Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
bo się nie nadaje. ten gość naprawdę nie nadawał się do tej roboty. nie był żadnym twardzielem, starsi zwracali mu uwagę, jak planować zasadzkę (a to jest przecież elementarz!), co rusz zbierał trupy swoich kolegów, zeznania musiał wymuszać torturami, inaczej ciągle stałby w miejscu.
18-07-2009, 01:06
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Solo napisał(a):No to pytam po raz kolejny: o czym?
Może o tym że kończą się czasy chwytania bandytów a zaczyna smród i polityka? Może że Dilinger był ostatnim z jego gatunku? Może o tym że zabił legendę i zamiast zostać zapamiętanym jak dobry policjant, zostanie zapamiętany jako koleś, który zastrzelił jakąś część Ameryki? Jeszcze nie wiem, wróciłem 2 godziny temu z kina.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-07-2009, 01:06
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
Coś w tym jest. Nie wyczułem w nim ŻADNEJ dumy, a w końcu osiągnął swój cel do którego długo dążył, po trupach. Raczej coś w stylu "zrobiłem swoje, dajcie mi spokój, mam dość".
18-07-2009, 01:08
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Solo napisał(a):I tak jak patos w 99% filmów jest żenujący, tak 99% szablonowych zaciekłych gliniarzy jest banalnych. Bale banalny nie jest.
<ok>
o to mi chodziło. nic więcej nie potrzebuję.
inna sprawa: bale to świetny aktor.
18-07-2009, 01:10
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Mental napisał(a):nawiasem, dillinger mówi wtedy agentowi po imieniu "melvin" i w tym momencie purvis się zatrzymuje, kamera dokładnie kadruje jego twarz, jakby chciał się odwrócić i coś odfuknąć. też dziwna scena.
A to nie było tak że Dillinger sugerował że Purvis powinien zmienić zawód? Ten chciał zripostować, po czym rozmyślił się i wyszedł.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-07-2009, 01:10
Mental napisał(a):ten gość naprawdę nie nadawał się do tej roboty. nie był żadnym twardzielem, starsi zwracali mu uwagę, jak planować zasadzkę, co rusz zbierał trupy swoich kolegów, zeznania musiał wymuszać torturami, inaczej ciągle stałby w miejscu.
Możliwe, że po latach doszło do zmęczenia materiału i miał dość. Ale nie zmienia to faktu, że był kawał drania, zdeterminowanego i gotowego na wiele. Możliwe, że schwytanie Dillingera uznał za dzieło swego życia i nie musiał robić czegośwbrew sobie. Ale to tylko domysły, choć prawdopodobne.
Glut napisał(a):Może o tym że kończą się czasy chwytania bandytów a zaczyna smród i polityka?
Ale polityka była na początku i Purvis w niej nie uczestniczył. Potem (w filmie oczywiście) była tylko akcja i zarwane noce na poszukiwania. Polityki w filmie było mało, zwróć uwagę że Hoovera prawie tam nie ma.
Glut napisał(a):Może o tym że zabił legendę i zamiast zostać zapamiętanym jak dobry policjant, zostanie zapamiętany jako koleś, który zastrzelił jakąś część Ameryki?
Kaman, chyba sam w to nie wierzysz? Purvis dorwał/zabił bandziora: groźnego mordercę i bandytę, złodzieja, człowieka z krwią ludzi na rękach. To, że w filmie został wyidealizowany to zasługa Manna, co jest jednym z moich największych zarzutów jakie stawiam PE. Zabił legendę? Legendę zbrodni - każdy w miarę myślący i uczciwy człowiek po tym odetchnąłby z ulgą. Nie rozumuj kategoriami romantycznego filmu, bo w tym temacie to slepy zaułek.
[ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:12 ]
Glut napisał(a):A to nie było tak że Dillinger sugerował że Purvis powinien zmienić zawód? Ten chciał zripostować, po czym rozmyślił się i wyszedł.
To proste - bo wiedział, że tamtemu pozostaje tylko pyskowanie, a Purvis nie był gościem chętnym do kłótni. Wiedział, że to on jest górą i nie potrzebował potwierdzenia do jakiegoś bandziora. Tak to wygląda w filmie.
18-07-2009, 01:11
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Glut napisał(a):A to nie było tak że Dillinger sugerował że Purvis powinien zmienić zawód? Ten chciał się odciąć, po czym rozmyślił się i wyszedł.
glut, strzał w dziesiątkę. jak mogłem to przeoczyć. gdyby bale odpowiedział na zaczepkę, oznaczałoby to, że robotę traktuje jako powalanie, że CHCE pracować. tymczasem milcząc przyznał racje dillingerowi. tak to widzę.
Solo napisał(a):Tak to wygląda w filmie.
nie do końca tak to wygląda.
18-07-2009, 01:12
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Solo, przypominam ci scenę, w której Depp jedzie z lotniska i macha ludziom. Ten koleś to była chodząca legenda. Inna sprawa że
Solo napisał(a):Kaman, chyba sam w to nie wierzysz?
No nie wierzę, tak rzuciłem. : )
Solo napisał(a):Nie rozumuj kategoriami romantycznego filmu, bo w tym temacie to slepy zaułek.
Czemu?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-07-2009, 01:13
Stały bywalec
Liczba postów: 2,545
Liczba wątków: 17
Solo napisał(a):Legendę zbrodni - każdy w miarę myślący i uczciwy człowiek po tym odetchnąłby z ulgą.
w takim razie skąd popularność Dillingera? Przejazd ulicami Chicago i wywiady wyglądały jak wizyta papieża.
18-07-2009, 01:13
Mental napisał(a):tymczasem on milcząc przyznał racje dillingerowi.
Żarty sobie robisz?
Bo chyba nie mówisz tego poważnie...
[ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:14 ]
Bodzioo napisał(a):w takim razie skąd popularność Dillingera? Przejazd ulicami Chicago i wywiady wyglądały jak wizyta papieża.
Mylisz sławę z uznaniem.
Prasa zawsze karmiła się sensacją.
[ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:16 ]
Glut napisał(a):Solo, przypominam ci scenę, w której Depp jedzie z lotniska i macha ludziom. Ten koleś to była chodząca legenda.
U nas Dziad też był. Oczywiście nie na tę skalę, ale wywiady w prasie też udzielał.
Glut napisał(a):Czemu?
Odpowiem pytaniem: jakim cudem jakikolwiek porządny gliniarz mógłby żałować śmierci takiego bandziora?
18-07-2009, 01:14
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Co ma do tego prasa? W oczach przeciętnego Amerykanina Dillinger to był bohater. Zwróć uwagę komu się poświęca uwagę w finale. Fotoreporterzy z racami nad ciałem Dillingera - Purvis odchodzi sam.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-07-2009, 01:16
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Solo napisał(a):Żarty sobie robisz?
Bo chyba nie mówisz tego poważnie...
czemu mam sobie żarty robić? próbuje ustalić, co kierowało purvisem. jak mowie: moim zdaniem, facet się nie nadawał do tej roboty i dillinger wykrzyczał mu to prosto w twarz. to był moment przełomowy. pokpiwające "melvin" i brak reakcji doskonale pokazują, że purvis nie miał jaj do tej roboty. nawet żartem nie odpowiedział na zaczepkę. nic.
18-07-2009, 01:16
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Solo napisał(a):Odpowiem pytaniem: jakim cudem jakikolwiek porządny gliniarz mógłby żałować śmierci takiego bandziora?
Purvis mógł mieć swoje racje, ale wiedział jak zostanie zapamiętany. Dobra, cut the crap, nie wierzę że Purvis łapał doła z tego powodu że zabił najpopularniejszego gangstera Ameryki, ten wątek jest bezsensowny. : )
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-07-2009, 01:19
Mental napisał(a):moim zdaniem, facet się nie nadawał do tej roboty
Co w filmie na to wskazuje?
Mental napisał(a):dillinger wykrzyczał mu to prosto w twarz.
Czy naprawdę bierzesz dosłownie to co mówił wtedy Dillinger?
Dillinger był wściekły, upokorzony, coś jak sławny piosenkarz przyłapany na playbacku. Oto on, król zbrodni nagle został złapany bez ostrzeżenia przez jakiegoś gliniarza. Mówił wiele, próbował prowokować Purvisa, a ten mu powiedział, że wyjdzie stąd tylko na egzekucję. Dobre opanowanie bohatera, który mógłby szczycić się sukcesem, napawać sytuacją, a on nie: patrzył tylko ironicznie na Dillignera i w jego oczach było widać jedno "gadaj zdrów, to ty jesteś po drugiej stronie". Tak to widzę.
[ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:20 ]
Mental napisał(a):że purvis nie miał jaj do tej roboty
Nie wcale - weź proszę zastanów się co wygadujesz, bo przecież widziałeś film. Rany no...
[ Dodano: Sob Lip 18, 2009 01:21 ]
Glut napisał(a):Dobra, cut the crap, nie wierzę że Purvis łapał doła z tego powodu że zabił najpopularniejszego gangstera Ameryki, ten wątek jest bezsensowny. : )
Jeszcze powinien ze wstrętem odrzucić odznakę na chodnik i powiedzieć "wraz z Johnnym umarła jakaś część Ameryki...".
18-07-2009, 01:19
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Solo napisał(a):Dillinger był wściekły, upokorzony
To nieźle to ukrywał. Nieźle musiał również ukrywać swoją wyższość Bale kiedy Depp mu przypomniał umierającego kumpla z hotelu.
Tak w ogóle akcja w hotelu przewróciła mi w dupie, w tym momencie film się "właściwie" zaczął jak dla mnie. Nieziemski kolor miało światło w holu.
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-07-2009, 01:23
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Solo napisał(a):Co w filmie na to wskazuje?
solo, błagam cię. przecież kilka postów temu o tym pisałem.
Solo napisał(a):Dillinger był wściekły, upokorzony, coś jak sławny piosenkarz przyłapany na playbacku.
dillinger był wyluzowany i pewny swego - że za parę dni wyjdzie z paki. i co? i wyszedł. twoja teoria nie trzyma się kupy.
18-07-2009, 01:24
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Czy tylko mnie lekko zniesmaczyła nieco komputerowo wyglądająca jucha wylatująca z twarzy Dillingera w finale?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
18-07-2009, 01:26
Glut napisał(a):To nieźle to ukrywał.
?? Ok, nie wrzeszczał i nie rzucał się na kraty, więc przeoczyłeś, rozumiem.
Glut napisał(a):Nieźle musiał również ukrywać swoją wyższość Bale kiedy Depp mu przypomniał umierającego kumpla z hotelu.
Kłe? Jaką wyższość. Purvis był niskiego wzrostu tak w ogóle.
Ciekawostka - istnieją podejrzenia, że Purvis nie popełnił samobójstwa, a jego śmierć była nieszczęśliwym wypadkiem w trakcie naprawiania pistoletu.
18-07-2009, 01:26
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Glut napisał(a):Czy tylko mnie lekko zniesmaczyła nieco komputerowo wyglądająca jucha wylatująca z twarzy Dillingera w finale?
nie pamiętam tego ujęcia  nie wiem, o czym mówisz
18-07-2009, 01:27
Mental napisał(a):twoja teoria nie trzyma się kupy.

Ech, tobie to za wcześnie nerwy puszczają...
Sęk w tym, że mojej teorii.. nie da się obalić, bo to nie teoria dowodowa, tylko opinia oparta na obserwacji pewnych niuansów.
18-07-2009, 01:29
|