The Dark Knight Rises (2012) [temat spoilerowy]
(06-08-2012, 11:30)Mierzwiak napisał(a): Osobną sprawą pozostaje to, które rzeczy w filmach Nolana można wytłumaczyć komiksem. Latanie na pelerynie? Maszyna odparowująca wodę? Akrobacje na Bat-podzie? Latające jebadło? Sonar? Catwoman, jej obcasy i walki z uzbrojonymi, wyszkolonymi gostkami? Itd. itp.? Jak najbardziej.
Mefisto napisał(a):W ogóle mega bzdurą (większą nawet od wszystkich koszmarków w TDKR) jest dla mnie usprawieliwianie wszystkich potknięć reżysera faktem, iż "to film o facecie w kostiumie". No i? To dalej jest człowiek z krwi i kości - i to w dodatku nijak nie wyróżniający się z tłumu (jego pochodzenia i fortuny nie liczę, bo to czynniki zewnętrzne).

Komiks masz w kapitanie USA, który ma niezniszczalną tarczę z wymyślnego materiału, nadsiłę i poluje na człowieka-diabła oraz błękitną kostkę. Albo Spider-man, gdzie mamy nastolatka, który w wyniku ukąszenia przez radioaktywnego pająka zyskuje supermoce i może wytwarzać pajęczynę. Batman to jedynie film o facecie, który przebiera się w fajne ciuszki, ale to nie czyni go komiksowym - prędzej transwestytą.
W jaki sposób pochodzenie z komiksu ma to tłumaczyć? W ogóle, w jaki sposób "komiks" równa się "gość w kostiumie"? To tak, jakby "film" równal się z "policjant z pistoletem i wybuchy". Latające jebadła, akrobacje, magia, sci-fi, itp. to rzeczy, które są starsze niż komiks i nie wywodzą się z komiksu. Nawet przebierańcy walczący ze złem (bądź też antybohaterowie działający głównie na własną korzyść, ale szkodę złych) to tez nie "wymysł komiksu". To, że w historii masz postać w przebraniu czy z supermocami to nie powodu na przymykanie oko na głupoty. Nota bene, obcasy Catwoman to straszna głupota.

Odpowiedz
Crov, czy ja piszę nie po polsku? Masz film o Batmanie na podstawie komiksu o Batmanie. Większość rzeczy w nim POCHODZI WPROST Z KOMIKSU. Jak więc inaczej mam je tłumaczyć? Avengersi i wszystko co w nich niemożliwe, nierealistyczne i niewywodzące się z naszego świata to pewnie też nie komiks, tylko mefistowska magia kina.

Poza tym gdybyś zacytował następny akapit mojej wypowiedzi, miałbyś odpowiedź na swoje przymykanie oczu na głupoty.

Odpowiedz
Ty piszesz o gadżetach, Mefisto pisze o błedach/potknięcia, a rozmawiacie ze sobą. Odnoszę sie do was obu.

MEFISTO: "jakiekolwiek tłumaczenie tych filmów komiksowością brzmi śmiesznie nawet w ustach dziecka z zespołem Downa. W ogóle mega bzdurą (większą nawet od wszystkich koszmarków w TDKR) jest dla mnie usprawieliwianie wszystkich potknięć reżysera faktem, iż "to film o facecie w kostiumie".

MIERZWIAK: No i co z tego że "traci tyle czasu", skoro facet przebierający się za Nietoperza to jest 100% komiks? (...) Batman był, jest i będzie postacią rodem z komiksu, która w przeciwnym wypadku nie ma racji bytu. (...) Nie-komiksowy Batman, a raczej "Batman" był w Batman Begins, gdy Wayne odwiedził Gordona bez peleryny i w kominiarce. To było realistyczne i niekomiksowe. Facet w pelerynie, z kompletnym kostiumem, symbolem na piersi i maską z uszami to jest... według Ciebie nie komiks i w ogóle pełny realizm."

Więc odnoszę się również do tego. Więc inaczej: dlaczego "komiks" równa się "gość w kostiumie" równa się "nie-realizm"? ;) Nierealistyczne gadżety też muszą mieć jakieś uzasadnienie - choćby magiczne (vide cosmic cube w "Captainie America"). Chyba, że lecimy w konwencje bajkowopastiszową, jak Burton.

Odpowiedz
Helloł! Przecież Mefisto odniósł się w pierwszej kolejności do asortymentu Batmana pisząc że urealnienie go wyklucza używanie w stosunku do filmu argumentu "komiks", ergo Batman (jako postać) Burtona czy Schumachera to komiks, a Nolana nie, bo były dialogi o kevlarze. Facepalm!

Tyle w temacie - jakiekolwiek zaprzeczanie temu że Batman jest postacią komiksową, jak i cała masa innych rzeczy w filmach Nolana będę zbywał jedynie uśmiechem, bo inaczej nie idzie :)


Odpowiedz
Miedzy Waszymi wódkami i zakąskami na chwilę wtrącę się ja. Przy drugim seansie film dla mnie podskoczył z niemal pełnej satysfakcji do superpełnej satysfakcji. Mogę sobie być filmoznawcą z dyplomem, ale przy powtórnym oglądaniu końcówka spuściła mi taki łomot dreszczomatem, że wszystkie włoski na rękach podniosły się, a oko jakby zaszkliło...

Cóż, kupuję wizję Nolana i nic na to nie poradzę. Świetne zakończenie wspaniałej trylogii.

Odpowiedz
Cytat:do superpełnej satysfakcji

Kogo by tam obchodziło, że scenariusz dziurawy jak sito, sceny nie w tej co trzeba kolejności, Batmana prawie nie ma w filmie o Batmanie i absurd goni absurd :)

Odpowiedz
Oczywiście według Gieferga każdy musi odebrać film tak jak on, no bo jak inaczej?! :)

(06-08-2012, 13:06)Gieferg napisał(a): Kogo by tam obchodziło, że scenariusz dziurawy jak sito (...) absurd goni absurd :)
No popatrz, to zupełnie tak jak w TDKu, w którym - cytuję - nic Ci nie przeszkadza :P

Odpowiedz
Jest tu pewna niekonskewencja, czepiać się dziur scenariuszowych w TDKR i jednocześnie kompletnie ignorować równie głupie dziury w poprzednim filmie o nietoperzu.
Jednak mi osobiście lepiej się oglądało nowego batmana mimo ewidentnych bzdur i głupot. Może to dzięki rozmachowi i pewnej epickości? A może tylko dzięki postaciom Bane'a i Catwoman?


Odpowiedz
Cytat:Jest tu pewna niekonskewencja, czepiać się dziur scenariuszowych w TDKR i jednocześnie kompletnie ignorować równie głupie dziury w poprzednim filmie o nietoperzu.

TDK - masa emocji, wciągająca historia, fajni bohaterowie - wybaczam inne błędy.
TDKR - zero emocji, usypiająca historia, masa kiepsko poprowadzonych postaci - bez przebaczenia.

Odpowiedz
(06-08-2012, 14:22)military napisał(a): TDKR - zero emocji, usypiająca historia, masa kiepsko poprowadzonych postaci - bez przebaczenia.
TDKR - masa emocji, wciągająca historia, fajni bohaterowie - wybaczam inne błędy.

Będziemy się kłócić o to odczucia którego z nas są słuszne? :)


Odpowiedz
Cytat:zero emocji, usypiająca historia, masa kiepsko poprowadzonych postaci

Dziwne. Zupełnie jakbym opisywał TDK :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Hitch, też masz cały czas wrażenie, że tę dyskusję powinno się skopiować do wątku o TDK? :)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Bez dwóch zdań :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Mierzwiak, nie napisałem tego, żeby się kłócić. Wyjaśniałem przedmówcy, że lubienie TDK i nielubienie TDKR to nie hipokryzja. Są powody, żeby było tak, a nie inaczej.:)

Odpowiedz
Podałeś powody subiektywne, a mogłeś skupić się na obiektywnych, takich jak dziury scenariuszowe i nielogiczności, tyko wtedy nie pasowałoby to do Twojej tezy o wyższości TDK nad TDKR :)

Odpowiedz
Dude, proszę, nie mów o obiektywności przy ocenie filmów. Nie ty.:)

Odpowiedz
military, a w którym to miejscu napisałem coś o obiektywnym ocenianiu? (sic!)

To Gieferg powołał się na obiektywny czynnik w postaci luk i nielogiczności scenariusza. To nie jest nuda czy brak emocji, to jest coś, co da się udowodnić lub obalić, więc jeśli zarzucasz to jednemu filmowi, a drugiemu nie, chociaż charakteryzuje się tym samym...

I tak dochodzimy do "Mimo wad film mi się kurewsko podoba", co zdaje się dla niektórych jest niepojęte mimo, że sami prezentują dokładnie to samo podejście. A może tylko tak mi się wydaje i Gieferg chce nam powiedzieć, że scenariusz TDK nie ma nic wspólnego z serem szwajcarskim :)

Odpowiedz


Cytat:Jest tu pewna niekonskewencja, czepiać się dziur scenariuszowych w TDKR i jednocześnie kompletnie ignorować równie głupie dziury w poprzednim filmie o nietoperzu.

Jakich "równie głupich dziur"? W TDK przeszkadza mi tylko durnowaty motyw z końcówki. Poza nim nie ma tam nic co by mozna było porównać z głupotami z TDKR.

Odpowiedz
(06-08-2012, 15:33)Gieferg napisał(a): W TDK przeszkadza mi tylko
"W TDKR przeszkadza mi tylko" - pamiętajcie o tym argumencie jeśli Gieferg znowu wyskoczy z wodą święconą i postanowi wypędzić z was sympatię do TDKR powołując się na luki w scenariuszu i wpadki montażowe (mimo, że jest tylko jedna).

Cytat:Poza nim nie ma tam nic co by mozna było porównać z głupotami z TDKR
[Obrazek: tumblr_m6d1ne9QXv1qzcjz0.gif]


Odpowiedz
(06-08-2012, 07:42)Arahan napisał(a): Nolan tylko w BB zachowywał pozory realizmu i tłumaczył działanie pewnych rzeczy.

[Obrazek: 121_1.png]

tłumaczył działanie wszystkich rzeczy, urealistyczniał dosłownie wszystko - w tym momencie to już przestaje być więc film 'umowny'

Cytat:Nie ma to jak ultra zniewaga i nazwanie kogoś Downem, albo porównanie do Downa bo przecież myśli inaczej niż ja!

Chyba musisz iść na kurs czytania ze zrozumieniem, bo ani nikogo wprost nie nazwałem Downem, ani nie porównałem do Downa. Napisałem, że NAWET W USTACH DZIECKA Z ZESPOŁEM DOWNA takie deklaracje brzmią śmiesznie - a to stwierdzenie jedynie sugeruje, że co poniektórzy tutaj zaniżają swój poziom intelektualny dziwnymi deklaracjami bez pokrycia (przy okazji wyśmiewając jakiekolwiek rzetelne argumenty, bo tak).
Za to Ty z mostu nazywasz mnie tępym. Ale jak znam życie ostrzeżenie ponownie dostanę ja, bo tak. Jesteście kurwa zajebiści wszyscy :D

Cytat:Jak on w ogóle śmie! To ja mam rację i klepię to od 15 stron, a Wy gówno wiecie - tak Mefi czytam wszystkie Twoje i wojskowego posty w tym temacie ;)

Hmm, więc teraz nazywasz mnie pysznym i tonącym w swojej nieprzepastnej wiedzy, tylko dlatego, że parę stron wcześniej (bo skoro czytasz temat, to powinieneś wiedzieć, że przestałem się udzielać jakiś czas temu, kiedy dyskusja zeszła na problemy typu 'malowanie przez Gacka znaku na moście') argumentowałem największe w moim mniemaniu błędy i wpadki filmu? Gratuluję. Wiesz, ja nawet jestem gotów opłacić Ci ten kurs czytania ze zrozumieniem - tak będzie lepiej dla wszystkich.

(06-08-2012, 11:30)Mierzwiak napisał(a): No i co z tego że "traci tyle czasu", skoro facet przebierający się za Nietoperza to jest 100% komiks?

Jak to co z tego? To, że traci ten czas - poświęca jebaną połowę filmu, żeby to wszystko maksymalnie urelistycznić, podczas gdy mógł to zlać albo zrobić tak, jak Cameron w Avatarze, czyli skorzystać z unobtainium, tudzież innego wygodnego wytłumaczonka. Ale nie, on traci ten czas nie bez kozery. Ty to po prostu zlewasz, bo to wygodny argument, byleby tylko udowodnić, że to komiks. Poza tym ośmieszasz się używając wciąż tego samego argumentu z dupy, czyli "koleś się przebiera, więc to komiks".

Patrz:
[Obrazek: 20120512-soldier.jpg]

on też jest przebrany, więc pewnie pochodzi z komiksu, a jego życie to czysty fun, nie? I tylko mi nie mów, że się ośmieszam wlepiając tu zdjęcie żołnierza, bo kostium Batmana ma takie samo zastosowanie + wygląd by (cytuję film) "przerażać wrogów" (jak i pokonać własny strach).

Cytat:Batman był, jest i będzie postacią rodem z komiksu, która w przeciwnym wypadku nie ma racji bytu.

Postać rodem z komiksu wcale nie równa się komiks per se. Mam naprawdę znowu przywołać Drogę do zatracenia lub inne tytuły? Serio, serio, SERIO?

Cytat:Akceptując jego, powinieneś zaakceptować inne elementy batfilmów Nolana.

I wszystkie te elementy reżyser robi na mega poważnie, realistycznie, więc chyba coś jest na rzeczy.

Cytat:To było realistyczne i niekomiksowe. Facet w pelerynie, z kompletnym kostiumem, symbolem na piersi i maską z uszami to jest... według Ciebie nie komiks i w ogóle pełny realizm.

Jeśli jest tak pokazany, to jak najbardziej. Już tłumaczyłem dlaczego, ale zapomniałem, że Ty też powinieneś udać się na kurs z Arahanem. Dostaniecie zniżkę grupową, więc nie jest źle.

Cytat:Nie, to jest właśnie komiksowość, w komiksie mają też swój rodowód.

Jasne, więc Die Hard, pierwszy Rambo (bo drugi i trzeci jak najbardziej) czy nawet pieprzone Heat i oscarowe klasyki, w których także znajdziesz momenty umowne, typowe dla KINA, to komiksowość. Say no more, OWNED.

Cytat:Osobną sprawą pozostaje to, które rzeczy w filmach Nolana można wytłumaczyć komiksem.

Z twoim podejściem nawet napisy końcowe możesz.

Cytat:Catwoman, jej obcasy i walki z uzbrojonymi, wyszkolonymi gostkami? Itd. itp.? Jak najbardziej.

Jak na ironię w TDKR to nawet nie jest Catwoman, a Selina Kyle, która jedynie przywdziewa latekst do napadów, a jej "uszka" to zwykłe oczko dla fanów, co chyba też o czymś świadczy.

Cytat:Zdecydowanie nie. Logika scenariusza i historia trzymająca się kupy to coś, czego nie można poświęcać powołując się na komiks.

Ojeje, dlaczego to nie? Co się stało? Aaaa, zapomniałem, dopisujesz sobie komiks tam, gdzie Ci wygodnie, no tak :D Wybacz, ale jesteś śmieszny próbując z jednej strony ratować wizję Nolana komiksowością, a z drugiej czepiając się jego umownych spraw. Tak Mierzwiak, to już jest choroba. Może zostań przy plakatach jednak?

Cytat:Batmany Nolana nie są umowne?

Naprawdę stary, idź jednak na ten kurs, bo nie rozumiesz najprostrzych zdań.
Chodziło mi o to, że w M:I, choć mamy normalnych ludzi i NASZ świat (bo u Nolana przynajmniej miasto jest wymyślone - kij z tym, że przepiękne ujęcia NY i Chicago rujnują zamysł) to wszystko dzieje się BO TAK i nie potrzebuje rozkminy - wszystko jest lekko przerysowane i nierealistyczne, bo taka jest konwencja całości. W Batmanie wszystko jest megarealistyczne i o jakiejkolwiek umowności trudno mówić. Ostatni raz to piszę - potem możesz sam uderzyć się w twarz, może poskutkuje.

(06-08-2012, 12:04)Crov napisał(a): Mefisto pisze o błedach/potknięcia, a rozmawiacie ze sobą.

Nie, ja piszę o wszystkim w świecie Nolana - świecie wykreowanym tak, iż jest nie do odróżnienia od tego za oknem.

Cytat:Więc inaczej: dlaczego "komiks" równa się "gość w kostiumie" równa się "nie-realizm"?

Spytaj obrońców Nolana.

Cytat:Nierealistyczne gadżety też muszą mieć jakieś uzasadnienie - choćby magiczne (vide cosmic cube w "Captainie America"). Chyba, że lecimy w konwencje bajkowopastiszową, jak Burton.

Nie muszą - nie jest to ani zasada, ani wymóg. W przytoczonym przez Ciebie przykładzie jest to zresztą wytłumaczone na typowo komiksowej zasadzie, czyli umowną rzecz tłumaczymy umowną teorią, której ani sposób sprawdzić, ani nie ma ona tak na dobrą sprawę znaczenia - ważne, co by nie kłóciła się z resztą przedstawionego universum. Podobnie jest w ostatnim Spiderze, gdzie reżyser też idzie w realizm, ale jest on umowny i kiedy Petera gryzie pająk, a ten następnie staje się super sprawny, silny i produkuje własną sieć, to widz nie zastanawia się jak, co, dlaczego, a reżyser nie traci zbędnie czasu na tłumaczenia tego biotechnologią. U Nolana jest wręcz przeciwnie (bo już nie wspominam o tym, że Bruce Wayne nie ma nadmocy, etc.).

(06-08-2012, 11:55)Mierzwiak napisał(a): Masz film o Batmanie na podstawie komiksu o Batmanie. Większość rzeczy w nim POCHODZI WPROST Z KOMIKSU. Jak więc inaczej mam je tłumaczyć?

A Ty dalej z tym 'film na podstawie komiksu'. Proponuję, żebyś sprawdził na wikipedii co oznacza "na podstawie" może wtedy coś Ci się rozjaśni, bo na razie ja pukam, a nikt nie otwiera. I bardzo chciałbym, żebyś wymienił te rzeczy wprost z komiksu. Batmobil? Wytłumaczone, że to wojskowy projekt - nie zdziwiłbym się, gdyby faktycznie taki istniał w rzeczywistości. A może strój Batmana? Zaraz, mamy przecież cały montaż scen, w których widzimy skąd pochodzą jego poszczególne elementy i jak powstaje - i patrz: znowu zero w tym komiksu. Nie masz więc tłumaczyć tych rzeczy, bo Nolan tłumaczy je Tobie. Czaisz jeszcze, czy nie?

Cytat:Avengersi i wszystko co w nich niemożliwe, nierealistyczne i niewywodzące się z naszego świata to pewnie też nie komiks, tylko mefistowska magia kina.

Faktycznie, porównując do siebie film o CZŁOWIEKU Z KRWI I KOŚCI, który wszystko osiągnął ciężkim treningiem, pieniędzmi i koneksjami oraz pracą i uczeniem się na błędach z jebanym blockbusterem o bandzie osób z NADNATURALNYMI ZDOLNOŚCIAMI, z których jeden jest BOGIEM, drugi ZIELONYM STWOREM i wszyscy walczą z KOSMITAMI Z INNEGO WYMIARU udowadniasz, jak bardzo się mylę i nie potrafię rozpoznać konwencji. Brawo. Otrzymujesz nagrodę za największą bzdurę kiedykolwiek napisaną na forum, największy brak argumentów, nieudaną próbę ośmieszenia "przeciwnika" i w ogóle za całokształt twórczości.

[Obrazek: images?q=tbn:ANd9GcQUPCLm2ks9Ba0suCO5g82...G7uuJKltxw]

Z mojej strony EOT, bo dalsza dyskusja z Wami jest więcej, jak bezcelowa.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Spider-Man (temat ogólny) Pelivaron 29 1,521 19-05-2026, 21:14
Ostatni post: Paszczak
  Asterix (temat ogólny) Maik 115 28,068 25-04-2026, 11:29
Ostatni post: OGPUEE
  300 (temat ogólny) desjudi 482 137,914 01-03-2026, 00:54
Ostatni post: shamar
  Addams Family (temat ogólny) Maik 85 13,913 11-09-2025, 22:57
Ostatni post: slepy51
  The Dark Knight (2008) [wątek spoilerowy] military 945 197,113 31-08-2025, 12:34
Ostatni post: Krismeister
  Superman (temat ogólny) Ted 10 1,575 29-07-2025, 13:58
Ostatni post: shamar
  Judge Dredd (temat ogólny) military 1,176 229,458 20-07-2025, 20:54
Ostatni post: samuuel
  Batman (temat ogólny) Mental 1,341 255,448 17-07-2025, 09:13
Ostatni post: shamar
  Fantastic Four (temat ogólny) Anonymous 421 117,099 15-07-2025, 00:26
Ostatni post: Żółte Krzesło
  Hellboy (temat ogólny) Danus 245 49,200 01-11-2024, 20:26
Ostatni post: marsgrey21



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości