Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
ale to wszystko ma już Siedem :) bardzo powolna narracja (doskonale powolna), wizualnie perfekcyjny, zero efektów specjalnych, zero formalnych eksperymentów, fabuła taka, że łeb odpada (Zodiac się chowa)...
powiem więcej: według mnie Zodiac to eksperyment (przynajmniej patrząc z perspektywy dnia dzisiejszego), ryzykowne przedsięwzięcie finansowo-artystyczne. obym się mylił, ale na następny równie zajebisty film poczekamy 20 lat :)
według mnie Fincher osiągnął dojrzałość na planie aliena 3. jego dwie pierwsze produkcje reprezentują poziom niedościgniony, zarówno pod względem merytorycznym, jak i technicznym.
28-06-2007, 12:08
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
W Siedem powolna narracja? Nie zgodzę się. W tym filmie nie ma dłużyzn, czego o Zodiaku powiedzieć nie można. Ale oglądając tego drugiego nie można oprzeć się wrażeniu, że to wszystko jest celowe, te dłużyzny, ciągłe dialogi i ścisłe poleganie na książce i jak najwierniejsze jej oddanie.
Może właśnie dlatego jest uważany za najdojrzalszy? A może dlatego, że jest bardziej anty cool niż wszystko co nakręcił wcześniej i że kompletnie olewa upodobania i przyzwyczajenia widza.
ChGW (Chuj go wie) :)
Aktualnie rządzi: ja
28-06-2007, 16:21
Stały bywalec
Liczba postów: 7,557
Liczba wątków: 50
Mental napisał(a):ale to wszystko ma już Siedem :)
Prawda. Dlatego dla mnie dwa najbardziej dojrzale filmy Finchera to wlasnie Siedem i Zodiak. :)
Siedem jest filmem podkoncowkowym. Zodiak rezygnuje z soczystych zaskoczen. Moze tez o to chodzi?
28-06-2007, 17:06
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
NO WAREZ ALLOWED! - Mod.
ja już ściągam :)
10-07-2007, 16:27
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Ja już mam :)
Aktualnie rządzi: ja
10-07-2007, 21:56
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Zodiac to świetny film. Inny niż Se7en czy Fight Club ale również genialny. Ktoś pisał o anty - coolowości obrazu, nie zgodzę się. Zbyt wiele tu humoru, zbyt wiele dziab dziatowego spojrzenia Graysmith budzącego śmiech i zbyt wiele farsy się przez cały seans przewinęło żebym mógł nazwać ten film anty - cool. On po prostu cool nie jest :). Fincher przez te 158 minut serwuje nam istną emocjonalną huśtawkę, mamy mocne i porażające sceny morderstw, następnie perypetie rysownika, potem znów jakiś kop i znów poszukiwania. Najlepszą sceną filmu jest zdecydowanie rozmowa na antenie (- Co to było Sam? - To mój ból głowy ...). Co do wspomnianej nieefektywności śledztwa i związanego z tym realizmu śledczego, wcale nie czułem się przez Finchera nudzony, zbyt wiele ślepych tropów podczas, których badania z ekranu płynęło zbyt wiele emocji abym poczuł to papierkowo - papierosowe znużenie. Do tworzenia muzyki zaprzęgnięto Davida Shirea, tego samego pana, który stworzył genialny motyw przewodni do The Conversation :), podczas Zodiaca kilkukrotnie słyszymy dźwięki pianina, bardzo podobne do tych które sączyły się w Rozmowie, to właśnie robota Shirea. Mam wrażenie że Fincher sceną z pokojem komiksiarza zawalonym papierami nawiązuje do ostatnich minut arcydzieła Coppoli, podobnie pokazany rozpad człowieka kierowanego obsesją (w The Conversation był to rzecz jasna w miarę zrozumiały impuls wynikły ze strachu o własne życie, ale fakt pozostaje ten sam, Fincher używa tych samych co Francis środków wyrazu do ukazania innego rodzaju .... rozpadu :)).
22-07-2007, 12:29
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Jestem świeżo po projekcji i stwierdzam że David Fincher nigdy mnie nie zawiódł  8/10. Bdb Thriller kryminalny początkowe zbrodnie Zodiacka sa bardzo realistycznie ukazane kiedy z zimna krwą dzga swoje ofiary miodek  . Mało jest takich filmów , które ukazują nieudolność śledztw prowadzonych w tamtych latach polecam wszystkim  . Też wam wpadł w oko ten podejrzany glina na motorku ?? czy tylko ogarnęła mnie paranoja
22-07-2007, 22:25
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Znakomity film.
Pisałem kiedyś że będzie to pewnie knot (słaby trailer, pozytywna opinia Sławińskiej) i nie oczekiwałem specjalnie powalającego filmu, ale Zodiak okazał się filmem rewelacyjnym pod każdym względem.
Konstrukcja fabuły, jak to zwykle bywa w przypadku takich filmów, może trochę drażnić - co jakiś czas podobne wydarzenia, ciągle napisy informujące co i kiedy i oczywiste skoki czasowe, a jednak w ogóle mi to nie przeszkadzało, co więcej, oglądałem film z niesłabnącym zainteresowaniem, a całość mimo tych skoków zachowuje zaskakującą płynność.
Wiem że Zodiaka nie schwytano a sprawa została nierozwiązana, a jednak oglądanie tego całego śledztwa, przesłuchań, tych wszystkich policyjnych bzdetów jest bardzo ekscytujące i wciągające, i za to dla Finchera wielkie brawa.
Jak to u Finchera, film jest też wyśmienity od strony wizualnej. Kolorystyka, zdjęcia, mistrzostwo. Uwielbiam ujęcia z góry, a Fincher pokazał coś kapitalnego. To powolne, klimatyczne ujęcie w którym kamera przyklejona jest do taksówki, niesamowita cisza przed burzą. Muszę też wspomnieć o świetnym, Świetnym, ŚWIETNYM ujęciu w przyspieszonym tempie pokazującym budowę Transamerica Pyramid. trudno o lepszy przykład inteligentnego użycia efektów specjalnych.
Klimat momentami mrozi krew w żyłach. Pierwsze zabójstwo było dla mnie lekkim szokiem, drugie (w świetle dnia) to nie szok, ale prawdziwy, wstrząsający horror. Do tego scena w samochodzie z matką i dzieckiem oraz w piwnicy. Rewelacja. No i przesłuchanie Leigha. Jest w tej scenie coś zabawnego, absurdalnego, i jest napięcie, coś wisi w powietrzu, jakby czuć było że to właśnie on, to Zodiak, że policja ma go podanego na tacy, a jednak nie może nic zrobić. Reżyserski i aktorski majstersztyk.
O aktorstwie poszczególnych aktorów nie ma co pisać, wszyscy zagrali koncertowo. Mark Ruffalo powinien odpuścić sobie komedie romantyczne i grać w poważniejszych filmach.
Do arcydzieła jednak "trochę" temu filmowi brakuje, ale to kawał fascynującego, nieszablonowego kina bardzo ładnie wychodzącego poza hollywoodzkie schematy produkcji o seryjnych zabójcach.
09-09-2007, 17:59
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Yes! Yes! Yes! Paramount zapowiedziało na styczeń 2008 ZODIAC DIRECTOR'S CUT!
http://www.dvdactive.com/news/releases/zodiac4.html
Liczę że wyjdzie i u nas.
18-09-2007, 13:49
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
O kurde, rewelacyjna wiadomość! Dzięki Mierzwiak.
Aktualnie rządzi: ja
18-09-2007, 22:45
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,446
Liczba wątków: 67
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
O M F G!
To jest lepsze niż Ludzkie Dzieci. Nawet mi do głowy podczas seansu nie przyszło (z wyjątkiem beznadziejnej krwi taksówkarza). True force of CGI. O.O
Nie no ludzie. MIAZGA Zodiac musi dostać oskara za efekty. Paczem i nie wierzem. Szok.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-09-2007, 22:52
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 2
muzykę w tym trailerze też idealnie dobrali. krystaliczna perfekcja.
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
18-09-2007, 23:29
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Nic więcej niż wy nie jestem w stanie powiedzieć. Szok. Perfekcja w każdym calu.
Mental patrz i się ucz od mistrzów, niebieski ekran potrafi zdziałać cuda jednak :)
Aktualnie rządzi: ja
18-09-2007, 23:36
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
jestem w szoku. serio. po obejrzeniu klipu znienawidziłem Trasformery jeszcze bardziej. od teraz każdy film, w którym wytropię ingerencje kompa, będzie miał u mnie 0/10:)
i potwierdziło się: efekty najlepsze są wtedy, gdy ich nie widać.
ps: Zodiac kosztował 80 milionów. wiadomo, na co poszła kasa.
ps2: Siedem obyło się bez CGI. smutne to trochę, że teraz nawet samochód trzeba generować na kompie.
18-09-2007, 23:47
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Teoretycznie masz rację, ale zastosowanie CGI w tym przypadku jest usprawiedliwione umiejscowieniem akcji w latach... no różnych, ale nie współcześnie :) naturalnie w niektórych momentach zdecydowanie mogli obyć się bez CGI.
Enyłej - director's cut - jeeaa bejbe!
Ale właściwie jak tak sobie myślę - trochę dziwna ta wersja reżyserska. pamiętam, że przed seansem kumpel pytał mnie "ciekawe czy wypuści wersję reżyserską". odpowiedziałem - "raczej nie, skoro sam ten film montował i pewnie wersja w kinie to już jego wersja". i co, teraz się mam kurde do błędów przyznawać? :)
Aktualnie rządzi: ja
18-09-2007, 23:53
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,446
Liczba wątków: 67
nie wiem tylko po co dir cut? ten film jest jak najbardziej superos w wersji kinowej - chyba, że chodzi o blood, ale co niby więcej mogą w tym temacie dać?
19-09-2007, 00:26
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
oby nic. już ta tryskająca w slo-mo krew taksówkarza to głupota. nie wiem, jaki sens pokazywać takie rzeczy. Scorsese uczy: jeśli strzelasz komuś w łeb w samochodzie, to pokazujesz to na dwa sposoby:
1. strzał, krew na szybie;
2. strzał, cięcie, kamera na zewnątrz, błysk albo krew na szybie.
trzeciego sposobu nie ma. Fincher zachował się tu jak amator. pamiętam, że cholernie się wkurzyłem oglądając to w kinie. na szczęście nikogo nie było w pobliżu :)
19-09-2007, 00:53
Nowy
Liczba postów: 669
Liczba wątków: 2
Mefisto napisał(a):nie wiem tylko po co dir cut? ten film jest jak najbardziej superos w wersji kinowej - chyba, że chodzi o blood, ale co niby więcej mogą w tym temacie dać?
nie sądzę, żeby taki reżyser jak Fincher wypuszczał dc tylko po to, aby podoklejać jeszcze więcej krwistych bryzgów, bo to dobre dla niedojrzałych osobników podniecających się kinem gore
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej
19-09-2007, 10:28
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Podejrzewam, że w dir cut bedzie między innym rozwinięcie wątku z kobietą z dzieckiem. Na to liczę.
W ogóle ile to będzie kurde trwało? :)
Aktualnie rządzi: ja
19-09-2007, 11:10
|