[oddzielony] American Pie - tylko oryginalna obsada
#1
Wczoraj późnym wieczorem trafiłem na pierwszą część na Pulsie (stacja mocno idzie w górę w moim prywatnym rankingu) i wzięło mnie na wspominki. Biorę pod uwagę tylko filmy z oryginalną obsadą. Może zbytnio je gloryfikuję i patrzę na nie przez pryzmat nostalgicznych okularów, ale ciężko mi je ocenić negatywnie.

American Pie - czyli jak to Jim wydymał szarlotkę, Finch wydymał matkę Stiflera, a Pan Levenstein zapisał się w historii kina jako jeden z najbardziej obciachowym, a zarazem wyrozumiałych tatusiów. Przyjemnie ogląda się początek tej całej historii, stres związany z balem maturalnym, presja z zaliczeniem partnerki, itp. Jasne, jest to wszystko przerysowane i naciągnięte, ale bohaterowie są na tyle sympatyczni, że kupuję ich od razu. Pierwszy seans zaliczyłem, kiedy miałem 3-4 lata mniej od bohaterów, więc z niektórymi problemami łatwo mi się utożsamić, a niektóre zwyczajnie rozumiem. Trochę romantyzmu, szczypta dramatu i sporo humoru, który często ociera się o granice dobrego smaku. Do tego przyjemna ścieżka dźwiękowa. To wszystko sprawia, że wracam do tego filmu bardzo chętnie.

7/10

American Pie 2 - czyli jak Jim przykleił sobie rękę do wacka, Stifler zaliczył trójkącik, a Kevin uganiał się za Vicky. Druga część słabsza od pierwszej. Chłopaki są na uniwerku, ale problemy pozostały te same. Jak pociupciać? Konstrukcja identyczna jak w części pierwszej, czyli czekamy na wielką imprezę na której wszystko się może zdarzyć. Humor ten sam, bohaterowie tak samo fajni, ale czegoś zabrakło.

6/10

American Wedding - najsłabsza część. Niepełna obsada, perypetie ślubne Jima i rudej średnio ciekawe, dobrze, że jest Stifler, bo gdyby nie on i scena z truflą (:)) film byłby porażką, a tak można się pośmiać i skrzywić.

4.5/10

American Reunion - moja ulubiona część. Wszyscy są dorośli, mają swoje mniej lub bardziej poukładane życie, ale w głębi są tacy sami. Mają swoje problemy i to, podoba mi się w tej części najbardziej. Bardzo to życiowe i w jakiś sposób przypomina mi własne życie. Idziemy do przodu, dojrzewamy, ale gdzieś w nas jest tęsknota za starym życiem, za przyjaciółmi, za beztroską zabawą. Dawne błahe problemy zostały zastąpione przez życie, które nie zawsze jest różowe. Niektórzy jak Stifler cierpią na syndrom "Piotrusia Pana" i próbują z tym walczyć, inni poddają się nie mając pomysłu co ze sobą zrobić. Są też tacy, którzy żałują decyzji z przeszłości po dziś dzień. Oczywiście wszystko jest podane z humorem, który podobnie jak w pozostałych częściach ociera się momentami o granice dobrego smaku, ale całość jest mimo wszystko doroślejsza. Poza tym świetnie zobaczyć oryginalną obsadę po tylu latach i dostrzec jak się zmienili. Dorastałem z nimi i mam do nich sentyment.

8/10

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  American Ninja Kinomaniak 17 8,200 09-02-2022, 03:54
Ostatni post: shamar
  [oddzielony] Trainspotting (1996-2017) Arahan 0 694 01-02-2017, 06:54
Ostatni post: Arahan
  [oddzielony] Home Alone 1&2 czyli Kevin Arahan 0 517 29-12-2016, 17:35
Ostatni post: Arahan
  American Pie - tylko oryginalna obsada Pelivaron 9 6,401 10-12-2014, 12:35
Ostatni post: Megaloceros_____
  [oddzielony] American Pie - tylko oryginalna obsada Arahan 0 610 09-12-2014, 12:45
Ostatni post: Arahan



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości