![]() |
|
Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Wersja do druku +- Forum KMF - internetowe cwaniaki i snoby filmowe (https://forumkmf.pl) +-- Dział: FILM i wszystko co z nim związane (https://forumkmf.pl/Forum-FILM-i-wszystko-co-z-nim-zwi%C4%85zane--3) +--- Dział: Ogólne dyskusje filmowe (https://forumkmf.pl/Forum-Og%C3%B3lne-dyskusje-filmowe--25) +--- Wątek: Krótka piłka, czyli mini-recenzje (/Thread-Kr%C3%B3tka-pi%C5%82ka-czyli-mini-recenzje--1192) Strony:
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
46
47
48
49
50
51
52
53
54
55
56
57
58
59
60
61
62
63
64
65
66
67
68
69
70
71
72
73
74
75
76
77
78
79
80
81
82
83
84
85
86
87
88
89
90
91
92
93
94
95
96
97
98
99
100
101
102
103
104
105
106
107
108
109
110
111
112
113
114
115
116
117
118
119
120
121
122
123
124
125
126
127
128
129
130
131
132
133
134
135
136
137
138
139
140
141
142
143
144
145
146
147
148
149
150
151
152
153
154
155
156
157
158
159
160
161
162
163
164
165
166
167
168
169
170
171
172
173
174
175
176
177
178
179
180
181
182
183
184
185
186
187
188
189
190
191
192
193
194
195
196
197
198
199
200
201
202
203
204
205
206
207
208
209
210
211
212
213
214
215
216
217
218
219
220
221
222
223
224
225
226
227
228
229
230
231
232
233
234
235
236
237
238
239
240
241
242
243
244
245
246
247
248
249
250
251
252
253
254
255
256
257
258
259
260
261
262
263
264
265
266
267
268
269
270
271
272
273
274
275
276
277
278
279
280
281
282
283
284
285
286
287
288
289
290
291
292
293
294
295
296
297
298
299
300
301
302
303
304
305
306
307
308
309
310
311
312
313
314
315
316
317
318
319
320
321
322
323
324
325
326
327
328
329
330
331
332
333
334
335
336
337
338
339
340
341
342
343
344
345
346
347
348
349
350
351
352
353
354
355
356
357
358
359
360
361
362
363
364
365
366
367
368
369
370
371
372
373
374
375
376
377
378
379
380
381
382
383
384
385
386
387
388
389
390
391
392
393
394
395
396
397
398
399
400
401
402
403
404
405
406
407
408
409
410
411
412
413
414
415
416
417
418
419
420
421
422
423
424
425
426
427
428
429
430
431
432
433
434
435
436
437
438
439
440
441
442
443
444
445
446
447
448
449
450
451
452
453
454
455
456
457
458
459
460
461
462
463
464
465
466
467
468
469
470
471
472
473
474
475
476
477
478
479
480
481
482
483
484
485
486
487
488
489
490
491
492
493
494
495
496
497
498
499
500
501
502
503
504
505
506
507
508
509
510
511
512
513
514
515
516
517
518
519
520
521
522
523
524
525
526
527
528
529
530
531
532
533
534
535
536
537
538
539
540
541
542
543
544
545
546
547
548
549
550
551
552
553
554
555
556
557
558
559
560
561
562
563
564
565
566
567
568
569
570
571
572
573
574
575
576
577
578
579
580
581
582
583
584
585
586
587
588
589
590
591
592
593
594
595
596
597
598
599
600
601
602
603
604
605
606
607
608
609
610
611
612
613
614
615
616
617
618
619
620
621
622
623
624
625
626
627
628
629
630
631
632
633
634
635
636
637
638
639
640
641
642
643
644
645
646
647
648
649
650
651
652
653
654
655
656
657
658
659
660
661
662
663
664
665
666
667
668
669
670
671
672
673
674
675
676
677
678
679
680
681
682
683
684
685
686
687
688
689
690
691
692
693
694
695
696
697
698
699
700
701
702
703
704
705
706
707
708
709
710
711
712
713
714
715
716
717
718
719
720
721
722
|
RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 03-10-2023 Cytat: ta mieszanka powagi ze śmiechem nie do końca funkcjonujeFunkcjonuje, jeśli do filmu się podejdzie jako do czystej rozrywki albo wręcz komiksowego punktu widzenia na temat egzorcystów. Taki Constantine, ale zamiast Keanu jest spasiony Gladiator na skuterku :) Timber Falls (Ofiara spełniona) z 2007 roku to tylko i aż typowy slasher. Para na wycieczce zostaje porwana przez rodzinkę turbokatoli, tyle :) film pełen klisz czy głupotek typowych dla gatunku (jak choćby brak zasięgu telefonicznego, chamskie zakończenie z pojawieniem się ubitego złego zwiastujące sequel, mroczna piwnica pełna narzędzi tortur i płodów w słoikach, popieprzona rodzinka-kult, członek sił porządkowych będący tak naprawdę jednym z szaleńców, malownicze odludzie, banda wieśniaków, wielki mięśniak o zniekształconej twarzy wskutek wypadku itd.) ale ogląda się go bez bólu. Leśne krajobrazy cieszą oko, tortury nie są przesadzone ani wymyślne, tylko proste i zwyczajne, jak biczowanie, przypalanie żelazem, odcinanie palców czy inne tego typu atrakcje... 6/10. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 03-10-2023 A już myślałem, że w tym roku nie bawisz się w maraton (w temat o Archiwum X nie wchodziłem). A że dziś ostatni dzień Oktoberfestu, to oglądam horror od sąsiadów zza Odry: Vampyros Lesbos - z Jesúsa Franco to był obieżyświat. Wpierw kręcił w rodzinnej Hiszpanii, potem tułał się po Francji, i w RFNie nakręcił ileś koprodukcji - w tym właśnie ów tytuł. A większość to nakręcił w języku angielskim (akurat w Vampyros Lesbos to wszyscy szprechają niemczyzną i aktorami dubbingowymi). Z Franco ten wydał mi się najodpowiedniejszy w tegoroczny spooktober. O jaki głupi byłem. Jakby ktoś przelatywał pobieżnie po scenach to można odnieść wrażenie, że ogląda się jakiegoś niemieckiego pornosa. Nawet muzyka też taka pornosowa. Tak poza tym nieźle to się ogląda i seans dość zaskakująco szybko mija. Do muzyki samej w sobie nie ma coś przyczepiać - pasuje ona. Słoneczna Turcja to niecodzienna sceneria do filmu wampirycznego. I nie spodziewałem się tu zaskakująco I co mogę powiedzieć dobrego - to dubbing niemiecki jest dobry, złaszcza głos Soledad Mirandy grającej hrabinę Drakulówną. Ale nie trzeba tego oglądać. Może gdybym miał 15 lat, to pewnie ocena byłaby wyższa. 4/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 04-10-2023 Cytat:A już myślałem, że w tym roku nie bawisz się w maraton (w temat o Archiwum X nie wchodziłem).Bawię się! Po prostu tak wyszło, że podczas powtórki Archiwum wpadł pierwszy pełen metraż, więc od niego zacząłem. A teraz Banshee chapter, czyli Zjawa z zaświatów z 2013: jak ulał pasuje do Muldera i Scully, bo jest tutaj i program MK-Ultra, i rządowe spiski, i śledztwo, i podążanie tropami, i coś czego nie widać, i coś co widać, i narkotyczne jazdy, no do pełni szczęścia brakuje tylko agentów. W skrócie kumpel dziennikarki dorwał DMT, spróbował, potem zniknął, potem jego kumpel też, więc się dziewczyna zaczęła interesować sprawą i jakoś tak poszło, że sama wdepnęła w otchłań... z jednej strony to żenujący miks found footage i tradycyjnego filmu, bo obie te rzeczy się tutaj w ogóle nie kleją i nie łączą, z drugiej zaś to po prostu porządny straszak, który ma kilka naprawdę zacnych momentów. I tak, to bezczelne jump scare, ale działa. W chamski sposób, ale działa! 7/10? RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Melvin27 - 05-10-2023 Infinity Pool (2023) Possessor był spoko filmem ale sam seans nie był dla mnie kompletnie bezbolesny bo nie wszystkie rozwiązania jakie zastosował w nim młody Cronenberg mi się spodobały. Infinity Pool bierze wszystkie te problemy i je jeszcze powiększa, sprawiając że film podobał mi się jeszcze mniej niż Possessor. To wszystko było dla mnie takie zbyt sztuczne, niektóre sceny to tylko takie wtf a i zagrane to to też nie było jakoś nadzwyczajnie dobrze. Zawsze lubiłem filmy starego Cronenberga bo mimo że miały one elementy że tak powiem "artystyczne" to nigdy nie zapominał on o tym żeby te filmy się po prostu dobrze oglądało. Brandon wydaje się natomiast takim reżyserem dla którego film powinien być przede wszystkim dziwny i artystyczny a dopiero potem powinien wciągać widzów. Nie można mieć do niego pretensji o to że chce się realizować w tym kierunku ale to nie są chyba jednak moje klimaty. 4/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 05-10-2023 Pragnę przypomnieć, że niejaki OGPUEE założył parę miesięcy temat dla Hammera. Proszę tam przenieść posta :). (EDIT: załatwione). Po chińskim Upiorze w operze z 1937 roku mój tegoroczny spooktober wraca na ojczysty kontynent i zajmuje się najbardziej przeze mnie oczekiwanym tytułem (zaraz po Pulsie Kurosawy): Trzy kroki w szaleństwo - Federico Fellini i antologia horrorowa = nigdy bym nie przypuszczał, że te dwa człony napiszę obok siebie. Rogera Cormana i jego cyklu adaptacji E.A. Poego w tym roku nie ma, ale Poe jest obecny i tym razem w interpretacji czysto europejskiej. Każda z opowiastek zostałą nakręcona w innym języku. Bardziej to coś w stylu naszych Opowieści niezwykłych - czyli bardziej nadnaturalność i niedopowiedzenie niż straszenie w anglojęzycznych analogiach. Warto pochwalić grę aktorską - Jane Fonda (bardzo piękna w tym filmie) jako okrutna hedonistka, Alain Delon jako zimny sadysta (chyba już kolejny raz gra podwójną rolę) i Terence Stamp jako zblazowany aktorzyna kręcący po taniości western w Rzymie. Bardotki nie poznałem w tej czarnej peruce – serio myślałem, że ona gra tą epizodyczną blondynę. Najbardziej mi utkwił w pamięci segment Vadima - co prawda ubiory wyglądają jak z teatru, a też reżyser niektóre kreacje zrobił pod seksapil Fondy (a w tym filmie to bardzo piękna kobieta), ale klimat robi za 10. Zwłaszcza jak są sceny z koniem (też piękne zwierzę). Środkowy segment Malle'a podobnie robi z historią Wilsona, gdzie niewiadomo co jest prawdą - odczuwalny jest ogromny chłód. Zwłaszcza jak się pojawia tytułowy bohater. Najbardziej deliryczny jest ostatni segment kręcony przez Felliniego. Terence Stamp wygląda jak typowy członek rockowego bandu, jeszcze struty dragami. I mimo, że segment Felliniego jest po włosku, Stamp o dziwo nie jest zdubbingowany i przemawia własnym głosem. Bardzo była creepy ta dziewczynka z piłką, mimo że zero u niej charakteryzacji czy czegoś. Mogę polecić Nortonowi jako ten niecodzienny film grozy (chciałem wcześniej, ale wolałem ujrzeć na własne oczy, by nie rzucać pustych obietnic). 9/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 05-10-2023 Usunięto, przeniesiono :) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Melvin27 - 06-10-2023 Mimic (1997) Wieść gminna niesie że wczesna wersja filmu tak mocno nie podobała się Weinsteinowi że planował nawet zwolnić Del Toro. Mimo że Del Toro utrzymał pozycję to był zmuszony dużo pozmieniać. Za to jego oryginalna wizja podobno mocno różni się od tego co widziałem wczoraj. No i po obejrzeniu filmu mam wielką ochotę obejrzeć wersje reżyserską, bo jestem praktycznie pewny że jest ona lepsza niż wersja kinowa w której niby wszystko gra ale nic nie klei się kupy. Film ma dobrych aktorów, fajne lokacje i miejscami klimat oraz niezły design potwora ale wyszedł z tego tylko średniak. W ogóle nie czułem żadnego napięcia a w drugiej połowie filmu już mi się mocno ziewało. 5/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - raven.second - 06-10-2023 Moja przyjaciółka opętana (2022) to fatalna ekranizacja bardzo sympatycznej książki pod tym samym tytułem. To, co na papierze stanowi o sile, czyli ukazana przyjaźń, jej rozwój i cała strona obyczajowo-młodzieżowa, tak na ekranie jest smętną, nudną bułą, którą w kupie trzyma tylko tytułowa opętana, bo jako jedyna sprawia wrażenie, że chce się jej coś grać (inną rzeczą jest to, że jest jedną z DWÓCH aktorek które mają cokolwiek do roboty). Grupka przyjaciół podczas weekendowego balowania bierze kwas, ma bad tripa, jedna z nich znika w lesie, a jak wraca, jest inna - i tyle. Była szansa na fajne, rozrywkowe kino jadące na nostalgii za latami osiemdziesiątymi, a wyszło... no, nie wiadomo w sumie co. Może gdybym nie czytał książki, to by miał lepsze zdanie, ale nawet wtedy za dużo tu nie ma. Zbyt wiele zmian na gorsze. Albo usunięto kluczowe wątki, albo po prostu zmieniono je na gorsze (urodziny, pies, wszystko związane z narkotykami i alkoholem, problemy w szkole, liściki od wielbiciela, proces, dalszy ciąg w dorosłym życiu, sam egzorcyzm nawet na litość boską), kastrując materiał źródłowy ze wszystkiego co najlepsze, a w zamian rzucając cgi-koszmarka. Jasne, książka nie jest niczym wybitnym, to prościutka bajeczka dla nastolatków (i gdybym miał te -naście lat to byłbym zachwycony), ale czyta się dobrze, nie nudzi, łapie za serce gdy trzeba i tak dalej... no szkoda, szkoda, bo obie przyjaciółki dają radę, zwłaszcza Gretchen przed, w trakcie opętania i tuż po. Gdyby zrobić z tego serial i należycie wszystko rozwinąć byłoby dużo lepiej, bo tak to jest skakanie z wątku na wątek, z jednego motywu do drugiego, raz dwa i już trzeba kończyć. Ech, szkoda. 4/10 to i tak za dużo. ![]() Powyżej gwiazda tegoż filmu. Żal mi jej, bo widać, że chciała, starała się, próbowała, a tak... RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Debryk - 06-10-2023 Gad / Reptile, Netflix 2023 w reżyserii Granta Singera Kryminał. Ktoś morduje młodą kobietę, rusza mozolne śledztwo. Atmosfera gęstnieje. Bardzo dobra reżyseria - coś, co mógłby nakręcić Villeneuve, ale mimo dość oryginalnych zagrań, ciekawych zdjęć i mocnej intrygi czegoś mi w końcówce brakowało. Co jest zaiste mocne w tym filmie to dialogi: na całej długości są one bardzo naturalne. Drugą mocną stroną i zarazem atutem filmu, który odróżnia go od innych jemu podobnych jest to, że reżyser rzuca wiele wątków i nie koniecznie wszystkie się sprawdzają, tak jak to w życiu bywa. Ta życiowość śledztwa fajnie miesza. I do tego jeszcze przelatują gdzieś w tle detale albo nieistotne rzeczy: facet myśli o morderstwie, próbuje rozwiązać zagadkę a tu taka prozaiczna sprawa, jak kran. Takich zabiegów jest kilka i fajnie ubarwiają bohaterów. Jednak te zakończenie, mmm, niekompletne. No i na dodatek jeden wątek, ważny w śledztwie, po prostu znika albo jest niewykorzystany. Tak czy siak z zadowoleniem daję 8/10 i chętnie wrócę, żeby cieszyć oko tymi detalami i nadzwyczaj sprawną reżyserią. Czy tylko mi Del Toro przypomina Brada Pita? RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Kryst_007 - 07-10-2023 Night of the Iguana (1964) John Huston i Tennessee Wiliams łączą siły, więc oczywiście wychodzi z tego kawał przyzwoitego kina. Mimo, że kolejna adaptacja sztuki z jednością lokacji, to nie czuć ducha teatralności, a to zasługa głównie świetnych dialogów i przede wszystkim aktorskiego koncertu. Richard Burton absolutnie bryluje jako znerwicowany eks-duchowny, któremu się współczuje. Nie jest bez winy, ale aż żal patrzeć jak obrywa przez małoletnią nimfomankę, która się do niego sama przystawia. Drugą najlepszą rolę w filmie zalicza Ava Gardner jako będąca jego przeciwieństwem charakterna właścicielka pensjonatu. Niełatwo się domyślić skąd ten jej fenomen. Miała w sobie to rzadko spotykane wówczas "coś". Świetnie, że postawiono na autentyczne meksykańskie plenery, zamiast zbytniego polegania na dekoracjach studia. Nie wiem jednak czy kwestia kopii czy reżyserskiej wizji, ale momentami taśma dziwnie przyspiesza w losowych momentach. Bójka kierowcy busa z tymi dwoma meksykańskimi chłopami to już w ogóle niezły babol. Ani jednego uderzenia, a krew się leje. Mimo zgrzytów to wciąż świetne kino o wartości terapeutycznej. Można sobie puścić, jeśli walczy się z podobnymi lękami co główny bohater. 8/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Snappik - 08-10-2023 The Channel - dwójka braci robi razem z kumplami skok na lokalny bank w Nowym Orleanie. Akcja przebiega idealnie do momentu, gdy trzeba uciec. Po masowej strzelaninie bohaterowie razem z partnerką jednego z nich szukają sposobu, aby wywinąć się stróżom prawa, którzy zamykają miasto i organizują obławę. To taka bieda, C-klasowa miejscami wersja Heat, które z budżetem chyba na poziomie 1-2 milionów dolców nie jest w stanie dowieźć sensownego heist-movie. Ogromny cień kładzie tu przede wszystkim marne aktorstwo oraz do bólu przeciętna, serialowa wręcz realizacja. Mimo wszystko reżyser pozostał uczciwy w stosunku do realiów panujących w mieście, bo wielu złych, których spotykają bracia to przedstawiciele wakandyjskich gangów, rozpuszczających konkurencję w kwasie siarkowym, pożyczonym od Meksykanów (ok). takie uber meh/10
RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 08-10-2023 Po Hiszpanii i Polsce czas na kolejnego Europejczyka w spooktoberze: Angriff der Lederhosenzombies - miesięczny spooktober to jak zwykle okazja do poznania różnych rejonów. Więc pada na Austrię. Mówiąc szczerze, nie wiem czy oglądałem kiedykolwiek austriacki film. Moooże koprodukcję z Niemcami, ale samodzielnej produkcji na pewno nie. Jak możecie się domyśleć po tytule to ten obligatoryjny film oglądany dla beki. Trochę taka austriacka Martwica mózgu - mnóstwo gore, ejtisowa muza, kultowa tyrolska Grażyna, są nawet kolory w stylu Winding Refna. I jak tak myślę, działałoby to jako horror/nie-komediowy film. Jest ładnie nakręcony, efekty specjalne - nie licząc kukłowatego zombie-jelenia - przyzwoite, ZERO CGI i wszystko to analogowa robota. Większość jest dialogów angielskich, bo główny bohater jest Duńczykiem - pewnie jeszcze 30 lat temu byłby zdubbingowany :). Można spokojnie zapuścić jako seans z kumplami, chipsami i piwkiem. 7/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Melvin27 - 09-10-2023 Gothika (2003) Film utraconej szansy - pierwsza połowa była naprawdę spoko i jakby film zachował ten klimat do samego końca to dałbym 8/10 jak nic no ale film się wtedy niestety nie kończy. Nie dość że się nie kończy to mam wrażenie że twórcy nie do końca wiedzieli w którą stronę chcieli iść albo i wiedzieli tylko mi się to nie spodobało więc w sumie na to samo wychodzi. Twist mnie nawet troszkę zaskoczył chociaż było w filmie też parę wtf momentów, szczególnie właśnie w drugiej połowie. Mógł być z tego fajny, klimatyczny horror psychologiczny no ale udało się to tylko tak na 50%. 6/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Rozgdz - 09-10-2023 Jak dla mnie to jest zrobione na wzorze "What Lies Beneath" (2000) Zemeckisa, ostatnio na tych motywach była "Last Night in Soho". Ktoś tam widuje ducha, duch stara się wskazać mordercę a mordercą jest... I, oczywiście, morderca zostaje ukarany. Więc całkiem dobrze wiedzieli gdzie z tym iść, mam wrażenie. Ale faktycznie jakoś pod koniec pojechało banałem. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - OGPUEE - 09-10-2023 Europa da się lubić nadal z spooktoberem i dzisiaj był brytyjski: Dom wampirów - Amicus Productions i jedna z ich horrorowych antologii załapuje się w tym roku. Dokładnie jeden z nielicznych horrorów wyświetlanych w PRL-owskich kinach w tamtym czasie. Zawarte tu cztery historie powstały na kawie opowiadań niejakiego Roberta Blocha (który też pisał scenariusz). Groza i fantazyjnosc idzie coraz bardziej z każdym następnym segmentem. Jak to Amicus czuć, że to tanie, ale dzięki temu więcej stawiają na klimat i wykorzystanie pomysłu, gdyż to w horrorze decyduje. Niekiedy gra aktorska bywa słaba, ale braki aktorskie są zacmione lepszymi kreacjami (jak Cushing i Lee podchodzący nieco od swego emploi). Aktor grający Dominicka bardzo creepy. Z Amicus Productions bardziej podobały mi się ekranizacje EC Comics, ale ten też mogę polecić. 7/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Melvin27 - 10-10-2023 The Skeleton Key/Klucz do koszmaru (2005) Taki w sumie spoko mały horror pg13. Akcja filmu rozgrywa się w Nowym Orleanie i kręci się wokół tematyki voodoo z małą domieszką elementów typowych dla haunted house filmów. Nic specjalnego ale sam film był nieco równiejszy niż Gothika. Mimo to oba są na podobnym, ok, poziomie. 6/10 RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Norton - 11-10-2023 Oliver! Od trzeciej minuty projekcji życzyłem śmierci głównemu bohaterowi; to nie mógł być udany seans. Syneczek jest absolutnie nie do zniesienia ze swoją (pełną) paletą kolorów upośledzenia wymalowanych na twarzy. Kładzie wszystko na łopatki jako protagonista, któremu nie sposób kibicować czy przejmować kolejnymi niedolami. Z czasem na szczęście jest go na ekranie coraz mniej, jakby reżyser w trakcie kręcenia zdał sobie sprawę z fatalnego wyboru obsadowego. Kij z Markiem Lesterem walczącym dość dzielnie z kompletnym brakiem talentu, cała postać Twista leży i kwiczy. Mały potrafi tylko świecić głupim ryjem i uciekać (nie zawsze z powodzeniem); co chwila ładuje się w kłopoty, a z opresji ratują go inni. Nie wiem, jak to wyglądało na kartach powieści Dickensa; nie sądzę wszak, by Karol stworzył tak beznadziejnie nieudolnego bohatera dziecięcęgo. Dramat. Prócz dramatu dostajemy też piosenki, czyli drugi filar gównianej chatki (spoczywaj w pokoju, Johnie Dunsworth) - wszystkie na jedno kopyto, nudne, ubogo zaaranżowane i przede wszystkim dłuuuuuuuuuugie jak wiadomo co wiadomo kogo. W zasadzie każdą możnaby skrócić o kilka minut, bo żadna następna zwrotka nie niosłaby dodatkowej wartości. Skrócić wypadałoby też w sumie cały film, jak i młodego Lestera - o głowę. Jako zakrwawiony quasi-kurczak z ujebanym łbem byłby chociaż nieco zabawny. Postać Fagina ratuje ten kupsztal przed niedostateczną oceną. Oliver! w wyścigu o najważniejszego Oscara pokonał Lwa w zimie (Odyseja Kubricka i Pewnego Razu na Dzikim Zachodzie nie okazały się godne nawet nominacji), a mnie od razu na starcie. Resztę seansu spędziłem na deskach, pobity i zdrętwiały. --- Kojejne horrory w październiku: Pyewacket Raczej ziewam. Doceniam brak straszenia w tani sposób, ganię za oczywistą końcówkę. Trochę szkoda oklepanego finału, przez który całkiem sprawnie kumulowane napięcie ulotniło się bezgłośnie niczym cichacz puszczony w towarzystwie. Z drugiej strony - do tego typu historii nie tak znowu łatwo dopisać satysfakcjonujące, "świeże" zakończenie, więc pewnie kręcę nosem nieco na siłę. Można obejrzeć, ale bez ekstazy. Under The Shadow Tukej z kolei dostałem w twarz kilkoma tanimi dżampskerami (bieda dopadła również ludzi od efektów, bo stworzyli niskobudżetowego "potworka"), ale w żaden sposób nie obrzydziło mi to filmu. Zgroza wynika głównie z traum i obaw bohaterki, będąc przy okazji zgrabnie sprzężoną z polityczno-obyczajowym tłem opowieści. Klimat spoko, straszenie niezłe, seans zadowalający. Warto sprawdzić, tym bardziej mając na uwadze niedostatek horrorów z tej części globu (Iran). RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - al_jarid - 11-10-2023 (11-10-2023, 14:28)Norton napisał(a): Oliver! Pamiętam, że w książce jest podobnie - niby Oliver miał być głównym bohaterem, a tymczasem w drugiej połowie powieść Dickensa woli skupiać się na wszystkich innych postaciach zamiast na nim. RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Kryst_007 - 11-10-2023 Na odtrutkę polecam wersję od Romka Polańskiego. Dużo mroczniejsza i co najważniejsze - dzieci nie są tam głaskane po głowie, zatem będziesz Norton wniebowzięty ;))) RE: Krótka piłka, czyli mini-recenzje - Melvin27 - 12-10-2023 M3GAN (2022) Film straconej szansy bo widać było że twórcy musieli się hamować żeby film zmieścił się w pg13 a jest tutaj parę spoko scen gdzie idealnie by się nadawało iść na całość ale film tylko teasuje a w odpowiednich momentów nic nie pokazuje. Są filmy takie jak Naznaczony czy The Skeleton Key, który niedawno obejrzałem, które nie potrzebują wyższej kategorii wiekowej bo są w nich nawiedzone domy, duchy itd o bardziej polegają na klimacie i atmosferze. Natomiast w filmie takim jak Megan, w którym mamy lalkę terminatora która zaczyna się buntować, kategoria r jest prawie że obowiązkowa i byłaby w stanie wywindować to wszystko do poziomu co najmniej bardzo solidnego. Poza tym jest też kwestia gatunku bo nie nazwał bym tego horrorem, to bardziej taki film sf z elementami komediowymi i oba te elementy są spoko bo część sf była w porządku a i parę razy się nawet zaśmiałem. Można to obejrzeć na luzie ale liczę że sequel dostanie r-ke i pójdzie mocniej w kicz i brutalność. 6/10 |