkolwiek o XF, spin-offach w jakiejkolwiek postaci.
W 9 serii już wrócili do komedii bo było gówniane Lord of the Flies napisane przez kumpla Gilligana, Thomasa Schaunza, który obecnie pisze (dobre!) odcinki w Better Call Saul. A w tym epizodzie wystąpił przecież Aaron Paul, czyli Jesse z BB. Jest to odcinek, któremu dałem zero (nigdy żadnemu filmowi i serialowi nie dałem takiej oceny). To dla mnie pamiętny epizod, bo po nim pierwszy raz zastanawiałem się nad rezygnacją z serialu, ale tydzień później ogłosili, że kończą definitywnie XF, więc zostałem z XF na dobre i na złe, bo głupio tak rezygnować kilka odcinków przed końcem serialu :)
Potem powstał Scary Monsters, w którym powróciła xfanka, przepraszam agentka Leyla. Był świetny odcinek Improbable, coś jakby musical, muzyczny, z Burtem Reynoldsem w roli Boga. No i finał Lone Gunmen, Jump the Shark, który jest w klimacie tego spin-offa czyli lekko, łatwo i przyjemnie, poza oczywiście końcówką. No i jeszcze był epizod Sunshine Days Gilligana o facecie, który jest wielkim fanem Brady Bunch, a jednocześnie co sobie wyobrazi to się staje rzeczywistością. Grał go Michael Emerson.
A co do TP to od początku był tam humor, np. metody śledcze Coopera wywoływały uśmiech, czyli rzucanie kamieniami, czy co to było, bo dokładnie już nie pamiętam, albo sceny z Andy i Lucy, które od początku wyglądały jak sitcom.
27-12-2020, 23:48
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2020, 00:27 przez michax.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
@michax
Twoja wiedza w temacie X-Files rozpieprza mózg. Jesteś chodzącą encyklopedią. Szanuję.
28-12-2020, 01:28
Stały bywalec
Liczba postów: 3,091
Liczba wątków: 8
Mental, przyznam Ci się, że tylko o tym serialu, choć wcale dużo nie wiem, a raczej nie wiedziałem sporo faktów, dopóki nie przeczytałem wszystkich recenzji na tym blogu, który zalinkowałem. To znaczy sporo wiedziałem dzięki znajomości fanki, którą poznałem pod koniec lat 90 i kupowała mi miesięcznik XF w Anglii, kupowała też kompedium wiedzy i miałem to szczęście, że miałem dość szybko internet, więc miałem dostęp od emisji 5, 6 serii w Polsce do najlepszej polskiej strony xfiles.rubikon.pl, gdzie Bartosz Węglarczyk (tak, ten sam z Onetu) pisał streszczenia odcinków z USA i swoje opinie, plus informacje, które dowiadywał się w FOXie. Mieszkał wtedy w USA.
Z XF to trochę jak z tabliczką mnożenia i uczeniem się pacierza za dzieciaka na pamięć, czy Pana Tadeusza, do dzisiaj pamiętam i powiem z pamięci całe Litwo Ojczyzno Moja..
Nawet powiem dziś rosyjskie wiersze, których nas uczono w podstawówce, choć szczerze nie wiem co oznaczają, tylko jadę z pamięci, bo uczyłem się ich na pamięć, bez rozumienia co oznaczają:)
Po prostu tyle się czytało recek, newsów, książek (ale nie opowiadań, tylko o kulisach) i gazety poświęconej w całości serialowi, korenspondowałem przez 5 lat z fanką listownie (a to były listy pisane na kartkach A4, pisaliśmy po 8-10 stron przynajmniej raz na miesiąc, pewnie stąd mi zostało długie pisanie), że jakimś cudem sporo faktów mi zostało w pamięci. A z innymi serialami już tak nie miałem, równie mocno uwielbiam Przystanek Alaska, ale za wiele o kulisach serialu nie wiem, bo nie było dostępu do wiedzy, książek. O Twin Peaks trochę wiem, o zamieszaniu za kulisami 2 serii zwłaszcza, ale to wszyscy wiedzą co się wtedy działo, ale nie tyle co o XF.
No i Milenium sporo wiem, ale to dzięki temu blogowi co zalinkowałem się dowiedziałem dlaczego serial sie zmieniał co sezon, jakie dziadostwo panowało na planie 3 serii. A o nowszych serialach, np. klasykach HBO to przyznam, że niewiele wiem, bo nie czytam już o żadnej produkcji o kulisach, nawet jak uwielbiam, np. Rzym, Sopranos, czy innych stacji jak Breaking Bad, itd. Ale też pamięć już nie ta bo sporo zapomniałem, a magazynów XF pozbyłem się, więc jadę z pamięci, a ostatnio coraz gorzej z pamięcią, taki wiek. Ale nawet sobie nie wyobrażam, jakbym o każdym serialu co lubię i cenię czytał tyle co o XFiles i o każdym zostało by mi coś w pamięci, to mózg by mi się chyba zlasował. Byłbym chodzącą wikipedią serialową, której grozi przegrzanie;-)
28-12-2020, 02:03
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-12-2020, 02:26 przez michax.)
Stały bywalec
Liczba postów: 4,942
Liczba wątków: 4
(28-12-2020, 02:03)michax napisał(a): Mental a przyznam Ci, że tylko o tym serialu, choć wcale dużo nie wiem, a raczej nie wiedziałem sporo faktów, dopóki nie przeczytałem wszystkich recenzji na tym blogu, który zalinkowałem. To znaczy sporo wiedziałem dzięki znajomości fanki, którą poznałem pod koniec lat 90 i kupowała mi miesięcznik XF w Anglii, kupowała też kompedium wiedzy i miałem to szczęście, że miałem dość szybko internet, więc miałem dostęp od emisji 5, 6 serii w Polsce do najlepszej polskiej strony xfiles.rubikon.pl, gdzie Bartosz Węglarczyk (tak, ten sam z Onetu) pisał streszczenia odcinków z USA i swoje opinie, plus informacje, które dowiadywał się w FOXie. Mieszkał wtedy w USA.
Z XF to trochę jak z tabliczką mnożenia i uczeniem się pacierza za dzieciaka na pamięc, czy Pana Tadeusza, do dzisiaj pamiętam i powiem z pamięci całe Litwo Ojczyzno Moja,...
Po prostu tyle sie czytało recek, newsów, książek (ale nie opowiadań, tylko o kulisach) i gazet poświęconej w całości serialowi, że jakimś cudem sporo faktów mi zostało w pamięci. A z innymi serialami już tak nie miałem, równie mocno uwielbiam Przystanek Alaska, ale za wiele o kulisach serialu nie wiem, bo nie było dostępu do wiedzy, książek. O Twin Peaks sporo wiem, o zamieszaniu za kulisami 2 serii zwłaszcza, ale to wszyscy wiedzą co się wtedy działo, ale nie tyle co o XF.
No i Milenium sporo wiem, ale to dzięki temu blogowi temu co zalinkowałem się dowiedziałem dlaczego serial sie zmieniał co sezon, jakie dziadostwo panowało na planie 3 serii. A o nowszych serialach, np. klasykach HBO to przyznam, że niewiele wiem, bo nie czytam już o żadnej produkcji o kulisach, nawet jak uwielbiam, np. Rzym, Sopranos, czy innych stacji jak Breaking Bad, itd. Ale też pamięć już nie ta bo sporo zapomniałem, a magazynów XF pozbyłem się, więc jadę z pamięci, a ostatnio coraz gorzej z tą pamięcią, taki wiek. Ale nawet sobie nie wyobrażam, jakbym o każdym serialu co lubię i cenię czytał tyle co co o XFiles i o każdym zostało by mi coś w pamięci, mózg by mi się chyba zlasował.
Mam podobnie z The Sopranos.
Enviado desde mi Mi A1 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
28-12-2020, 02:12
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,434
Liczba wątków: 29
Skończyłem. Podsumowanie: oprócz dosłownie kilku dobrych odcinków - sezony 10, 11 to dno. Wliczając w to odcinki mitologiczne, które byly tak bardzo z dupy i tak wymuszone na "odpier.. się", że brak słów.
Zakończyli te serial marnie
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
15-01-2021, 03:18
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Powtórzyłem sobie wybrane odcinku, które zapamiętałem jako najlepsze z lat dziewięćdziesiątych. Kolejność przypadkowa:
Squeeze
Tooms
Home
Drive
Milagro
Memento Mori
Monday
Tunguska
Terma
X-Cops
Tempus Fugit
Max
Leonard Betts
Werdykt: serial wygląda świetnie i merytorycznie trzyma mega poziom. Zwłaszcza odcinki o UFO oglądało się kapitalnie w kontekście wydarzeń z ostatnich dwóch lat, powrotu Boba Lazara czy dokumentu "Fenomen" Jamesa Foxa. Tyrady Muldera o rządzie i wojsku, którzy ukrywają Prawdę, zyskały sporo na wiarogodności, przynajmniej w moim odbiorze. No i najbardziej dowalony do pieca odcinek - "Home" z 4 sezonu - dalej robi niesamowite wrażenie. Szkoda, że trwa tylko 43 minuty.
15-01-2021, 12:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-01-2021, 13:05 przez Mental.)
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,935
Liczba wątków: 15
Pytanie - czy mogę zacząć oglądać serial od 3 sezonu? Kiedyś próbowałem to powtórzyć ale odbiłem się mocno w połowie 1 sezonu. Spodziewam się, że drugi też może mnie rozczarować.
Albo inaczej - które odcinki z pierwszych dwóch sezonów są warte uwagi?
15-01-2021, 12:54
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-01-2021, 12:55 przez Corn.)
|