Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Pamiętam o tym dialogu, a zignorowałem go celowo :)
Aha, kolejny babol obalony: Bane mówi "Impossible" na widok płonącego znaku na moście, a nie gdy widzi Batmana podczas bitwy z policją. Chociaż zdaje się że to babol wytknięty tylko na tym forum :)
05-08-2012, 20:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-08-2012, 20:40 przez Mierzwiak.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Aidan Gillen mógl Bane'owi wtedy odpowiedzieć: "Nie mogles po prostu zapytać tylko musiałeś rozpierdolić cały samolot i zabić nie tylko moich ludzi, ale także jednego ze swoich...?" i zrobić fejspalm.
Odnosnie tego, że Batman na końcu TDK mówi Gordonowi, że ten będzie musiał go ścigać. Możliwe, ze byl taki tekst, nie pamietam dokladnie. Skoro tak, to TDK coraz bardziej wygląda jak przypadkowy film, a nie częśc trylogii, bo w trójce prócz śmierci Rachel (która wlasciwie dość szybko przestaje być ważna) nic większego nie wraca do wydarzeń z dwójki. Tego filmu równie dobrze mogloby nie byc. Co jest smutne, bo w kontekscie trylogii Ledger wydaje sie byc zmarnowaną rolą, a Joker postacią.
05-08-2012, 20:41
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Masz trochę racji, a nawet sporo. TDKR jest bardzo silnie związany z Beginsem, z TDKiem prawie w ogóle. Nie zrzucajmy jednak całej "winy" na Nolana. Jestem przekonany, że gdyby Ledger żył, Joker miałby jeszcze sporo do powiedzenia w trzeciej części, nawet jeśli nie byłby głównym złoczyńcą.
05-08-2012, 20:47
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Cytat:Policjanci którzy idą na spotkanie z armią Bane'a mają wyraźnie brudne mundury.
Ale zarostu już nie mają :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
05-08-2012, 20:59
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
http://boxofficemojo.com/movies/?id=batman3.htm
ładny wynik jak na razie. Kolejny Batman w drodze?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
05-08-2012, 22:09
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Danus, rozumiem że TDKR mógł Cię natchnąć do zostania herosem, ale Captain Obvious to akurat kiepski wybór ;)
05-08-2012, 22:24
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Nie sądze. Na pewno teraz już żaden Batman nie powstanie. Nigdy.
05-08-2012, 22:26
Też tak myślę. Temat człowieka nietoperza został wyeksploatowany na maksa ;)
swoją drogą ciekawe kiedy pójdą pierwsze info o nowych filmach z batkiem?
05-08-2012, 22:34
Captain Skullet
Liczba postów: 20,318
Liczba wątków: 128
Cytat:TDKR jest bardzo silnie związany z Beginsem, z TDKiem prawie w ogóle.
Cała sytuacja na początku filmu - czyli niska przestępczość, załamany Wayne siedzący w swojej dziupli i brak Batmana - wszystko to bezpośrednio wynika z wydarzeń z TDK, czyli z działalności Jokera, Batmana i Denta w TDK. Przy wszystkich wadach TDKR ten film jest w tym samym stopniu sequelem BB co TDK i akurat za to spory plus. I brak wzmianki o Jokerze nie stanowi tu najmniejszego nawet problemu, ponieważ zarówno śmierć Rachel jak i szaleństwo Denta - to jego dzieło i o jego dziele się wystarczająco dużo wspomina, nie ma potrzeby przywoływania go z imienia.
05-08-2012, 23:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-08-2012, 23:07 przez Gieferg.)
(05-08-2012, 22:48)Phil napisał(a): Ja mam nadzieję, że dadzą przynajmniej z 5 lat oddechu. Pewnie nie, a przydałoby się nawet z 8 (jak w przypadku B&R i BB).
Też mam taką nadzieję. Wiadomo coś więcej o Lidze Sprawiedliwych? Gdzieś mi się 2015 rok przewinął, a jeżeli DC pójdzie w stronę Marvela to nowy Batman miałby się ukazać przed JL.
05-08-2012, 23:12
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(05-08-2012, 23:05)Gieferg napisał(a): Przy wszystkich wadach TDKR ten film jest w tym samym stopniu sequelem BB co TDK i akurat za to spory plus.
Tak, ale chodzi o to, jakie powstaje wrażenie, a jest ono chyba spowodowane tym, że najważniejszy wątek wywodzący się z TDK - kłamstwo wokół Denta i Batman-morderca - jest potraktowany tak bezpłciowo, że majaczy gdzieś na drugim planie (pomijając akcję z pościgiem policji; przy okazji moment, w którym Batman pojawia się na Batpodzie i wchodzi motyw muzyczny jest orgazmiczny), podczas gdy wątki z Batman Begins ciągle powracają w trakcie całego filmu i są autentycznie ważne dla fabuły i dla niej kluczowe. Tymczasem wraz z przeczytaniem mowy Gordona przez Bane'a wszelkie powiązania z TDK zostają porzucone, no chyba że coś mi umknęło.
05-08-2012, 23:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-08-2012, 23:16 przez Mierzwiak.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(05-08-2012, 23:05)Gieferg napisał(a): Cytat:TDKR jest bardzo silnie związany z Beginsem, z TDKiem prawie w ogóle.
Cała sytuacja na początku filmu - czyli niska przestępczość, załamany Wayne siedzący w swojej dziupli i brak Batmana
Szkoda, że niska przestępczość nie wynika z działalności Batmana. A zalamanie i brak Batmana mógłby się pojawić na początku TDKR, bez większego problemu. Tylko kosmetyka sprawia, że TDK istnieje, w rzeczywistości nie wydaje się tak ważny.
05-08-2012, 23:20
Captain Skullet
Liczba postów: 20,318
Liczba wątków: 128
Cytat:Szkoda, że niska przestępczość nie wynika z działalności Batmana.
Owszem, wynika. Dent swoje sukcesy odniósł tylko dlatego że Batman mu to umożliwił swoją całą działalnością, z naciskiem na sprowadzenie Laua z HongKongu co pociągnęło za sobą uwalenie całej gothamskiej mafii. Gdyby nie Batman, gothamskim mafiozom, jaja by nie odpadły, a Dent najpewniej skończyłby jak jego poprzednik. Dalej - sytuacja w mieście na początku TDKR jest skutkiem końcówki TDK - również pomysł Batmana.
Cytat:Tak, ale chodzi o to, jakie powstaje wrażenie, a jest ono chyba spowodowane tym, że najważniejszy wątek wywodzący się z TDK - kłamstwo wokół Denta i Batman-morderca - jest potraktowany tak bezpłciowo, że majaczy gdzieś na drugim planie
Cóż, to był akurat największy problem TDK i ten smród się ciągnie jeszcze w sequelu. Zastanawiałem się jak też z tego wybrną w trzeciej części i jest dokładnie tak jak myślałem - wpieprzyli się w ślepą uliczkę, z której wyjść w jakiś sensowny sposób już nie potrafili.
Cytat:podczas gdy wątki z Batman Begins ciągle powracają w trakcie całego filmu i są autentycznie ważne dla fabuły i dla niej kluczowe
Wątki? Po prostu mamy replay z ligą cieni, a córa Ra'sa powtarza jego stare triki. Trudno żeby jej wątek się urwał w połowie filmu jak wątek Denta, skoro zrobili z niej głównego (powiedzmy) przeciwnika.
Parę słów o błędach:
http://ohnotheydidnt.livejournal.com/70900499.html
Co do tego błędu z Mirandą. Nie pamiętam jak to dokładnie było ale czy aby nie da się tego jakoś wyjaśnić tym, że skoro Bane ją zabrał to potem przecież mogła robić co chciała i iść gdzie chciała (a zdaje się Gordon ostatnie co o niej wiedział, to to, że Bane ją zabrał). Akurat tego fragmentu za bardzo nie pamiętam (a drugi raz do kina się nie wybieram).
05-08-2012, 23:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2012, 01:04 przez Gieferg.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,283
Liczba wątków: 67
(05-08-2012, 10:49)Mierzwiak napisał(a): military, ale sam przyznasz, że pewne rzeczy tym, że to tylko komiks, usprawiedliwić można. Bo choćbyś nie wiem jak się zapierał i choćby nie wiem jak często Nolan bredził o realizmie, to jest to film na podstawie komiksu i zawiera sporo takowych elementów, na czele z Batmanem, jego pojazdami
Sorry, ale z tym się absolutnie nie zgodzę, a powód jest cholernie prosty. Otóż Nolan w całej trylogii traci tyle czasu na tłumaczenie działania, pochodzenia i urealistyczniania KAŻDEJ części asortymentu Batmana i nadaje właściwie maksymalny realizm jego (i nie tylko jego) wyczynom (ten procent nierzeczywistości co poniektórych to już tzw. 'magia' kina), że jakiekolwiek tłumaczenie tych filmów komiksowością brzmi śmiesznie nawet w ustach dziecka z zespołem Downa. W ogóle mega bzdurą (większą nawet od wszystkich koszmarków w TDKR) jest dla mnie usprawieliwianie wszystkich potknięć reżysera faktem, iż "to film o facecie w kostiumie". No i? To dalej jest człowiek z krwi i kości - i to w dodatku nijak nie wyróżniający się z tłumu (jego pochodzenia i fortuny nie liczę, bo to czynniki zewnętrzne).
Komiks masz w kapitanie USA, który ma niezniszczalną tarczę z wymyślnego materiału, nadsiłę i poluje na człowieka-diabła oraz błękitną kostkę. Albo Spider-man, gdzie mamy nastolatka, który w wyniku ukąszenia przez radioaktywnego pająka zyskuje supermoce i może wytwarzać pajęczynę. Batman to jedynie film o facecie, który przebiera się w fajne ciuszki, ale to nie czyni go komiksowym - prędzej transwestytą. To już bardziej komiksowe jest choćby M:I, gdzie wszystko jest megaumowne i ekipa zawsze wychodzi cało z opresji. Albo nawet i American Psycho, gdzie mniej zamożny Bruce Wayne morduje wszystkich po nocach i nie doczekuje się żadnych konsekwencji słoich działań :)
Pod tym względem więc absolutnie zgodzę się z wojskowym - próby obrony tego dziełka przez fanów to tandeta czystej wody i poziom IQ Forresta Gumpa :)
Tyle w temacie - jakiekolwiek zaprzecznie temu będę zbywał jedynie uśmiechem, bo inaczej nie idzie :)
Cytat:Moja recka wkrótce na KMF :)
Ale liczę, że powiesz coś nowego, bo inaczej sensu za grosz w tym nie widzę :>
06-08-2012, 03:18
Nolan tylko w BB zachowywał pozory realizmu i tłumaczył działanie pewnych rzeczy. Dalsze części to już ukłony w stronę komiksowości (zwłaszcza TDKR) i trzeba być tępym żeby tego nie zauważyć.
Nie ma to jak ultra zniewaga i nazwanie kogoś Downem, albo porównanie do Downa bo przecież myśli inaczej niż ja! Jak on w ogóle śmie! To ja mam rację i klepię to od 15 stron, a Wy gówno wiecie - tak Mefi czytam wszystkie Twoje i wojskowego posty w tym temacie ;)
I żeby nie było - nie bronię filmu bo ma masę głupot, ale mimo tego oglądało mi się go wyśmienicie i życzyłbym sobie żeby wszystkie blockbustery były takie, a nie inne.
06-08-2012, 07:42
Nowy
Liczba postów: 138
Liczba wątków: 0
military napisał(a):Bardzo dobrze, nawet nie próbuj. Bo to przypomina lekarza, który przyjmuje pacjenta po wypadku i zajmuje się zadrapaniem na małym palcu zamiast prętem wbitym prosto w mózg.
Odniosłem się tylko do kwestii, w których sami się ośmieszacie bo dowalacie się o nieistotne pierdoły. Do tego wniosku doszliście widziałem kilka postów niżej i chwała Wam za to:D Na maila mogę wysłac nawet aurio oklaski jeśli dusza pragnie.
Gieferg napisał(a):Odnieś się do problemu motywacji Ligi Cieni; odnieś się do faktu niedetonowania bomby wcześniej lub niedetonowania bomby w momencie gdy pojawia się poważne zagrożenie dla planów Ligi w postaci Batmana i policji, który to problem kładzie właściwie cały film, albo do tego jak głupie ze strony Batmana było obwieszczanie swojego przybycia w sytuacji gdy jego wrogowie trzymają palec na detonatorze. Ale nie, ty (i nie tylko ty zresztą) się będziesz rozpisywał o sposobie rozpalenia tego znaku. WHO. GIVES. A. FUCK.
Jak wyżej. Po co mam się do tego odnosic skoro wiem, że jest to naciągane ale kupuje to ze względu na konwencję filmu. Odpowiedziałem w miejscach, w których wykazujecie się brakiem elementarnej wiedzy z fizyki lub przeoczyliście coś z powodu tylko jednego seansu jak np. z tym lodem w nocy. Jakoś nie widzę abyście Wy skruszeni przyznali tutaj komukolwiek rację kiedy podał rozsądne argumenty. Domagacie się jedynie wyjaśnień tego i owego.
Mierzwiak napisał(a):True. Ale idiotyczne czepialstwo skutkuje idiotycznymi wyjaśnieniami fanbojów. Spadłem z krzesła czytając jak to w minutę Batman rozpostarł na moście dwudziestometrowy kawałek palnego materiału :)
Hehe, w takim razie ja spadłem z wierzowca gdy przeczytałem o benzynie.... Rozumiem, że też wybierasz wersję benzyny. W tym miejscu większym idiotyzmem popisujesz się Ty sam bo najwyraźniej nie masz bladego pojęcia o surowcu, który prawdopodobnie codziennie wlewasz do baku swego auta od kilku ładnych lat. Weź nawet dzisiaj wylej kapkę na pionową powierzchnię stalową i podpal. Zobaczysz empirycznie efekt to może przestaniesz szpanowac ironią i sarkazmem a czegoś się w tym czasie douczysz...
Hide, listen, watch, learn? And when the time is right, strike from the shadow...
06-08-2012, 10:32
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2012, 10:33 przez melchet.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Wreszcie zaczyna robić się zabawnie.
06-08-2012, 10:37
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
(05-08-2012, 23:28)Gieferg napisał(a): Co do tego błędu z Mirandą
Na upartego można powiedzieć, że po spotkaniu z Gordonem Batman tak czy siak mógłby spytać, gdzie jest Miranda, bo mógł pomyśleć, że jako tak ważną osobę gdzieś ją zabrano.
Tylko że w scenariuszu kolejność jest właściwa - najpierw spotkanie Wayne'a z Foxem i Mirandą, a później w trakcie procesu Gordona Bane każe ją do siebie przyprowadzić.
(06-08-2012, 03:18)Mefisto napisał(a): Otóż Nolan w całej trylogii traci tyle czasu na tłumaczenie działania, pochodzenia i urealistyczniania KAŻDEJ części asortymentu Batmana i nadaje właściwie maksymalny realizm jego (i nie tylko jego) wyczynom
No i co z tego że "traci tyle czasu", skoro facet przebierający się za Nietoperza to jest 100% komiks? Nie ma absolutnie najmniejszego znaczenia, ile razy Lucius Fox będzie mówił o kevlarze i materiale sztywniejącym po przepuszczeniu przez niego prąd - Batman był, jest i będzie postacią rodem z komiksu, która w przeciwnym wypadku nie ma racji bytu. Akceptując jego, powinieneś zaakceptować inne elementy batfilmów Nolana. Nie-komiksowy Batman, a raczej "Batman" był w Batman Begins, gdy Wayne odwiedził Gordona bez peleryny i w kominiarce. To było realistyczne i niekomiksowe. Facet w pelerynie, z kompletnym kostiumem, symbolem na piersi i maską z uszami to jest... według Ciebie nie komiks i w ogóle pełny realizm. W kontekście takich rewelacji twoje teksty o IQ Forresta Gumpa i dzieciach z zespołem Downa są niezbyt fortunne.
Cytat:ten procent nierzeczywistości co poniektórych to już tzw. 'magia' kina
Nie, to jest właśnie komiksowość, w komiksie mają też swój rodowód.
Osobną sprawą pozostaje to, które rzeczy w filmach Nolana można wytłumaczyć komiksem. Latanie na pelerynie? Maszyna odparowująca wodę? Akrobacje na Bat-podzie? Latające jebadło? Sonar? Catwoman, jej obcasy i walki z uzbrojonymi, wyszkolonymi gostkami? Itd. itp.? Jak najbardziej.
Głupawy plan Talii? Tysiące policjantów uwięzionych w kanałach bez ani jednego miejsca, z którego mogliby wyjść? Itd. itp? Zdecydowanie nie. Logika scenariusza i historia trzymająca się kupy to coś, czego nie można poświęcać powołując się na komiks.
Cytat:To już bardziej komiksowe jest choćby M:I, gdzie wszystko jest megaumowne
Batmany Nolana nie są umowne?
(06-08-2012, 10:32)melchet napisał(a): Hehe, w takim razie ja spadłem z wierzowca gdy przeczytałem o benzynie.... Rozumiem, że też wybierasz wersję benzyny.
Benzyna to skrót myślowy. Słowo-klucz. Mam gdzieś czym to zrobił, gdybyś tyle trudu, w co wykład na temat materiałów palnych włożył w przeczytanie naszych postów, zauważyłbyś, że mamy problem z tym nie czym Batman to zrobił, ale JAK. Poza tym to naprawdę bzdura, ale skoro już się czepiamy, to wypadałoby wymienić pełną listę rzeczy budzących wątpliwości.
06-08-2012, 11:30
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2012, 11:52 przez Mierzwiak.)
Captain Skullet
Liczba postów: 20,318
Liczba wątków: 128
Cytat:Tylko że w scenariuszu kolejność jest właściwa - najpierw spotkanie Wayne'a z Foxem i Mirandą, a później w trakcie procesu Gordona Bane każe ją do siebie przyprowadzić.
No to faktycznie fail. Ciekawe czy kiedyś to poprawią, czy będę musiał poprawiać sobie sam ;).
06-08-2012, 11:45
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-08-2012, 11:46 przez Gieferg.)
|